Post 28

3/3 STABILNOŚĆ GOSPODARCZA „EUROPA 2020”

„NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE, ALE CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU”. (Dla siebie, bo nie istniejesz w próżni i prędzej czy później cię dopadnie własna ignorancja, pole magnetyczne przetwarza informacje rotacyjnie! Nadawane od nas – do nas na powrót).

Polska weszła w Pakiet klimatyczno-energetyczny Europy. Czy rozumie co to jest? Czy rozumie jakie zmiany MUSI osiągnąć, czy rozumie, że naszym „przetrwaniem” jest przynależność do Państwa Europejskiego. Jak w to zaangażowane są podmioty? Jak to funkcjonuje?

Napisałam, w części 2/3, że Polska jest pomiędzy wchodem, a zachodem. Wpływ na to mają jednak zwarte grupy rządzące na danych terenach. Chcąc inwestować, w pierwszej kolejności wchodzisz w układy właśnie z nimi. To taka gospodarcza mafia wschodnich klimatów. Kolejny aspekt, to źle tworzone dziedziny gospodarki, nie przekładające się na wyniki. Np. pieniądze pobierane z Unii idą w kieszenie szkoleniowców, a szkolony podmiot ma z tego nic. Co to za wzrost i rozwój? Brałam udział w kilku (zwłaszcza wchodzących w porozumienia samorządowe), koszty na to szły ogromne, katering fikcyjny dla uczestnika – co to dało? Nic. Ja tego nie pojmuję, takie „sypane pieniądze w powietrze”.
Czy wzrosła liczba podmiotów gospodarczych? Ile wciąż pada? Debet NBP wzrasta, to  160 mld depozytu przedsiębiorstw [dane z kongresu EEC 2010]. Rocznie przedsiębiorcy biorą 18 mln sztuk kredytów i pożyczek, biorą i nie spłacą, biorą bo są biedni, bo u nas inwestycje to bardziej ryzykowna gra niż walka z Lwem. Końca nie widać, „prognozy optymistyczne”?

Rozwinęła się dziwnie nic nie znacząca dziedzina gospodarki – taka tymczasowa metodyka, zakłamywanie PKB podobnie jak deweloperzy (profilaktyczny Berlin odchodzi od deweloperstwa, my odwrotnie). Wg Pietraszkiewicza Prezesa Banków Polskich „świat przez najbliższe lata będzie żył w niedoborze pieniędzy„. To jak z tym problemem polskiego rządu – czy wspierać instytucje wspierania przedsiębiorczości, czy wspierać przedsiębiorczość? [ha ha ha].

Problem w tym, że żaden cud miód szkolenia nie da, u nas się szkolenia nie przekładają na pion kariery, to szwindel.
Tej naszej tymczasowości i „genialnych” pomysłów na szybki zarobek jest nawet dużo, można by coś pokombinować, ale co z długoterminowością, zrównoważeniem? Czyli z fundamentem polski globalnie? Pośrednicy wówczas mają znaczenie, gdy rozwijają dziedziny bezpośrednio łącząc klienta z producentem, tworząc sieć. W Polsce na dużych deweloperach tracą mali przedsiębiorcy, a rząd się zastanawia co robić. W Katowicach jest wspaniałe Kino Rialto, kolebka kulturowa, przegrywa z dużym deweloperem taśm filmowych, który obsługuje tylko gigantów. Kino wszelkimi sposobami walczy o istnienie. Więc co? Pozbywamy się wartości w imię komercji? Kultura masowa, zamiast wartościowa. Tylko Polska jako komercja to ziarno bez znaczenia w morzu komercyjnego piachu. Natomiast jako kultura – zawsze będzie atrakcyjna, ale własna. Boże, my mamy tyle wspaniałego dobrobytu, burzliwą historię, tradycję.

„Zrównoważona Gospodarka” to cele krajów rozwiniętych – świadomość konsekwencji! bezpieczeństwo dla nich samych. Dla porównania, Niemcy gdy szkolą, to są to konkretne firmy i przekazywane są pieniądze w konkretne cele, obliczone ewaluacyjnie. U nas pieniądze idą w prywatną kieszeń, a dalej w powietrze. Jesteśmy świetni w „parcelacji nieba”. Nie wiem jak zachód. Polak powie „nie mamy specjalistów”, a Niemiec powie „mamy – bo ich wyszkolimy na konkretne istniejące stanowiska jakie stwarzamy” i zdecentralizujemy. Tak wygląda typowy dialog Polaka z Niemcem na spotkaniach.
Dział B+R – świat nie oczekuje efektów na już, bo wie, że one będą, bo został wybrany cel, bo kształtuje się władza globalna „mocnych”. To oficjalna informacja, więc po co teorie spiskowe. Może trochę wiedzy i strategi? U nas jeszcze nie dano pieniędzy, a już jest lista wymagań i żądania gwarancji. A przecież firma Genesis planująca budowę elektrowni słonecznej na orbicie – wcale nie musi tego osiągnąć tak? Ale pieniądze są! Tego w Polsce nie ma! Nie będzie, a dlatego że nie jesteśmy strategiczni. [Nie mówię o pozycji wobec żydów] .

Mało mnie to wszystko interesowało, ale chcąc prowadzić jakikolwiek projekt z mojej pozycji, trzeba wejść w Politykę, zrobić rozeznanie, a to zajmuje lata. Problemem nie jest produkt, ale jego wdrożenie, opłacalność. Muszę się uczyć.

Kontynenty nie postrzegają Polski jako „Polska”, Niemcy jako Niemcy, etc. My dla nich jesteśmy EUROPA. I to, że Europę dzieli się na 4 kategorie jest dziwne i złe, mija się z całą ideą zjednoczenia. Znów nie rozumiem. Nie jesteśmy kontynentem z podziałem na biedne rejony, jesteśmy jak już to różno-kulturowi. No kurwa, te kategorie trzeba deletować jeśli ma być dobrze. Będzie śmietnik made in China w kraju 4 kategorii w Unii.  Tworzymy dziwadło.  Niestety jesteśmy pokrzywdzeni i albo mamy lewą stronę albo prawą, i przez to jesteśmy traktowani przez innych jako podmiot, który musi tańczyć jak mu zagrają. W ogóle jakoś sobie radzimy na tej prowizorce, ale nie budujemy jasnej struktury foresightowej tak, aby kolejnym pokoleniom było strategicznie coś łatwo zramować, zainwestować, określić pewniki, osiedlić się.  Ludzie maja pytajniki w głowach!  No a gdzie siła, moc i strategia?

Cele UE – To „ZJEDNOCZONE SPRAWY ZEWNĘTRZNE”.  No ale  wiele państw ma interesy po za Europą. U nas też od razu widać, kto ma takie same, bo przemawia ich ustami premier Tusk. To by było na tyle.

Jeśli nie podołamy z instalacjami ku smart grid, to proponuję wedle wstępu: „NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE, ALE CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU”. (Dla siebie, znaczy się i zabrać się za rewolucję naukowych fundamentów – FIZYKA INFORMACJI ESLN)

[- rzućcie zbiorowo palenie, obniżymy emisje spalin do atmosfery, będzie to więcej niż programowe 20%. Statystyki wzrosną – te pożądane. Co za bzdury, gdy Dubaj betonowymi lagunami, wyrobiskami dna morza pozmieniał już całkowicie ekosystem]. Świat trzeba zacząć bilansować. Za wiele lat polityka roszczeń i warunków, będzie globalnie tak unormowana, że „rzad globalny” będzie mowił co komu wolno, a czego nie wolno.

Palenie i CO2:
http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91628,5703280,Czy_palenie_papierosow_grzeje_Ziemie_.html
Ale jeśli TY sam nie potrafisz rzucić palenia, to nie miej pretensji do Rządu Polskiego, że nie potrafi sprostać problemom jakie trują. To właśnie ta zbiorowa mobilizacja, siła i samoświadomość. Tak przewrotnie. Za wszystkim stoi człowiek ze swoim charakterem.

