RYWALIZACJA FUNKCJI – PROGRAMOWANIE

Dzisiaj odbyłam rozmowę o projekcie z koleżanką. Ile osób tyle rożnych rozmów o ESLN.

Monika to inteligentna osoba, menedżerka. [Poznałam ją przypadkiem niedawno]. Pierwszy raz słyszała o człowieku-jako funkcji, replikacji i technologicznym postrzeganiu siebie samego – myślę sobie, że jednak daleko jesteście od świata jaki rządzi coraz agresywniej, nawet ci w laboratoriach…

A jest to nowa percepcja, potrzebna w „wyścigu zbrojeń” obecnych czasów ery sterowania zbiorowego, dzięki sieciom, sprzętom, A.I. i programom.
Oczywiście przestawienie się na człowieka technologicznego, kwant, produkt ziemski, przetwarzacz i nosiciel informacji – szokuje, dlatego przechodzicie proces w ESLN, ale jest logiczne i co najważniejsze: tak postrzega nas nowa gospodarka, tak powstają nowe narzędzia i zarządzanie ludźmi poprzez aplikacje w smartfonach, poprzez dane jakie wpisujemy w chmury i inne narzędzia jakie określa się mianem „groźne”. Choć to tylko globalna gra.
Ponadto technologiczna percepcja zaczyna pasować do własnych indywidualnych przemyśleń, odwieczne rozmowy na tematy „tajemnicze” mają wreszcie sens i oparcie w informacjach jakie wszystko tworzą – są mechanizmem dla wyniku funkcji, to jest najistotniejsze. Przemyślenia i nurtujące rzeczy są wszystkie wytłumaczalne technicznie – nowa percepcja i wiedza. Jest to oparcie i potwierdzenie, bo jest mechanizm powstawania informacji, a informacje to my.

I co mamy? Monika obejrzała film Lusi. Ja go jeszcze nie widziałam. Poleca mi go.

Oczywiście nie można wykorzystać więcej możliwości „mózgu” aniżeli robimy, bo podobno o tym jest film. Bo cały zasób wiedzy, czyli kodów i informacji zawartych w polu magnetycznym – właśnie replikuje nas jako takie drobinki ziemskie do przetwarzania niektórych tylko informacji, wybranych informacji z macierzy – nie możemy być „kosmosem”, czyli całym zasobem kodów i polem informacji, macierzą, zbiorem, to dlatego wydzieleni jesteśmy ze zbioru jako małe ludki przetwarzające część, lub konkretną informację „kod duszy” – taki algorytm sprawia, że w procesach stuleci realizujemy kody. To dlatego mówimy że jest „pamięć zbiorowa” i my jako pojedyncze nośniki danych. Nie możemy posiadać pamięci zbiorowej. Poprzez samych siebie realizujemy oprogramowanie, w procesach funkcjonowania kolejnych nas na Ziemi. Umieramy, powstają nowe kwanty, one replikują i przetwarzają nowe dane, chłoną obecne otoczenie, zdarzenia i czasy. Proces trwa tysiąclecia, nie znaczymy nic.

Dlatego zacznijmy znaczyć – dzisiaj zajmujemy się przecież ZAPISAMI.

Nasz mózg przetwarza wybrane, fragmentaryczne informacje ze zbioru informacji zawartych w polu magnetycznym, czytelnicy już wiedzą dlaczego one nas tworzą.

Jest macierz, posiada miliardy danych o każdym z nas {pamięć zbiorowa} jakie tworzą funkcjonującą zobrazowaną rzeczywistość wokół nas, a my zaledwie wybiórczo replikujemy jako małe nośniki wyseparowanych danych. Po co nasze mózgi miałyby mieć cały zasób danych macierzy? Byłoby to bezsensowne. Nie tak to funkcjonuje i nie do tego mamy dążyć, nie ta droga. Jesteśmy dlatego właśnie produktem wyseparowanych danych, a nie macierzą. Ze skali orbity i innego czasu – jesteśmy jak strumienie informacyjne, małe elektrony. Umysł za to może wyciągać z macierzy potrzebne informacje i to jest istota i obwodowanie! i kodowanie! i droga! kierunek! czyli programowanie! – to potocznie nazywamy kontaktem z podświadomością! Ale to nie parapsychologia etc, to jest ścisła wiedza, tak nazywamy zaobserwowany mechanizm, konkretny skutek działania spowodowany myśleniem, sposobem myślenia, jest to technologia nas samych. Opisana w tym projekcie, bo wyprowadzona z założeń pracy i budowy pola magnetycznego.
Właśnie to jest świadome programowanie – kontakt z macierzą danych i posługiwanie się nią. Informacja nadawana na cel jaki zadajemy, definiujemy, penetruje macierz i wyłapuje to co jest ważne dla realizacji celu.

Ale Monika zauważyła istotę rzeczy do jakiej zmierzam w tym poście – sama powiedziała, że widzi przyszłość jako podział ludzi służących maszynom, podległych, dzieli świat na podporządkowanych i ubezwłasnowolnionych, a innych widzi jako rządzących, decydujących. A to niespodzianka.

To oczywiście znajduje uzasadnienie w ESLN. Doszliśmy do tego wyniku, procesu istnienia informacji, kształtowania się jej formy:

Ludzie kwanty są tym samym produktem funkcjonowania. Jesteśmy równi. Jeśli zatem te równe sobie i podobne do siebie kuleczki chcą się zmieniać, robią to jedne kosztem drugich. Tak właśnie działamy na tle innych, wśród innych. Taką masową kwantową toczymy wojnę.

Tak się to przekłada ze skali laboratoryjnych próbek na rzeczywistą skalę nas samych i odwrotnie.  [To już zaobserwował świat nauki pod inną nazwą i robiąc to w innym celu, niewiele jest miejsc gdzie o tym poczytacie]. Coś kosztem czegoś. Nie trwamy w równowadze, to znaczy: ta równowaga jest kosztem czegoś, tak to należy pojmować. I im bardziej wprowadzamy w czyn, w realizm kierunek rozwoju jednej części społecznej, to musi powstać anty rozwój drugiej części społecznej, pracującej na tą pierwszą. Część będąca w kosmosie potrzebuje innych będących w kopalniach czy laboratoriach, czy sterujących instalacjami. Jesteśmy stanem funkcji pracującej, wykonującej zadaniowość jaką mamy wykonać. Tak sterują kwanty kwantami. http://www.reellifewithjane.com/wp-content/uploads/2014/01/Elysium-Movie-10.jpg
Film Elysium – proszę bardzo, idealny przykład jak mechanizm kwantowy skaluje się do „funkcji złożonych obiektów jak my”.

Zatem ESLN mówi – twórzmy normy.  Każdy każdemu jest potrzebny w skali usług.

Gdyby uprościć ten nasz widoczek do piłek jakie są rozrzucone po powierzchni, to aby niektóre z nich nabrały nowych form, rozmiarów i funkcji, to inna część musi coś oddać z siebie. Nic nie bierze się z niczego [podobnie pieniądze]. Ten proces się skaluje. Dokładnie to jest też wampiryzmem, jedna osoba może ściągać „energię z drugiej”. Ta sama analogia mechaniczności kwantowości ludzkiej. Czyli budowy, kwantowość to budowa. Nasze pola wciąż pracują, są czytnicze, modelują nas, chłoną otoczenie bardziej lub mniej.

(Stąd też mówimy w projekcie o kanibalizmie… o! i tu domyka nam się kolejna informacja nadawana, w zwrotną, mamy zdefiniowany kanibalizm! Odpowiedź z czego co wynika, to wszystko będzie służyło nowej matematyce, obliczeniom, ale to z czasem. Wbrew pozorom nasza różnorodność charakterów i zachowań jest prostą wynikowością stykających się ze sobą kwantów informacji, styk i wynik. Tworzymy wynikowość, definiujemy przenikające w otoczeniu informacje, tego nie opanujemy w naturze oczywiście, ale laboratoryjnie się skalujemy. Popatrzcie jak wielu z was odreagowuje otoczenie, jak wielu obok siebie zaczyna walkę o dominację. Znając mechanizm, wiedząc jaka funkcja zachowawcza wynika z czego – mamy algorytm. Koniec – Definicję, Wzór. Kwantowy stan zachowawczy się skaluje! Programowanie na tym opieramy, to wiedza na podstawach mechanizmów nas tworzących, a nie wysysane z palca ideologie i fizyka oderwana od zasad, byle coś sobie sklecić w głowie. To na założeniach jednej wspólnej – tworzymy całość, wszystko na dobrych założeniach współgra i łączy się w całość – takie są w  ESLN.)

Jesteśmy stanem kwantowym. Jak widać osoby nie studiujące ESLN to wiedzą, wyczuwają i definiują – ESLN natomiast to wyjaśnia! W ludziach, w otoczeniu w macierzy – już się zmienia percepcja automatycznie. ESLN wyjaśnia skąd takie ODCZUCIA mamy, można wszystko na założeniach rotacji i powstawania informacji jakie nas tworzą, przeanalizować i wyjaśnić własne przeczucia, myśli. Jesteśmy mechanizmem działania, postacią informacyjną zobrazowaną – kody – to wam pomoże zrozumieć wasz stan.

Człowiek kontaktujący się z samym sobą zacznie CZUĆ czym jest, a ten projekt mu pomaga to rozumieć, jak informacje wokół nas prowadzą. Widzimy własną technologię funkcjonowania.  Koniec – WSZYSTKO ZDEFINIOWANE i przechodzimy do programowania –  to ten skok, ale trzeba zawalczyć czytelniku.
Popatrzcie na siebie wśród innych. ‚Kanibalizm’ to interakcja wobec drugich. To się skaluje, to mamy w gospodarce i w fotonach. Albo będziesz neutralnym wśród nowych kolegów w biurze, albo zacznie się rywalizacja i próba sił, lub staniesz się podporządkowany. Kwanty wobec kwantów. To wszystko obserwujemy w naturze, kałamarnice żywią się sobą, ławice są symbiotyczne, etc. [Można szukać w necie mnóstwo takich funkcji].
W skali ziemi – to my ludzie używamy innych ludzi, od zawsze. Ale dobry program ochraniał to zjawisko kwantyzacji. Może taki powstać na jakiś czas.

To nie jest trudne i taka właśnie wojna kuleczek’ teraz trwa. Świat dzieli się na programistów i userów, piszę to w kółko – UCZCIE SIĘ! Wystarczy na początek posiadać wiedzę, by wiedzieć co robić i jak działać na rynku, co się zmienia i za plecami powstaje. To wy przekażecie wiedzę dzieciom. Wasza rola to PRZEŁOŻENIE na właściwe ŚWIADOME informacje. Umieśćcie się w tym systemie we właściwym miejscu. Ziemia ulega zanieczyszczeniom.

Obecnie mamy erę manipulacji i oprogramowywania umysłu. Zaczęło się niewinnie od reklamy, dzisiaj jest to totalitaryzm technologii do jakiej człowiek jest podłączony, od jakiej zaczyna być uzależniony.  Ale to normalna kolej stanu. Te programy i aplikacje powstają na podstawie psychologicznej, to nie zabawki. Wszystko to ewoluuje  w narzędzia kontroli i opanowania myślenia, sterowania zbiorowym myśleniem. Takie są realizowane strategie militarne np przez USA. Kto przoduje?
I teraz co jest najważniejsze – ŚWIADOMOŚĆ. Umysł zniewolony to umysł NIEŚWIADOMY. Taka jest zasada i fakt. 
ESLN chroni wasz umysł, bo ukazuje samoświadomość siebie samego – zaczynasz wiedzieć czym jesteś w systemie, dlaczego i jak. Mamy iść w kierunku wspólnoty międzynarodowej i NORM. Nie ma już niejasnych sytuacji jakich nie potwierdzała obecna stara fizyka więc można było robić co się chce. To technologia samoobronna kolejna przełożeniowa, to wynika z procesów przemian. Jako tryb maszyny jaka nami geoglobalnie zaczyna i będzie sterować, rozstawiać etc – musisz wiedzieć o niej. 
ESLN to prosty przedmiot wiedzy – prosta praca informacji oparta na budowie i funkcji pola magnetycznego, hierarchia, skala i przełożenie – ta mechanika tworzenia kodów, ona nas buduje do postaci funkcji przełożeniowych od kodów poprzez porcje funkcji czyli światła, aż po złożone membrany, hierarchicznie i algorytmem powstawania.  Nasze istnienie czyli fizyka – a że powstajemy z kodów, to fizyka informacji.

Nie obliczenia, nie równania i nie skomplikowane działania obliczeniowe – tutaj są tylko zasady konstrukcyjne.

Z dedykacją dla Moniki, nieprzypadkowej. Spowodowała powstanie tego postu.

Ps. Oglądam właśnie polecany mi film Lusi. Mój pseudonim w szkole średniej taki był co ciekawe: „Lusi”… Czyli mamy kolejny kod [znaki] systemu informacyjno naprowadzającego? To ciekawe, w moich czasach dzieciństwa „Lusi” było dość oryginalnym pseudonimem. Zatem droga sama się otwiera, wyraźnie to się tu ukazuje, spisuję to. Informacje zwrotne czyli kody, prowadzą. Takie właśnie drobiazgi jako codzienne są niewyczuwalne w gonitwie zajęć, a to są informacje zwrotne i naprowadzające, mechanizm tworzenia, ale nie nauczyliśmy się go postrzegac. Jesteśmy jak ĆMY,  a żyjemy w systemie informacyjnym.

Przyspieszyliśmy i potrzebujemy systemu jaki za nas myśli i nas będzie używał!

Coraz bardziej system informacyjny opanowujemy do roli gospodarczej poprzez komputery, maszyny i strumienie’ kablowe, a niebawem właśnie STRUMIENIE MAGNETYCZNE – to to samo w innej wersji – naturalnej… i tworzymy oprogramowanie – KTO?

…No cóż, film to fantazja i to w dodatku oparta na błędach starej fizyki co mnie rozczarowuje, a szkoda, zatem film ma błędy, ale bez nich nie byłby to ‚fascynujący film’ jak mniemam, dla wielu odbiorców, tu mamy paradoks naszych czasów – stwarzamy sobie fantazję… ale to też są „kody duszy” jakie tworzą ludzi czyli „kwanty informacji do zadań specjalnych”. W ESLN już są fakty do zbadania, odpowiedzi i mobilizacja pod kolejny krok. To my jesteśmy kwantami, przynależni i wytworzeni z kwantu ziemskiego – postacie, produkty, skwantyzowane informacje, zobrazowane funkcje – nazwijcie to jak chcecie. Przypisani hierarchii takiej konsekwencji formowania, krótkotrwała replikacja.

A ESLN zmienia percepcję na trzeźwo, nie ma tu narkotyków i stymulantów – jest czysty, trzeźwy umysł.

Dostarcza danych o nas samych – rozumiecie? Wszystko o sobie wiecie i możecie zacząć to trenować znając mechanizm informacji zwrotnej jaka konstruuje jestestwo, ALE MEMBRANY POZOSTAJĄ, umysł bez ciała jest nieprzydatny, mając umysł na dysku – potrzebna jest konstrukcja wykonawcza czyli przełożeniowa – taka budowa to szczeble programowe, hierarchia na jakiej w ogóle się replikujemy, bo kwantyzacja właśnie separuje ten twój umysł, więc nie jest mądrym mówić, że wykorzystujesz fragment całości „o jaka to bida ludzka” – bo ten fragment z całości wyseparowany w twoją postać odbierającą kody umysłem i przetwarzającą ciałem – jest zajebistą technologią! JESTEŚ, POWSTAŁEŚ.

Taka wiedza i świadomość, to ‚narkotyk wiedzy’ chciałoby się rzec, w dodatku wiedza wiąże się w wasze życie coraz bardziej, zmieni was – czytajcie kolejno. A łączenie takiej wiedzy z nowymi technologiami będzie dla kolejnych pokoleń czystą igraszką. Pokonywanie skali za pomocą przełożeń. Tu jest nowa wiedza.
Więc kręcenie takich filmów to zbytek. To ta różnica. Pamiętajcie „eselnowskie dzieci” – działamy poprzez membrany, mózg odbiera kody z wirtualnej przestrzeni pola magnetycznego, jakie nas wiąże i tworzy algorytmy kodowe, a ciało przetwarza i realizuje – to [czyli my] jest doskonałe narzędzie jakie pokolenia modyfikują, by pokonywać skalę i hierarchię przypisania – samych siebie. Ale nie narkotykami. Narkotyki nigdy nie uczynią z człowieka supermaszyny, bo zdolnego do trzeźwego myślenia, ale PROGRAMUJĄCEGO! Żołnierz ma wykonywać zadanie więc się go naćpa substancjami, ale to nie przywódca.
W stanie narkotyków, nie programujesz – odbierasz i reagujesz, ale nie jesteś programistą kodów. Bo stymuluje cię coś sztucznego, a nie mechanizm konstrukcyjny, z jakim musisz mieć kontakt na co dzień, tak jak pozostałe kwanty ziemskie,- aby programować.
Programować można tylko w stanie normalnym, obecnym, powołanym, natomiast narkotyk może i owszem dostarczyć ci nowych danych, ale uczyni cię bezużytecznym nie-programistą. To tak jak dilerzy, na przykład – karmią, ale sami nie ćpają. Oto prosty przykład inteligencji i tego – kto włada innymi. Nie zachłyśnijcie się filmem, ale kino dobre z dobrą muzyką, polecam dla relaksu, jest to coś nowego w kinie, jestem zaciekawiona.

ESLN też się nie zachłyśnijcie ;). http://zalukaj.tv/zalukaj-film/20751/lucy_2014_.html


PAMIĘTAJCIE – DZIAŁAMY TYLKO POPRZEZ MEMBRANY SKONSTRUOWANE „STWORZONE”, ABY ODPOWIEDNIE KODY PRZETWARZAŁY.  SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE I DZIAŁANIE. 

PRZETWARZAMY DANE, to takie proste i do zastosowań w laboratoriach i warsztatach, i mamy podstawę wszystkiego nad czym pracujecie [nie ciążenie, ale przypisanie procesom powstawania wynikowego]. Człowiek przetwarza dane, służy oprogramowaniu całym sobą, bo my to membrany zobwodowane i oprogramowanie, mamy konstrukcję taką, aby odpowiednie kody realizować. MÓZG, JAKO MEMBRANA ZCZYTUJĄCA DANE czyli UMYSŁ KODUJĄCY – REALIZUJE KODY TYLKO! UŻYWAJĄC ICH I TO POPRZEZ MEMBRANY TE KODY MOGĄ BYĆ „UWIDOCZNIONE” ZREALIZOWANE (nie tak jak w filmie, że Lusi myśli i rozsypuje się rzeczywistość, w tym kierunku nie podążymy technologiami, to błędy ze starej fizyki jaką nadal przerabiacie i jaka wciąż jest wplatana w scenariusze filmowe. W filmach kody/programy sobie byle jak fruwają, rosną etc, czy co tam jeszcze – nie, to błędy myślowe co gorsza.
Mamy do czynienia z budowlą – ze strumieniami, wibracjami, hierarchią i porządkiem jaki tworzy rzeczywistość i obrazy jakie odbieramy, kody przetwarzane są przez mechanizm jaki jest membranami przełożeniowymi – wszystko to jest postacią informacji upostaciowionej’ – budowlą powstałą i zasilaną zobwodowaną ciągłością oraz odtwarzane z nośników pamięci).

Dlatego tyle piszemy o „myślach jakie się materializują” poprzez to, co spotyka was na drodze życia, a nie pojawia się jak zaczarowane abrakadabra. Ludzie służą ludziom, kwanty, kwantom – wszystko jest nośnikiem informacji do programowania, dlatego ‚silny’ programuje, a gospodarka używa ludzi. Dlatego „patrz na znaki”, dlatego reaguj na intuicję, etc. Realizm jest procesem powstawania, ma hierarchiczną konstrukcję. Funkcjonujemy poprzez sygnalizacyjne otoczenie i w nim, a ono nam służy – można to zacząć programować już w laboratoriach – inaczej nieco, bo na początek tylko i aż obliczeniowo, potem przełożeniowo kolejnymi membranami zobwodowanymi – wciąż ten sam prosty mechanizm, wciąż i wciąż.  I POZNAJEMY FUNKCJE POLA MAGNETYCZNEGO – jest to pole niewidoczne a spełniające zadanie kodujące, zmienia nasze umysły bo manipuluje danymi. Po to były potrzebne komputery, by to zaobserwować technicznie. Genialne!
Skalujemy różne funkcje do różnych form wyglądu używając prostego mechanizmu kodowania, ciągłości, jaki posługuje się membranami jak cegłami, warstwami etc. [Wszystko to, co o robotach pisałam ostatnio].  My jesteśmy funkcjami.

Nie narkotyki jak w filmie, ale wy sami jesteście czystą technologią, tylko brak wam tej wiedzy. Macie ją tu, zdobywajcie planetę. Jesteście zdolniejsi ode mnie, eselnowską wiedzę dostarczacie wy.

Część membran jest autonomiczna, by dźwigała całą naszą budowlę, nie ma ona znaczenia, to tylko ilość przełożeń, systemów jakie tworzą konstrukcję wykonawczą – ale znaczenie ma mechanizm czy prawo kodowania: panopticon i synopticon” czyli kodujesz umysłem, a pole przetwarza i ponownie odbierasz kody i tak jesteś prowadzony w systemie DANYCH w otoczeniu, w życiu, rób to świadomie, tak się tworzysz, tak funkcjonujesz, ale o tym z jakiegoś przedziwnego powodu nie wiesz. Ja też nie wiedziałam, ale to ‚odczytałam’. PO to był eksperyment myślowy ESLN.
I co najfajniejsze – ten model się skaluje, zaobserwujesz go w laboratorium i w każdym eksperymencie, pracując z kodowaniem informacji jakie kwantyzują w funkcję do postaci światełek w skali próbek w akceleratorach etc. Pole magnetyczne, rotacja i wynik. MECHANIZM I CZYSTA TECHNOLOGIA POWSTAWANIA FUNKCJI – wszystko co nas otacza, co się rozkłada, ekosystemowo zmienia, etc – zobrazowane funkcje jakie rozdrobnisz do postaci pierwiastków, atomów, potem cząstek elementarnych, potem do wibracji, a potem pozostanie pole programujące i stwarzające to wszystko – a to wszystko pojawia się w „kryształowej formie”.

I tu zacznie się era komputerów tworzących funkcje. Zmienimy skalę i zaczniemy się samo-programować. Nie potrzeba hollywood. Oprogramowanie to, stwarza nośniki pamięci, a nie planety. To w nich są przechowywane dane z jakich replikują komórki, wibracje{w tym powiązanym mechanizmie} powtarzalne cykle to wzory. Wszystko jest pięknie poskładaną całością. Fizycy dotychczas popełniali błędy i produkowali błędy z błędów. Przerwijcie to. Wszystko od zera wyprowadza ten projekt. Uczcie się nowego.

Te wizje twórców nie są bezpodstawne. Otaczają nas kwantowe nośniki, pełnią funkcje, a nie jakieś tam „kule” średniowiecznych założeń czyli planety.  Zapomnijcie o starych nazwach. Wykorzystujcie fale i częstotliwości, obserwujcie cykle etc…

Ps.. taką mam jeszcze refleksję z filmu, że  autor też już też sam sobą wiele przeczuwa, ale brakuje mu tylko fizyki informacji ESLN. Wszystkie błędy można wyprostować – to wyścig..O DOMINACJĘ. Jesteśmy kwantami kodowanymi przez macierz. To wszystko co robią osobno jednostki ku erze programowania – łączy się. Tu w projekcie jest podstawa – mechanizm jak to działa. Taką mam chyba ja rolę w tym systemie ziemskiego funkcjonowania, skoro to postrzegam i umiem sprawdzić a czy umiem opisać? – Okaże się. To przedmiot ścisły, ale jestem pokoleniem, które tą ścisłość dopiero definiuje.