————————————————————————————————————————————

The European Commission unveiled the new strategy on 3 March 2010, defining five ‚headline targets’ that would need to be adapted at national level in order to reflect national differences:

    Raising the employment rate of the population aged 20-64 from the current 69% to 75%.
    Raising the investment in R&D to 3% of the EU’s GDP.
    Meeting the EU’s climate change and energy objective for 2020 to cut greenhouse gas emission by 20% and source 20% of its energy needs from renewable sources.
    Reducing the share of early school leavers from the current 15% to under 10% and making sure that at least 40% of youngsters have a degree or diploma.
    Reducing the number of Europeans living below the poverty line by 25%, lifting 20 million out of poverty from the current 80 million.
————————————————————————————————————————————-

PS. Przypomniało mi się jak ciężko było Zarządowi Politechniki Śląskiej zorganizować współpracę międzynarodową na Uczelni. Cokolwiek – bez POLITYKI ZYSKÓW, nie dało się zrobić w imię popularyzacji uczelni, dla studentów – ci się najmniej liczyli. Nikt nie pomyślał o edukacji. Jak powstała katedra biur, to wewnętrzne waśnie zniszczyły wspaniały projekt współpracy, tak mi opowiadano, jedyne co mam bezcenne z tego okresu na całe życie, to warsztaty Facility Management z gośćmi z zagranicy, do dziś pamiętam Hugh Anderson’a który je prowadził, pokazały poziom EUROPEJSKI. Tak dawno temu uczyłam się o odpadach, które dana firma utylizuje i przerabia na potrzebne nowe materiały, o ewaluacji, oszczędności, zarządzania kosztami, kompromisów z totalnych różnic, kompatybilności…. Piękna rzecz recycling we własnej firmie, oszczędności i programy lokalne tworzące w konsekwencji Państwo.
Ale my mamy nadal biedne odrapane szkoły, bez toalet, bez papieru, bez kranów, no z czym my do tej Europy?  Nooo 2020 to za 6 lat!

Post 27

GLOBALNE ZARZĄDZANIE

Global governance—the collective management of common problems at the international level

Aczym jest fizyka informacji? –  HIERARCHIĄ, USTAWIENIEM SYSTEMÓW, rzeczywistością informacyjną pracującą według mechanizmów natury, a technologia jeszcze tym nie operuje, bo niestosowna fizyka stała sie zaporą.

 http://wikispooks.com/wiki/File:2025_Global_Governance.pdf
Global governance—the collective management of common problems at the international level—is at a critical juncture. Although global governance institutions have racked up many successes since their development after the Second World War, the growing number of issues on the international agenda, and their complexity, is outpacing the ability of international organizations and national governments to cope.
With the emergence of rapid globalization, the risks to the international system have grown to the extent that formerly localized threats are no longer locally containable but are now potentially dangerous to global security and stability. At the beginning of the century, threats such as ethnic conflicts, infectious diseases, and terrorism as well as a new generation of global challenges including climate change, energy security, food and water scarcity, international migration flows, and new technologies are increasingly taking center stage.
Three effects of rapid globalization are driving demands for more effective global governance. Interdependence has been a feature of economic globalization for many years, but the rise of China, India, Brazil, and other fast-growing economies has taken economic interdependence to a new level. The multiple links among climate change and resources issues; the economic crisis; and state fragility—“hubs” of risks for the future—illustrate the interconnected nature of the challenges on the international agenda today. Many of the issues cited above involve interwoven domestic and foreign challenges. Domestic politics creates tight constraints on international cooperation and reduces the scope for compromise.
The shift to a multipolar world is complicating the prospects for effective global governance over the next 10 years. The expanding economic clout of emerging powers increases their political influence well beyond their borders. Power is not only shifting from established powers to rising countries and, to some extent, the developing world, but also toward nonstate actors. Diverse perspectives and suspicions about global governance, which is seen as a Western concept, will add to the difficulties of effectively mastering the growing number of challenges.

Crises—so long as they are not overwhelming—may actually spur greater innovation and change in the system. Inaction over the long term increases the risks of a complete breakdown.
Scenario I: Barely Keeping Afloat
In this scenario, seen as the most likely one over the next several years, no one crisis will be so overwhelming as to threaten the international system even though collective management advances slowly. Crises are dealt with ad hoc and temporary frameworks or institutions are devised to avert the most threatening aspects of them. Formal institutions remain largely unreformed and Western states probably must shoulder a disproportionate share of “global governance” as developing countries prevent disruptions at home. This future is not sustainable over the longer term as it depends on no crisis being so unmanageable as to overwhelm the international system.
Scenario II: Fragmentation
Powerful states and regions try to wall themselves off from outside threats. Asia builds a regional order that is economically self-sufficient. Global communications ensure globalization does not die, but it slows significantly. Europe turns its focus inward as it wrestles with growing discontent with declining living standards. With a growing work force, the US might be in a better position but may still be fiscally constrained if its budgetary shortfalls and long-term debt problems remain unresolved.
Scenario III: Concert of Europe Redux
Under this scenario, severe threats to the international system—possibly a looming environmental disaster or a conflict that risks spreading—prompt greater cooperation on solving global problems. Significant reform of the international system becomes possible. Although less likely than the first two scenarios in the immediate future, such a scenario might prove the best outcome over the longer term, building a resilient international system that would step up the level of overall cooperation on an array of problems. The US increasingly shares power while China and India increase their burden sharing and the EU takes on a bigger global role. A stable concert could also occur incrementally over a long period in which economic gaps shrink and per capita income converges.
Scenario IV: Gaming Reality: Conflict Trumps Cooperation
This scenario is among the least likely, but the possibility cannot be dismissed. The international system becomes threatening owing to domestic disruptions, particularly in emerging powers such as China. Nationalistic pressures build as middle-class aspirations for the “good life” are stymied. Tensions build between the United States and China, but also among some of the BRICs as competition grows for secure resources and clients. A nuclear arms race in the Middle East could deal an equally destabilizing blow to prospects for continued global growth. Suspicions and tensions make reforming global institutions impossible; budding regional efforts, particularly in Asia, also are undermined.

1111

globgovb

Ważne

http://www.prisonplanet.pl/polityka/2025_globalny_rzad,p1344853521

„Global Trends 2025: A Transformed World” is the fourth unclassified report prepared by the National Intelligence Council (NIC) in recent years that takes a long-term view of the future. It offers a fresh look at how key global trends might develop over the next 15 years to influence world events. Our report is not meant to be an exercise in prediction or crystal ball-gazing. Mindful that there are many possible „futures,” we offer a range of possibilities and potential discontinuities, as a way of opening our minds to developments we might otherwise miss.
Some of our preliminary assessments are highlighted below:

The whole international system—as constructed following WWII—will be revolutionized. Not only will new players—Brazil, Russia, India and China— have a seat at the international high table, they will bring new stakes and rules of the game.
The unprecedented transfer of wealth roughly from West to East now under way will continue for the foreseeable future.
Unprecedented economic growth, coupled with 1.5 billion more people, will put pressure on resources—particularly energy, food, and water—raising the specter of scarcities emerging as demand outstrips supply.
The potential for conflict will increase owing partly to political turbulence in parts of the greater Middle East.

 

 

PEN

Kolejna strona poświęcona Polityce i krzewieniu świadomości nanotechnologicznych przemian, jaka mnie zainteresowała, skierowana do młodych ludzi. Jeśli mam coś sugerować w tej kwestii, to powinien istnieć jeden taki program na Glob. Jeden spójny. Nanotechnologia niezbadana w konsekwencjach, nieprzewidywalna dotyczy wszystkich jednoznacznie. To już wspólna przyszłość. Bo zasięg szkód jest globalny. Skoro się globalizujemy to naukowe inicjatywy muszą mieć spójne platformy.

Poniżej lista firm dostarczających nanoprodukty:

http://www.azonano.com/nanosuppliers.aspx

http://www.nanotechproject.org/publications/types/presentations/

Post 26

MISJA FIRMY 2/3

FORESIGHT – ENERGETYKA, ŚWIAT

Cytat w tłumaczeniu Google : http://www.abb.com/cawp/seitp202/2ba694bdd4f082dec12576cc00584c40.aspx

„Zarządzanie siecią jest warunkiem wszelkiej inteligentnej sieci w przyszłości. Te sieci będą musiały włączyć i zarządzanie scentralizowane i rozproszone wytwarzanie energii, przerywany odnawialnych źródeł energii takich jak energia wiatrowa i słoneczna, pozwalają konsumentom stać się producentami i wywóz ich nadmiar mocy, umożliwiają wielu kierunkach przepływu energii z różnych źródeł, i zintegrować rzeczywistym wyceny i zarządzania danymi w czasie obciążenia. ABB jest od dawna w awangardzie rozwoju inteligentnych sieci i jest obecnie zaangażowany w wiele projektów na całym świecie rozwijać istniejące sieci zasilania do inteligentnych sieci”.