To realne np. to co opisuje ten projekt, jest o wiele bardziej ekscytujące niż film, mimo, że film jakimś „cudem” połączył się z tym projektem, z jego wnioskami, z tym co dzieje się obecnie w „zbiorowej pamięci” czyli w macierzy jaka będzie coraz bardziej zmieniała niektóre jednostki na planecie – po prostu będą NOWE KWANTY, produkty przystosowanie do przetwarzania nowych danych jakich coraz więcej w macierz dostarczają przecież nasze maszyny, a te wykonujemy my podążając kodami – OK zainspirujcie się filmem. Realizm w odróżnieniu do filmowej fikcji – dotyczy każdego i programuje na prawdę, ale ma mniejszy dynamizm, nie ma akcji tak jak film. Stąd mniej się uczycie, a więcej oglądacie, stąd świat dzieli się obecnie na userów i na samo-myślących.

Dlatego można przewidzieć, kto będzie rządzić innymi – nie ci którzy kochają filmy, nie użytkownicy, nawet nie autorzy filmów, lecz ci których nazywam: niepozornymi….
Uczestniczymy w PROCESACH. Wchodzimy w erę programowania, to ten przełom.

Ostatni cytat z filmu mnie zaskoczył, co za świetny film, w świetnym momencie i polecony mi przez świetną dziewczynę, dlatego też ripostuję filmowym językiem: – ‚wiemy wszystko na prawdę, nie w filmie. TU w ESLN’. 

;) ..i wracam do prozy życia czyli problemów wielu klientów jakie rozwiązujemy ciężką pracą, „klient” to czynnik zmienny. Dlatego nie da się doprowadzić, aby firmy obsługujące zmienne potrzeby klientów, funkcjonowały świetnie, bo to wynik zdarzeń nie do przewidzenia. To powoduje, że programuje się klienta. Największe korporacje tak właśnie ‚dbają o siebie’. Obecnie w tym procesie programowania bierze udział sztuczna inteligencja, chmury danych, coraz bardziej utechnologiczniamy samych siebie. Czyńmy tego wartość i sens, lecz niech nim będzie cenne ‚życie’.

PRZYSZŁOŚĆ – PRZEWIDYWANIE – ERA PROGRAMOWANIA „SELF”

Studiując aksjomat ESLN – wyłoniła się wynikowość naszych czasów. Podążamy w nową erę PROGRAMOWANIA życia i funkcjonowania na planecie. Nie mylić ze sterowaniem. Sterowanie wciąż odbywa się nieświadomie jako gospodarczy wyścig szczurów, reklama, marketing i podprogowe sterowanie umysłami klientów, a programowanie to funkcjonowanie człowieka już w SYSTEMIE sieci cyfrowo-programowych. Nie będzie możliwości wyjścia po za ten system. Dzisiaj ludzie ‚po za systemem’ to bezrobotni żebracy dla jakich jeszcze jest socjal, pomoc charytatywna i inne – ale już ‚za progiem’, jest bezdomny oczipowany. Zatem co z nim się stanie? Kim on będzie w epoce deficytów na ‚części zamienne’ (już nie surowce naturalne, a może inny rodzaj surowców naturalnych). Europa od zawsze istniała dlatego, że panowała nad innymi kolonizowanymi częściami świata. Jak to wszystko się „poukłada” mając nowe narzędzia?

Nie poukłada się, bez fizyki informacji i norm – zapanuje jako totalitaryzm cyfrowy. Zresztą będzie to samo destrukcyjne dla wszystkich, bo trzeba to czynić podążając w kierunku jaki jest tym samym, który tworzy kwantową replikację, kwantyzuje nas, zmienia nas i unicestwi także tych, którzy jako system są ‚danymi bez celu’. To jak informacyjny kierunek wynikowości dla skali wszystkiego co tworzy macierz ziemską, kwantu ziemskiego.

Nowe pokolenia już myślą i czują inaczej. Zmienia się w Europie rynek zawodów, powstają nowe całkowicie specjalizacje, język informatyczny staje się coraz mniej przyswajalny, muszą się go uczyć przedszkolaki. Roczne dzieci użytkują smartfony. Tak pędzi rynek gigantów sterujących społeczeństwem. Tu nie ma miejsca na protest i archaizmy – to przestrzeń programistów i userów. To świat trutni i projektantów. TAK!

Projekt ESLN DOWIÓDŁ!!! że tworzy nas dosłownie programowa przestrzeń zbudowana hierarchicznie z kodów zapisujących się jako wibracje, dające rotacyjne pola magnetyczne, skalujące, dalej dających zobrazowanie w mechanizmach światła {w wielkim skrócie, bo trzeba przebyć stosowną wiedzę zawartą w tym aksjomacie www.marlenawitek-esln.blogspot.com]. Kody skalują się i funkcjami przełożeniowymi tworzą dowolne budowle, np nas. Obwodowanie takich funkcji daje zasilanie – cała skala kosmosu nas zasila. Było tłumaczone – wyprowadzone z założeń.

Umysł to właśnie to, co zawarte jest w ‚polu magnetycznym’, czyli w polu kodowym – dosłownie umysł jest wirtualnymi zapisami, kodami i tworzonymi kodami, a nasze membrany czyli ciało – służą ich obrazowaniu, wykonywaniu i przetwarzaniu. Prosta konstrukcja!

Niemniej wciąż studiuję lektury książkowe jakie napotykam po drodze tych badań, jakie prowadzą do nowych technologii pokonywania skali przypisania, zacytuję kilka znaczących zdań. Kody jakie nas tworzą powstają hierarchicznie, jedne z drugich wynikowo, dlatego mamy np „ciążenie”. Ale w obecnym czasie nowej wiedzy i manipulacji systemami [funkcjami przypisanymi skali], możemy oszukiwać „ciążenie”, znając obwodowanie i inne tu opisywane.

Oto nowa książka jaką czytam David Loye Umysł przewidujący przyszłość – abyście uświadomili sobie przełomowe istnienie własne i to, że działamy programowo. Mamy przeznaczenie i już. Jesteśmy replikującymi kwantami, masą. I tylko ta jednostka ma znaczenie jaka jest tej masy świadoma i świadomie zacznie programować, sterować sama sobą. SKALA!! SKALA!! Pamiętajcie, że wasza podświadomość, to mechanizm połączenia skali otoczenia z wami. otoczenie sonduje, wy przetwarzacie te dane wynikowo.

David pisze:

…Dopiero niedawno rozpoczęliśmy drogę wiodącą po za oczywiste problemy mechanizmu [stara fizyka], a więc łączenia części z ich funkcjami i postrzegania człowieka jako żyjącej maszyny – zmierzając do problemów nie tak oczywistych.

Jak i dlaczego człowiek świadomy jest samego siebie? Czy jest czymś więcej niż maszyną?

Jak wewnątrz olbrzymiego obszaru w którym zawarta jest nasza egzystencja, obszaru otoczonego przez przestrzeń i czas [przypominam że czas to realizowanie się kodów w stan jakim jesteśmy, przemienianie kodowe daje nam odczucie czasu, tym jesteśmy, stale tu i teraz wynikiem zobrazowanym z kodów, przeszłość to zapis, przyszłość to program jaki realizują kody nadawane w każdej nanosekundzie] przeskakujemy przepaść pomiędzy tym gdzie jesteśmy, a tym co widzimy, czy też mamy nadzieję widzieć? Innymi słowy nie tak oczywisty problem sprowadza się do pytania: w jaki sposób nasz umysł dotyka przyszłości?

Gdyby autor tej książki jak i rzesze naukowców, po prostu i zwyczajnie założyli, że jesteśmy oprogramowaniem, a przyszłość możemy budować i programować, wpływać na nią, ale też z powodu skali jaka buduje nasze podzespoły jako „systemy samoobronne”, aby ta nasza konstrukcja była trwała i nie rozleciała się pod wpływem dmuchnięcia {temu służy potęga skali) żyjemy już w jakimś oprogramowaniu jakie niełatwo zmienić – dlatego mamy starą prawdę jak świat: słuchaj podświadomości, współpracuj z nią, {Bóg} -to gdyby autor i twórcy mieli tą świadomość – świat już dawno byłby tym czym go projektujemy aby był. Ale póki co żyjemy w chaosie. Rzeczywistość programowali jak w poście wcześniej: Fenicjanie, Rzymianie, potem Kler… dzisiaj mamy INFORMATYKÓW I PROGRAMISTÓW. [IV warstwa]

Próbując zrozumieć eksplozję ludzkiej świadomości jaka dostarcza nam naszego poczucia jaźni i miejsca we wszechświecie, możemy intuicyjnie, dość łatwo, wyjaśnić przeszłość. [Po co? ESLN bazuje na założeniach celu] Określone wydarzenie miało miejsce i podobnie jak obraz zapisany na filmie, czy dźwięk na taśmie magnetycznej musi być w jakiś sposób przechowywane w nas [nie w nas, ale w polu magnetycznym, czyli w polu programującym i prowadzącym strumieniami skali i hierarchii porządku i algorytmów KODÓW. Ono nas dosłownie konstruuje, mały embrion z kodów, rośnie w płód, zarządza tym oprogramowanie otoczenia], abyśmy po czasie mogli je sobie przypomnieć. [Bez zapisów nic nie powstaje, każda budowla ma konstrukcję ją utrzymującą!!!.]

Teraźniejszość również nie jest intuicyjnie trudna do oceny – to bombardowanie zmysłów bodźcami z zewnątrz, z których wybieramy sensowną grupę dźwięków, kształtów i zapachów, z jakimi możemy sobie poradzić. Ale zapytajmy jak nasz umysł, czy też my – którzy jesteśmy znacznie więcej niż umysłem –  radzimy sobie z przyszłością, a staniemy nagle przed ciemną kurtyną. Jak uchylić zasłonę, która oddziela nas od tego co nastąpi?

Oczywiście w skali jednostki nigdy nie zapanujemy nad programowym ,wyidealizowanym tworzeniu kodów wizualizacji swojego życia. Bo istniejemy wokół innych autonomicznych kwantów ludzkich, każdy nadaje chaotyczne własne informacje, ma swoje humory i osobowość, nadaje inne kody od naszych i w nich egzystujemy, z nimi musimy się liczyć, walczyć, stykać i je przeanalizować własnym czytniczym mechanicznym polem kodowym. Trudno, tak już jest. Dopiero jakieś systemy skali jak wiara, model gospodarki, edukacja, potem praca, potem budowa rodziny etc – tworzą zobrazowane oprogramowanie w jakim coś można zbiorowo powtarzalnie i modelowo zaprogramować. Robimy to, ale nieświadomi w czym trwamy. Zauważcie, że wasze projektowanie przyszłości opiera się na modelu jaki skonstruowany jest wokół was i nazywa się gospodarka.

Trzeba by ludźmi sterować jak trutniami, aby tworzyli całe tło dla jednego Boga, wtedy jego marzenia się będą płynnie realizowały – bo otoczenie będzie skonstruowane pod niego właśnie. Trzeba by istnieć w samotności i tworzyć od zera własny świat. Ale tak nie jest – kolejne pokolenia użytkują już jakieś oprogramowanie tworzące rzeczywistość – niech zatem świadomie je programują. Po za Ziemią w kosmosie NIE MA ŻADNYCH JESZCZE WYNIKÓW PROGRAMOWANIA!!! JUŻ SIĘ NAD TYM PRACUJE – BĄDŹCIE TO WY! UCZCIE SIĘ. O to tu chodzi, zmieniamy skalę, zmieniamy Ziemie, funkcje – to trzeba zaprogramować. Wyprzedzić czas! Kody powstają tu i teraz, potem już realizują się prowadząc was, przemawiając poprzez was i innych. [ESLN było pierwsze, ale jest platformą na jakiej można to oprogramowanie spójnie i skutecznie budować kodami celu – SKALA!]

Nasza fascynacja pytaniem jak odnosimy się do przyszłości ukazana jest w księgach, które przez stulecia kierowały naszymi umysłami. od początku do końca, Genesis do Objawień, Biblia Chrześcijan i Żydów nasycona jest prorokami i proroctwami. Dla innej olbrzymiej części ludzkości- dla największego narodu żyjących obecnie na tej ziemi – Chińczyków, podstawowym dziełem, które kierowało ich postępowaniem, była I Ching, czyli Księga Przemian, zbiór zapadających w pamięć obrazów, używanych jako przewodnik po przyszłości przez zarówno chłopów, jak i panów, poddanych i przywódców – od tysięcy lat, aż do bardzo niedawnych czasów.

Ale jest i trzecia część ludzkości, ilościowo mniejsza, ale najsilniejsza w kontekście działania, jakie wywiera na naturę oraz wszystkie egzystujące w niej istoty. Jest to ta część z nas, której życiem kieruje treść tysięcy książek współczesnej nauki, jaka u swoich podstaw jest tak zaabsorbowana przyszłością, jak wschodnia filozofia czy religia Zachodu. A jest tak dlatego, że główny nurt wszystkich naukowych teorii sprowadza się do pytania o stopień, do którego przewidzieć można takie ludzkie zachowanie – jak we wzorach używanych przez ekonomistów i innych przedstawicieli nauk społecznych – czy też wydarzenie materialne – jak w równaniu E=mc2, które doprowadziło do powstania bomby atomowej.

AUTOR GENIALNIE TO NAPISAŁ! Tak, jestesmy wzorem obliczalnym – ale na naszą wnikowość ma wpływ ilość chaotycznych danych, stąd także paradoksalnie różnorodność tworzenia. Nie bylibyśmy tym czym jesteśmy, będąc identyczni. Nie tworzylibyśmy nowości, nie trwałby wszechświat informacyjny, nie byłoby nic!!! Dopiero skala i hierarchia powiedzą nam dokładnie w jakim mamy zakresie liczbowym się poruszać programując przyszłość.

Z tego historycznego zaabsorbowania przyszłości wyłoniła się seria przepowiedni, zaskakujących w swej oczywistej precyzji i implikacjach. Ponieważ wydają się one dawać nam przebłysk pewnego rodzaju mocy dla przezwyciężenia czegoś (lub uniknięcia), przekraczają wszystko co znamy.

Czymkolwiek była ta zdolność, rodziło się pytanie, czy może być ona zdefiniowana i udoskonalana – przez naukę?  Dowiemy się z książki, że umysł nie tylko posiada uśpioną moc, która – jak nauczyło nas mechanistyczne myślenie – bezwolnie popycha nas w przyszłość, ale że sam czynnie szuka przyszłości, rzucając przed siebie poprzez czas, lasso złożone z miliardów drobnych informacji…

 

Zatem czytam dalej.  Ps. Na ilustracji mój proroczy sen, reakcja atomowa jaką ‚robiłam’ w wielkim piecu, cyfra siedem zwieńczająca reakcję, drugi wielki licznik wskazywał liczbę przybliżoną 27 (stąd w projekcie 2027).

Wszystko, co jest w tym projekcie – powstanie. Nie ja o tym zadecydowałam. Przetwarzamy dane jakie krążą wokół nas w obwodach skali pola magnetycznego.  Odkryliśmy w ESLN na założeniach jak działają te informacje, jak budują nas i nas zasilają obwodująco, czym jest skala wszechświata i jak manipulować systemami czy warstwami. Dzisiaj technologia może nad tym zapanować. Podążamy jak ćmy na ślepo w wynik jaki jest skonstruowanym od dawna. Uczcie się. Każda zagadka ma rozwiązanie.

 

 

Z tymi normami chodzi o to, że społeczeństwa, ludzi, należy kontrolować czyli programować przestrzeń tak aby się w niej móc realizować, czyni to model gospodarczy od zawsze, to w takich modelach wzrasta kultura i zakłada się rodziny, zarabia pieniądze. Nowa gospodarka musi być dobra i dobrze opracowana. Po pierwsze ludzie muszą być w ruchu i musi on być nie tylko internetowy ale także externetowy, poruszając się społeczeństwa muszą zarabiać i pracować, dzisiaj wypracowuje się informacje za jakie można mieć pieniądze, dostarcza się danych wymiennych na kasę. To świetna ideologia zatem krok do nowej gospodarki. Kontrola – czyli funkcjonująca kierunkowo gospodarka jako strumienie informacji i temu służy ideologia komunikacji ESLN, tunele komunikacyjne. Czy to w przenośnie, czy dosłownie to ERA INFORMATYKI ukazała nowy obraz naszej cywilizacji – statystyczne dane używane – to my! Myślcie. Nie skupiajcie się na archaicznej polityce, ale na cyfroligii’ i fizyce informacji. To ona przoduje. Pieniądz rządzi zawsze, będzie miał pierwszeństwo nawet w konflikcie z Rosją – ale pieniądz przegrywa z nowymi technologiami sterowania umysłami. A do tych mamy dostęp tylko fizyką informacji ESLN i kodowaniem. Ten temat jeszcze poruszymy.

 

 

 

 

 

WYZSZY POZIOM CYWILIZACYJNY – NOWA NAUKA ESLN – PROGRAMOWANIE

Dlaczego ‚po przejściu projektu ESLN’ ma się zmienić nasza cywilizacja, dlaczego nowa nauka zmieni nas – przeprogramuje i dlaczego to się stać musi. Podlegamy zaprogramowanej wynikowości.

Oczywiście TO SĄ PROCESY, a świadomość tych procesów musi już zostać ‚wczytana” w urządzenia jakie będą sterowały zasobami ludzkimi. To jest wyścig. Choć brzmi to złowroko – IBM, Google, Android i cokolwiek tego typu – to robią po za wszelką kontrolą,

NORMY – PRAWA FIZYKI INFORMACJI – TO JEST CEL jakiego ma się uczyć każda jednostka, przełożyć na strukturę społeczną, państwową i tak dalej. Bo powstają „Bogowie”.

Obecnie wielu polityków, ekonomistów, biznesmenów i jednostki tworzące gospodarkę, jak też cała nasza gospodarka, ideologie rynku etc – są urojone.  Przechodząc dzieje świata nam znanego, mamy tak zwane III warstwy [urojeń] jakie modelowały świat na wiele stuleci kolejnych i ludzie – kwanty funkcyjne – motywowani urojonym sensem bytu, egzystowali na bazie tych urojeń. Tak już jest. Rywalizujemy, poszukujemy bodźców oparcia, postępujemy jako zwyczajny wynik ‚emocji’. Tak rozwija się informacyjna postać kwantów ludzkich. Ilość sprzeczności i paradoksów, daje odpowiednią ilość nowych danych. [Produktów ludzkich istniejących wynikowo jako bodźce obwodowania, przyczyny i skutku, a dzisiaj wynik zer i jedynek].  Życie to funkcje zobwodowane, zasilanie jakie nas porusza to zobwodowana przełożeniowo ciągłość.

Książka Tożsamość Europy i analiza autorów takich warstw zmieniających świat i cywilizacje, informuje:

I warstwa [urojeniowa] grecko-hellenistyczna jaka się wykształciła, to była myśl krytyczna, czym jest człowiek etc. Gramatyka, filozofia, podstawowe pojęcia prawdy, istnienie i rzeczywistość, duch wolności intelektualnej, doskonałość. Na niej trwały cywilizacje setki lat.

II warstwa narzucona przez Rzymian, to nowe prawa władzy państwowej, społecznej i międzynarodowej (Pax Romana)

III warstwa to Chrześcijaństwo. Służba dla dobra bliźniego jako wysiłek mający nieść zbawienie. Początek średniowiecza.

Otóż – te warstwy są podstawą obecnej najwyżej rozwiniętej cywilizacji Europejskiej. To od Europy jako sumatora informacyjnego obecnie wychodzą kolejne zmiany. Muszą wyjść z Europy, bo przegonią nas Afryka i Chiny. To jest odwieczna płaszczyzna bytu. To dostarczyły kody i fizyka informacji, to także wynika z historii. Ba, to zostało przepowiedziane.

Te urojenia jako stymulujące, czynimy jako wynik mechanicznej postaci funkcji skalującej się, jaką jesteśmy upostaciowieni – napędzającej wynik, bo ISTNIEJĄCEJ, to jest postawą istnienia. [To czysty wzór! To jak naprzemienna praca mechanizmu dająca wynik, w ten sposób on w ogóle istnieje. Wszystko opisuje i wyprowadza z założeń ten projekt. To się adaptuje technicznie między maszyną, a człowiekiem.***] Mechanizm jest jak trybik dwóch kierunków, z analizy ktorych ‚zaplata’ się wynik.

Egzystujemy jako cywilizacja ekonomiczno, polityczno militarna na tych urojeniach właśnie, po za wszelka kontrolą i z braku filozofii, ale one się już wysłużyły, to są ‚wymyślane’ bodźce powodujące wzrost, rozwój etc. Podlegamy mechanicznej hierarchii programującej, opisuje to ten projekt kolejno wynikowo. Nadal jest w nas zwierzę, jakie ulega słabościom ‚siły’. Patrząc skalą historyczną skróconą do jednego zdania, klaruje się informacyjny schemat przyczyny i skutku oraz powtarzalności. To się skaluje! Obecnie weszliśmy w etap chaosu początkujący IV warstwę, jaki zawsze wieńczył okresy rozwoju informacyjnego, eksploracji terytoriów etc, etc. odsyłam do książki. Ziemia to kwant, który także zarządza swoimi danymi. Ilość informacji chaotycznych jakie dostarczają media wirtualne, automatycznie powoduje „technologie upraszczające”. Człowiek staje się podmiotem.

My w ESLN nie zajmujemy się urojeniami: ekonomią, polityką, cele służące promocji, sławie, „szczytom” i innym takim, nie jest bodźcem rywalizacja – a eksperyment, tu zajmujemy się naszą kwantową postacią informacyjną jaką jesteśmy. Jesteśmy informacją wieczną! o którą trzeba zadbać i dalej ją przetwarzać. Zapisującą się w polu magnetycznym i to czemuś służy. [***] Bo stajemy się PROGRAMUJĄCYMI siebie samych za pomocą nowej technologii wykorzystującej pole magnetyczne i sieć satelitarną. Nic ludzko-boskiego tu nie ma i nie będzie. Przetwarzamy się, bo jestesmy postacią światła. W skali najmniejszych stanowimy małe funkcje jakie tworza wielki obraz ‚człowieka’. Podlegamy procesom informacyjnym jako produkt kwantowy w każdej swojej części i to badamy w ESLN. To nas prowadzi do tworzenia i zatem do programowania, DO OPROGRAMOWANIA…

To nas zmienia jako cywilizację.

Wyjdziemy po za kwant Ziemski, będziemy używac nowych narzędzi i tworzyć nowe ‚urojenia’. Zmieniła się skala, stajemy się programistami FUNKCJI {życiowych}. Wystarczy ‚one moment’ odblokowania starych błędów założeniowych fizyki, wręcz jej porzucenie i wejście w nową wiedzę, nową naukę – i mamy PRZEŁOM.

Ludzie mogą programować ludzi – kwanty wyżej w hierarchii będą programowały inne kwanty. Opanowana została jonosfera. Pole magnetyczne jest wspólne a to nosiciel danych i kodów o nas samych. To czyste pole informacji jakie nas tworzy, to wiemy od początków nanotechnologii – dzisiaj manipulujemy polem otoczenia na oślep, na starej błędnej fizyce. Głupiej poniekąd z tego punktu patrzenia.