Kiedyś na Goldenline brałam udział w dyskusji co to jest „Misja Firmy”. Z dzisiejszego punktu widzenia, całe te rozmowy prowadzą mnie tylko do własnych poglądów. MISJA współzależy od otoczenia i gospodarki świata – jednoczymy się dla dobra klimatu. Ale lepiej powiedzieć – dla dobra nas samych na jednej kuli ziemskiej.
W obecnym procesie ujednolicania Europy, a Europa ujednolica się z całym światem gospodarczo i energetycznie, misja firmy jest jedna – dla wszystkich – ZRÓWNOWAŻONA GOSPODARKA W DŁUGOTERMINOWYM DZIAŁANIU. Której podłożem jest płaszczyzna energetyczna notabene.

W moim ulubionym magazynie artykuł: USA i Indie pogłębiają współpracę w sprawie zmian klimatu.
http://www.newenergyworldnetwork.com/investor-news/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/us-and-india-deepen-collaboration-on-climate-change.html

Zauważyłam, że Politycy różnych Państw widzą Indie na mapie swoich działań jako priorytet, zaczepiają się konkretnymi przyszłościowymi i przemyślanymi strategiami współpracy, by być sojusznikiem z danym Państwem. Widzą w tym jakieś zyski, [jak się bliżej przyjrzałam tymi zyskami jest złoto] działają strategicznie, mają plan foresightowy. A my?
Jesteśmy tak pochłonięci braniem pieniędzy z Unii i pisaniem programów pozyskania tego kapitału, że resztkami sił my ogon goni świat, nie wiedząc głowy.  Dobrze bierzmy jak dają, bądźmy efektywni, ale i przezorni. Na tych prezentach należy budować świadomą politykę trwałości – trzeba konkretnie widzieć siebie w realistycznym lustrze, ale czy te Unijne pieniądze dają nam się rozwinąć?  No to jak stale finansować dziecko, aż się nam znudzi, albo dziecko będzie silne i wykończy matkę. [Może to zły przykład].

Ale polskie rządowe myślenie znów: Tusk zachęca Indie by inwestowały w Polsce. Cytuję premiera:
W Polsce będziecie witani zawsze z otwartymi rękami, niezależnie od tego, jaką branżę czy dziedzinę reprezentujecie. Z wami można robić dobre interesy, jesteście rzetelnymi partnerami – mówił Donald Tusk na spotkaniu z indyjskimi przedsiębiorcami. Premier bardzo pozytywnie oceniał gospodarkę i szybki rozwój Indii. – Jesteście jednym z najbardziej ambitnych narodów świata. Jestem gościem wielkiego mocarstwa o nieograniczonych możliwościach – mówił.
To w sumie co premier takiego powiedział? – „niezależnie od tego, jaką branżę czy dziedzinę reprezentujecieto sprowadźcie dziwki i odpady”. Przepraszam tak to rozumiem. Przecież Francja i USA maja politykę inwestować, interesik diamenty, ropa, złoto… tam nie jedzie „publiczność”.

Czy jest w tym program Europejski, inwestycyjny w transport, eksport, pakiet klimatyczny, technologiczny? Program Rozwoju na skalę taką, by Polska istniała gospodarczo, by ten polski potencjał twórczy dawał nam zyski przekraczające oczekiwania i marzenia? Nie wiem jaka jest pomoc państwa, przecież nie chcemy tu podatków płacić. Jakaś to abstrakcja dla mnie te jego nawoływania. Dlaczego nie powiedział kształćcie się u Nas, wspólnie prowadźmy badania, mamy wspaniałej jakości żywność i warunki? Tusk rzekł: „Witojcie u nos, fojniście są to i do nos przywitojcie, co docie to weźmiemy”. Bo tracimy wspaniałą żywność, nie dbamy o rolników, choć tych też trzeba w ryzach trzymać, o polską jakość to już w ogóle, o to co dałoby nam potęgę, kradnąc pieniadze obarczamy siebie długami podwójnie, a to się odbije na wszystkich już w niedługim czasie. Kultura się ze wszech stron wybija, ale przecież jaką przyszłość tu mają młodzi? To staje się walką, dlatego mamy stan zagrożenia i zbiorową niechęć do rządu.

A premier stosuje amerykańskie chwyty typu: „Kto nie jest z nami to nam zagraża” – ależ to wstyd! Taka wyświechtana i przestarzała amerykańska technika manipulacji. W każdej książce opisującej USA. [„Ameryka zbuntowana”].  Pana oglądają i słuchają też mądrzy ludzie przed tym telewizorem…  a tu ma pan fizykę informacji, tylko trochę nowej wiedzy i wiary, dzieci pan ma…

To nawet nie jest polityczne. Nic nie zaoferował, po za tym, że przyjmiemy co dadzą byleby było podobnie jak na świecie, że inne kraje już zainwestowały w akcje i infrastrukturę etc. Czy tak się buduje politykę międzynarodową? Tym ma zachęcić przedsiębiorców, by inwestowali w tym biednym kraju? I tą informację podają media. I co z tego wynika, USA podpisuje z Indiami pakiet klimatyczny – zysk? Wieloletni program i rozwój, wzrost tempa rozwoju, nowości, pozyskiwanie specjalistów i pracowników, konkret. Ciekawa jestem…

Indie i – Kanada, zysk? Otwarte okno na świat, rozwój transportu, ucywilizowanie kraju. Nowe tanie dostawy paliw i złóż. Polska jedynie oferuje – Zowitojcie u nos tyż! Tyż byśmy chcieli...  Obecnie nie jest czas na długie wielospotkaniowe dyskusje poświęcone przedsiębiorcom, bo ministerstwo swoje, a oni swoje i nie ma końca.
Wciąż te same slogany czy zdania: „Inwestujcie u Nas”, ale co, jak, gdzie? Inwestować byleby inwestować? To już nie ta bajka”. Kulczyk wpłynął na politykę Premiera, czy to dobrze? Za mała na to jestem, ale się źle na to patrzy.  Programy! należy tworzyć programy jak te z Klastrami i Parkami technologicznymi – ale znów: jeszcze nie działają, a już sprzedane Chinom! Albo cała reszta i góra nie zsynchronizowanch podmiotów. Brak jasnej trasy rozwoju od odkrycia talentu ucznia poprzez sponsora, do laboratorium.
Państwo ma zbudować skalę i cyrkulację sprawną! Skalę tych przedsiębiorców, sklasyfikować ich i wskazać, że są jedyni w tym sektorze gospodarczym, że są strategiczni dla Europy, ułatwić im działalność, bo oni rwą się do gospodarczego istnienia i zrównoważonej współpracy! Ma im torować drogę. Dlaczego nie wspiera się lotniczego klastra państwowo! NIEBOSKŁON – PRZYSZŁOŚĆ.

Jak to zrobić? Jak zrobić o wiele więcej? Skoro nie możemy zaoferować działań jakich wymaga Unia i Pakiet w swoich punktach, jednej scentralizowanej instytucji, organizacji, która poprowadzi Nas do Unifikacji, to zaoferujmy mróweczki rozsiane po całej Polsce, które wiedzą co robić. Kształćmy umysły! Rozwijajmy Kulturę, bo ta też, a może przede wszystkim jest pieniądzem. Ci mali nasi przedsiębiorczy fizyczni ludkowie zadziwią wszystkich na świecie. Nie musi ich być cała masa, ale specjaliści! Od tego zawsze się zaczyna, właściwi ludzie na właściwych miejscach zrobią najwięcej. U nas jest źle bo jest całkowicie to zaprzeczone. Wypromują swoją wewnętrzną siłą czystość na podwórku, dbałość o zdrowie, poprawę jakości żywienia. Nauczą ludzi wyborów i wskażą cele parcia. Taka powinna istnieć lista w kampanii Europejskiej – tych ludzików. Pokazać, że nowe Polskie pokolenie to ludzie działający z potencjałem i wyobraźnią. To się lepiej sprawdzi niż anonimowi kandydaci samorządowi. Dlaczego jestem prezesem menedżerów kultury, bo fizyka informacji mnie tu doprowadziła, to się łączy.

A to nadal ludzie pozostający na swoich podwórkach bez sieci kontaktów między miastowych. To należy zorganizować. I wtedy będzie tak: Unia wzmocni wiedzową pozycję wobec USA, ta zwolni swoją mataczoną politykę przeciw Rosji [Kissingera i Brzezińskiego, bo tych znam z mediów i patrzę sobie], bo na planszy pojawia się nieprzewidziany czynnik – taki miał być ESLN! To się domyka. Dajmy im i sobie czas na rozwój, na przemianę. To procesy kodowe. Informacja pracuje w obiegu. W Polsce może powstać wielkie obozowisko społecznych dobrych więzi technologicznych. Stajemy się magazynem, niech i tak będzie, ale zadbajmy o to żeby ten magazyn oferował zabezpieczenie Polakom, bo tak nie jest.

Ale jeśli Polska jako kraj nie zainwestuje w jakąkolwiek najnowocześniejszą wielką technologię energetyczną, te wariackie sieci, to jest spalona po wieki. KIC to nie tekst na kartce. Obama odwiedza wszystkie kraje, które mają potencjał. Realizuje swój gigant plan nowej energii, ominie nas – to ominie nas wszystko. Będzie porażka za porażką i nawet Centrum Kopernik nie pomoże. A mamy kolejną wielką szansę NER300.
http://energetyka.wnp.pl/zaproszenie-do-ner300-cel-niskoemisyjnosc,124683_1_0_0.html Nie, bo Polskie przedsiębiorstwa najpierw chcą przetrwać, a najlepiej bez zmian i z czego się to wzięło? My nie myślimy kapitalistycznie, kapitalizm to ciągły ruch, mamy zły system, niepłynny, powstają firmy krzaki, mamy celowe dziury prawne na jakich Amber Gold okrada ludzi. „Przecież jesteśmy spółką zoo”. Jeszcze nie umiemy myśleć narodowościowo na fundamencie gospodarki. Jeleni mamy w Polsce sporo, muszą robić co im się każe i tak nie stracą.

Przemysł w Polsce się kończy, mamy konkurencję, nie mamy innowacji, jakości i parcia – i te resztki muszą wyparować. Topimy pieniądze, bo nie mamy skalowanych planów. NBP na gigantycznym debecie.! To katastrofa.  Świat buduje nowe fabryki aut zamiast inwestować w stare! – bo to się opłaca, to będzie się szybciej adaptować do zmieniających się przepisów unifikacyjnych. Procesy technologiczne są już zupełnie nowe, dużo by pisać. Tempo narasta. Społeczeństwo się zmienia, staje się podłączane do sieci inteligentnych. Informacja to produkt bankowy luksusowych miast, dlatego przetrwają.

A u nas wielkie dylematy co zrobić ze starą cementownią na Pieczyskach (miejsce umieralnia) i milion kosztownych debat, a przecież powinny istnieć odgórne decyzje strategiczne i przeliczalne, dziwnie działają te nasze samorządy.  Ale może jako kobieta chcę żeby było „zbyt idealnie” [haha] I tak w każdym mieście, a czas płynie, pieniądz ucieka albo ginie, [ale nie tylko nam więc to paranoja pocieszająca] „a może się trafi lepsza okazja, może uda się nam wsadzić tam swojego i coś wyciągnąć, potem spieprzamy„. Zburzyć, zaorać i zbudować coś co ludzi ściągnie, ludzie to pieniądze. U nas wciąż jest za mało kasy na startupy, nie ma tej biurokracji sprzyjającej szybkim wdrożeniom, ba – sponsora nie ma, i wciąż nudne myślenie, brak odwagi i do ryzyka jakie towarzyszy wszystkim działaniom strategicznym również. Profesor Kleiber mówi – u nas „zdrowa” konkurencja jest źle pojmowana, bo gdy jeden zyskuje, drugi ginie.

Agnieszka od HR wraca z Niemiec i mówi: Marlenko to wciąż przepaść. Fabryka BMW to cybernetyczna maszyna. Ale mentalność myślowa jest inna, tam nie ma bezdomnych psów, tam każdy sprząta kupkę, tam nie rodzą się uszkodzone płody…
Katowice na Europejską stolicę Kultury, a każdy przystanek obrzygany, każdy kawałek zieleńca zasrany, dziurawe ulice, pety wokół. (?) Strach i żałość. Bo rondo się rozbudowało, więc jest super i ekstra – proszę jednak więcej wymagać od siebie… 100 m dalej stary budynek, z którego śmierdzi.
Jesteśmy pomiędzy wschodem, a zachodem i mamy wybór w którą stronę iść. Albo to będzie amerykańskie marzenie i „bohater”, albo Rosja nas rozdepta. Taki mamy właśnie wybór.  Bohaterem jest ESLN.  Da się? Wszystko się da.

PONIŻEJ LINK MISJE I CELE USA NNI PROGRAM
http://strategy.nano.gov/wp/wp-content/uploads/2010/10/draft-NNI-Strategic-Plan-2010-11-013.pdf

Post 25

SMART GRID 1/3 – „JAK SPRZEDAĆ POLSKĘ”
[Post modyfikowany w 2012 maj. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/miasta-kupuje-sie-za-pieniadze.html]

http://picsdigger.com/keyword/smart%20grid/
Na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, byłam słuchaczem panelu dyskusyjnego dotyczącego KIC-InnoEnergy zrównoważona energia. I to była Europa w Polsce.
Karl Elfstadius – Senior Vice President ABB AB ze Szwecji, przedstawił projekt „Smart Grid”, wszyscy zrobili wielkie oczy.  Ale ESLN już od dawna zna te projekty strategiczne. ‚Smart Grid” to projekt wchodzący w Pakiet klimatyczno-energetyczny, który podpisała Polska. „SG” kształtowana jest jako „naturalna” płaszczyzna, czy oprawa, czy wiążący schemat zarządzania dla energetyki ze źródeł odnawialnych. [Nie wiem co było inspiracją, pewnie znów jakiś długi proces]. To jest inteligentna sieć, która zwiera ze sobą różnego rodzaju rozproszonych „producentów” energii. Chodzi o kontrolę rozdziału energii, magazynowanie jej i stworzenie systemu zaawansowanej elektronicznej kontroli, który zredukuje straty energii i wiele jeszcze innych czynników, o których można poczytać tutaj: http://www.abb.se/cawp/seabb361/b823cb445895db5fc12575a5003b1edb.aspx a to wszystko na skalę globalną. Wow!

Oczywiście taki projekt, generuje, nowe instalacje, obiekty, przepisy, porozumienia i buduje międzynarodowy biznes/sojusz energetyczny. „Wspólnie dla świata” chciałoby się rzec. Następują Wielkie zmiany technologiczne/makroekonomiczne. Tutaj więcej: http://www.abb.com/cawp/seitp202/2ba694bdd4f082dec12576cc00584c40.aspx

Co na to przedstawiciel Taurona podczas dyskusji? -„To są bajki”.

Pod linkiem http://www.eec2010.eu/wiadomosc_111846.html jest nadal świeża refleksja z tego spotkania, moim zdaniem zbyt ładnie opisana [bravo za stronę wizualną]. Ale wnioski są takie jak w artykule sprzed dwóch lat o blokowaniu pakietu klimatycznego: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5767241.html

I całkiem nowe dopisuję: http://energetyka.wnp.pl/nowy-pakiet-klimatyczny-zmniejszy-niezaleznosc-energetyczna-ue,221378_1_0_0.html

UWAGA! Jeżeli ktoś w tym momencie, przeczytał linki i pomyślał jak pan Pawlak, że przecież nie możemy zrezygnować z węgla jako paliwa, bo padnie nasza gospodarka, pakiet nas rujnuje; i jak pan Tusk, który jeździ do Brukseli i negocjuje dla nas ulgi w tym względzie – to jest niestety daleko po za światem, rzeczywistością, współczesnością, przyszłością… Jest szaleńcem z przeszłości. I kompletnie nie rozumie, co go obecnie otacza, co się dzieje w przestrzeni i na świecie i jak jest budowana polityka Europy jako NOWEGO PAŃSTWA, w coraz nienormalniejszym tempie zmian. To jak gra planszowa z graczami – dosłownie! Duzi politycy mówią do naszych polityków językiem archaizmów, bo nasi politycy innego nie znają – jak zatem mają wyczuć sytuację globalną? Jeden gra kolejnym pionkiem.