Ale przeistoczenie, skok cywilizacyjny, musi się stać na bazie jeszcze starych urojeń z jakich powstały instytucje, politycy i kościół.  Aby uniknąć krytycznej zapaści, dewastacji z powodu zanieczyszczeń, „zarazy” i konfliktów, chaosu informacyjnego typu ‚każdy sobie’. To jest foresigntem na chwilę obecną. To czysty wynik tego, co się dzieje i postępuje.  Wiele strategii obecnych ugrupowań powiedzmy, zostanie przeprogramowanych. Czynniki zewnętrzne na to wpływają.

Skok cywilizacyjny stanie się automatycznie – wystarczy czytać ten projekt, przyswajać i przetwarzać nowe informacje. Takie ‚abrakadabra’. Dlatego że: kwanty (my) możemy się samo-programować (przeprogramowywać poprzez pole magnetyczne (nasze myślenie)), lecz to hierarchia strumieni pola kodującego decyduje o ich przydatności lub nie. Nie jesteśmy bogami, jestesmy produktami i sterujemy tylko poprzez maszynę sterującą – ziemskie pole magnetyczne, macierz wynikową!  Póki co, jednostka może ‚zmienić świat’.

Właściwe informacje, właściwe „umiejscowienie” w systemie ziemskim, ziemskie dane’ powiedzmy, stanową o tym co przetrwa, a co jest zbędne. Nowa technologia na bazie fizyki informacji ESLN nam to wszystko wyjaśni bardzo precyzyjnie.  To nowość.

Minie wieleset lat po ESLN, gdy powstaną kolejne czynniki wzrostowe, bo kwantyzujące funkcje (taka to cecha światła, informacji i wszechświata, naszego istnienia, tak powstajemy ze wzorów przechowanych w kosmicznej rotacji i skali systemów) i dopiero wówczas ESLN będzie nazwane także „urojeniem” etapowego inicjowania dla funkcji! Tak działamy, to zwykłe procesy i replikacja kwantów kolejnych. Technicznie, obliczalnie i ściśle. Pokonujemy ‚przypisanie kwantowe’. Możemy na prawdę wiele: gwiezdne wojny, star trek i inne – są w zasięgu KODOWANIA.

DAVID LOYE w książce Umysł przewidujący przyszłość pisze:
„Mówiąc krótko, fakt że zaledwie garstka naukowców próbowała zgłębiać pytanie, w jaki sposób radzimy sobie z przyszłością, to rzecz zarówno straszna jak i zadziwiająca. Jednym z powodów tego zdumiewającego zaniedbania wydaje się być to, iż typowy naukowiec dwudziestego wieku pochłonięty jest z reguły badaniem jednej maleńkiej części ogromnej całości – na przykład pojedynczego neuronu czy synapsy w mózgu. Ale aby poradzić sobie z przyszłością, musimy pojąć nie tylko poszczególne części, ale i całość. Inna przyczyna sprowadza się do tego, że dla większości naukowców dwudziestego wieku oznaki przeszłości i teraźniejszości są stałe i wymierne, zaś przyszłość skoro się jeszcze nie wydarzyła, wydaje się pozbawiona treści i niewyraźna. jeszcze innym powodem jest to, że w każdym z obszarów nauka dwudziestego wieku , zasypywała ekscytującymi informacjami o istocie najdrobniejszych szczegółów, utraciła swoje poczucie zarówno kierunku, jak i perspektywy.

ESLN ogarnęło całość, zbudowało założenia i na wszystko ma odpowiedzi – przechodzimy zatem cywilizacyjnie do programowania funkcji {czyli życia} – to się właśnie zmienia, zmieni i to zostało zaprogramowane. Wszystko o człowieku na planecie wiemy w ESLN, to żadne trudne tajemnice, to prosta wynikowość powstawania i pracy ‚światła’. Po prostu zmieniono percepcję, a technologia wie jak wyglądają nasze fragmenty programowo działającej konstrukcji ludzkiej, zatem wymieniamy narządy na sztuczne, programujemy neurony i inne [!!!].

[Wiedza dla nielicznych i dla programistów: istnieją zasady programowania, człowiek funkcjonuje według zasady konstrukcyjnej hierarchicznej i algorytmicznej ‚panopticon and synopticon’ opisanej i uproszczone w tym projekcie, czyli budowa i praca pola magnetycznego obwodujacego kodowanie. Człowiek to replikujący kwant wielo-funkcji zobwodowanych hierarchicznie, wynikowo ustawionych. Przeszłość jest prostym wynikiem i przyszłość także jest wynikiem jaki można kontrolować i programować właśnie posługując się fizyką informacji, świadomie, czyli pracą informacji w obiegu strumieni, czy warstw pola magnetycznego tworzącego/obrazującego zasoby otoczenia. Mamy już te technologie w zalążkach. „Zmniejszamy i upraszczamy świat”].

*** trzy gwiazdki bo na początku mamy echosound, akcja i reakcja sygnał wysłany i odebrany w ‚kryształowej’ przestrzeni kosmosu, takie mamy tu założenia – KOD. Uczcie się ESLN, a zrozumiecie to bardzo szybko. Człowiek i cokolwiek co istnieje powstaje z oprogramowania definiującego kody. Hierarchicznie i temu właśnie tworzeniu na bazie pamięci i rotacji, zapisów, mechanizmu magnetycznego nośnika  – służy skala wszechświata!

Z powyższego wciąż widać, że tkwimy w warstwie III – średniowiecza. Nie zaprzeczajcie. Klasztory, zakonnice, księża, kler, archaizmy i fizyka przeplatająca się z dziwactwem wróżek, a tego zabobonu wiary jakiego już dzisiaj nie ma, bo wyeliminowała to WIEDZA I BADANIA. Stoimy u progu nowej warstwy: teleportacji, modyfikacji umysłu, sterowania organizmami etc. „Bóg” to wyimaginowany program, obecnie mamy Hierarchię i mechanizm jaki pokrywa się z ‚prawami bożymi” bo te prawa spisali obserwatorzy czyli kto? – fizycy, to czysty mechanizm jaki nami zarządza – SELF CODING. Samo programowanie, jakie kody nadajesz takie wracają.

Co ciekawe właśnie tym postem i książką jaka dosłownie dzisiaj wpadła mi w ręce domknęliśmy informacje nadawane. Informacje nadawane muszą równać się zwrotne, wtedy wiemy, że programowanie działa. Uważni czytelnicy będą to już wiedzieć i eksperymentować. Na początku tego projektu znajdywaliśmy średniowieczne zabobony w  fizyce i archaiczną kulturę w społeczeństwie, a w tym poście mamy wyjaśnienie i potwierdzenie źródłowe, informacyjne i historyczne, że od końca średniowiecza nadal w nim tkwimy. Masoni, wolnomularze czy iluminaci – to ten archaizm. Wciąż jesteśmy cywilizacją opartą na III warstwie informacyjno-wynikowej jaka dobiegła końca. Natura to wymusza! To się dzieje właśnie teraz. Są ludzie, którzy to wychwycą swoimi zmysłami przetwarzania informacji jakimi jest Ziemia – Kwant. Produkt informacyjny. Prześcignijmy to, a wedle prawa Moora tak się dzieje – zmieniamy skalę.

I znów znaki: „W sieci: –  http://www.wsieci.pl/wsieci-powrot-masonerii-pnews-1574.html
kody nas produkują, działamy jak w zegarku przyczyny i skutku. Wszystko w pewnej skali można przewidzieć, zatem PROGRAMOWAĆ. To delikatna tkanka i wymaga mądrych głów.

NOWE HORYZONTY – CLOUD, THRUMAN SHOW

Fizyka Informacji to nowe horyzonty definiowania człowieka, narodu, zbiorowości czy jakkolwiek – obecnie w okresie chmurowej rewolucji i znikania człowieka ze świata realnego, a wchodzenia w świat wirtualny. Człowiek to produkt do obróbki – kwant funkcji z podłączonym umysłem do pola magnetycznego, skali i hierarchii [zobwodowany], informacyjny i plastyczny.

Obecna rzeczywistość jest czymś tak niesamowicie odmiennym od tego, co zaledwie było 5-10 lat temu – zatem trudno jest budować foresight, bo wielu ludzi zwyczajnie nie domaga technologicznej rzeczywistości, a ESLN ją jeszcze wyprzedziło latami świetlnymi. I co gorsze ten oficjalny foresigh tworzą zacofane grupy. To całkowicie irracjonalne. Wystarczy choćby przykład Jobsa, który zmienił świat i żaden foresight nie zdołałby zdefiniować tych kierunków lata wcześniej. Rozwój aplikacji mobilnych wciąż zmienia produkty gospodarcze, wizja dostarczania towarów i usług w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem dronów, położyła fiaskiem wiele patentów jakich jeszcze nie zdołano wdrożyć i nie ma to sensu. Np patent na pojemniki do przechowywania dostarczanej żywności. Co z tego, że „naukowcy pracują nad tym, czy owamtym”, bo potocznie tak społeczeństwo reaguje na nowości technologiczne – oni też stają się userami, podrzędnym niedoganiającym zmian produktem. Jest dzisiaj technologia informacyjna ponad technologią techniczną – PROGRAMOWANIE PRZEZ POLE MAGNETYCZNE. Informacja to ‚narzędzie’. Kilka lat temu ekonomiści w Polsce mówili, że nawet oni jako specjaliści nie nadążają i nie rozumieją zapisów prawa i tego co się definiuje, a dzisiaj mówią to informatycy!

TO JEST WOJNA. Trwa. (Nowy rodzaj wojny informacyjnej, a wojny dlatego, że uzależnia jednych od drugich, cichcem i przez brak wiedzy, bo zbyt ścisłej i trudnej do nauczenia, dlatego trzeba się informatyki uczyć od przedszkola)

Dzisiaj niewiedza dotycząca takich technologii to podrzędność i niemoc. To dotyczy wielu innych państw. Militarność i dokładnie te narzędzia czy produkty, wkraczają w gospodarkę i na to należy teraz mieć ‚uważne patrzenie’. (Dodam, że amerykańskie produkty). Bo to nami zarządza! W Polsce nie mamy ochronnego prawa dotyczącego ochrony danych w chmurach.  Produkując dane – oddajemy je. Do tego zmierza ESLN, aby te technologie zostały wyjaśnione na fundamencie fizyki informacji, przedmiotu jaki da rozkwit gospodarczy ku nowym wizjom realnie wdrażanym. To macie robić wy – uczyć się fizyki informacji, zmieniać myślenie i mówienie. Bo to się zmienia, zaczynamy być produktem – wojskowość już nie może wyprzedzać cywilnego świata, bo uczyni z niego podporządkowany USER. To się dzieje pod przykrywką ‚bezpieczeństwa danych”. Ale to nie prawda, to manipulacja. Nie wiem czy to dwie, czy jedna wojna’, ale tam gdzie skupiamy uwagę np obecna Syria i milionowe dzienne dotacje dla tej armii terrorystów, powoduje, że tracimy z oczu coś o wiele ważniejszego.

W zasadzie jedynym foresigtem ideologicznym jaki da się obyczajowo tworzyć to CLOUD. Wiadomo, że Adobe nad nim pracuje, niebawem nie będzie oprogramowania na CD, na nośnikach, ale wszystko będzie trwało wirtualnie. Nasze dane wirtualne w chmurach wszystkie są odczytywane. Piszę na Skypie w laptopie, ale historia pojawia się na pozostałych urządzeniach poprzez chmurę. Gdy szef przeoczy ‚tą zmianę’ to inni przechwycą jego dane na innym nośniku gdzie był logowany. To wszystko jest inwigilacją  wykorzystującą nasze 5 minut nieuwagi. Jak to zmieni nasze życie, postrzeganie, funkcjonowanie i w ogóle behawioryzm… nie wie nikt. Zmieni się na pewno, każde nowe kolejne pokolenie, dziecko będzie NOWYM TWOREM na bazie nowej rzeczywistości. Bez fizyki informacji będą się działy rzeczy nie do ogarnięcia, nie do zdefiniowania, po za normami.

My dzisiaj mamy laptop i różne elementy softwerowe, kończymy pracę i nas nie ma. Jeszcze da się „nie być”.  Ale właśnie to ‚nie bycie’ jest dzisiaj domykane epoką. Wyobraź sobie, że stale jesteś. Tym jest awatarowa rzeczywistość cloud świata. Zamykasz komputer, wyłączasz smartfona, ale to nie ma już żadnego znaczenia. Jesteś stale obecnym poprzez to, co wpisujesz i wczytujesz w chmury, to że raz jeden włączyłeś się do sieci, a czyni się to z automatu. Umarli są dzisiaj wiecznie żywymi, a zatem nie dziwcie się, że w ESLN dowiadujecie się, że umysł żyje wiecznie. Tak. Ciało to membrana funkcji, a umysł to wirtualne zapisy przypisane polu magnetycznemu czytniczej rotacji – obrabianie umysłu to dzisiaj technologia. człowiek to instrument informacyjny do modyfikacji i przestrojenia. Wnikająca dzisiaj technologia w pole magnetyczne może wpływać na modelowanie twojego umysłu. Mówiąc bardzo ogólnie i w skrócie, bo to złożony temat opisywany stopniowo w tym projekcie.

 

Miałam przyjemność i to niemałą obcować ostatnio z niezwykłymi pracami polskiego artysty Zbigniewa Furgalińskiego. Wystawa p.t. „Horyzonty” przeniknęła moje wnętrze. Dosłownie przefalowała moją systemową budowę ciała. Hierarchicznie i elementarnie prześwietliło mnie światło horyzontów. Opis wystawy zrobiłam tu pod linkiem: http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/2014/09/rzeczywistosc-w-muzeum-historii-katowic.html

Autor napisał: „Horyzont to granica, pojęcie fizyczne i metafizyczne zarazem„. Oczywiście żadna metafizyka i parapsychologia nie istnieje. Dzisiaj wiedza ESLN definiuje człowieka prostej budowy – człowieka kwantowego, definiuje kody, zapisy, systemy wibracji i hierarchii postaci światła jakie tworzone jest z informacji kodującej. To jest technologia obróbki dlatego człowiek został obnażonym produktem kosmicznym. Jego cała konstrukcja powstająca na zobwodowanych funkcjach, podłączona do otoczenia i samo-zasilająca rotacyjnie wespół w zespół (panopticon and synopticon) trwa i istnieje dzięki ciągłości i przełożeniom, hierarchicznemu ustawieniu, i wielu innych opisywanych cech mechanizmu nas tworzącego. To prosta technologia.
Stoimy obecnie mając wiedzę o tym czym jesteśmy przed nowym rozdziałem ewolucji człowieka – PROGRAMOWANIEM SELF.

Wystawa Horyzonty doskonale się wpisuje w proces oczyszczenia ze starych archaizmów. To jak odnowa jaźni i przełączenie się na teraźniejszość. Nie ma nic co jest przeszłością. To strata czasu, sensu i brak logiki. Dzisiaj dzielimy się na PROGRAMISTÓW I USERÓW. Truman Show. (Używam spolszczenia amerykańskiego słowa „użytkownik).

gv4ff236e2

 

Pomyślcie nad tym i uczcie się.

 

czarno-bialy-marlena-witek

 

SYMETRIA – WYNIK PROCESU PROGRAMUJĄCEGO ON/OFF ‚ROZBRAJANIE NAUKI’

SYMETRIA, DĄŻNOŚĆ DO STANU RÓWNOWAGI – prawo wszechświata porządkowane przełożeniowo i hierarchicznie.

(poprawki w tekście)

Wszystko w naszym życiu napędzanym wynikiem kodowania, [bo jesteśmy postacią kodową i kodującą], czyli systemem samo-tworzenia – zależy od tego, jak definiujemy cele, bo to jest nasze programowe działanie. Gdy w przełożeniu na skalę mamy do czynienia z ‚samym sobą’, od próbki laboratoryjnej ten ten sam mechanizm nas tworzy i tym samym mechanizmem my tworzymy, w przełożeniu na maszyny inteligentne. Takim kodowaniem jest nasza umiejętność myślenia, bo to tworzy samo-napęd. Definiowanie. http://esln.pl/cat-schrodinger/

SYMETRIA…

Symetria i „wielka tajemnica”, której towarzyszą w wielu współczesnych obserwacjach społecznych takie pojęcia spiskowe takie jak: „ukryta prawda”, „skrywana wiedza”, „zatajane symbole” i inne przedziwne pojęcia… to przyczyna chaosu, a powodem jest właśnie wielka przepaść pomiędzy stanem obecnej wiedzy i rzeczywistości, analizy i postrzegania niesamowitych zmian od strony technologii cyfrowej, a archaiczną fizyką jaka się nie rozwija bo zbudowana była na prostych obserwacjach niewiedzących ludzi, naukowców jacy próbowali poznawać problem ich nurtujący. Jest zatem zwyczajnie niestosowna dzisiaj, bo z nową wiedzą można czynić całkowicie inne definiowanie tego co się widzi i bada, zatem dzisiaj zamiast wyjaśniać problem tworzeniem nowych założeń i punktów odniesienia – tworzy się błędy z błędów, warstwę tak popapraną, że z tego to powodu otrzymujemy dosłownie brednie typu: „wróżki, metafizyka, parapsychologia, zjawiska niewyjaśnione” podczas, gdy te zjawiska i ludzie odbierający samym sobą pole otoczenia, są wytłumaczalne. To mechanika powiązań, zapisów i odczytów tego co nas i otoczenie tworzy, spaja. Bo jesteśmy kwantami powiązanymi i wynikowymi. ESLN wszystko rozpracowało.

Społeczna rozwojowa reakcja zawsze bazuje i będzie bazowała na naukowych podstawach. Ich brak, brak założeń dających wyjaśnienia, zawsze spowoduje „produkcję” głupoty i błędów, zlepków różnorodnych teorii bez bazy założeniowej, to tak jakby nie posługiwać się mechanizmem wynikowym jaki w rzeczy samej nas konstruuje obsługując różne informacje. Takie mechanizmy są jak tory, ścieżki, wyznaczone szlaki dla różnorodnych form informacji.

Obecnie nie ma mechanizmu jaki definiuje nasz stan, brak fundamentu nośnego, to abstrakcyjne! Stąd chaos wyznań i ‚niewyjaśnionego’, no bo nie da się czegoś wyjaśniać bez niezbędnego czynnika: mechanizmu działania. Skąd są wyniki, jakie są założenia?

Ten mechanizm pokazało wam ESLN! Dopiero teraz można tworzyć nową ‚dzisiejszą’ gospodarkę, wyniki i programowanie. To nowa era, całkiem nowe dane o naszym funkcjonowaniu jako zasób informacyjny na planecie. Coś czego potrzebuje era cyfrowa i cybernetyczna. Łączenie się przełożeniowo autonomii ludzi z maszynami. W skali różnych celów i definicji.

Znów muszę „powalczyć” trochę o fizykę informacji jako nowe założenia, powalczyć o wiedzę i świadomość jaka tworzy dowody i prawidłowe myślenie tak, by wychodzić zbiorowo albo jednostkowo z problemów poprzez nową metodologię wyników. Bo ten eksperyment uczyniło ESLN i okazało się, że można stare dane konfrontować na nowych założeniach, w ten sposób można usuwać stare błędy blokujące rozwój i kierunek, w ten sposób nie ma mistyki, a jest mechanika, wszystko jest wyjaśnialne zatem można sprawdzać i dalej wykorzystać wyniki konstrukcyjnie. Można uzyskiwać odpowiedzi na nurtujące nas problemy i „zagadki”, a co genialne – można tworzyć z tych wyników gospodarkę, nowy fundament i cele. Posuwać się wzrostowo i wychodzić po za skalę przypisania (funkcji człowieka w kloszu ziemskich składników). To nowa karta w grze.

Ne ma tej wiedzy jaka jest w ESLN w obecnym świecie dyplomacji i współistnienia na gospodarce opartej przecież na fizyce, a błąd daje błąd! To nowe realia wokół nas i aby sobie radzić z problemami pewnych warstw, należy najpierw zmieniać fundament – pod nowe budowle. Tym bardziej, że dzisiaj dzięki fizyce informacji możemy mówić o odrodzeniu nowej nauki, ale co najważniejsze można zbadać, co się dzieje po śmierci, bo człowiek to postać fizycznej funkcji z polem kodowym w otoczeniu programującym i utrwalanym w polu magnetycznym, a konflikt i wojna, także krótkowzroczność, zniweluje wspaniałe nowe informacje badawcze. Umysł to przestrzeń kodowa przypisana mechanizmowi i strumieniom, skali i hierarchii tego, co nazywamy potocznie polem magnetycznym. Do sprawdzenia w laboratorium – konstruowanie i zapisywanie, korelacja tandemowa.

ESLN jest tak prostym (nieprostym, bo nowym) założeniem, że i wyniki jakie tworzy dają wyjaśnienia dosłownie każdego nurtującego nas od zarania dziejów problemu.

CUD? A Skądże. Nie-do-wia-ry  jak ktoś mógł tego dokonać? Też nie, bo to żadna sensacja, to tylko prawidłowe funkcjonowanie, rozwiązywanie problemu szukając narzędzi, zmiana percepcji z postrzegania „masy i ciała” na produkt „kwantyzowany, kodowany, zobrazowany, wynikowy zależny od otoczenia – WIRTUALNY” – do zastosowań nowych modyfikacji i technologii, a także nowej komunikacji externetowej, jak się okaże w ESLN.

To jest niezależne postrzeganie, myślenie i samo-eksperymentowanie.

My dosłownie w tej całej przestrzeni wokół nas nie dającej się dotychczas materialnie precyzować i usystematyzować wraz z naszym umysłem – jestesmy wirtualni. Ta blokada postrzegania do dzisiaj wstrzymuje reformę i odrodzenie naukowe ku kosmicznym projektom. Wszystko co my możemy, to czynić sobie samym potrzebne założenia, takie, aby w tej przestrzeni jaką eksploatujemy i do jakiej mamy wolny dostęp, tworzyć to, co nam się uwidzi w umyśle, bo umysł działa stymulująco, koduje (nic nie bierze się z niczego) – zatem kodowanie, nasze definiowanie celów, ono zaprogramuje w otoczeniu poprzez nasze fizyczne w tym stanie: realizowanie kodów. Tak to działa, całe otoczenie nas konstruuje zwrotnymi informacjami, zaplata nas to dosłownie i obrazując. Przecież to wzór sprawnie działającej gospodarki. Bez niego mamy wojny i destrukcję, a potem odbudowę i tak na przemian. Prymitywny człowieku. Nie ma mądrej polityki obecnie, to kuglarze.

Nauka to kolejni kuglarze. W dodatku masakrujący rzeczywistość ograniczając twórców starymi złymi założeniami jako ‚prawdy absolutne’ i punkty odniesienia, nic bardziej mylnego! Każde nowe pokolenie jest nowe! Jest twórcą nowej nauki na bazie danych jego rzeczywistości. To nowe kwanty mające pełne możliwości realizowania siebie. Tak ewoluuje informacja, kwant w otoczeniu zmiennym, autoanaliza i wynikowanie. Ma zatem nowe szanse, ale stare ustroje je blokują, to niedopuszczalne i sama w sobie natura to zwalcza destrukcjami, by wymuszać nowe jakie stare pokolenia zablokowały. Stara wiedza założeniowa jest destrukcyjna, a to jest problem prowadzący do stanów kryzysowych zawsze. I taki mamy dzisiaj! Projekt to tłumaczył, fizyka informacji to tłumaczy.

Europa w postaci jaka jest obecnie kształtowała się na ‚założeniach naukowych’, czyli na niczym innym jak na obserwacjach i celach, a także definiowali ten fundament niezależni myśliciele, a nie kopiujący bezmyślnie wzory i równania badacze. Zaraz opiszę to na przykładzie. Lecz obserwacja i postrzeganie cechuje nas tu i teraz w otoczeniu. To otoczenie dla każdego kolejnego pokolenia jest odmienną rzeczywistością, zatem postrzeganie będzie inne!