Nie winię za to nikogo, ale coś takiego jak DZIAŁY KREATYWNE – to podstawa każdej instytucji w tym kraju na teraz i na przyszłość, aby ludzie kształtujący gospodarkę w Polsce, mieli choćby trochę wyobraźni. Działy kreatywne to grupy ludzi, którzy widzą „zewnętrzną sytuację” gospodarczą w globalizującym się układzie sił, a nie przez wąski pryzmat – widzą sytuację, którą kształtują takie potęgi jak IBM, ABB, DELFT, która nas otacza i jesteśmy za słabi, by się jej przeciwstawiać, zatem z czasem zaczną nas siłą kontrolować, albo nawet inteligentną strategią, wyjdzie na ich, by tą gospodarkę Europy dogonić. Banki dzisiaj to wielka bania. Działy wizjonerskie są od tego aby szukać nawet najcudowniejszych rozwiązań, i aby je wdrażać.  Dzisiaj tak wygląda świat! kapitalizm z USA musi na nas wymusić identyczny sposób kreacji „bohaterów”. Napęd gospodarki kapitalistycznej to głównie fikcja, marketing i propaganda, obietnica obietnicy z obietnicy. I tam gdzie nie można sprostać tej grze planszowej, to tam należy „wyprodukować” produkt zastępczy. To jedyna szansa dla zacofanej Polski. My nawet nie jesteśmy graczem.

Węgiel ma już inne znaczenie, jest bezcenny, ale inaczej. Polska to element globalnej strategi sieciowania. Nasze małe złoża zostały zbeszczeszczone, krótkowzrocznością i wewnętrzną bijatyka byłych dyrektorów. Dość się nasłuchałam o tym, ale to tak zawiłe dla mnie, że nie umiem powtórzyć. „Lepiej żeby padło, niż oddamy w dobre ręce, bo a nuż inni zarobią”. Tak, to wciąż Poland.

A zacofana Polska jest, Nina Andrycz kwiat polskiej inteligencji mówi dla Gali „Ośmieszamy się na cały świat. Teraz w ogóle ludzie są głupsi, bardziej pospolici i nieoczytani”.

Ośmieszamy się, bo tkwimy w przeszłości jak w trumnie. Jesteśmy śmietnikiem dla potęg gospodarczych. Nie rozumiemy programów Unijnych, bo żyjemy „polskością”, a chcielibyśmy być wielcy i wspaniali jak dolary amerykańskie za jakie kupiliśmy wolność. Należy zmienić SCHEMATY myślowe w polskiej słowotwórczości, a za tym zmienią się działania. Oto co napisano na stronie o pakiecie: http://dlaklimatu.pl/ue-a-pakiet-energetyczno-klimatyczny/„Dla każdego kraju uczestniczącego w nowym systemie handlu emisjami jest to ogromne wyzwanie. Stawia ono znaczne wymagania w stosunku do administracji rządowej w zakresie uzyskania rozwiązań korzystnych i możliwych do wdrożenia.”

Polska energetyka, MUSI CHCIEĆ! dostosować się do pakietu, a nie jak czytam w milionach artykułów, UE musi się do nas dostosować, bo nasza gospodarka jest inna. Nigdy taka hierarchia nie nastąpi, zrobimy to co nam karzą, przekupią kogo trzeba. Na Boga co tu widać? Stare metody myślenia i zarządzania gospodarką i brak świadomości, nawet wyczucia, co się zaczyna dziać na świecie. Jeśli nie chce należeć do pakietu niech zaproponuje kreatywny system opozycyjny, argument strategiczny, zamianę, inne wyjścia, no ale nie sprzeciw! Jak dzieci, ale nie jak politycy. Na razie zamiast kar UE – będą nagrody za postęp – u nas brak. Za jakiś czas, nagrody zastąpią ponownie kary. Gdzie Nas to doprowadzi? Już nie wydalamy. Doimy cyc, a ten cyt to nasza bezwzględna matka.

Szanowni Państwo Projekt „Smart Grid” OPANOWAŁ świat globalnie! To nie jest takie sobie nic, bo mało o tym słyszymy, o nie. Specjalnie dla was najświeższe informacje http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/abb-industrial-defender-partner-on-smart-grid-and-power-solutions.html
http://www.newenergyworldnetwork.com/renewable-energy-news/by-technology/energy-efficiency-by-technology-renewable-energy-news/ibm-develops-south-korea%E2%80%99s-first-smart-grid-energy-management-system.html

To są globalne porozumienia i tworzenie systemów oprogramowania NAJWIĘKSZYCH GLOBALNYCH GRACZY. Zwykła hierarchia, jaką trzeba uczciwie zrozumieć, a walczyć tylko jako liczący się gracz, ale do tego trzeba mądrej głowy! Już w ten sposób myślmy – to oni dyktują foresight. To oni wytyczają nowe drogi. To oni generują modę na konsumpcjonizm, a my z panem Premierem na czele udajemy super nowoczesnych, podczas gdy niedomagamy. To właśnie konsumpcjonizm naturalny na zachodzie, sprawił, że Polacy na potęgę zapragnęli żyć ponad stan, na kredyt. Udawanie kogoś kim się nie jest, bo reklama w TV mówi, że willa to nie problem i każda Polska „gwiazda” konsumpcjonizmu po miesiącu sprzedaje dom. To kilka przykładów, ale zobaczymy co będzie za 3 mi-ce, co za 6m-cy.

Co robi nasz Rząd? Przeciwstawia się temu? Kupuje to ponad miarę?  Nie rozumiemy, że kapitalizm to wzloty i upadki raz po raz, a nie żadna tam stabilizacja. Dlatego gospodarka musi dawać elastyczność. Kapitalizm to mobilizacja non stop, to ciągłe balansowanie na krawędzi wraz z wdrażaniem co rusz jakichś nowych dziwnych projektów skoncentrowanych na robieniu kasy i tak musi być przygotowane, i działać społeczeństwo, dlatego jest tam tyle wolności ‚amerykańskiej’ by uzyskać kreatywność – u nas jej nie ma. Biurokracja i urzędnik zabiją przedsiębiorcę.

Bo ja nie rozumiem. Niech mi nie mówią Tauron, Żak, że ich nie stać na takie restrukturyzacje, na obniżanie spalin, na specjalistów, niech nie zganiają na szkoły, że u nas nie ma specjalistów od instalacji CO2 etc, od chemii jakiejś tam, która zmienia spaliny w gazy użyteczne. To przecież oni mają wpływy. U nas się marnuje pieniądze! Koszt budowy stadionu jest 2 razy wyższy niż w Niemczech, prąd najdroższy, a koleżanka architektka nie dostała podłączenia prądu z budowlanego na użytkowy „bo musi czekać 2 lata” – bo ktoś czeka na łapówkę? To, że jej inwestycja pobudza oddolnie gospodarkę, płynność jest tu podstawą – odpowiedzialni mają w dupie! Może nie pasujemy do Europy, jesteśmy chytrymi dziadami, bo to widać, słychać i czuć! I tak nas potraktuje elita i inteligencja odgórnie.  To wciąż jednostki, ludzie. Jacy sami jesteśmy wobec siebie, tak się nas potraktuje.

Gdzie ta dawna Polska Dyplomacja?

Pytam się czy kończą w Polsce studia zacofane studenciaki? Bo to usłyszałam. Ja takich nie znam, wręcz przeciwnie. Nie mamy sobie równych, ale to edukacja państwowa i otrumniały system nie daje za wiele, promocja głupoli. Istniejemy w przełomie informatycznym, dokładnie teraz – istniejemy globalnie, nie zamykajmy się do naszego małego światka. Brak świadomości to brak sponsorów, brak należnych wynagrodzeń klasie niskiej, a nadkoszty niemiarodajnie wypłacane zarządom. Brak potrzebnej płynności i elastyczności, zaufania też. Zacofanie i to do potęgi n-tej w zarządzaniu. Już na taki byt jesteśmy skazani? Nawet politycy wysiedlają swoje pociechy za granice. Żenujące.

Wymagania unijne są „za wysokie”, bo nie ma właściwej oceny i diagnozy sytuacji, programy nieadekwatne do polskich realiów. Wiele pieniędzy z Unii na szkolenia nadal są rozkradane, to nie jest wzrost PKB. Wiele programów jest bezcelowych, podobnie jak wydatków. Oszukujemy własne statystyki – i co nam to da? Bo jak się żyje ponad stan, to potem takich się udaje cwaniaczków. Przecież nasz system kredytowania wziął się z tego że europejski system niedomaga. To „łańcuszek nieszczęścia” i dzisiaj problem OFE, ZUS, PKB, to naciski banków na rząd. A Polska jest „bidno i wieśniacko” dlatego mamy 4 kategorię, ostatnią w Europejskim rankingu jakości. Ktoś na to ‚zapracował”.

Nawet jeśli ktoś uważa, że CO2 to bujda, to już nie ma znaczenia, należy działać sprytnie. Tu link i dla tych, którzy mają wątpliwości http://www.acus.org/new_atlanticist/global-governance-vital-impossible.
I tak budujemy gospodarkę własną na bzdurach, choćby ten nieszczęsny marketing – amerykańskie nazewnictwo… Z jednej strony słyszę „polski potencjał młodych twórców”, a z drugiej, że brak u nas wykształconych specjalistów – to absurdy. A ilu wyjechało wykończeni walką z systemem.

Nie czeka nas dobra przyszłość,

…żadna konkretna władza czy działanie. Ucieszył nas Jerzy Buzek na stanowisku – a jakie to ma znaczenie? ŻADNE. Mówi sloganami, bo tak predysponuje go stanowisko, (mam nadzieję, że tak nie myśli) jeszcze nie powiedział nic mądrego, że np. Francja będzie przeciwko nam, gdy opóźnimy pakiet. Wykluczą z listy, gdy będziemy stale oponentami, zaorają nas. Unia nie chroni naszej gospodarki – bo sama niedomaga. Ale Unia musi przetrwać!  Premier nie powie, że Europie grozi kryzys, większy niż dotychczasowy, że Niemcy prawdopodobnie żeby się przed tą fala ustrzec, wyłączą się z UE. Oszukiwanie siebie samego, jest gorsze niż najgorsza inwestycja.  Jak padnie, każdy będzie doglądał swego, ale powtarzam, że paść nie może! Dlatego jest WIEDZOWE ESLN. Pracujemy.

Dlaczego nie budujemy elektrowni atomowej? http://www.world-nuclear.org/info/inf01.html
Jeśli to przez strach Czarnobyla, to należy to przeanalizować i zapobiec. Mamy okazję wybudować najnowocześniejszą – bo nową E.A.
Cieszy nas oddawanie parków technologicznych Chinom, bo chcą nam płacić (komuś konkretnemu) – ale podążamy w kierunku „trwania” i wyprzedawania, uzależnienia, bez własnej wydajności, [stąd astronomiczny debet w banku NBP jaki łatamy wszystkim] – a nie w kierunku budowy strategicznej pozycji, jakości, by móc jak Francja dyktować warunki. Nie umacniamy PAŃSTWA, JAK TO ROBI PUTIN, bo to siłowa metoda. Brak ‚Polskiego produktu” to największy błąd tego Narodu. Coś co ewentualnie istnieje jak oscypek, powinno być pieczołowicie reklamowane zamiast krzyża. A ileż mamy nastolatków interesujących się polityką i ekonomią, to również „polski produkt”, nasze pokolenie twórców, umysłów, w to się inwestuje przecież – ale nie sloganami. Istnieje agroturystyka, fantastyczna, ale jakim kosztem muszą się utrzymywać, to wie tylko ten, kto na to haruje jak wół. W Polsce we wszystko wkłada się 300% normy, a efekty tylko takie, by przetrwać!? Analizy są zawsze te same.

EUROPA WCHODZI W PROGRAM ŚWIATOWEGO SYSTEMU ENERGETYCZNEGO, ZE ŹRÓDEŁ ODNAWIALNYCH! To jakaś strategia silniejszych, wymóg cyfrowej przemiany światowej. Trzy wykrzykniki! Czy ktoś w tym Państwie to rozumie? Mamy w Polsce bardzo mądrych ludzi, ale nie w Rządzie, nasze systemy są wadliwe i otrumniałe, senne, mulaste, nie dynamiczne, śniące, leserowate, zawistne, mściwe, krótkowzroczne i niedouczone, bez wiary, marazm… A Chiny tak precyzyjnie budują teraz swoją energetyczną, energooszczędną gospodarkę. Wojna Chińsko jakaś tam, ma nas uratować? ‚Jak już jestem w tym Sejmie to już szczyt moich starań?’ Pokolenie stare, wstrzymuje nowe dosłownie. Mamy pokomunistyczny konflikt.
Potem usłyszycie wśród dyskusji: „nie warto, tam się nie da nic zdziałać”. Smutne bardzo, co my mamy za struktury wywiadowcze?

A wystarczą działy kreatywne – DZIAŁY KREATYWNE! Uświadomią co należy robić za wszelką cenę i należy ich słuchać, będą zawsze te 3 istotne kroczki naprzód. Ale my mamy przecież świadomość, ale brakuje nam mocy, czy dyscypliny? Kiedy staniemy się inteligentni? A może łapówki i korupcja hamują ten rozwój? „Jesteśmy najgorszym państwem pod działalność gospodarczą”, wczoraj RMF wyczytali to w wiadomościach! To nie może tak być, bo tylko dzięki swobodzie damy sobie radę z prywatyzacją i kapitalizmem. Polak ma niesamowity potencjał, bo wciąż walczy o przetrwanie. Ja też, ale nie będę narzekała, wierzę w rozwiązanie, bo je zdiagnozowałam, banki trzeba wypełnić brakującymi pieniędzmi, zwrotem.  Fundamentem gospodarki i kierunku w jakim podążamy w ESLN aby dać rozwiązanie jest baza naukowa- a ta ma błędy ZAPOROWE obecnie! Tu fizyka jest teraz jedynym horyzontem nadziei.

Jak ja to widzę jak opisałam, to czarno to widzę oczywiście, naukę mamy na takim poziomie, że ludzie nadal wierzą w czarownice i czary mary. Średniowiecze, a przecież tego nie było w początkach cywilizacyjnych – była wiedza i technologia. Wiedza materiałowa. Ludzie to kwanty i ulegają przemienieniu. Jesteśmy formą stanu zbudowaną na zapisach. My nie umieramy, lądujemy w śmietniku nieuporządkowanych danych, nauka dzisiaj to wie, skala badań nam to ukazuje, nowe założenia i obserwacje. Odblokowaliśmy się od indoktrynacji kościelnych biznesmenów.  Dlatego cywilizacje wysokorozwinięte [inteligencja] podążały w tym kierunku, z poszanowaniem otoczenia, bo to jest warunkiem „dobrego stanu”. Mamy ogromny potencjał of future, ale też taki sam potencjał lipnego mniemania o sobie. Wszystko co już stworzymy wartościowe musimy ‚sprzedać” i przegrać, albo oddać, wciąż destrukcyjne na makro skalę układy.

Co należy zrobić? Po trochu, w kolejnych rozdziałach. Ale po pierwsze – przedsiębiorcy mają być wolni a nie stale myśleć o przetrwaniu, o wielkich podatkach, o lawirowaniu wśród skorumpowanych samorządów. Musi być karencja dla wzrostu i rozwoju. Dzisiaj początkujący nie mają szans. Koncerny przejmują rynek.
Dopisek: 10,11,2010

Gościem dwójki był Michał Kleiber – co mówił przy okazji otwarcia Centrum Kopernik? To co napisałam powyżej: Polski Rząd nie myśli o Przyszłości, nie rozumie zmian, które przybrały nowego tempa, nie rozumie w jakim miejscu technologii jesteśmy obecnie, etc. I Pytanie, czy Polska ma szanse na marki jak NOKIA [śmiechu warte jest w ogóle to pytanie] – odp: Nie, bo rządzą potęgi na świecie, nie dysponujemy takimi produktami. Co ja na to? Zaskoczę was! –  Dysponujemy ESLN! FIZYKĄ INFORMACJI, PODSTAWĄ GOSPODARKI I KIERUNKU – ale żeby je wypromować potrzebna jest przynależność do Państwa UNII jako równy gracz, trzeba wyrównać konkurencję wobec USA, daje nam to fizyka informacji właśnie i tylko ona. Polityka się zmieniła proszę Państwa. Trzeba z takich działań zrobić WALKĘ O POZYCJĘ.