Po to ma zdolność postrzegania i samo-uczenia każdy ‚nowy’ kto się rodzi, aby kwestionować i tworzyć nowe założenia stosownie do świata obserwowanego i własnych celów – DO OBSERWOWANEGO STANU BIEŻĄCEGO,  bo ten stan to wynik teraźniejszości. Tylko wówczas umysł przetwarza właściwe informacje zwrotne by pchać wizje do stanu realnego produkowania. Rodzisz się twórcą i sam tworzysz dane, nie potrzebujesz starych. Wszystko zależy od tego, jakie masz CELE! Bo jeśli są nowe – to tworzysz nowe dane, nową matematykę, fizykę i chemię – to takie oczywiste! A jeśli nawiązują do tego co było, to oczywiście korzystasz ze sprawdzonych modeli. Bo konstrukcyjnie.

KONIEC – to jest prawidłowe myślenie, tylko i wyłącznie.

Na tym przecież i tak bazuje cała dotychczasowa wiedza – na założeniach fantastycznych kreatywnych i zwariowanych, niezależnych jednostek w ich znanym tylko procesie zaspokajania ciekawości i celu (ja nazywam ich luzakami) – zatem dlaczego ludzie i pokolenia się tak kurczowo i bezwzględnie trzymają powtarzania, a nie kreacji od zera własnych projektów, technologii i narzędzi?

Instytucje opanowane są przez ludzi błędów. Utrzymują własne posady bez ambicji i mamy kryzys z powodu oczywistego.

Dlaczego to jest w szkołach obowiązkowe? To zakres wolnego przedmiotu, a nie ścisłego. Autorzy fundamentów definiujących świat materialny od przeszło 100 lat, to są ‚świry’ jakie poczyniły własne założenia i stworzyły wzory, matematykę i inne towarzyszące, czyli z  niczego’ powstały wyimaginowane założenia dotyczące tego, co postrzegane. To znaczy nie z ‚niczego’ ale z obserwacji tego przedmiotu jaki jeszcze nie tworzył naukowych równań, ale! To jeszcze nie jest wiedza mająca jakikolwiek sens, bo dopiero ‚cel realizacyjny’ daje wiedzę do zastosowań, a nie wiedzę „gdybania i definiowania tego, co widzę”. Bo gdybać można na wiele sposobów, ale realizacja to konkret.

Nie-tworzenie własnych założeń, a powielanie cudzych, stworzonych z cudzych fascynacji nadal jest katastrofą edukacji, złej gdy tworzy się nowe cele, gdy definiuje się oryginalne wizje, oczywiste jest że stara wiedza nie da odpowiedzi i rozwiązań. Od co najmniej 30 lat pogłębia się ta katastrofa, ku zapaści masowej i opanowaniu przez kraje wschodu –  teraz, gdy czasy i rzeczywistość i narzędziowość na prawdę się drastycznie zmieniają – trzymanie się starego i niestosownego do nowych projektów naukowego dziadostwa, jest zaprzeczeniem tego, czym się jest jako kwant przynależny Ziemi, zdolny funkcjonować wykorzystując zasoby otoczenia i własne. Zdolny samo-analizować i rozwiązywać problemy niezależnie. Człowiek anty-rozwojowy bazuje na starych danych nie tworząc własnych i niezależnych. To nie jest normalne. Stare dane służą auto-analizie, ale pod nowe wnioski do nowych założeń, odniesień. To przecież czysta informatyka i wynikowość.

Tak, jak dokonuje tego procesu ESLN i konfrontuje obecne obserwacje jakie kompletnie nie wpisują się w archaizm postrzegania ‚starej nauki’. Proszę państwa, wszystko opisujemy tu w projekcie. Dojdziemy do masowej katastrofy w ciągu najbliższych lat, do kanibalizmu w dalszych, nie rozumiejąc sytuacji w której wygrają tylko warstwy militarne, bo posuwają się do granic granic. Ale jakie państwa?

Przecież nawet algebra została sztucznie skonstruowana, aby coś nam pomóc zdefiniować. A może nawet nie wiemy my sami, dlaczego definiujemy czy upostaciowiamy nowe narzędzia, aby poradzić sobie z odbiorem informacji. Tak nas prowadzi natura i już. Takimi narzędziami są alfabety i cyfry, geografia, chemia, biologia, etc etc. a dzisiaj fantazyjne nowe ‚działy fizyki” – zatem takimi produktami, [a nie „prawdami absolutnymi”] są obliczenia i równania, cokolwiek ze świata „hieroglifów”. Wiele z nich nic nie wyjaśni a nawet trzeba je usunąć.Tak jest po dziś dzień, błędy jako fundamenty zatem zapaść, niestworzone wizje i brak realizacji, gospodarcze samobójstwo. Podział skrajny. Bo brakuje inteligentnego systemu realizacji.

Dzisiaj każdy kto chce tworzyć musi kreować swoje definicje ułatwiające osiąganie celu i posługiwać się własnym językiem, a rynek ma być konstrukcją otwartą na takie działania. Można uczyć starego systemu, ale nie może on być „prawda absolutną” ograniczającą percepcję – to nie jest fundament wzrostu! Kto uczy się uczy powtarzać regułki praw dynamiki jeśli uczy się nanotechnologii, i po co? W jakim celu? To czysta głupota. Jaka nauka czeka pokolenia? Co mu ma dać wkuwanie regułek i jakich, po co? Skoro jego cele dotyczą innych projektów, to nauka jest nowością pod te projekty. Czytam badania młodych ludzi i we wspaniałe obserwacje, bystre, wciąż upychane są błędy i bzdury starych założeń, niestosownych! Nie potrafią wyjść po za ramy błędu. Jak oni to robią – trudno pojąc mi taki absurd. To tak jakby architekt miał różne budowle stawiać na tym samym fundamencie sprzed 100 lat.  Dosłownie to obrazuje błąd w fizyce i nauce.

Konstrukcyjne dane, to twórczy proces definiowania odczuć poprzez liczby – zatem muszą służyć celom realizacyjnym, aby miały zastosowanie, a nie jak dotychczas celom „ciekawości”. Narzędzia mają swoją definicję celu kolejno i hierarchicznie, tak jak powstawały, ale część z nich jest uniwersalna, a część definiuje się ku konkretnym rozwiązaniom.

ESLN uczy o kodowaniu, wyjaśnia podstawę samo-produkcji człowieka w otoczeniu. Obwodowania ON/OFF jakie jest podstawą tego, że coś staje się symetryczne, (zaraz to opiszemy). I tu należy starą wiedzę zacząć dzielić, na uniwersalną i na zbędną, nie dotyczącą celów – AUTO KOREKTA obowiązuje każdego!

KOD nadawany uruchamiający produkcję musi mieć definicję celu, bo kod „ciekawość, równa się ciekawość”. Czyli nieprzydatne kodowanie, czyli nieprzydatne założenia. Kod strach = strach, a kod rozwiązanie = rozwiązanie. To się wiąże tylko z postawą programowego kwantu ustosunkowanego do otoczenia. To proste i logiczne. Dzisiaj podążamy do PROGRAMOWANIA I ZARZĄDZANIA ZASOBAMI poprzez programy jakie tworzą urządzenia, a nie człowiek. Wręcz odwrotnie, dzisiaj człowiek podąża za maszyny ‚myśleniem’ (złym bo bez fizyki informacji). To katastrofa po raz dziesiąty.

Same równania i liczby bez celu konstrukcyjnego, a jedynie definiujące obrazy, okazały się obrazem i produktem samym w sobie, służącym zaspokajaniu ‚osobistego bólu naukowców’ – ale to nie są narzędzia! To zabawa w opisywanie czegokolwiek jakimś matematycznym narzędziem, bez sensu. Jest pewna artystka japońska która opisuje świat kropkami. Ta sama analogia. matematyka musi mieć sens wynikowy.

To nie jest zbyt mądre, aby się tego uczyć kosztem ‚być albo nie być’ na studiach, w  liceum a nawet w podstawówce. Segregujcie przydatność tego, co się wciska do głów jako „prawdę absolutną”. Fizyk to funkcja społeczna, [chyba że jest się niezależnym finansowo]. Istniały jednostki takie jak autorka tego projektu także, która zafascynowana zjawiskami różnymi, dorobiła do nich własną interpretację, własną konstrukcję i wynikowość, własne definicje i teorie, a nawet filozofię – aby cel jaki sobie postawiła ZREALIZOWAĆ. Tylko na tej zasadzie założeniowej i niezależnej, da się zrealizować wizję i projekt. Kod CEL = rozwiązanie celu. Owszem, konstruujemy używając obliczeń, ale część z nich istnieje, a część nową trzeba skonstruować! Nie klepiemy bezmyślnie wszystkiego na raz!  BEZMYŚLNIE!

Podobnie ekonomia, bankierzy i inni twórcy gospodarki, także działają bezmyślnie. Dlatego przełomowe są jednostki! Niezależne! Tworzą nową definicję, nie przyjmują „prawd absolutnych”, bo takie nie istnieją.

Człowiek musi czuć samego siebie. Realizuje kody, ale skuteczność to świadomość kodowania!

Nad tym pracujemy na bazie założeń jakie się sprawdzają, mamy nowe cele i nowe definiowanie narzędzi, zatem nową fizykę. ODRYWAMY SIĘ OD SIŁ CIĄŻENIA. Na Boga, na co komu stara nauka, gdy konstruuje silnik o własnościach innowacyjnych? Tworzy nowe definicje, a pomaga w tym INFORMACJA ZWROTNA I KODOWANIE CELU  – NOWA FIZYKA NARZĘDZIOWA tworząca nas i nasze zdolności, wizję i cel generuje umysł. To poziom łączenia instrumentu, technologii i człowieka. Pole zapisu i nośnik kodów, oraz kwant wynikowy.

Okrzyknięto podobnych twórców opisujących swoimi sposobami latające muchy: „naukowcami i fizykami” – i OK. Błąd jednak polega na tym, że uznaje się ich definicje za „prawdy absolutne” i ciągnie się stare już nieprzydatne rzeczy po dziś dzień pod całkiem nowe cele o antygrawitacji i z nich próbuje się na siłę dosłownie męczyć z całkiem nowymi problemami czy obserwacjami. To katastrofa spowalniająca gospodarkę nowych celów problemów i wyzwań. To głupie. Bo mamy błędy z błędów. Czytać się już nie da wielu nowych projektów. Głowa boli.

A te ‚prawdy absolutne’ dotyczą pewnego fragmentu i osobistej analizy.

Dokładnie taką „PRAWDA ABSOLUTNĄ” jest ESLN w rzeczy samej.

Coś, co tylko autor zaobserwował i zaprojektował – realizuje definiując potrzebne do tego narzędzia. Czy mam zmuszać do tej wiedzy kolejne pokolenia? Nie – to służy realizacji celu! I kto chce ten się przyłączy. I można to zrobić na skalę gospodarki, bo tak to działa, nowy fundament nowa przyczyna i nowe wyniki. Jeśli fundamentem jest fizyka, a fizyka dźwiga i tworzy gospodarkę, to zmieni się ta właśnie. Można. Na tym to polega. Nowe, nowe, nowe, bo są NOWE pokolenia! Nowe kwanty się replikują, (rodzą). Są inicjatorzy i realizatorzy, nosiciele, wykonawcy. To o nich ma dbać fizyk i naukowiec, bo jest do tego przeznaczonym. Na orbicie zapomną o prawach ciążenia, na Boga!!! Myślcie!

Nie na tym to polega, aby usilnie wciskać „prawdę absolutną”.  ESLN też będzie aktywnym produktem jakiś czaso-okres, aż znów pokonamy skalę i zrobimy nowe przełożenia, a przełożenia wymuszają nową fizyczność! Tyle fizyk i zachowań stanu ile przełożeń w stosunku do otoczenia, SKALA! Ile nowych projektów pomiędzy skalą i zmiennym otoczeniem.

Komu teraz wstyd? Umysł jest wieczny, co będziesz z sobą robił wiecznie? A może jednak są sposoby na ten stan zapisów? Dzisiaj poznajemy te nośniki coraz lepiej. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna – bo to mechanizm bazujący na kwantyzacji i zapisach. Wykształca się!  System się nam zmienia. Świat się zmienia. Mamy wirtualną rzeczywistość w naszej wirtualnej rzeczywistości – a niebawem technologia wymiesza oba światy w jedną osobliwość.

W trakcie tego projektu zaczynacie walczyć o siebie w nowym systemie awatarowym, bo dostrzegacie swoją faktyczną przedmiotowość wobec działalności człowieka posługującego się nowymi narzędziami technologii. Taka będzie gospodarka, jaką tylko wy sami sobie możecie stworzyć. Dzisiaj instytucja państwa jeśli nie ułatwia samo-istnienia, nawet w skali Polski globalnie, to znaczy że celowo ją ogranicza. Państwo poprzez korupcję staje się potęgą. A z takim stanem trzeba się oswoić. Jak nie powstanie nowa gospodarka oddolnie tworzona przez niezależne umysły (a nie zbiorową papkę), to koniec. ‚USER’ i Bogowie. Tylko na jakim fundamencie? Bogowie muszą mieć wiernych.

Masy punkcików i projektanci. Ale bogowie na śmieciach i padlinie. Taka przyszłość…przykro mi. Dlatego coś próbuję tu wyjaśnić.

Mamy do wyboru zawsze dwa scenariusze, to jest wzór prawidłowy: dobry i zły, destrukcyjny i twórczy, być bogiem albo być produktem używanym etc.  Jest przyczyna i będzie skutek. Globalizacja to zmniejszanie obszaru gry i pojawianie się dwóch nadrzędnych graczy. To jest wzór napędu i przełożenia.

Założenia ESLN staną się kolejną „prawda absolutną” dla kolejnych pokoleń, jak obecna chemia, fizyka, genetyka, krystalografia i fizyka, bo wyjaśniły obecne problemy – obecne wszystkie problemy!  To nic innego nie jest. To kolejny proces ale zdiagnozowany – świadomy! Przykro to wciąż powtarzać, ale stare pokolenie blokuje gospodarkę, bo myślenie je blokuje, w Polsce lobby ogrodziło się murem pokłonów i podziękowań – za co?

To archaizm nie dający dobrych wyników, spowalniający i destrukcyjnie czyniący z Polski USER-a.

Naukowcy jacy istnieli przez ostatnie 40 lat ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys, za ekonomię, za własną ‚zabawę’ nie dostarczając rozwiązań producentom, a tworzą urojenia wizji zastosowań, jakich przemysł nigdy nie wykorzysta! Dzisiaj topi się w PL mnóstwo pieniędzy w stare założenia, niezdolne zaspokoić pęd i wizjonerstwo, jakie mogą zaspokoić nowe założenia. O tym piszę. Można się zarżnąć, ale tylko wojsko zaadaptuje część, ułamek procenta niezależnych wyników do eksperymentów ze szczepionką np. i innych budzących postrach. Ale z fizyką informacji zyskają całkowitą przewagę obecnie i na przyszłość.

BO ZAŁOŻENIA TRZEBA ZMIENIAĆ. Tak jak zmieniają się strategie i cele – tak trzeba zmienić założenia, by rozwiązywać nowe problemy, są one naturalnym wynikiem inteligencji. Naukowcy popełnili błędy i zablokowali drogę kariery. Instytucja ta jest trumną dla państwa. Pieniądze są utopione, są to miliardy jakie nadal się ładuje w co? Skoro obecna nauka nie daje rozwiązań, to ich już nie da! [To na szczęście nie moje pieniądze] – ale czyje pieniądze się topi? Kto inwestuje w niewiadome i w czapki niewidki? To naiwność godna braku wartości. Aby inwestować, trzeba temat kontrolować. A państwo  robi z ludzi debili dosłownie: „Inwestujcie w B+R”.

Szok…

 

Tam, gdzie inteligencji brak, tam się wciska „stare prawdy”, utarte slogany, regułki i czyjeś fantazje sprowadzone do matematyki i „prawidłowości” całym rzeszom dzieci w szkołach. Nic gorszego dla kreatywności nie ma. Przeżywam to za każdym razem w rozmowach z ludźmi podległymi ‚wielkim fizykom’, ‚stereotypom”, co najgorsze. Większość niestety jest ograniczona do mówienia „ależ coś ty, przecież fizycy to ważni ludzie”. Tacy ważni, że mi powiedzieli „Pani Marlenko fizyka ma same błędy, ale nam nikt nie zapłaci za rewolucję”. [Na całe szczęście, bo dostaną rozgrzeszenie dzięki temu projektowi]. I dokładnie tego produktu jakiego nie umieli mi dostarczyć, nawet nie poczuli się w obowiązku dostarczyć, ja sama musiałam sobie dostarczyć niezależnymi badaniami, z jakich powstały założenia. Na nich można odrodzić gospodarkę.

Ale Polska to globalny śmieć. Jesteś Polakiem – jesteś śmieciem Panie profesorze.  Polska się sprzedała zachodowi, dzisiaj planuje stać się tarczą dla rakiet wojennych, bierze na siebie najgorsze… a przecież nasz sąsiad to dla nas świętość powinna być. To stare prawo stada nierównych. ‚Żyj w zgodzie, a cię nie pogryzę”.

Szanowni tu jest wciąż nieporozumienie. Świat się śmieje z Polski, że u nas nadal socjalizm, chaos i prymitywizm, siano, czwarta kategoria jakości (ostatnia w Europie, easterneurope jak śmieci dla amerykanów) absurdy, a nawet gorzej, z drugiej strony ceny wyższe niż zachodnie. Lecz to w całym świecie nauki jest źle, a wręcz odwrotnie – nowe zasady powstały w Polsce. To wciąż na świecie panuje ‚socjalizm’, utrzymywanie zjadaczy pieniędzy i ‚kupowanie stron’ to miliardy topione np w „wielki zderzacz hadronów” [Oby im jakaś hadra tam nie wyszła z tego eksperymentu]. To jest przykład zmanipulowania do potęgi nieskończonej w jaką uwierzył cały świat bezmyślnych. To, co miał wyjaśnić za miliardy dolarów LHC, mamy rozwiązane w ESLN za znacznie mniejsze pieniądze w ciągu kilku lat. LHC służy zapewne innym celom nieoficjalnym. 

A wyniki dają ratunek gospodarce, niosą rozwiązania. Może nie „rajskie”, ale prawa natury są nieubłagane. Aby je okiełznać, trzeba z nimi współpracować. Wojny można przekierować. Tak dotychczas robiła mądra Europa, a mądrych władców i polityków nie brakowało w  historii. No z czymś do tego grobu trzeba dojść – wiecznie się katować za największe osiągnięcie „śmierć innych”, bo było się skorumpowanym ciulem, to ja bym nie chciała. Kody powracają, pamiętajcie. ROTACJA DANYCH. Potem dzieci powiedzą, mój stary to jednak był ciul i nieudacznik, żaden dyplomata, bo mamy wojnę. Przepraszam poniosło mnie. Każda wojna to porażka inteligencji, można ją przeskalować do bójki dwóch osób, bo nie potrafiły się dogadać, to dno jeśli biją się potęgi, a dobra strategia, gdy potęgi mają przetrwać. Paradoks? Tak działa cała Europa, także USA. Rosja, Chiny wewnętrznie… Bójka to nie wojna samców o terytorium, bo przecież ludzie to nie zwierzęta i rozum mają, zwłaszcza politycy.

 

Naukowiec ma dostarczać rozwiązań firmom!  To się dzisiaj powtarza na konferencjach.  Ale on ich nie dostarczy, gdy nie zmieni założeń i koło się zamyka też [gdy nie stworzy nowych założeń pod nowe cele]. Dlatego to naukowiec tworzy fundament gospodarki! Naukowiec ma władzę. Nauka ma stworzyć takie modele założeniowe, aby się można nimi było posługiwać i hierarchicznie tworzyć struktury.  A jest coraz gorzej. Tworzy się światy równoległe, czarne dziury, superwiry czysto irracjonalnie i bzdury nie przekładające się na PKB, odrealniony odjazd’.

Ponieważ diagnoza ESLN wykazała ten stary system za przyczynę kryzysu i narastających konfliktów – to trzeba zmienić ten mechanizm.  Ale zmiana wymaga świata cyfrowego, trzeba mieć tą świadomość. Nie jest tak, że najpierw jest gospodarka, a potem fizyka jak to mówi Pan Kleiber.  Tak mu wygodnie wyrzec się błędów.  Tak było: gospodarka ma zapewnić wypłatę i dać emeryturę za fikcyjne stanowisko, gdzie się tworzy absurdy – to jest wciąż wygodne myślenie. Ale dzisiaj świat stoi w obliczu zagrożeń wojny światowej, gdzie Polska stanie się terytorium bomb i rakiet dla waszych dzieci i wnuków, przesilenia, katastrof, wirusów, zanieczyszczeń, bilansowania zasobów, wszystkiego jest przesyt, narasta wyścig kilku mocarstw. ‚Kropki’ znaczą tyle ile ich świadomość rzeczywistości. Nie dość powiedzieć o mutacjach genetycznych, modyfikacjach, chorych nieuleczalnie na coraz to nowe przypadłości, alergikach, eksperymentach z jonosferą, konfliktach południowej części kuli ziemskiej jakie osaczają nas poprzez internet.

Informacja i jej ilość nas znieczula. Taki proces postępuje sprzyjając przyjmowaniu technologii fajnych przedmiotów, ale każdy z nich podłącza cię do sieci zewnętrznej. Kwant i otoczenie. Przed tym nie da się uciec, zmienił się temat tego czym jest człowiek.

Jest niewiele jednostek genialnych, niezależnych i mądrych. Samodzielnie rozwiązujących problem nie podpierając się „prawdami absolutnymi”, a wszystkie przyjmuje Ameryka – bo takich „prawd absolutnych’ w rzeczy samej nie ma, powtarzam. Można jednym „guziczkiem” wymazać starą naukę i wejść w nową. A TED zbiera takie niezależne informacje i wykorzystuje.

Czy jest świadomość do jakiego stanu doprowadziliśmy rzeczywistość? Nie chodzi o „kurek do gazociągu”.

Jeden zły ruch w oprogramowaniu cyfrowym, albo wciśnięcie guziczka i pada cała ekonomia i gospodarka. Przestaje istnieć sieć biedronek, nie ma sklepów i towarów, nie ma dostawców. Jeden błąd magnetyczny na jonosferze może spowodować przerwy w zasilaniu i przestaje istnieć gospodarka.. To jest nowa broń. Można sterować umysłami kapitanów, pilotów i przywódców. A fizycy w Polsce blokują młode umysły.

Dzisiaj ‚fizykiem’ nie jest naukowiec i fizyk! To bystry obserwator dzisiaj naukowcem jest, i jest nim informatyk, programista i każdy posiadacz i użytkownik nowej technologii – to dzisiaj rządzi i tworzy bogów. Już znani mi informatycy powiedzieli, że nasz kraj nie jest zdolny do żadnego hakerstwa, bo produkt jaki do nas dociera jest „sprecyzowanym”. Staliśmy się dostawcą danych, zatem ‚userem’ amerykanów, czy anglików.

—————-

Czytam obecnie o wielkiej, niesamowitej wiedzy z krystalografii. Jest mi to potrzebne do realizacji projektu. Stek wymysłów jakie napędzały jedną drogę, bo istniał fascynujący zawód „naukowiec”. Jeśli ktoś tą wiedzę dzisiaj przyswaja jako „prawdę absolutną” i już sam nic nie podważa i nie kreuje, nie stara się myśleć w sposób niezależny, nie tworzy własnej matematyki z powodu własnej percepcji postrzegania, a jedynie powiela schemat myślowy autora – stał się uzależnionym. Naukowiec dzisiaj to ciepła posada i brak wydajności, są pretensje i to nie tylko tu, uzasadnione. Ale gospodarka i faktyczne przetrwanie wymaga prawdziwości założeń naukowych w zakresie przemysłowym, tej nie zaspokaja instytucja ‚teoretycznej fantazji”- ten etap lat i procesów gospodarki dawno przeminął. Dlatego USA już wymuszająca fizykę informacji pośrednio, tworzy niezależnych twórców i zjawiska jak TED, Singularity University, MIT, NASA, DARPA, FQXi i inne. To służy opracowaniom ścisłym tematom nowych narzędzi, zawoalowana przewaga!  Tam się przełamuje „prawdy absolutne”, poważniej lub mniej poważnie. U nas profesor każe ci opuścić jego gabinet i zamiast postawy „o, ten uczeń ma nowe spojrzenie na rzeczywistość” – powie „ty mi tu nic nie będziesz udowadniał” – dlatego tak reaguje, bo bazuje na starym fundamencie błędów, koło się zamyka, najzdolniejsi dostarczają danych amerykanom, bo w kraju nędza tematyczna, dyskutować i wyjaśniać się nie da. Nie będziesz kota uczył, że jest psem.  A akurat nanotechnologia tego dowodzi. Zmniejszając kota, w pewnej skali jest on psem, słynny przykład Jennifer Kahn. (National Geographic, czerwiec 2006)

Kończy się tym, że młodzi ludzie piszą, że cierpią z tego powodu, albo poddają się systemowi archaicznemu, lub nic ich nie pobudza do kreatywności, ‚system instytucjonalny’ spowalnia. Traci się lata bezcennego samo-rozwoju, traci się z oczy sam sens, cel. Polska to ‚stary dziad’. I choć staramy się patrzeć inaczej, jest to tylko szukaniem optymistycznych akcentów zaledwie, co też robiłam w ESLN.

Ale gdzie lub czym jest POLSKA globalnie. W tym awatarze cyfrowym. Znikamy, stajemy się tarczą strzelniczą.

 

A teraz przykład jak rodziła się nauka o krystalografii, najpierw posłuchajcie: „O krystalografii” A. S. Sonin

„Ileż jest takich pojęć, którymi posługujemy się na każdym kroku, którymi niekiedy z powodzeniem kierujemy się w naszych rozważaniach i postępowaniu, a których pełnej treści sobie nie uświadamiamy! Często posługujemy się tymi pojęciami w sposób czysto intuicyjny, na wyczucie odgadując ich treść. Jeśliby nagle ktoś zarządał od nas ścisłego, ściśle logicznego określenia tych pojęć, bylibyśmy zakłopotani i zdziwieni naszą bezsilnością przy formułowaniu odpowiedzi. [W ESLN mamy założenia dające wszystkie odpowiedzi bo te założenia definiują stany jakie obserwujemy i badamy dotychczas]. Z przekonaniem wypowiadamy się o symetrycznym lub niesymetrycznym rozkładzie przedmiotów, ale nie potrafimy podać ścisłego określenia symetrii i odczuwania symetrii. Pojęcie symetrii odgrywa w naszym życiu i w przyrodzie dużą rolę. Lubimy ją gdy występuje u jednych przedmiotów, a wydaje nam się nie na miejscu u innych. Można tu zapytać, jak ważne jest zagadnienie symetrii i jak symetria przejawia się w przyrodzie. Przywykliśmy rozróżniać rzeczy ważniejsze od mniej ważnych i oceniać je z tego punktu widzenia i zależnie od tej oceny poświęcamy im mniejszą lub większą uwagę.

Słowo symetria ma sens tego ‚złotego środka’ do którego powinien dążyć cnotliwy człowiek, a który Galen opisuje jako stan ducha jednakowo odległy od obu skrajności.

Zwierciadlaną symetrię mają liście drzew i traw, owady, larwy, ptaki i zwierzęta. Dla wszystkich tych żywych organizmów, stojących na różnych stopniach rozwoju ewolucyjnego, charakterystyczne jest przestrzenne uporządkowanie ich w postaci, jedna połowa jest odbiciem zwierciadlanym drugiej. W przypadku symetrii zwierciadlanej jedną połowę przyjęto nazywać lewą, a drugą prawą, a to która jest którą w ogólności nie ma znaczenia. Tutaj główną rolę odgrywa tradycja, chociaż niektórzy uczeni dopatrują się w tym głębszego sensu. (Opis wielu abstrakcji i prób definiowania w książce). Zagadnienie ‚prawy-lewy’, tak jak i cała nauka o symetrii, ze względu na dużą prostotę i codzienność kryje w sobie problemy dotyczące fundamentalnych własności przestrzeni.

Brawo! …i na tym koniec w temacie nauki o przestrzeni. Dalej książka opisuje różnorodność zagadnień od definiowania obrotowej albo radialnej symetrii, pentagonalnej i bezsensownego nazywania każdego elementu z osobna chyba, bo inaczej niepodobna, poprzez opisywanie zjawisk eksperymentalnych, także przecież różnorodnych w nieskończoność, co oczywiście definiuje stosowną ilość chaosu i braku sensu, aż wreszcie prowadzi nas do definiowania ‚prawidłowości’ przez uczonych, które mają być użyteczne (?) nie wiem, a brzmi to tak:

Podaliśmy już pełną listę elementów symetrii figur skończonych, te i tylko te elementy symetrii mogą występować przy badaniu związków przestrzennych dla tych figur ( i tu już wyłania się pierwszy fundamentalny błąd, co chcemy osiągnąć albo co chcemy wyjaśnić i po co?)…

(,,,) Z powyższych przykładów widzimy, że elementy symetrii figur materialnych mogą ‚dodawać się” generując nowe elementy symetrii. Zwykle wystarczy znaleźć dwa, trzy elementy symetrii. Pozostałe można wtedy znaleźć posługując się podanymi wyżej regułami (rozpisanymi na dwóch stronach książki). Niech dla przykładu będą zadane następujące elementy symetrii: oś czterokrotna (4), dwie równoległe do niej, wzajemnie prostopadłe płaszczyzny symetrii i jedna płaszczyzna symetrii prostopadła do osi 4. Zgodnie z podanymi regułami oprócz powyższych elementów symetrii na przecięciu osi czterokrotnej a więc o parzystej krotności, z płaszczyzną do niej prostopadłą musi leżeć środek symetrii. Dalej oś 4 powiększa liczbę równoległych do niej płaszczyzn symetrii z dwóch do czterech. Po za tym przecięcia tych płaszczyzn z płaszczyzną prostopadłą do osi 4  wyznaczają cztery osie dwukrotne. Pełny zbiór elementów symetrii zawiera w tym przypadku: oś 4, cztery osie 2, pięć płaszczyzn m i C. Te elementy symetrii, które należy podać, by inne elementy figury materialnej móc wyznaczyć nazywamy generatorami. W rozpatrzonym wyżej przykładzie generatorami są: oś 4 i 3 płaszczyzny symetrii. Pełny zbiór operacji symetrii dowolnej figury materialnej nazywany jest grupą (klasą) symetrii. W celu jednoznacznego podania punktowej grupy symetrii nie musimy wypisywać wszystkich operacji symetrii. Wystarczy podać same generatory. Taki sposób opisu przyjął się w krystalografii i jest stosowany w międzynarodowej notacji krystalograficznej. Generatory grupy można wybierać rożnymi sposobami w związku z tym różni autorzy proponowali różne systemy oznaczeń…

Czyli cała reszta naukowców już nie tworzyła, nie kwestionowała, ale bazowała na modelu stworzonym przez jakiś niedoskonały umysł, wręcz dziecinną obserwację i po dziś dzień mamy tą ciągłość. Aż dziw jakie dziwa dzisiaj z tego działu „naukowego” otrzymujemy: jak ferromagnetyki i tym podobne działy bardzo trudnych do wypowiedzenia nazw i regułek, a jakie już wykazują błędne założenia, dlatego pisałam o profesorze Wolfgangu Kleemanie, bo zaczął przełamywać ten błąd zbiorowy i procesowy, choć dyplomacja albo niewiedza nie pozwalają przyznać się do błędów. Oby młodzi jego wychowankowie w porę spostrzegli błędy.

Tak się tworzą ‚naukowcy’ i ‚fanaberie’ naukowe, zamknięci w instytutach co najgorsze, nikt ich nie rozumie i nie pojmuje, czasem komuś uda się podążać, kopiować, a nawet kontynuować, ale język opisujący fanaberię jest nie do przyswojenia przez zbiorowości i nie może stanowić fundamentu instytucjonalnej fizyki, to w ogóle jakieś nieporozumienie. I to tworzy ‚wiedzę i naukę’ dla potomnych? Tragedia europejska to jest.

Fizyka to fundament gospodarki, jeśli jej nie tworzy i nie jest zmienna stosowna do wyników działań i wizji, jeśli nie jest sposobem nowej percepcji, to zbliżamy się do tragizmu cywilizacyjnego. Co chcemy osiągnąć, jaki ład. Europa ginie. Przecież do tej pory tworząc pseudo innowacje, podążamy do kryzysu i zadłużenia… ja nie rozumiem…

Fizyka to nasze jestestwo i funkcjonowanie, wszystko czym jesteś i działasz, oddychasz, myślisz i to co możesz skonstruować. Nie ma tu innej trudności i fanaberyzowania. Po co? Fanaberie nie są to działy nauki jakiej należy nauczać masowo w szkołach.  Dzisiaj trwa wyścig, przyspieszenie, nie ma czasu na INSTYTUCJE! Dzisiaj trzeba otworzyć naukowy rynek i zamknąć instytucje blokujące wzrost! Coś tu należy inaczej zdefiniować! Przewartościować.

Dlatego ESLN ma proste w przekazie założenie konstruujące wszystko, cały projekt natomiast jest długim procesem, bo eksperymentalnym i badawczym i adaptuje nowe założenia pod powszechne terytorium i przestrzeń życia, a to tworzy nową rzeczywistość, dostajecie wyniki. Takie są te założenia, aby unormować i ogarnąć chaos, a służyć ma temu komunikacja externetowa ESLN. Tu się mają sprzęgać, banki, rynki pracy nowych pokoleń i cele, produktywność i przedsiębiorczość – zyski z wymiany informacji i przełożeniu ich na technologie, pokonywanie skali i przetrwanie w przesilonej planecie. Nie trzeba tu zawiłych sensacji i fanaberii. Informacja nadawana jest zwrotną i tak nas ten system konstruuje, scala z całością.

Wynalazki jakie napędzają gospodarkę wynikają z potrzeby, z realnych potrzeb by dokonywać rozwiązań problemów, rozkwitać stale z mocy realizowania wizji, a nie z fantazjowania na dany temat nie niosący żadnego sensu, a jedynie fascynację. Siłowania się z obrazem jakiego nie pojmujemy i nie pojmiemy długo jeszcze, to bzdury za jakie naukowcy biorą pensje. Można samemu tworzyć naukę, mając cele. I tu ma przewagę system amerykański, bo tam może rozkwitać wszystko, a kapitalizm jest otwartą przestrzenią. Piękny kraj!

Analizując cytat:

Tu widać jak zafascynował obserwatorów wynik, a nieznana była jego geneza powstawania, nie było wiedzy obecnej o nanotechnologii, a tym bardziej założeń ESLN. W ESLN wynik nas nie interesuje, ale interesuje nas mechanizm jego powstawania – OPROGRAMOWANIE I MECHANIKA WYNIKU. Wynik to to, co chcemy otrzymać, czy skonstruować: dowolną dowolność jaką zniesie wyobraźnia. A obserwowana w książce przez minione pokolenie symetria, czy wygląd kryształów wpłynęła na próby opisywania czy szukania wspólnych cech fundamentalnych, jakich nigdy nie znaleziono i dorabiano niestworzone fantazje na temat ich powstawania, mieszczące się w percepcji ówczesnej. Stąd problem rozszerzył się na wielo-nauki. To bez sensu.

Dzisiaj to wiemy, bo mamy postać z kodów, a rynek wymaga działania albo runie. Dzisiaj obrabiamy technologię i funkcję światła pracującego, zobwodowane systemy. A geniusze jak Tesla nadal stanowią inspirację, bo nie fantazjowali – oni BYLI TYM, CO TWORZYLI!  Podobnie autorka tego projektu. Stąd możemy rzeczywiście do czegoś dojść konstrukcyjnego, ale to praca i wysiłek. Pisałam, ze dotychczas tworzyliśmy wyniki od końca, ale laboratoria ukazały coś odwrotnego, zmieniamy skalę, to otoczenie wpływa na ciała obserwowane i rozdrabniane. To się ma domykać i na tej postawie wywalamy wszystkie śmieci starej nauki!

 

CO TO JEST SYMETRIA I Z CZEGO WYNIKA.

Symetria jest wynikiem systemu mechanicznego opartego na rotacji, hierarchii funkcji wszechświata, (Echosound w krysztale dający wynik) produkującego z kodów funkcje – czyli „obrazy” jakie odbieramy! Kody istnieją, bo są stale zasilające i zobwodowane, stąd skala wszechświata, hierarchia i przełożenie. Rządzi nami STAN RÓWNOWAŻENIA, albo równoważenie stanu, dlatego system ON/OFF jakiemu podlegamy sumarycznie, daje efekt symetrii! To banalne! Operujemy jedynie dwoma konstrukcyjnymi kierunkami pod ścisłą kontrolą wynikowości, dającymi wynik zera albo jedynki, jakie dają kod. AUTO-KONTROLA STANU, by on powstawał taki jaki ma być (autonomia) z tego mamy obecną technologię ‚SELF’

Aby coś w ogóle powstawało, formowało się, było wynikiem dającym fundament „budowli”, aby był w ogóle obraz! To musi być zapewnienie o stanie równowagi, kontrola, wynik podczepiony jest pod projekt, nie wiem jak to opisać obrazowo. (Czytajcie aksjomat to zrozumiecie, płynnie wejdziecie w temat od zera). Dlatego mamy hierarchię systemów (światła) w kosmosie, i żadna bomba nie rozpruwa w nieskończoność nas i wszechświata, właśnie dzięki hierarchii kontrolującej wynik.

Jest właśnie odwrotnie – to my jestesmy odbiornikami eksperymentów i bomb, MY jesteśmy końcem wynikowy, my ewoluujemy i modyfikujemy się. Sami sobie czynimy krzywdę nieświadomie.

Istniejemy jako twardy trzymający się kupy scalony produkt, bo „ściska” nas potęga „siły” SKALI. Nie ma materii – jest przypisanie kodowe, wynik zobrazowany. Wszystko ukryte w częstotliwościach i w skalowaniu i w hierarchii. W procesie.

DLACZEGO ODCZUWAMY SYMETRIĘ

Bo to cali my, obwodowanie nas konstruuje jako stan równowagi. Odczuwamy pewien ład całym sobą , bo to matematyczny algorytm, bo tym wynikiem jestesmy konstruowani i sami tym wynikiem będziemy dalej programować! Dlatego jest to prawidłowość, zarówno dla „podświadomości”, dla stanu spokoju, jak i dla technologii.  Symetria nie odgrywa wcale dużej roli w naszym życiu jako obraz, bo nie obraz chodzi, bo to jest wynik zasady konstruowania.  Symetria udowadnia działanie. Słowa cytowanego Galena są znamienne dla dowodu tego mechanizmu – stale utrzymującego równowagę, zatem ON/OFF obwodowania. Pozostajemy w stanie równowagi. Kolejno hierarchicznie ustawionych kierunków skali obiektów czyli ruchów i obwodowania. Nie ma już takiej symetrii w kosmosie, jaka stworzona została jako wynik tutaj na Ziemi. Eksperymenty pokazały chaos pajęczyny tkanej przez pajączka na stacji ISS. Teraz dodajmy do tego założenia ESLN. I mamy SKOK TECHNOLOGICZNY, JAŹŃ I PRZEBUDZENIE.

Najpierw książka opisuje fascynację symetrią, dosłownie ten sam punkt wyjścia jaki poczyniło ESLN z pierwszej obserwacji macie to w części 1/2/3 pierwszym poście tego projektu – tylko ESLN symetrię zdefiniowało jako „PRAWO ROTACJI”, dlatego że dotyczyło wszystkiego w dowolnej skali. Potem się nam z tego założenia wyłonił elegancki mechanizm przełożeniowy świata kodowanego, kwantyzowanego.

Zatem dwóch odbiorców rzeczywistości i dwie nauki. Dlatego jest ważne, co my chcemy zrealizować tworząc naukowa oprawę. Po co????

Obserwacje spisane w książce są zbiorem chaosu, różnorodności jaką na siłę próbuje się zdefiniować w prawa symetrii i brył – nazywa się to „nauką” i prawidłowo, ale nie jest to fundament wszystkich celów jakie chcemy konstruować w różnym przedziale czasów. Zmieniamy percepcję, zaczynamy od zera zatem, stare dane służą do konfrontacji. Nie ma „praw prawdziwych”. Nawet genialne ESLN traktujemy założeniowo.  Jakby się okazało „prawdziwe” mielibyśmy koniec świata i trzeba by było zacząć od początku (od ‚Adama i Ewy’ z nowymi danymi). Czysta informatyka i cykle samo-analizujące.

Czy ESLN dokonuje czegoś innego od dotychczasowych nauk?- NIE. To dokładnie ten sam proces nowej obserwacji. Ale w ESLN czynimy to w jednym celu – realizacji celu, stworzenia gospodarki funkcjonalnej, nie bawimy się dla samej tylko zabawy jak instytuty naukowe, zwiedzające świat za pieniądze podatników. Ale czego mi ‚producentowi’ dostarczają?  Po co istnieją?

Fascynacja symetrią była tylko działem filozofii wręcz dziecinnej, z jakiej uczyniono zbiór przedziwnych naukowych przedmiotów. Zapewne niewielki procent się przydaje w praktyce, ale co z resztą opłacaną pieniędzmi państwowymi albo inwestorami prywatnymi? To są ogromne straty, żywicielami staja się społeczeństwa. Jest coraz gorzej. Najgorzej gdy firma oczekuje od młodego zatrudnianego specjalisty, czy fizyka, rozwiązań ale ten mu ich nigdy nie da bazując na błędnym myśleniu z powodu niestosownej wiedzy założeniowej. 

Taki proces spowolnienia może teraz trwać latami, a wojsko amerykańskie ma REG! Generator zdarzeń losowych (programator jonosfery) i HAARP kodowanie jonosfery i DARPA – maszyny i roboty.

Ale też trudno będzie w ogóle w Polsce, a nawet na świecie osiągnąć poziom NASA, czy doliny krzemowej [a słyszałam o takich marzeniach na wielu konferencjach, co ci polscy politycy i profesorowie bredzą? Gdy kadra profesorska i droga zdobywania tytułów pochłania lata świetlne – mamy z drugiej strony kuli ziemskiej bogów jacy nas posiedli na własność i użyteczność]. Będzie oczywistym, że powstaje rząd globalny i będziemy mu podlegać ale bez fizyki informacji, zatem norm zatem bez organizmu przestrzennego – jak? Czym będą państwa w Europie?

TYLKO FIZYKA INFORMACJI ROZWIĄZUJE TEN PROBLEM, TWORZY TEN PROJEKT DOBRYM. (Oczywiście nie na już, to będzie proces).

Dzisiaj lat już nie ma do odpracowania, czy nadrobienia, a to robimy, gonimy głowę, my utraciliśmy zdolność i niezależność i tracimy wciąż, nie ma świadomości technologicznej. Polska istnieje dzisiaj globalnie, nie jest żadnym niezależnym państwem. Zatem jej szansą jest zatrzęsienie światem poprzez zatrzęsienie nową fizyką informacji – coś co rozwiązuje obecne problemy Darpa, Nasa Haarp etc – ale uczynienie z tego praw i norm, społecznej edukacji, zbudowanie hierarchii gospodarczej i rządu globalnego jako republikańskiego. Ale wtedy obsługujemy te same narzędzia wszyscy.

Czy to trzeba będzie wywalczyć wojną? Czy jednak inteligencją ‚ponad to’. Bo wybitnych ludzi ‚stanu równowagi’ jest niewielu na Ziemi.

 

Ps. Najtrudniej w ESLN będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu i miejsca (w skali fizyki najmniejszej, czyli fotonów, elektronów i kodów, ich nie ma) w naszej skali odczuwamy taki wynik przełożenia kodów dających czas bo muszą się w naszą postać realizować w systemach czy poprzez systemy przełożeniowe a to daje czas, ale w KODOWANIU nie ma miejsca ani czasu, chodzi o spiralę i wciąż fundament założeniowy najstarszej informacji na świecie: „1000 lat jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc la”, to pętla… widzimy to w budowie pola magnetycznego, tw przeprowadzanym eksperymencie: zakoduj cel a zostaniesz doprowadzony do niego”. Chodzi o wzór kodowania panopticon and synopticon, to zdolność umysłu do przekodowywania, przeprogramowywania, potęga kodowania, zasada technologii programowania… i wiele innych. To technologie nowych maszyn inteligentnych, to nasza inteligencja i napęd i istnienie w otoczeniu. JEDNOŚĆ, CAŁOŚĆ, WYNIK — SYMETRIA.

TECHNOLOGIA – KONSTRUKCJA – WYNIK. PRZYCZYNA I SKUTEK.

Przechodząc przez aksjomat, człowiek spokojnie zaczyna pojmować, że jest funkcjonującą częścią kosmiczną. Nie wiem czy to straszna wiedza, czy nie, bo jako prowadząca projekt, zwyczajnie się z nią oswoiłam. Wielu ludzi już się oswoiło ze strasznymi rzeczami w swoim życiu, ale uznają je za tak normalne, że nie widzi tego. Ale człowiek otoczył się niesamowitymi historiami, mistycyzmem, bajkami, niepotwierdzonymi niczym fantazjami, aurą nieokreśloność bytu,”tajemnicą życia”.. że nie dostrzegł swojego banalnego funkcjonowania i nie widzi czym jest. Produktem kosmicznym wynikowym ziemskiemu kwantowi przynależnym. Jest sumą i wynikiem wielu mechanizmów, replikuje i ma określony czas działania. [** database ESLN]

Bez względu na to, czy uważa się człowiek za „boski wytwór”, czy za „produkt” – jego funkcjonowanie się nic, a nic nie zmienia i kończy ‚życie’. Zostawia pokolenia. Czy to ma sens? Nie. To jest bez sensu. Jesteśmy masą przerobową systemu. Zaprogramowaną w tym systemie na rozrodczość i realizację kodów.  Czyli tego, co tworzymy i użytkujemy i co kreuje się nam w umysłach. Siłą rzeczy to realizujemy, a systemy nas prowadzą jak ćmy.

Aby przetrawić ten przykry bezsens dorobiono przedziwną filozofię boskości.  Można i tak. To był dobry program. Ale dzisiaj stracił ważność, bo wyszliśmy po za skalę ziemskiego przypisania. Człowiek chcący eksplorować kosmos musi się modyfikować, zmieniać. Dostosowywać.

Jako wytworzona nowa informacja (rodzenie się, czyli replikowanie modelu), dostajemy jednak szansę trwania. Od nas samych zależy poznanie tego, czym jest nasze trwanie, bo energia raz wypracowana nie ginie, po śmierci zostaje nasz zapis, gdzie i po co? Dla wielu religii to inkarnacja, lub lokowanie się gdzieś w systemie różną metodologią wykorzystującą tylko myślenie. Umysł nie ginie, wedle ESLN jest mechanicznym zapisem bez świadomości, chyba że o to zadbamy i prawidłowo umieramy (rozłączenie), a według „wierzących” umysł ma czyściec piekło, albo niebo – bo tylko kodowania i programowania czyli myślenia, możemy używać, jako naturalne produkty, by coś kontrolować albo programować w takim zakresie niewiedzy.  Tylko że znów chaos w tych wielu głowach. Biblia była dobrym programem bo sterowała kulturą i porządkowała dane, dosłownie skonstruowano normy. Dzisiaj już ich nikt nie przestrzega.