ESLN

Ps. Rozmawiałam z Agnieszką od HR o tym poście, podobno „Polityka” pisała, że Polska jest sklasyfikowana na 4 miejscu na równi z Rumunią (UE), podobnie z tej klasyfikacji wynika, że nawet dla Indii jesteśmy gorszym krajem pod inwestycje (klasyfikowalne) niż Rumunia. Zatem wg Chińskiego marketingu, do nas idzie wszystko to, co jest tanim śmieciem. A pamiętajmy – witając Chiny, witamy ludzi, którzy żyją za mniej niż dolar dziennie, są największym producentem podróbek, produkcja materiałów toksycznych i trujących jest na porządku dziennym i planują batalię produkcji lodów, czym zagrożą polskim producentom być może, piją wciąż brudną wodę, a przestępczość jest tam 3 razy większa niż w innych krajach świata. Jedzą psy…
Skoro tak jest, to dla reszty, 1, 2, 3 kategorii też będziemy takim rajem, bo „to” po prostu przyjmujemy z otwartymi rękami, natomiast jesteśmy drożsi i niekorzystni biurokratycznie, dlatego u nas co tanie, to ma większe szanse przerobowe. Jeżeli jakiś polityk, głosi, że jednak rośniemy w potęgę, u nas najmniejszy kryzys, wróży nam wzrost (???), to mu nie wierzcie, żadne gwiazdy na niebie, fakty i realia na to nie wskazują. Agnieszka poruszyła temat demograficzny i ta tendencja również u nas nie wróży, nic, a nic dobrego. Zła orientacja. A Agnieszka to najlepsze medium i fachowiec HR jakiego świat stworzył. To bestia i chyba agentka’, bo taka cwana. Ulokowała się za granicą.

Ps. Dla osób, które chciałaby zgłębić wiedzę, znaleźć być może analogie „Smart Grid idea” w rysie historycznym, prezentuje link do kilku stron poświęconych energetycznej siatce Ziemi tej, tej naturalnej.
http://notatkiposzukiwacza.wordpress.com/category/tajemnice/ley-lines/
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=19743
http://westerngeomancy.org/articles/power-dowsing-2009/
Pod tym linkiem nakładka na Google Earth, która wyświetli taką siatkę w żądanym układzie. ABB również ma takie siatki w swoich schematach powerpointa, ale już sztucznych linii energetycznych, które planują rozbudować w Europie. Oczywiście technicznie nie mają nic wspólnego i się nie pokrywają, ale być może to ich zainspirowało? Nie zdziwię się. Co rusz natykam się na podobne ilustracje.
http://montalk.net/science/115/earth-grid-research

 

Badania ESLN nie ukazują sieci geometrycznej, ale magnetyczne fluktuacje. Rysunki poniżej nie są uzasadnione konstrukcyjnie jak to tworzy natura. Ale efekt fluktuacji może punktowo dawać obszary, które po połączeniu tworzą najprostszą sieć zbudowaną z trójkątów, nie wiem, bo fluktuacji magnetycznej nie badamy, [lecz na pewno nie symetryczną jak na ilustracji].

earthgird
I jeszcze wyjaśnienie Siemensa, co to są Smart Grid.
http://www.energy.siemens.com/us/en/energy-topics/smart-grid/
earthgird 1

Post 24

BARACK OBAMA CAMPAIN

FORESIGHT WYBORCZY BARACK’A OBAMY – taka sobie refleksja…
Ostatnio przeczytałam tragiczny wywód o nanotechnologii i polityce w jakiejś prasie zagranicznej. Nie ma się co oszukiwać, prawdy nie słuchamy. A to źle.

http://forsal.pl/artykuly/458916,rynki_wschodzace_zaczynaja_sie_bronic_przed_spekulantami.html

Rozmawiamy w gronie znajomych o strategiach Obamy. Na meila przychodzą mi dwa razy dziennie rożnego rodzaju listy dotyczące poparcia dla jego kampanii. Widać niestety do jakiego społeczeństwa są adresowane, to również forma nacisku. To prosta manipulacja prostym społeczeństwem jakie kupi się banalnym ideałem. Po pierwsze piszą bezpośrednio „Barack Obama i Michelle Obama”, a nawet ‚Barack i Michelle”, po drugie wyrażając niewinne poparcie jednego pisma, w kolejnym masz już zobowiązanie, bo już raz to zrobiłeś! Głosowałeś! Bądź konsekwentny! Po trzecie, jeśli jesteś z Minnessoty, korespondencja dociera stamtąd. Po czwarte wpłacasz dolary. Niby 3$, niby niewiele, ale jak 100mln wpłaci 3 dolary tygodniowo to myślę, że od początku tej kampanii zysk jest spory. Po piąte, zabierasz ze sobą jeszcze 3 znajomych, budujesz piramidę.. Po szóste cytują nas z facebooka: „I like people who doing something”. I tak dalej… Budowanie wspólnoty to praca, którą perfekcyjnie wykonuje Obama [zespół specjalistów] na – wizji w czasie teraźniejszym, a to już mistrzostwo świata manipulacji. Jestem pod wrażeniem jak patrzę od tej strony. Zabójcza machina.

Ależ to skuteczne! Ależ przywódca, nic dziwnego, że prezydent to nie przypadkowa postać w USA jak np. u nas w PL. Tam się „myśli o wynikach”, to strategie wczesno-reagujące. Nawet ja mam adres w Minnessocie. A co.

Budowanie wspólnoty poprzez media i realityshow. Nietypowe programy w których widzimy prezydenta prywatnie – to realityshow. Sara Palin również ma nowe realityshow. Ludzie kochają realityshow, używają realityshow do życia jak powietrza. Nie zastanawiają się, że ta machina jest sterowana i zaprogramowana wg scenariusza długoterminowego, by sterować odbiorcą, a celem są zyski? Te cele już dzisiaj zmieniają się nie w zyski, ale w karykaturę konstytucji kontrolującej oddech. Ma to już podłoże politycznych rządów za pomocą całkiem nowych narzędzi oddziaływania ukrytej polityki, a mediami społecznościowymi, manipuluje się inne media społecznościowe. Gdy wyścig się rozpoczyna, trudno go zakończyć, rodzi nowe cele, już jest to gospodarki kształt, już nie ma znaczenia jakie były cele pierwsze bo, cel jest jeden: nieskończona wspinaczka, po prostu używa się wszystkiego co można, by wciąż być na czele i móc używać największych słów: „Global”, Gigant”, „First”, „The best of the best”, „Only one” etc.
Czyli produkt zły, zagmatwany, tracący fundamenty sensu i bezwzględny w swej istocie, staje się fundamentem, nowym systemem pod dalsze systemy gospodarki na nim ewoluujące. To się kiedyś zawali. Babel. Śmiech mnie ogarnął…

Mówię znajomemu na Facebooku, że „wybory” mają w założeniu wyłonić głowę państwa, która zadowoli Nas swoimi decyzjami, nie chodzi przecież o walkę stron, ale o wielkie dobro Kraju. [Słuchajcie ja piszę z pozycji obserwatora oddolnego teraz]. Przegrana strona nie ma walczyć, ale ma prowadzić politykę porozumienia i przez ten czas udowadniać, że jednak będzie być może lepszym kandydatem next time. (No ale po co, nie pchajmy się tam gdzie nas nie wybrali).
Tylko, że coraz bardziej nie chodzi o społeczeństwo…. ono jest „konstytucją”, masą przerobową, zapiskiem i takie są wybory, tak ich używają, Amerykanów oczywiście. I mamy dwie strony: wyborcy – partie czyli sprzeczność interesów!!! Psuciciele planów i przeciwnik na planszy do gry.
Konstytucja zaczyna ograniczać interesy, to coś nie pasuje do biznesu. Jak zmanipulować (za pomocą najnowocześniejszych narzędzi) społeczeństwo tak, żeby to nas” wybrali. Wcale się nie zdziwię, gdy ktoś w pewnym momencie powie: wprowadzamy zmiany w konstytucji, albo reformę. W sumie na tym polega przejście z apogeum w nową drogę, do apogeum. Nanotechnologia to wymusi… Zresztą już się zaczyna odkąd obserwuję sobie z boku: (proposed new laws or constitutional amendments placed on the ballot by citizen petition) http://edition.cnn.com/2010/POLITICS/11/01/ballot.initiatives/