Jakaś cywilizacja rozwinięta być może wiedziała, że aby ‚dane ziemskie’ funkcjonowały prawidłowo, to ludzie muszą być  zaprogramowani „celem zbiorowy”, ciągiem, kierunkiem. Bo i ESLN do tego doszło wynikowo. Technologia cyfrowa wymaga oprogramowania globalnego. Tworzymy awatar globalnych zasobów danych.

Zatem z jednej strony pozostały stare dane, ludzie wierzący. Ale też dzieje się coś dziwnego – bo na drugim biegunie jest technologia. Anty rozwój i rozwój. Zainteresowany technologiami to inny rodzaj kwantu wykonawczego, inaczej myślącego. Tak jakby ta sprzeczność służyła wynikom. Jedni się nie rozwijają w cywilizacje, a inni owszem i to za bardzo.  To się gdzieś zapoczątkowało.

Ale po co technologia i cywilizacje? Bo skoro i tak żyjemy, czy funkcjonujemy te 50-90 lat, to po co wznosić coś dla pokoleń? Żyjmy prosto.  Właśnie to robimy jako produkt ziemski podpięty pod wspólne systemy np tlen i oddychanie – żyjemy prosto.  Ale narażeni jesteśmy na toksyczne i wirusowe zmiany, wystarczy popatrzeć ile w Afryce wodogłowia i innych chorób z zanieczyszczeń.  Aby ich nie było, wznosi się nic innego jak technologie. I tak jak po nitce do kłębka, technologie zawsze służyły budowaniu bezpieczeństwa życia. Potem zaczęły się deformować z powodów „zmiany celów nadrzędnych” – pieniędzy. Ale to pieniądze spowodowały technologiczne przełożenie na potrzeby, aż do pozycji „realizowania projektów i wizji”, ponad prozaicznych. Wizje powstawały jako wynik takiej ewolucji procesów. Mamy przyczynę i skutek.

Podmiot istniejący w całym tym oprogramowaniu SKALI – to człowiek jaki nie wie, jak funkcjonuje system przełożeniowy – programowy! Nieświadomie, zbiorowo przetwarzamy dane, wynikowo.  Dane, jakie mają nas tak, czy owak zmusić do zmodyfikowania się. To dlatego z „łatwością” daje się łączyć maszyny z częściami ciała, a programy z neuronami i tak dalej.   http://www.extremetech.com/extreme/188908-darpas-tiny-implants-will-hook-directly-into-your-nervous-system-treat-diseases-and-depression-without-medication

Uważam, że można i ten stan rzeczy wykorzystać, bo wyboru nie mamy innego. Zaniechanie albo działanie – tylko tyle, to dwa kierunki jak czyste oprogramowanie. Czysta zasada i Kota Schrodingera, i wynikowania. Tylko jestesmy większą skalą zer i jedynek – bez oprogramowania kierunku. Zatem uważam, że skoro bazuje nasza kwantowa postać na zapisach, to tą technologię trzeba poznać. Tego potrzebuje system cyfryzacji i sztucznej inteligencji, by tworzyć hierarchiczny ład. Bo ład cechuje „wyższą cywilizację” – mechanizm tworzenia wyników. Wówczas jako produkty, sami siebie będziemy siebie kierunkować i replikować tak, jak wymyślił to system natury z nami. Ale my tego dokonamy technologią naszych rąk, wykorzystującą już to, co powstało.  Czysta informatyka świadoma, tego w jakim kierunku już się podąża.

Nie wiem jak czytelnik się do tego ustosunkuje czytając to pierwszy raz, będąc niewtajemniczonym w założenia i wyniki ESLN – tej wiedzy nie da się zaprzeczyć, bo to wynik aksjomatu. Najpierw jest obserwacja prawidłowości, potem założenie opisujące obserwację. Założenie tworzy wynik, analizowany świat na tym założeniu konstrukcyjnym tworzy wynik, potem kolejny i kolejny, jak domino. Kodowanie, obrazowanie, tworzenie, przeniesienie, skalowanie, co z czym  do czego – tak opisane, by w laboratorium to sprawdzać. By na tej podstawie konstrukcyjnej budować.

Popatrz w okno i co widzisz?  Czy widzisz te urojenia jakie tworzą filozofię w twojej głowie na temat „tajemnicy życia”, „życia w zaświatach”, czy jednak widzisz to, co masz właśnie przetworzyć własną konstrukcją, zatem zobaczyć, odczuć, nazwać i realizować marzenia, bo to kody. Bo jesteś konstrukcją jaka bez jakiegoś z tych składników otoczenia, czyli przetwarzania danych, nie będzie prawidłowo funkcjonowała. Jesteś wynikiem skończonym i uformowanym, masz określony czas działania, czyli aktywności. Nawet musi cię system wyłączyć OFF jak śpisz, aby defragmentować twoje dane zebrane w ciągu dnia. System ON/OFF cechuje cały wszechświat, to zobwodowanie aby zasilać. To wyprowadził ten aksjomat, temat do sprawdzenia, badania spisane. Masz to wszystko wykorzystywać i przetwarzać w sposób jak najprostszy. Twoja wola jak to zrobisz. Tylko zachowaj trzeźwość tego stanu jaki widzisz, nie twórz tego, czego nie widzisz, chyba że to programujesz świadomie i chcesz realizować. Wtedy twórz założenia i doszukuj się mechaniki w otoczeniu. No fizyk, albo inzynier musi mieć swoją techniczną świadomość.

Problem z ludźmi zaczął się od tego, że trzeba nami zarządzać, rządzić. To replikujące różnorodne chaotyczne kwanty. Popatrzcie ileż mamy kultur, a każdy jest inny nawet we własnej rodzinie. Mimo podobnej konstrukcji zadaniowej. RÓŻNE KWANTY – dają wynik: chaos. Wyglądamy tak samo, bo mamy przetwarzać na tym samym poziomie hierarchii przełożenia funkcji – informacje.  Zatem trzeba tworzyć albo władzę, albo system organizujący. Częstym narzędziem okiełznania chaosu są właśnie przywódcy, albo programy, albo cele zbiorowe, albo ustroje.  A dziś tworzy się program całkiem nowej technologii bilansowania (to bardzo ważne słowo). Świat urządzeń i maszyn zarządzającymi ludźmi poprzez gospodarkę. Ale jak, skoro nie ma celu zbiorowego? Jak nie powstanie hierarchia kierunku w oprogramowaniu, to będzie niewola. Każdy musi mieć systemową szansę rozwoju. Natura jest tak skonstruowana, bo jesteś w kontakcie swoją budową z polem otoczenia.

Zatem chaos jaki jest w nas obecnie, jest wykorzystywany w wojnie domowej, ale nie w drodze do pokoju na świecie.

Jeżeli „ogarnięcie chaosu” i uporządkowanie go jest rajem, to chyba prawidłowo myślimy, bo cóż innego mogło by rajem być? Sprawne funkcjonowanie to wiedza o tym czym się jest i jak się funkcjonuje w systemie.

Jeśli taka technologia zliczania i bilansowania oparta na najmądrzejszej, czy najlogiczniejszej z nauk: matematyce – nie podoba się odbiorcy – to co mu się podoba? Bo obecnie mamy konflikt i finansowy, i zbrojny ale i kulturowy. Mamy ekspansję Afryki i krajów biednych do bogatych, ale programów żadnych, znów chaos. Tu dobrego scenariusza na kolejne dzieje i ekonomię – nie ma. Z każdym rokiem, miesiącem i dniem stan ten się POGARSZA. ESLN zrobiło rzetelną diagnozę tego problemu. Jako ratunkowa wyszła jedynie: fizyka informacji. Stary fundament tego chaosu, zamieniamy na nowy pod nowe cele i narzędzia. Zmieniamy fizykę. Tego nawet w snach nie było. To czysta analiza danych.

Słuchajcie: Technologię TRZEBA POKOCHAĆ i obrać ten kierunek świadomie. Bo wtedy technologia stanie się dla nas w pełni dobra – my czynimy jej charakter. Tworzyć programy uczestnicząc z procesie tworzenia. Troszczyć się o siebie nawzajem. Uczyć się. Inaczej nie uporządkujemy strefy zapisów.

 

TO CO FAJNE TWORZY SIĘ NAD ZIEMIĄ

Doznałam dzisiaj niezwykłego odczucia, dlatego potraktuję to jako artystyczną inspirację, sam zadecydujesz jak to przetworzyć.

https://vimeo.com/23333232

https://www.youtube.com/watch?v=gfEay5lKN1I

Paradoksem dzisiejszego świata ludzi dążących ku postępowi technologicznemu jest pragnienie posiadania’ wysokości. Drony i „latające kamerki” zafascynowały nie mniej niż telefony smartfony. Tworzy się wizje „powietrznej” gospodarki. Architektura także zaczyna fascynować „nową przestrzenią”. Fizyka informacji to wyjaśnia, to nasza wynikowość. Niczym się w programie nie różnimy od ćmy lecącej do światła, tylko stanowimy inny przykład. Czy to źle? – Wcale nie. Ale zbadajmy to własne „światło” samo-świadomością tego czym jesteśmy – cel w jakim podążamy. Służy temu fizyka informacji ESLN.

Example:

future

Pisałam, że odrodzenie krajów rozwijających się, które w kodach swoje własne istnienie zawdzięczają rewolucjom i nowym wizjom – potrzebuje odblokowania starych fundamentów naukowych, dosłownej ich zmiany, aby na nowo się odrodzić i trwać w coraz lepszym stanie. Zarówno odrodzić się musi Europa jak i USA, a może Rosja wspólnie z nami. To także kreatywny kraj, bogaty kraj.

Externet ESLN jak najbardziej do zrealizowania, stworzyłby naziemną komunikację tunelową, albo transmisyjną, bo obwód to czysta elektronika falowa. My nie mamy wyboru, my musimy tą komunikację i nowy model gospodarki na niej oparty, zrealizować. Nie na zlepkach i ‚trupach’ starej nauki i konfliktów, brudów, chaosu. To czysta nowa tematyka. Nowa Fizyka Informacji, bo na nowych założeniach. Stary człowieku zrób coś przed śmiercią – młody człowieku zaprojektuj i zrealizuj sobie świat. Jesteś konstrukcją kwantową do tego przystosowaną.  Tu w ESLN wiesz jak ten mechanizm działa.

Example:

DOHAfutureSEND-e

Gospodarka żadna nie zapewni raju. I nie może go być, tego nie generuje wynikowość, bo kierunkiem kodowym jest wyjście po za Ziemię. Musi powstać na niej taki paskudny klimat, który nas dosłownie do tego zmusi. Pole magnetyczne Ziemi jest zanieczyszczone i chaotyczne naszymi informacjami chaotycznych umysłów, a także danymi z urządzeń, eksperymentami z jonosferą. Są w nim dane tak spaprane, że tylko czekać aż kwant ziemski odreaguje. To jak komputer, który zaczyna być dysfunkcyjny, aż dysk padnie. Do tego stanu doprowadziła działalność człowieka i produkty technologii. Trzeba to przyjąć jako normalny stan jakiemu podlegamy i zacząć być „nową istotą” świadomą tego wyniku. Zbudować PRZEŁOŻENIE.

Człowiek śpi, bo kwant jeśli ma działać, musi być „oczyszczany”. System otoczenia (do jakiego jesteś podłączonym kwantem) zczytuje dane do ich prawidłowego przetwarzania, dzięki temu pobiera nasze zczytywane dane, bo jestesmy nośnikami. A kolejnego dnia działa sprzężenie zwrotne jakie nas prowadzi do celu na bazie tych zczytanych danych jakie są w obiegu pola magnetycznego. System nas uruchamia, zasila i prowadzi. Śpij dobrze. Skalujący i hierarchiczny jest ten mechanizm pracy kodowej i realizacyjnej. Ale dzisiaj psujemy nawet ten system jaki nas ochrania.

Powolutku mamy na to czas, ale i tak wierzę w szybkie tempo nowego rozwoju, ‚widzę to’.

By ESLN:

ESLN 6

Zaszczepienie nowej myśli jest jak „wczytanie programu” jakim dosłownie jesteśmy i zaczniemy go w procesie kwantyzacji realizować. Tak działał człowiek od zarania dziejów, bo jest replikującym wynikiem do zadań przeniesienia kodów. Jest funkcją wypełniającą program. Małe kropeczki jak zera i jedynki w czasie kosmicznym, realizujące zadanie.

Do ilustracji powyżej, externetu ESLN – trzeba podejść zwyczajnie, technologicznie. Zaprogramować się. A dane do realizacji zadania macie w tym projekcie i w aksjomacie bloga. Do przemęczenia. ;)

Jakie to banalnie proste. Nowa percepcja.

Już jesteśmy społecznie na wyższym poziomie realizowanych przedmiotów, czyli wizji. Możemy wznieść dowolną technologię, tylko poznajmy założenia fizyki informacji ESLN. Wyobraźcie sobie, że ten pojazd to membrana wczytana na poziomie elementarnym, w częstotliwość falowego tunelu, obwodu, coś na wzór elektrycznego. Taki jeden organizm jak elektron w obwodzie. Nie ma tu masy, rodzaju materiału etc – to jest powiązanie funkcji. Bo do tego poziomu manipulacji doszliśmy przez 100 ostatnich lat. Już czas na realizowanie programów, kodów i nowych technologii.

Tyle wiedzy wyobrażeniowej na teraz. Kto pierwszy ten lepszy, silny wygrywa, słaby przegrywa.

 

13

Pojazd01 Pojazd02 Pojazd03

OBIEG ZAMKNIĘTY SAMO-WYNIKOWY W OTOCZENIU

toroideshumanos - toroides en dodeca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zrobię przed postem małą dygresję; zdanie do którego powrócę, a ilustracja jest dość znacząca, ma to związek z nowym myśleniem w fizyce informacji, że nie ma miejsca ani przestrzeni – jest tylko stan wynikowy o zajmujemy się nowymi technologiami kodowania, przełożenia i modyfikacji: Najtrudniej będzie wam poradzić sobie z pojęciem czasu, chodzi o spiralę i wciąż biblijne zdanie: 100 lat jak jedne dzień i jeden dziań jak sto lat, (to pętla samo-wynikowości)…

 

 

 

 

——————————————————————————————————————-

 

Często, gdy obserwuję’ (czytam o problemach, oglądam dokumentalne produkcje) naukowców, mających poważny problem, to wynika on z rzeczywistej prawdziwości problemu i tej właśnie prawdziwości nie potrafią rozszyfrować. Zaraz dotrzemy do tego diagnozą, bo powodem są od podstaw złe założenia.  Inne zaś wymyślane, dopowiadane rzeczy na matematycznych wzorach, tworzonych w zdumiewający sposób, czyli zagadka mająca wyjaśnić zagadkę – jakoś się „składają”. Ale dalej bez sensu celu, by odpowiedzieć jak funkcjonuje człowiek i dlaczego się adaptuje w technologię, dlaczego mamy erę programowania i opanowujemy skalę zewnętrzną jako sterującą nami [***]. Gdyby znali na to oficjalnie odpowiedź, nie miotaliby się między wiarą, Bogiem, metafizyką i innymi rzeczami – bo w ESLN to wszystko poukładały proste wyniki. ESLN nadaje kierunek.

Zatem naukowcy na skalę gospodarki finansowanej – sami autentycznie „stworzyli zagadki”, których całe życie nie potrafią rozszyfrować?

Naukowiec (fizyk)  – zawód?

O Boże? Kimże to trzeba być, by tworzyć ‚zagadki’ jakie mają napędzać gospodarkę? Słuchajcie – zmieńcie percepcję!

ESLN to „tylko nowe dane do sprawdzenia” – pokazują, że poprzez postawę WŁASNĄ, mamy na wszystko odpowiedzi, zagadek nie ma, czynimy koniczne definicje celu, a w erze cyfrowej sterującej zasobami to jest fundamentalna konieczność. Tworzymy cel i mechanizm jakim sami jesteśmy, dalej dąży poprzez przełożenie do realizowania celu, dostarczając nam danych jakie tworzą się w naszym umyśle ‚sprzężeniem zwrotnym’. Człowiek to produkt powiązany z otoczeniem, działa wynikowo, jest podłączony do systemu. Umysł steruje, a ciało pracuje. Jeśli celem jest „zagadka”, to efektywność równa się „zagadka”. To jest tak proste, że dzieci to rozumieją z którymi rozmawiam.

Według obecnych naukowych dogmatów i wniosków, ja całe życie powinnam spędzić na problemach projektowania fundamentów budowli, no bo przecież każde są inne pod cele jakie chcemy. Skoro czegoś nie założymy, to nie stworzymy obrazu w formie zwizualizowanej. To są warunki.

Pomyślcie nad mostem w Millau, to jest świetny przykład. Genialne i trudne wyzwanie jakim było przęsło wysoko nad doliną, zostało zrealizowane, to był geniusz inżynierii. To jest stalowa droga, innowacyjną metoda zrealizowana. Innowacja – to każde nasze działanie dążące do rozwiązania problemu. Każde w każdej sekundzie. „Innowacja” jaka ma napędzać dzisiaj gospodarkę, to błąd myślowy – mamy zapaść naukową, brak wyników, brak postępu – bo nie zmieniono myślenia i percepcji postrzegania siebie dzisiaj od lat 30′. Bo starzy ludzie tego nie mogą dokonać, ale co piękniejsze’ idą na to ogromne pieniądze [?]. Innowacji w skali gospodarki nie czyni zbiorowość – to czynią jednostki zwane przełomowymi. Każdy sobie, każdego dnia rozwiązując jakieś problemy, stawiając wyzwania – czyni innowacyjnym w zakresie problemu.
Istnieje natomiast wadliwy fundament gospodarki, bo nowe cele próbuje się wznosić na metodach nie służących tym celom, bo  nie na tej fizyce. Ktoś, kto przerobił projekt ESLN już doskonale wie o czym mówię. Analogia w fizyce i nauce instytucjonalnej jest identyczna.

Jeszcze inaczej, ramy starej fizyki nie mają sensu dla innowacji jakie maja odradzać Europę. Ta rama musi się zmienić! Ten projekt ESLN to zdiagnozował i dał narzędzia. Mamy nową Fizykę Informacji.

Politycy – to do was, inwestorzy, to do was jest ten projekt. Europa się traci! TTIP pogorszy sytuację, diagnozując temat pojawiają się stale nowe wnioski ukazujące wielką katastrofę z powodu „błahego” błędu.

Tu leży podstawowy błąd fizyków/naukowców – fizyka to nauka służąca gospodarce, a (filozofia może sobie robić co chce, wspierając naukę na założeniach celu, stąd w tym projekcie też „cel zbiorowy” – na boga mamy erę programowania!).  Tak jak architekt musi tworzyć założenia, by osiągnąć cel, [wybudować Most w Millau!] To identycznie działa naukowiec – służyć ma gospodarce, ale odpowiada za inną skalę problemu, za inny fundament powiedzmy. Tego potrzeba „sztucznej inteligencji” i erze programowania funkcjonowania miast, poprzez internet też.

Naukowiec musi być efektywny, nie może spędzić życia gdybając, jeszcze na tym zarabia? To minęło, to wadliwy system pogrążający gospodarcze tempo. Bo tego rodzaju pożeracze pieniędzy także doprowadzają do zapaści gospodarczej całej Europy jaka dotychczas rozwijała się z powodu naukowych założeń „odkryć” właśnie, do teraz. Teraz zmieniamy fundament, aby wzrastać dosłownie w niebo.  Czytać z postami wcześniej, bo to komplet wynikowości. http://esln.pl/transport-new-communication-infrastructure-externet-esln/   A ci sami naukowcy mogą zmienić stare założenia. Tu gdzie oficjalna fizyka sięga archaizmów, to z drugiej strony wojskowe fantazje dokonują przełomów.

Zmieniamy percepcję, naprawiamy błąd założeniowy i zagadek już nie będzie – w ESLN rozwiązane są wszystkie, bo są odpowiedzi jak ustosunkować się do spraw ‚niewyjaśnionych’.  Ale to wszystko stało się przede wszystkim narzędziem do ponownego wykorzystania w badaniach. Teorię wnosimy do laboratoriów i skalujemy na naszą funkcjonalność i zależność od otoczenia programującego. Teoria Rotacji i wiedza o kodach w polu magnetycznym – systemie nas tworzącym. Mamy w ESLN odpowiedzi dotyczące wady GMO.

Nie czyńcie i nie oczekujcie „odkryć”, ale róbcie założenia pod cele gospodarki, aby obecne pokolenia rozwijały się, aby gospodarka wzrosła wprost w kosmos. Róbmy to technicznie tak jak funkcjonujemy.

Nie chcę, aby to była złośliwość, bo tak to odbierze tylko nieproduktywna postać, a przykład założeniowego błędu ciągniętego latami podam poniżej. Każdy produktywny człowiek szuka nowych danych i chce się rozwinąć. ESLN jest nie tylko narzędziem rozwoju – jest już gotowym produktem pod rewolucję naukową, kolejną jaka była i jest konieczna! Jest warunkiem egzystencji Europy i USA. Dzięki temu można stworzyć nowy sojusz z Rosją, bo Rosja choć swojska, jest zbliżoną kulturą, a czy z Chinami? Wątpię, to jest bardzo niezależna kultura.

Mamy stan wojenny obecnie. Wyścig potencjałów.

 

 

Sięgam do podstaw wiedzowych naszej epoki naukowej, po to, aby zobaczyć jak myślowo tworzono postacie’ cząstek elementarnych i innych wniosków i szokuje mnie to, co czytam, do dziś bazuje się na wnioskach nie sprawdzając tego, że fundament myślowy tworzenia tych wniosków był archaicznym, ówczesnym bez dzisiejszych odniesień: [Jakub Smorodinski, Co wiemy o cząstkach elementarnych, 1962]

„Jedną z najdziwniejszych cząstek jest bez wątpienia neutrino. Wymyślili je teoretycy dla „uratowania” prawa zachowania energii, lecz niestety „obdarzyli” równocześnie takimi własnościami, że zaobserwowanie go wydawało się w tym czasie prawie niemożliwe. Historia neutrina rozpoczęła się od wysunięcia przypuszczenia, że przy rozpadzie β jąder nie jest spełnione prawo zachowania energii. Rozpatrzymy to zagadnienie na przykładzie rozpadu β neutronu, choć w owym czasie badano je na podstawie rozpadu jąder ciężkich. Rozpadając się, neutron przekształca się w proton i emituje elektron [bo to funkcja skodowana, zobrazowana i czynna, jej próba zmiany, ingerencji w nią to uruchamianie zdarzenia, zobwodowania, to jak próba przeprogramowania, tu zasady dotyczą tylko jako podległe zasadzie równowagi jakie wynikają z systemów samoobronnych, czyli hierarchii tworzenia w ogóle takich funkcji (błędnie: cząstek), Czytaj o fuzjach w tym projekcie].

Zgodnie z prawem zachowania energii, energia elektronu w takim rozpadzie winna równać się ściśle różnicy  mas neutronu i protonu pomnożonej przez kwadrat prędkości światła. W rzeczywistości jednak elektrony emitowane w rozpadzie β neutronu mają zawsze energię mniejszą, niżby wynikało z obliczeń opartych na prawie zachowania energii, a przy tym inną dla każdego aktu rozpadu. Fizycy mieli do wyboru dwie drogi [W ESLN mamy czystą wynikowość konstrukcyjną, tu wyniki następują jeden po drugim, to inna droga badawczo naukowa tworząca cel, nie ma kilku, to wynikowość, by dojść do zaprogramowanego celu]: jedna prowadziła do obalania prawa zachowania energii [to tak jakby dzisiaj obalić funkcję pola magnetycznego jaką zwyczajnie odczuwamy?] co było wprawdzie rozwiązaniem zasadniczym, lecz po długich dyskusjach zostało odrzucone.

Druga droga okazała się słuszna. Szwajcarski fizyk Pauli wyjaśnił dziwne zachowanie się elektronów emitowanych podczas rozpadu sugerując, że wraz z elektronem wylatuje jeszcze jedna cząstka, równie lekka jak elektron (lub jeszcze lżejsza). Dziś wiemy, że chodziło wtedy o antyneutrino. Nazwę neutrino nadajemy zaś cząstce towarzyszącej rozpadowi pozytonowemu. Jak obecnie wiadomo, antyneutrino wcale nie posiada masy spoczynkowej i w tym sensie jest podobne do fotonu. Spin antyneutrina równa się 1/2 pod tym względem przypomina ono elektron. [Mamy kody upostaciowione, widzimy to jako cząstki, nazywamy to funkcjami a nie cząstkami, daje nam to pod mikroskopem „próbki światła”, coś co zaczynamy widzieć, bo przetwarzać, a są to pracujące małe części programów, czyste oprogramowanie, kodowe postacie zobwodowane z całością otoczenia, dlatego funkcjonujące. Nie patrzymy materialnie i masą, to błąd postrzegania].

Energia neutrina wraz z energią całkowitą elektronu równa się niemal dokładnie różnicy mas neutronu i protonu. Energia ta może być w różny sposób rozdzielona między elektron i antyneutrino w różnych aktach rozpadu i właśnie dlatego energie elektronów rozpadu są bardzo różne. [Błędna interpretacja od samego początku, to jest. Dorabianie filozofii, wymyślając kolejną ‚elastyczną zmienną cząstkę jaka wytłumaczy to, że nasza próbka ma wciąż różne zachowania, jakim cudem skoro jest „masą”. – Ano właśnie – bo nią nie jest, to manipulacja małymi programami, reagującymi na zmienne otoczenie, całe pole magnetyczne spajające nas właśnie programuje. To pole nawet tworzą ludzie i nasze pola, to TANDEM. Skalująca się część świata widzialnego, pole magnetyczne ma każdy i wszystko, bo to nie jest „pole magnetyczne”, ale coś co nas tworzy, to czysty nośnik (zapisy i przechowywanie, tworzenie danych) i konstrukcja pod kody jakie nas stale tworzą i obrazują 50/50%. Do pewnego stopnia skali próbki zachowania będą już podobne, bo mamy do czynienia z funkcjami jakie mają ograniczone możliwości, im bardziej zaawansowana funkcja tym mniej przydatna w kodowaniu można rzec. Nie wiem jak to prościej i jaśniej tłumaczyć, ja to wiem na bazie wyników tego aksjomatu].

Po tym wyjaśnieniu zrozumiałe stało się, dlaczego elektron emitowany w rozkładzie β nie może mieć dowolnie dużej energii. Dowód istnienia antyneutrina wydawał się nieco dziwny: wszystkie argumenty sprowadzały się do uproszczenia wyjaśnienia obrazu rozpadu β, lecz nie wiadomo było, w jaki sposób można by te antyneutrina obserwować i jak je rejterować. [Pytanie moje – ale po co ta zabawa? Co jest celem? W co inwestuję pieniądze?] Przecież wszystkie własności antyneutrina były założone w taki sposób, aby wyjaśnić, dlaczego nikt przedtem go nie zauważył.”

Szanowni, przerwę cytat z książki bo: tu mamy znaczenie tego czym jest CEL i jak jest on śmiertelnie ważnym w gospodarce, w nauce i w życiu. Dla nas jako definicji samej w sobie: kodów! Otóż istniejemy i przejmujemy kontrolę wtedy, gdy się potrafimy sami zdefiniować. Nasza fizyczność jest definiowana jakimś porządkiem hierarchicznym programu jaki nas tworzy (trzeba to zbadać urządzeniami), ale jak już mamy fizyczność, czyli postać, to dalej przełożeniowo możemy sami siebie programować poprzez tworzenie celu. To taka oczywistość, bo każdy człowiek ma marzenia! Po prostu nie trzeba tego zanieczyszczać „niewiedzą”, a z niej różnymi emocjami, strachem, religią itp. „Rób swoje” zawsze się najlepiej sprawdza, a dzisiaj fizyka informacji tłumaczy jak to działa, dlaczego to działa. http://esln.pl/cat-schrodinger/  My cali to i wynik konstrukcji wszechświata, czyli fizyka, ESLN to fizyka nas i tego co tworzymy, zatem nowej gospodarki jeśli robimy z tej wiedzy przełom. Cel musi mieć sens w przełożeniu na efektywność gospodarki jeśli mamy zawód i funkcję naukowca – to fundament gospodarki, a nie zabawa. Naukowiec także musi mieć cel wytworzony przez umysł prawidłowym oprogramowaniem jaki tu tłumaczę, bo inaczej jego umysł nic nie skonstruuje. Celem naukowca nierzadko jest z jednej strony „zbadać czym jest Bóg i czy jest”, a z drugiej rozwiązać coś, co go egoistycznie nurtuje. No tak nie można za państwową kasę, czyli publiczną.

Kod nadawany = zwrotny. Aby powstał most w Millau (to przenośnia) nie interesuje nas tworzenie filozofii pt: ‚dlaczego ten elektron nagle ma mniejszą energię’. Nauka musi pracować na rzecz celu. Nie może istnieć dział nauki, w imię nauki! To nie ma sensu. Nauka jest podstawą gospodarki, firm, produkcji, realizacji celów, ma dać rozwiązania jakich potrzebuje inżynier, a problem w tym, że dziś inżynier chce dosłownie kosmosu i zadziwiających rzeczy.

Upada Europa! Nie rozwija się żadna przełomowa MYŚL założeniowa, tak aby wypełnić te cholerne kredyty poprzez rynek pracy i zrealizować marzenia nie z tej Ziemi. Naukowiec/fizyk to nie idiota-egoista, który uważa, że dojdzie to wiedzy o tym: „czym jest świat”. To pracownik poważnej instytucji, jaki ma poprawiać błędy nawet po samym sobie – pierwsza rzecz teraz dla niego, to ESLN – nowe dane do przerobienia. Płyną one od przedsiębiorcy powiedzmy, do źródła odpowiedzialnego za ich rozpracowanie. Naukowiec i fizyk służą gospodarce, zatem ludziom i firmom. Koniec. Dzisiaj bilansujemy zasoby, komputery potrzebują celów i definicji.

Kończąc cytat: Sposób się jednak znalazł. Fizyk radziecki A. Lejpunski zauważył, że prędkość jaką uzyskuje proton wskutek odskoku będzie oczywiście różna w zależności od tego, czy przy rozpędzie był wyrzucony tylko elektron, czy też dwie cząstki – elektron i antyneutrino. [Od samego początku ta zabawa nie ma sensu, bo mamy do czynienia z oprogramowaniem czułym na manipulację. Operujemy z małymi funkcjami jakie w kosmicznej objętości stanowią systemy, etapy przełożeniowe pod konstrukcje, – my tego oprogramowania i algorytmów nie znamy, nic nam nie daje rozbijanie i wymyślanie „cząstek elementarnych” – co to jest? Kuleczka z jakiej zbudowany jest bałwanek?] Niestety w owym czasie technika eksperymentalna była słabo rozwinięta. Możliwość rozwiązania takiego problemu pojawiła się dopiero po zbudowaniu reaktora jądrowego. Eksperyment taki został rzeczywiście przeprowadzony przez Reinesa i Cowana. Reakcję jądrową wywołaną przez antyneutrino udało się zrobić dopiero około 30 lat po odkryciu tej cząstki przez teoretyków. Jeśli wbrew temu przewidywaniu antyneutrino uzyskane w reaktorze mogłoby wywołać rozpad elektronowy, np reakcję Pontecorvo, oznaczałoby to , że neutrino i antyneutrino posiadają jednakowe właściwości i nie ma sensu ich rozróżniać” ..

Widzimy tutaj po pierwsze, że ówczesna matematyka wcale nie dawała wyników przewidywalnych, to była zabawa na granicy sensu ówczesnej percepcji i sytuacji ekonomicznej, czy gosp0darczej, a eksperymenty pokazywały coś innego, zaskakiwały, nie były przewidywalne – i tak jest do dzisiaj, to poważna WADA tego systemu. To są wszystko wnioski ku czemuś, co nazwę „dziecinną ciekawością, co jest w środku lalki?”. To nie daje rozwiązań, a jedynie tworzy „działy trudnych do wypowiedzenia pojęć”.  Bazujemy na zbiorowym błędzie. Masowym błędzie i dlatego mamy kryzys i gospodarczą katastrofę postępującą, a nie genialne odrodzenie. Za chwilę niepotrzebnie z nudów i braków bodźców, jeden przeciwko drugiemu będzie wyciągał teorie spiskowe i inne rzeczy byleby „przetrwać”. Taka jest wynikowość zachowań ludzkich pod wpływem „przetrwania” i nierównowagi wiedzowej.

Percepcja w środowiskach naukowych została i nadal trwa, ograniczona do „uderzeń piłką golfową w coś”. Po prostu ją zmieńcie, proces ESLN czyni to z automatu. Efekt dotychczasowych naukowych eksperymentów był zawsze zaskoczeniem, więc jakimś cudem/sposobem nie wiem jakim, wyciągano … jakie wnioski? A jak nawet jakieś’, to procesy ekonomiczne nie pozwalają na ich wdrażanie! I to jest chyba największym wstrząsem – karmimy się urojeniami, jeśli one nie będą mogły być realizowane, a na starej fizyce nie będą!  To runie na dno.

W cytacie z książki (całej reszcie też) widać, że mamy jedną jedyną metodologię postrzegania i rozumowania, stale te same: kolejne cząstki, antycząstki i inne cząstki. No bo jak człowiek „materialny” może myśleć, że jest niematerialnym? Jedynym „logicznym” wnioskiem było tworzenie nie tyle przeróżnych teoretycznych cząstek, co czego? – „antycząstek”, „antyneutrin”, „antymózgu” itp.  SZOKUJĄCE! Ale w tamtym czasie, postępowe… lecz nie w tym. Być może da się tą przecież jakąś eksperymentalną wiedzę odnieść do definiowania, z jakim to oprogramowaniem funkcji mamy do czynienia, poprzez skalowanie i przełożenie. Ale trzeba dodać tu jeden znaczący aspekt i temat/czynnik jakiego wtedy nie było w tej grze w golfa – POLE OTOCZENIA JAKIE NAS ZASILA, tak jak myślenie zasila robota, czytać post 70.

Oczywistym jest z dzisiejszego punktu patrzenia, że te wszelkie jądra i cząstki, rozpady i wytrącenia – są nieistniejącą masą, jest to dosłownie naszym grzebaniem w oprogramowaniu jakie tworzy jakąś funkcjonalność opartą na hierarchizacji, wrażliwą na zmienne otoczenie (dzięki hierarchizacji następuje ta analiza), a efekt uzależniony staje się od warunków otoczenia. Bo jak nazwać „zderzacz hadronów”, jak nie usilnym przeprogramowaniem istniejącego stanu zadaniowego? I będzie ten mały wycinek z całości, tak się zmieniał, jak zmienne i chłonne będzie otoczenie jakie jest przecież przepełnione kodami, ale nadal będzie czym jest w naturze jaka go kontroluje. Dlatego dzisiaj powstał dział, jaki potocznie nazywamy: „dlaczego foton myśli, wie że na niego patrzymy i reaguje tak jak patrzymy”. I kolejna dorabiana filozofia, ale na jakim fundamencie i po co?

Nauka nie ma wyjaśniać jak coś działa, ale ma mówić jak coś zrobić.

To jest masakra zdrowego umysłu. Dla mnie obecni fizycy uprawiają sado-masochizm. Nie potrafiłabym tak, nie potrafiłabym żyć bez odpowiedzi. Dlatego w Polsce na uczelniach technicznych panuje chaos, bo wymaga się obecnie, aby naukowiec rozwiązywał problem przedsiębiorcy!  Ale na błędach tego nie uczyni, ten biedny fizyk. Od lat 30′ bazuje na 50% wiedzy. Nie włączył w wynikowość oprogramowania, charakteru pola czytniczego konstruującego zachowanie i „wygląd” tych cząstek.

Najfajniejszy obecnie dział naukowo-badawczy według mnie, to „odkształcalność materiałów”. Wiedza potrzebna? Pamięć. Zapisy. I zaraz napiszę coś niezwykle poruszającego dla filozofów fizyki informacji (będą to filozofowie programów – jakie tworzyć?). Ale też: po co czynić wymyślane działy odkształcania, jak gospodarka nie funkcjonuje sprawnie by to wdrażać. Ile kolejnych lat będziemy sponsorować zacisze badawcze? To nie jest PKB.

Dodam przy okazji, że sięgając po te „NAUKOWE” książki, miałam czystą naiwną nadzieję, że one mi dostarczą potrzebnych odpowiedzi, aby skonstruować mój cel. W końcu to nauka i fizyka. Tak? Otóż nie. Czytam i czytam, i odkąd zaczęłam na tym skupiać uwagę, bo potrzeba matką wynalazku, a ja potrzebowałam fizyki dla konstrukcji – widzę same błędy u podstaw. Wiedza jakiej przeczytałam ogromną ilość jest niepraktyczna i nieprzydatna, daleko od mojego ciała i umysłu w dodatku, to po co nam taka nauka w ogóle? Dla zabawy?

Wiedza jakiej uczymy i jaką tworzymy i jaką utrzymują podatki z rzeczywistej pracy, ma służyć społeczeństwu tak, aby to społeczeństwo, jednostki ludzkie, różne firmy – były zdolne ją przetwarzać, a rządy tworzyć prawo temu służące, otwierać okna i drzwi w kosmos. Kiedyś powstała teoria spiskowa, że środowiska naukowe, celowo ograniczają umysły. To nie jest prawdą, bo sami są ograniczeni. Zablokowani błędami, i jak też taka byłam. Od 2006 roku gdy się wzięłam „za sprzątanie” mamy na wszystko odpowiedzi, zmiany i ja zaczynam definiować komunikację externetową – bo na nowych założeniach zbudowanych na niezależnym myśleniu. „Potrzeba matką wynalazku”. Jestem coraz bliżej, bo musimy tą nową komunikację zrobić. To jedyna szansa na wzrost Europy. Jedyna. A człowiek każdy, może sam się samo-uczyć. Jeszcze może, jeszcze go maszyny totalnie nie używają (wynik złego kierunku gospodarki, kanibalistyczny).

I na koniec inspiracja dnia. Przeglądałam stare pudła ze zdjęciami. Niby stare, niby sentymentalne, a odczuwamy to jakby było „wczoraj”. Przecież nikt nie „czuje”, ze się starzeje. Koleżanka młodziutka napisała i tu zacytuję dialog:

– 20 lat temu, niesamowite!

Według badań i założeń ESLN czas nie istnieje, za to przemienianie kwantowe ‚tu i teraz’ – tak. To daje odczucie czasu, nasze kwantowe przemienianie. Bo istnieje wytwarzający się stan z kodów stale pracujących, im bardziej pracują, tym bardziej się obrazują, bo wypracowuje się ich postać z kodów i mechaniki naprzemienności. Istniejemy zawsze tu i teraz w postaci przemieniania, bo trwania. One się muszą zmieniać, by w ogóle istnieć, żaden stan nie jest wiecznym, dlatego skalowanie systemów hierarchicznych, aby poprzez metodykę cykli powtarzalnych, utrwalały się podzespoły zdolne przełożeniowo ‚wyprodukowywać’ (zobrazować) się w naszą postać i to daje wrażenie czasu. „Przeszłość” to zapisy w polu magnetycznym dosłownie do odczytu, a przyszłość to kodowane zmiany jakie czynimy wciąż. Dzięki temu przemienianiu trwamy. Dlatego czujemy jakby coś wydarzyło się ‚wczoraj”. Nie pokonując kodów, nie skracamy czasu, manipulując kodami skracamy czas. Prosta technologia daje te odpowiedzi.
[Dlatego ‚ludzie przyszłości’ się wykształcają i technologia za ‚milion lat’ będzie czymś przedziwnym! Możnością ewoluowania stanu w dowolne rzeczy – fantazjując i dedukując]

przeszłość nie istnieje

Istnieć (odczytywany’ jako widoczny) może tylko dany stan, postać funkcji (człowiek to także postać funkcji złożonych), przeszłość może być zachowana w pamięci, a to jest zapis. Ten zapis znajduje się w polu magnetycznym. Dlatego cudownymi wynalazkami są aparaty fotograficzne i kamery, a dzisiaj jakie? CYFROWE, czyli co? Przetwarzamy kody, bo sami nimi jesteśmy. I to jest klucz nowych technologi (przeskalowanej). U podstaw wszystkiego jest kodowanie, postaciująca się informacja. Naturę kodowania przecież nazwaliśmy, czy zobrazowaliśmy na własny użytek: zerami i jedynkami. Nasze zmysły będą wspomagane technologiami, a te będą stale utrzymywały WTÓRNY ŚWIAT, dziwna to machina ale w takim wypadku mamy wieczność utrwaloną jako stan powtarzalny – stały. Ale to już w ESLN za kilka lat. Czasem mam wrażenie, że żyjąc, cały wysiłek musimy kierować na PRZEPROGRAMOWYWANIE. Dlatego toczymy walkę z jakimś rodzajem niezadowolenia, bo doskonalimy się w procesach powtarzalnych, do jakich odnieść można górną ilustrację, dość powszechną. I tylko doprowadzenie się do stanu zadowolenia, powoduje że nagle wiesz co się dzieje i czym jesteś {właśnie to poczucie wieczności i de ja ve, i medytujący znajdują satysfakcję inaczej niż ci krótkowzroczni, nie poznający siebie, pędzący za mamoną, jest to sztuczny przecież system przełożeniowy, konieczny oczywiście, odmienny, bo inaczej nie tworzyłyby się wyniki ze sprzeczności, zer i jedynek, różnic konfrontujących, zobwodowania} i czasem ja też osiągam ten stan zadowolenia, stąd ESLN. Ono powstaje wówczas, gdy jestem najbardziej mu obojętna. Dopada mnie mechanizm informacji zwrotnych, te posty i wpisy i dane do nich same się pojawiają. [Tu nam się domykają wszystkie „nazwy” wyprowadzone w aksjomacie: cykle, powtarzalność, utrwalanie, upraszczanie, naprzemienność etc, ale pracujemy nadal].

Temat już zdradza w każdym razie w moim umyśle, że też z tego powodu zajmiemy się użyteczną liczbą φ  [Fi] jako definiującą hierarchiczną kwantyzację. I otrzymamy odpowiedzi na dokładnie te pytania w sytuacji opisanej w pierwszym akapicie. [***] Ale to są niesamowite smaczki tego projektu [database ESLN], tu po prostu mamy rozkwit, zamiast zmęczenia. Z tego ma być utworzona gospodarka wzrostowa fi, też. ;)

 

Póki co, to jedyny model wynikowej analizy i celu, jaki dźwignąć może Europę, USA i Rosję też. A co z resztą świata? Nie wiem… mam mały misiowaty umysłek’. To praca dla fizyków i naukowców, młodych gniewnych ale zrównoważonych, którym ukazałam błąd do korekty jaki wyszedł mi „przez przypadek”. ESLN ma wszystko w założeniach celu i konstrukcji. Nie trzeba w to wierzyć, trzeba to zbadać, to wasza praca etatowa i wasze przyszłe życie młodzi ludzie.  Jądro Ziemi to też program i funkcja, nie żadna masa. Ziemia to kwant. „Masa” to tylko nazwa wynikająca z postrzegania, ale nie połączy się nam skala nano i fotony ze światem widzialnym’ (przeskalowanie) poprzez oprogramowanie, jak nie uruchomimy nowej percepcji i nie dodamy tych pozostałych 50 % otoczenia zespolonego w jeden wynik obwodujący. Otoczenia niosącego programujące kody.  http://www.extremetech.com/extreme/188727-pixels-of-the-universe-experiment-begins-to-see-if-the-universe-is-a-2d-hologram

Ps. Ciekawa sprawa z tą zabawą w naukę. Projekt ESLN tworzył się na wiedzy starej fizyki i też pociągnęło to pojęcie „bawimy się fizyką”. Jednak w trakcie odkrywania błędu, zrobiło się poważnie – są odpowiedzi. Dzisiaj ESLN to nie zabawa. Ewaluacja prowadzi do diagnozy krytycznego stanu jaki czyni destrukcję, jeszcze „nie widoczną dla oczu”.

„PRZYPADEK” to rezultat kodowania „sprzężenie zwrotne”

„Accident” does not exist, it is the definition of codes. How does it work?

http://esln.pl/cat-schrodinger/   W zasadzie ten wpis jest uzupełnieniem postu numer 70. Wymieniam drobną kurtuazyjną korespondencję z Maxem Tegmarkiem, ciekawi mnie to „spotkanie” i znów wynikowo pojawił się w moim umyśle temat „przypadku”.  Fizyka Informacji to pięknie tłumaczy.

Max zajmuje się matematyką i stara się ukazać człowieka matematycznego, tworząc „crazy naukę”, ale w ESLN już dawno traktujemy siebie jak postać kodową, zobrazowaną i jest to bardzo poważny wynik założeń, nie żadne „crazy”, nie jesteśmy postaciami matematycznymi lecz ALGORYTMAMI WYNIKU. Dzisiaj trzeba zrobić radykalny krok ku fizyce informacji, zmianie myślenia o sobie samym jako produkcie natury, a to oznacza być może i coś z „crazy”, ale ja widzę weapons, upadającą Europę, konflikty i brak wizji. Tymczasem nasza skomplikowana budowa i funkcjonowanie, to czysty algorytm. Podążamy wynikowo, jeśli nie wpłyniemy na ten wynik, będzie on tragedią ludzi, ekonomistów, bankierów i także oligarchów – wszystkich. Jeśli ludzi nie stać na opanowanie stanu, to są zwierzętami jakie się pożrą.

Nie jest ważne jakie są nasze podzespoły, ile nosimy w sobie różnych funkcji, bo to tylko skalująca się funkcja zadaniowa, wykonawcza, przypominamy robota zbudowanego z części. Człowiek ma ileś membran, elementów budowy, ale działa w prosty sposób: umysł to kody, a zobrazowane ciało je realizuje. (Wszystko wykształca się jednocześnie, to obwodowe kwantyzowanie) Robot stoi nieruchomo, ale gdyby „uruchomił myślenie” to by „ożył. Napędzają nas myśli, bo jesteśmy kwantami wyniku.

‚Gdyby robot myślał, to by ‚żył’.  Gdzie zatem musiałby znajdować się mechanizm myślowy uruchamiający?  – no w otoczeniu. To właśnie pole magnetyczne, część konstrukcji zobwodowanej, tworzącej kody – to my w dużej skali.

I tak funkcjonujemy my, ale połączona z otoczeniem jest każda nasza hierarchiczna składowa. Dosłownie w projekcie wynikowo wyprowadziliśmy skalę kosmosu jako naszą zarządzającą, przechowującą ilość potrzebnej pamięci, by trwać określony czas, ale także mamy zdolność odtwarzania, replikowania, przeniesienia i to będziemy zgłębiać ku (samozasilaniu).