Futurospektywnie – „To już nie może być przypadkowy kandydat, nie może to być człowiek, który jest mniejszością społeczną”. Nie może być przypadek jak u nas w Polsce, jakże my odmienni jesteśmy. Rozpoczyna się wielki program, który jest sterowany jeszcze przed wyborami, jak we włoszech! Tam kandydat na następcę znany jest rok wcześniej, – „wstawiamy swojego”, nad tym się pracuje dniem i nocą. To życie, a „konstytucja” wierzy że wybrała w realityshow na żywo.
I to sterowanie ma hierarchię (i biurowiec), które „na warunkach” nawiązuje relacje z innymi i buduje zawiłą politykę, której nie widzimy, a która sobie od dawna pracuje. Ludzie jak marionetki we śnie, w złudzeniach – kupują to, bo cóż innego mogą – nic.

Nic dziwnego, że sama technologia wymusza siebie samą.

Zmierza to do tego, że wybory będą poprzez dosłownie realityshow, otrzymujemy perfekcyjne narzędzie otrzymywania oczekiwanego wyniku, przy pełnej bratniej aktywności i każdemu wydaje się, że rozmawia z Michelle i z Barackiem, że ma wpływ na role Państwowych bohaterów, że używają nowoczesne technologie, są cool, ale uczestniczą już w programie lata wcześniej ustawiających ich w przewidywalny sposób. Nikt już się nie będzie zastanawiał, że producent (notabene kukła”) ma znaleźć odpowiednich ludzi do takich realityshow (mówię o Stanach) i sojuszników, tworzą się nowi deweloperzy. A gdzie to sięga skoro i producent nie jest autentyczny?

Wejdzie gra wirtualna w której gracze będą wybierać prezydenta, ale algorytm tej gry będzie podprogowo przemycany w czasie życia do naszych mózgów.  Nie odróżnimy rzeczywistych zdarzeń poprzez używane super narzędzia gry, gadżety telewizyjne. Dzisiaj reklama już wyszła interaktywnie na ulice. Historie totalnie abstrakcyjne jak sceny filmowe, reklama produktu] stają się częścią wpisaną w rzeczywiste życie. reżyserowane, ale to wie tylko organizator, a odbiorca to „kodowany kwant”.

Przecież nie wiemy jawnie jak ta ukryta wojna wpływa na produkt rynkowy. Ale tak czy owak zsumuje się to, na tą nawarstwioną konstrukcję – i właśnie widzimy bezsens wydawanych pieniędzy… tak wygląda gospodarka finansowa obecnie, pomiędzy rywalami ogólnie też. Od punktu A do B nie da się iść prostą drogą, jest pomiędzy nimi gigantyczny węzeł, mimo, że wynik jest taki sam, wygrana rywala tej walki. Ilu ludzi zdusza ten węzeł? Co to za monstrum gospodarki. Przecież zawsze jest komunikat i wynik, po co ta drogę tak komplikować? ha ha.  [Panopticon i synopticon, klucz i model kodowania. Jezu jakie to proste…] Patrz na rysunek. Tak samo działa kwant człowiek. Umysł to komunikat, a ciało wykonawca, nie ważne z czego się składamy i ile funkcji i zadań pośrednio wykonuje nasza konstrukcja wewnętrzna.

Oh…

I powstanie prawdziwa wojna Government of TV, o której nie będziemy wiedzieli NIC i będziemy „padać trupem” zdziwieni.  Do takiego debilizmu doprowadziliśmy. Może to jest potrzebne? Każde dno ma jeszcze jedno denko. Wojnę wewnętrzną. Jak widać na powyższym hipotetycznym modelu TV nie zasila Państwowego budżetu mimo, że promuje Państwo.
Po prostu zgaś TV, posłuchaj płyty, Chopina np. A technologia dobierze ci się do snu. Nie będzie spokoju.

[Ja wiem jak wyjść z tego „TV” … to proste mechanizmy jakie tłumaczy Fizyka Informacji. Ale o tym w odpowiednim momencie. ]

Reklamuję teraz (dopisek 7styczeń 2011) nowy magazyn nr 1, „Uważam Rze”, dość ciekawy, w którym Pan Igor Janke opisuje swoje „dwa lata z Barackiem Obamą”. Śmieję się, bo to dokładnie to, co dostaję na meila i wyżej opisałam, ale postarał się żeby dokładnie przedstawić Foresight Obamy. Gazeta jest nowym pomysłem, odsyłam, uśmiałam się.

Dopisek 10.11.2010
Ukazał się fajny zbieżny artykuł na ten temat, na prawdę wyprzedzam myślami zdarzenia… http://www.fastcompany.com/article/the-fast-company-field-guide-to-modern-political-campaigns
„Co się dzieje w Ameryce …prezydent w systemie władzy w USA”
Jak Amerykanie wybierają swoich prezydentów? Czy Biały Dom to jedynie rezydencja Prezydenta i jego rodziny? Jaka jest kluczowa rola głowy państwa w Ameryce? Na wykładzie poznasz perypetie liczenia głosów na Florydzie, dowiesz się, dlaczego Amerykanie czekali na wynik wyborów 36 dni i czy aby na pewno prezydent USA może prawie wszystko…
prof. zw. dr hab. Longin Pastusiak – historyk, politolog, amerykanista.

Zielona rewolucja powinna spowodować w nas, chęć bycia z rodziną na łonie natury i wyłączenia telewizora i komputera. To mały krok ku lepszemu jutro – i TY masz na to wpływ. Popatrz na synka jaki jest cudny, gdy się śmieje – a śmieje się, bo patrzysz na niego z miłością.
A CEL POLITYCZNY DLA WSZYSTKICH JEST JEDEN. MISJA JEDNA: Czysta woda, czyste powietrze i nieskażona produkcja dla wszystkich, czyli podstawy życia jakie teraz dewastujemy bez kontroli. Taki piękny scenariusz…

 

 

——————————————————————————————–  rozmowa z amerykańskim kolegą:
And I don’t see how that is going to change anytime soon.
The political compromises required to remove big business from the political
process are far from being possible right now.
Yes – as sad as it is, that is probably a good idea. Gosh, when you think of it,
it’s become like a long-running reality tv show already. I haven’t heard pundits
say it, but I think it’s true. Did you know Sarah Palin has a reality TV show now?
“Sarah Palin’s Alaska”
http://www.huffingtonpost.com/2010/10/14/sarah-palins-alaska-trail_n_763576.html

Consider how this peaceful demonstrator was treated at a Rand Paul political rally:
http://www.youtube.com/watch?v=SbnEy_U9pYk
Consider the emotion of this Tea Party member:
http://www.youtube.com/watch?v=bgec9WX21ik
And this guy: http://www.youtube.com/watch?v=sUsBvkfQKUw
it would seem that some in the Republican Party are helping it all along…
http://www.youtube.com/watch?v=Nr-0088ZLno

There are places in America where citizens are being asked NOT to vote.
This seems so un-American, and un-progressive.
It’s almost like the country is being pushed into the Dark Ages,
where the only thing that matters is adherence to a particular kind of religion.
The political debate in America has slid downhill – way down.
The kinds of slander and fear-mongering that is commonly used now would not
have been even considered 15 years ago. And I do not see how it’s going to stop.
Maybe the country will split. Maybe a few thousand people will die.
Maybe the monetary system will collapse. I feel it’s going to get worse.
Perhaps a lot worse. Where all this goes, I don’t know. But I have a
very bad sense that it’s going to get violent and end in some kind of collapse.