„Życie” to funkcjonowanie na bazie mechaniki: SELF-analizy danych wytworzonych w kosmosie, jakie dalej wytworzyły nas jako wynik, funkcję. Kwant w otoczeniu. To jest nasze oprogramowanie, nasze myśli to dosłownie wgląd w kody programujące. Mechanizm myślenia to składnik „przesunięcia”, albo istnienia czy trwania, czy wykształcania się funkcji, składnik uruchamiający nas.

Nasze ludzkie podzespoły tworzyły się jednak inaczej, niż podzespoły robota, bo tu my używamy własnych rąk, będąc kolejnym tworem przełożeniowym kosmosu, a nasze podzespoły tworzyły się ewolucyjnie kwantyzując się wynikowo. Stąd też teza, że odpowiadamy wyglądem temu, co reprezentuje wszechświat, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć. Nasze podzespoły tworzyły się naturalnie w bardzo długim procesie, czyli poprzez skalowanie kodów do postaci przełożeniowej. Zaczynamy od drgań, definicji, przełożenia, skalowania, funkcji, postaci światła, i tak aż do naszych membran przełożeniowych i składników otoczenia jakie spożywamy czy użytkujemy, tlen i woda też, ale tym wszystkim steruje najpierw WYNIK CZYLI ‚MYŚLENIE’.

Aby pewne elementy przełożeniowo powstawały, to wykształcały się dodatkowe pomocnicze wokół nas, i takimi są elementy wokół Ziemi z jakimi jesteśmy powiązani także wynikowo, kodowo, programowo.

Samo pojęcie myślenie, my ludzie postrzegamy jako „myślenie”. I koniec, ale myślenie to czysty wynik samo-analizy nas jako kwantu wobec otoczenia. Pracujące kody w polu magnetycznym zarządzającym nami.  To nasz napęd. Skalujący się jak wszystko inne. Mechanizm, osobliwość. Jestesmy małymi częściami dużego programu, „żywymi funkcjami”.

When you define the goal in nature – the algorithm creates automatically” – oznacza to kodowanie świadome. Myślenie także świadome. Myślenie świadome, to projektowanie samego siebie na tyle, na ile się da to zrobić w polu kodowym w jakim już istniejemy.  Czasem rodzą się ludzie nieświadomi siebie, bo mają być „używani”. Nigdy nie będą panami swojego losu w hierarchii tego co już się stworzyło na Planecie. Dlatego uczcie się ESLN, abyście nie byli „user”. Bo istniejemy już w jakimś wyniku, więc i nasze wyniki muszą się synchronizować z otoczeniem.

Wtedy cechuje nas kontrola, czy tworzenie wyniku myślowego, gdy tworzymy CELE jakie chcemy. Kwantyzujemy się. To nas dosłownie postaciuje, tworzy. Istniejemy w czytniczym polu kodującym, bo to nasze „życie”. Bo kod uruchamia maszynerię ZWROTNIE, by cel osiągnąć, jest to „algorytm zwrotny”, program. Bo tak tylko algorytmy powstają, gdy najpierw zdefiniujemy cele! Tylko takimi możemy operować naturalnie. Człowiek lepiej nie wymyśli tego, co jego podświadomość – powiemy potocznie.

Ponieważ technologie tworzymy „od dupy strony” zatem nasze komputery odwrotnie, ta cała sztuczna inteligencja potrzebuje abyśmy jej wczytali algorytmy. Tworzy się zatem fikcyjną matematykę. Dlatego zawsze dojdzie do poziomu „braku” czy ‚zatrzymania”. Zawsze zaistnieje niezdolność samo-analizy wobec takich okoliczności zewnętrznych jaki „program nie przewidział”, bo jak się okazuje sztuczna inteligencja i robot, nie myśli. Bo MYŚLI TO TECHNOLOGIA NAPĘDU.

Dlatego maszyny nie mają samo-napędu, bo żadna dotychczasowa fizyka tego prostego mechanizmu nie wyprowadziła. Dopiero ESLN, tutaj. Co dziwne, bo operuje się tymi modelami w biznesie, a jednak fizyka nie powstała, proste założenie nie powstało. I świat stał się wytłumaczalną postacią w ESLN! Opanujmy go.

ZOBWODOWANIE PANOPTICON AND SYNOPTICON. [Ja w tej chwili bardzo wiele wyjawiłam, ale jeszcze jest mnóstwo smaczków tego projektu].

A ponieważ napędza, prowadzi, zasila i tworzy nas „algorytm zwrotny”, to wiele z tych kodów jakie się obrazują w naszym otoczeniu, bo to one je stwarzają dosłownie – odczuwamy jako PRZYPADKI.  Bo coś, co prowadzi nas do celu się definiuje.

To bardzo proste wyjaśnienie. Programowanie siebie to ustalanie kodów, definicji czyli celów. Resztę wykonuje dokładnie ten system jaki nas tworzy. To jest potęgą „człowieka” – świadomość – że wie czym jest i zaczyna programować, przejmuje kontrolę, a rzeczywistość tworzy się automatycznie. Im wcześniej zaczniesz tym idealniej! Nie musisz w pocie czoła, w stresie, w nerwach pragnąć celów, to pogarsza sprawę – bo myślenie cię napędza, zasila, tworzy i przeprowadza ciebie w układzie współrzędnych, zbiorze danych, wprost do definicji celu. Myślenie to mechanizm. Mechanizm ma znaczenie, a nie tylko nas „jakoś” zamęcza. Na czas nie masz wpływu, bo nie ty zarządzasz kodami w maszynerii, jakiej nie widzisz nawet. A i tak definiujesz się na tym świecie jako coś, co miało powstać, jesteś puzzlem układanki programującej się, samo-programującej na bazie danych zczytywanych w otoczeniu. Ale używając kodowania, dowiesz się tego. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną, tak myśl, a będziesz prowadzonym do celu w przestrzeni kwantowej jakiej jesteś wynikiem i częścią. „Świat będzie się układał po twojej myśli”.

Nie potrafisz opanować myślenia, siebie, a co dopiero kody w obiegu czytniczego nośnika: pola magnetycznego. To taka konstrukcja hierarchicznie ustawiona, która „zaplata”. Musi cię przeprowadzić tam, gdzie ty chcesz, tam gdzie ty masz nad tym kontrolę. To bardzo wrażliwa strefa i każda twoja chwiejna myśl, psuje to zwyczajne sprzężenie zwrotne. Człowiek nie wie czym jest i jest dysfunkcyjny, psuje się, ma depresję, jest zagubiony i się zabija nierzadko.  A to taki prosty mechanizm, ale może tworzyć nieproste rzeczy.

Intuicja, przeczucie, przypadek, znaki, – to różne elementy jakie otrzymujesz sprzężeniem zwrotnym, część z nich jest już zaprogramowana, bo wczytane masz kody, przetrwania, przedsiębiorczości i biologiczne. Nie myślisz nad tym, ale tym produktem jesteś.

I tak jak pisałam w poście 70, czy może wcześniejszym – TYLKO DEFINIOWANIE CELU, POZWOLI NAM ŚLEDZIĆ ŚCIEŻKĘ REALIZACYJNĄ I ODCZYTAĆ ALGORYTM JAKI TWORZY SIĘ NATURALNIE W POLU MAGNETYCZNYM. CEL! To wszystko za pomocą komputerów i wrażliwych instrumentów, ale trzeba mieć założenia!

Na tej podstawie jedynie określimy hierarchię systemów jaka stanie się dla nas użyteczna. Tak to widzę.

Ps. Przypadki będę bez znaczenia jeśli cele jakie zdefiniowały kody do roli tych przypadków zwrotnie, nie są wielkiego znaczenia. Jeśli cele dotyczą spełnienia życia, ważnych rzeczy w jakie chcemy wierzyć i osiągać, to takie przypadki będą znaczące. To oczywiste. Nic na siłę. System reaguje tylko na kody. Z nich jesteśmy obrazowani tu i tylko tu. Podobnie jak otrzymamy zwrot informacji, że nasze starania są zbędne. Jest jak jest, na część mamy wpływ na pozostałą nie. Puzzle. Kwanty na Ziemi muszą się uzupełniać, służą sobie wzajemnie, niestety.  Dlatego istnieje program „silny” by przetrwał.

 

——————————————————————————————————————————————–

29 08 2014

A teraz post 2, bo odezwały się głosy zwrotne i koleżanka podesłała link dotyczy tematu „przypadków”.  Mam jedno w tym temacie do powiedzenia. KODY. Jesteśmy w całości, w czasie, w procesach – wynikiem. Nie dowiemy się o sobie nic jeśli bazujemy na chaosie i wszystkich myślach na raz. Trzeba zrozumieć program jaki nas tworzy, tworzy nas kwanty zadaniowe – ale to jest gdzieś w funkcji otoczenia wczytane w nasze oprogramowanie, w model ten dokładnie jaki nas REPLIKUJE. To czysta matematyka w postaci algorytmów, mechanizmy i tylko nimi dojdziemy do jakichś definicji, bo one nam się samoczynnie „objawią” , to układanka programowa,”przeznaczenia”. .

Idziemy do ERY PROGRAMOWANIA, to coś całkiem nowego, i tworzenia – na tej podstawie być może ktoś w przeszłości dokonywał takiego programowania i modyfikacji – bo to można wyczuć, film nie dał nam wyboru, jest świetny. A czym jest ESLN? Jest spisaną obserwacją w naturze, jaka nas cechuje. Odkryjemy w ESLN pamięć, obwodowanie, zasilanie programowe, skalę i cykle… to nie jest skomplikowane, a łączy się w definicję, jaką opiszę w kolejnym poście. Co straszne, na początku ESLN wyczuło „jakiś koniec” cyklu, ery, procesu, nie wiem czego, ale do tego dochodzimy, ESLN nie powstało „z niczego”, powstało jako „informacja zwrotna, tworzy się.

Człowiek nie wiedzący czym jest, a przejmujący kontrolę nad otoczeniem, bo WIE czym jest – to ogromna różnica. Oczywiście głupek (umysł niezdolny myśleć inaczej i czuć)  tego nie pojmie i nawet nie odczuje. To nie jest wiedza dla każdego.
Dochodzimy do wiedzy, że dawniej także programowano, bo odczuwano stan i powiązania otoczenia z wynikiem, wiedza nie bierze się z tępego rozbijania kamienia, ale to jest INFORMACJA ZWROTNA, to są odpowiedzi, jakie tworzy INTELIGENCJA, a to jest mechanizm pracy i działania. Jakie kody nadajesz, to takie odpowiedzi płyną.

To, co ważne w tym filmie to ‚CYKL‚ i architektura jak jest na ten cykl „przygotowana”. Niesamowite i do sprawdzenia tylko z fizyką informacji ESLN, być może po to ona powstała, aby zdefiniować fakty… „wielki zegar”. Tego nie wiemy, możemy jedynie i aż przetwarzać to, co odbieramy, możemy kodować.  Sama bym taki „zegar” stworzyła będąc cywilizacją wiedzy o tym czym ta cywilizacja jest. Bo sama fizyka informacji definiuje kodowanie jako cykle powtarzalne, tworzące, przełożeniowe…

Kim się czujesz czytelniku? Albo jesteś do czegoś zdolny bo istniejesz, bo zostałeś powołany do tworzenia, albo nie jesteś zdolny do niczego „nowego”, nie umiesz wykorzystać sam siebie i jesteś „używany”. USER dzisiejszego systemu, bez wpływu na jego oprogramowanie. Taka jest rzeczywistość programowa. Jesteś jednym albo drugim, czego oczekujesz? „Opiekuńczego systemu?

https://www.youtube.com/watch?v=AtKIGWYrA3U

Ludzie poprzez sposób myślenia i samo-poznawania stają się określoną formą na Ziemi. Po prostu część musi być w takiej formie używana przez innych. Używanie to podleganie gospodarce tworzonej i rządzonej przez jednostki. Obecnie te jednostki korzystają z  nowych narzędzi, pod jakie ludzi się dosłownie „podpina”. A militarna część świata nimi steruje (próbuje). Uzależnianie ludzi od siebie od dawnych czasów czynią lichwiarze, teraz w skali są banki i gospodarcze metody funkcjonowania, dochodzi nam cyfryzacja, coś czego człowiek masowy nie ogarnia, tylko „kupuje”, „używa”.. niech zatem ma świadomość i wpływ na tworzenie tego procesu, a tym środkiem komunikacji jest tylko fizyka informacji – przedmiot. Taka to diagnoza w wyniku tego projektu. Oczywiście nie jestem naiwna, tylko część, jednostki zyskają świadomość. Jest to, co ma być, jakkolwiek mądrości nie wykrzyczeć, jedni to wykorzystają inni nie. Świat cybernetyczny (wiążący maszyny i ludzi) potrzebuje bezmyślnych i niekwestionujących userów. Człowiek robił „wow” bo miał super telewizor i już przestał dostrzegać to, że w tym telewizorze była spreparowana informacja, czyli nieprawda. Uznał to za „prawdziwą rzeczywistość”, bo jego istotą był nie przekaz, bo nie wiedział co się dzieje w świecie tworzenia technologii i po co, on miał super telewizor, rzecz drogą i nowoczesną. To nie spiskowe teorie – to prosty mechanizm manipulacji jakim można każdego raz tak, a raz tak przesterować.  I czynimy to codziennie w sposób przyswojony, reklamą, okazją etc. Nie dostrzega się zagrożeń. Być może tak ma być…

 http://gadzetomania.pl/2013/10/18/czy-polakow-w-ogole-nie-obchodzi-inwigilacja-przez-nsa-czas-zaczac-protestowac

Ps. Nie da się opisać tego, co zaczyna przenikać umysł, gdy otwieramy go na KODY zwrotne, gdy zyskujesz świadomość, że umysł to dane jakie ciebie tworzą, w ciebie wnikają i jakie możesz przechwycić. Doznajesz wtedy takiego dystansu, jakby wszystko było mniej ważne, od ciebie samego, bo twój czas się i tak zakończy, cokolwiek byś w tym życiu nie czynił. I zaczynasz koncentrować się na STANIE jakim jesteś. A dalej to Cię prowadzi do MECHANIKI, jaka tworzy ciebie i wszystko. Temu służy proces ESLN także.  I o tym trochę będzie kolejny post, choć możecie go zaliczyć do fantazji, ale mnie to rozbawiło z powodu zbieżności „przypadków” właśnie. Tylko nieliczni odbiorą informacje właściwe, bo taki jest ten program: nosiciele i inicjatorzy, masa przerobowa i projektanci. Nie wszyscy mamy tą samą wartość – mają ją tylko ci, którzy są świadomi pola otoczenia i słuchają informacji zwrotnych – współpracują z całością poprzez kodowanie.

Stąd od zawsze masz jakiegoś „Boga”. Cokolwiek przez to rozumieć.

„EARTH IS FLAT!” SZTUKA POSKŁADANA, ORIGAMI ENGEENERING [SYSTEMY]

Technologia „origami” jest genialnym rozwiązaniem jak upakować maszynę do rozmiaru kropki. To zabawa skalą i funkcją. To inne percepcyjne traktowanie stanu. Roboty origami – http://esln.pl/czesci-zamienne/  W poście mamy odnośniki do nowego świata 3D i akurat dzisiaj ktoś mnie zainspirował stwierdzeniem „Remember Earth is flat!”

https://www.youtube.com/watch?v=vTQnmJl17gU  https://www.youtube.com/watch?v=MEYHp7R4Lp0   MUZYKA

Ta sama analogia myślenia w fizyce jaka nas OBRAZUJE W 3D’. Tylko ciut inaczej. Te same elementy kuleczkowe, [zamiast płaszczyzny wyjściowej w origami], cząstki elementarne skalują się różno-funkcyjnie, To taka zabawa i gra w rotacyjne przełożenie, skalowanie i częstotliwości czy wibracje. Ze skalujących się wynikowo, opartych na jednym tylko mechanizmie przełożeniowym Teorii Rotacji wzorze – otacza nas totalna różnorodność. To dlatego mamy hierarchię cząstek, one tworzą funkcje, zadania pod połączenia, to skalowanie tych cząstek do funkcji. To dlatego badając najmniejsze próbki w laboratorium mając założenia celu [czyli zakres potrzeb wynikowych] – wnioski zachowania tego świata odniesiemy przełożeniowo do naszego ‚dużego’ – czyli metoda kodowania. ALE PROGRAMOWANIE DZIAŁA TAK SAMO jako zasada składnia w origami, albo zasada rotacji: Panopticon and Synopticon w kodowaniu, to jak przenikający wszystko jeden sygnał definiujący ciągłość. W origami mamy metodę składania, zaginania wedle programu wynikowego. W tym co tworzy nas, mamy obwodowanie oparte na programie rotacyjności. Zawsze jednak musi istnieć oprogramowanie celu, tak jak bez celu nie da się „odkrywać czegoś”. Formowanie generuje ciąg programowy. Nie  jest ważne z ilu membran jesteś zbudowaną złożoną funkcją wynikową, tak samo jak nie jest ważna ilość zagięć, ma znaczenie tylko wynikowość, to jak funkcjonujesz w wersji ostatecznej w tym programie pozwiązywanych funkcji. Dlatego nie ma znaczenia to nasze odwieczne ‚rozłupywanie. Oprogramowanie nasze, może tworzyć także samo otoczenie. Dane w nim jakie powstają z tego, co wszystkie kwanty przetwarzają.

Chyba że! I tu jest kwestia, co my właściwie badamy i po co?! Każde zgięcie to ETAP PROGRAMOWY, przełożenie, dla kolejnego. Każde pierwsze podstawowe zagięcia te w origami, wspólne dla wszystkich innych budowli na wyjściu, a różnych wynikowo – są rozszyfrowywaniem warstw przełożeniowych, czyli SYSTEMÓW. Tymi systemami się posługujemy w ESLN. I chyba że, definiując wspólne dla wszystkich ‚pierwsze zagięcia’, a u nas systemy dające potem zmienne, przełożeniowo skalujące różnorodne funkcje, będą stanowiły o oprogramowaniu jakie nas tworzy, przełożeniowo w funkcjach. A to się skaluje na ‚czas’! Dziecko nie rodzi się i nie rośnie – funkcja się wykształca! To jest czasem, co trwa stale się tworząc kodowo poprzez przełożenia, one dają czas. Omijając przełożenia, skracamy czas. Tak postrzegamy teraz rzeczywistość. Jesteśmy kodami stale pracującymi, jak stale jest światło rzucane na siatkówkę przez oko, czyli mechanizm odczytuje obraz. Tak my jesteśmy permementnie utrzymywaną w danym stanie konstrukcją, działamy czaso-okres i ‚umieramy’, wypracowujemy się.

Jaki to mechanizm transportuje te kody „bezczasowo”? Pole magnetyczne, czytnicze pole informacyjne. 

Same atomy nie znaczą nic, dosłownie nic. To klocki pod inne ‚origami’.  My w ESLN w fizyce informacji, by realizować cele całkiem nowe, potrzebujemy systemów i zdefiniowania jakim one są oprogramowaniem hierarchicznym. Jak przełożenia tworzą algorytm wynikowy, jaki? Jak się z każdym z tych systemów [programów zarządzanych pole magnetycznym] porozumiewać obwodowo, jak ingerować w program, aby uzyskać materiały o nowych własnościach fizycznych w naszej skali, po za skalą przypisania i wynikowości, tego oprogramowania natury. My tego potrzebujemy tworząc nowe cele kosmiczne i nie tylko.

Jak kodujemy w technologii ESLN? Poprzez powtarzalność cykli [małych próbek], tak jak pianista musi się wiele godzin uczyć, tak samo kodowanie wymaga kwantyzacji, utrwalenia kodów w postać, ale to dużo nowych informacji ścisłych a do tego dopiero dojdziemy.

Przejrzyjcie linki.  Te same założeniowe zasady tworzenia, mechanika, ale różnorodne formy do różnych funkcji przełożeniowych.
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/doniesienia-naukowe/dna-origami-krok-w-kierunku-praktycznego-wykorzystania,288
http://odkrywcy.pl/kat,1013261,title,Drukowane-origami,wid,12173522,wiadomosc.html
http://biotechnologia.pl/biotechnologia/artykuly/nowe-wlasciwosci-sygnalow-komorkowych-wykryte-dzieki-origami-dna,14315

no.973, origami chair by James Dieter  http://origamiblog.com/no-973-origami-chair-by-james-dieter/2008/07/08

dform-2

To jest takie coś, że ja to chcę.  To świetna sztuka i analogia do nowej fizyki, pokazująca jak z jednej jednolitej formy otrzymujemy wielorakość funkcji. Mamy płaski element, inteligencję i program definiujący cel [inteligencję ESLN tłumaczyło jako mechanizm tworzenia z danych] – powstaje trójwymiarowa funkcja, może powstać dowolna funkcja!

Tutaj pięknie z naturą:

Hvass-Hannibal-Turboweekend-3D-Origami-Ball-1-537x358
art, recyclable materials, Hvas & Hannibal, danish design, origami, Brian Buchard, Turboweekend, origami, Copenhagen
http://inhabitat.com/danish-studio-hvass-hannibal-creates-beautiful-woodland-origami-pendants/
http://kottke.org/07/02/folding-origami-robert-lang
http://www.langorigami.com/art/gallery/gallery.php?name=scarab_444_bp  
http://amazingdata.com/so-you-think-you-can-do-origami/

Fizyka ma wiele wspólnego z origami. Jak wiele technologii może mieć inspirację przekazywaną  z otoczenia, od artystów. Fizycy i rządy, twórcy struktur, edukacja, powinni być otwarci na takie powiązania. Kreatywność nie zna granic. Dzisiaj możemy czynić dowolne założenia, by cokolwiek realizować. Ramy powinny nie istnieć! To zły program jaki niszczy świat inteligentnych ludzi, ogranicza zdolności. Z drugiej strony fizyka informacji ESLN jest porządkującą platformą takich twórców różnorodnych. Ale wy ją tworzycie.

http://www.giladorigami.com/Tikotin/MA_Tubis.html  https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_J._Lang Pudełeczko origami przypominające obserwowany świat zobrazowanych funkcji pod mikroskopem, wykonane przez fizyka! Fizyka artystę.  Na ilustracji głównej tego postu.
His expertise has also been called on by physicists at a laboratory in California to assist in the creation of an 80-foot wide space telescope, an instrument so large that it would be impossible for existing spacecraft to successfully transport it into orbit. The solution? Engineer a lens that can be folded into a compact package before being unfurled in space, an audacious feat dependent on the basic principles of paper-folding as articulated by Robert J. Lang.

amazing_fun_quaint_weird_offbeat_200907240515222717

http://esciencenews.com/articles/2012/05/21/origami.inspired.design.method.merges.engineering.art
„I kierunek sztuczna inteligencja” – też origami!

201205216383050

Excellent video provides insights into Pyramidal and Tetrahedral Geometry. How they work and how to use them for novel effects. Incredible, information packed, over 2 Hour long DVD describing many unusual and original experiments including transmutation of elements, energy extraction, increasing plant growth, healing the body and more. Also check out our other DVDs and our ebooks at…
http://wn.com/The_Physics_of_Crystals   Kryształowa konstrukcja wszechświata w  jakim zaistniał twór galaktyczny, a z niego my.  To proste założenie zmienia postać rzeczy, a nie „próżnia”. Nie umiemy spojrzeć na siebie jak na robaka, którego wytworzyło otoczenie jako program wynikowy. Skąd gąsienica wie, że jest gąsienicą? Takie hocki-klocki, a origami skąd wie, że jest płaskie – ;)

http://8128.org/_a014.php
http://www.geek.com/science/origami-dna-robots-intelligently-control-drug-delivery-in-living-animals-1590964/

images

 

To wszystko nas kieruje także do „upakowania pamięci”…