Post 23

ARMY / NANOTECHNOLOGIA DLA WOJSKA, COLLECTIVE CONSCIOUSNESS

Aby pisać o wojskowości posłużę się moją ulubioną lekturą „Sztuka wojny”, Sun Tzu, Sun Pin.

Słowem wstępu:
Tresując psa, trzymając go w ścisłej dyscyplinie, zwierzę nie tyle staje się posłuszne, co mądrzejsze w relacjach, szczęśliwsze, tak jakby było stworzone do zadań i to daje mu „radość życia”. Ustanowiona hierarchia czyni z niego posłuszne zwierzę, z którym nie mamy problemów. Mądrość indywidualna u psów nie jest wskazana, staje się nieposłuszne i zagubione, przejmuje ludzkie fanaberie. Wiem co mówię, psy miałam od dziecka.

Ludzie, są różni co widać po wykonywanych zawodach. Cały PR zajmuje się portretami psychologicznymi, aby odpowiedni charakter przypisać odpowiedniemu stanowisku. Na przykład ja jestem ENTJ typ ekstrawertyczny, intuicyjny, myślący, osądzający (Z książki: „Rób to do czego jesteś stworzony”. Paul D. Tieger,Barbara Barron Tieger
Jednak co by tam nie pisali „o mnie”, jestem wrażliwcem, zwłaszcza na piękno natury. No i bezwzględnie chroniłabym dzieci [te cztery typy również są strategią SunnyBanking, są podstawową upraszczającą wiedzą o podziałach w zarządzaniu każdym planem.]

Dyscyplina i koncentracja/skoncentrowanie, sprawdzają się w wychowywaniu dzieci. Oba czynniki muszą iść w nieodłącznej parze, efekty przejdą nasze oczekiwania! Brak czasu dla dziecka, to brak dobrego dziecka. To samo jest w wojsku. Skoncentrowanie uwagi na człowieku, w pewien sposób buduje posłuszeństwo dla „tresera”. Bliskość?

Być może. Dyscyplina to poświęcanie uwagi, bo to działania konsekwentne, powtarzające się, a to co cykliczne, stałe poprzez autoanalizę, buduje poczucie bezpieczeństwa, przewidujemy następstwa i nie boimy się. Informacje tak nas budują, powtarzalne, zapamiętane dają odniesienie „bezpieczeństwa”, natomiast nowe dopiero będą analizowane, stąd strach przed niewiadomym. To kodowanie w systemie. Pięknie ładnie, ale do czasu – walka na terytorium wroga to z reguły doświadczenia dziewicze i wiele tej dyscypliny i tresury diabli biorą, nasze rytuały się nie sprawdzają, dlatego wciąż szukamy technologii.

Nanotechnologia poświęca temu tematowi wiele uwagi. Tam gdzie psychologia nie sięga, tam nanotechnologia matką.
Zatem: Kilka wybranych zasad Sun Tzu:

1. „WOJSKO TO ZAWSZE BIZNES” (w tym zawierają się pozostałe punkty)
Oto prosta kalkulacja – „Długotrwałe wojny wywołują katastrofalne skutki ekonomiczne (…), Gdy wojska biorą udział w bitwie, a zwycięstwo długo nie nadchodzi, tępieje broń, gaśnie zapał, zasoby państwa okazują się niewystarczające. Do władzy dochodzą feudalni. Armia zubaża kraj gdy transportuje prowiant daleko, od tego biednieje lud,zaopatrzenie drogo sprzedaje produkty, kurczy się majątek ludu. A gdy tak się dzieje, domy pustoszeją, a złość motywuje do działań przeciwko sobie.”
Zasady pozostają bez zmian, co na to nanotechnology? Pamiętajmy, że w pewien sposób już jesteśmy uwikłani jako Narody w te systemy łańcuchowe. Nanotechnologia dała jeden najważniejszy czynnik – NOWE ROZWIĄZANIA. Dotyczy to wszystkich aspektów wojskowości, również polityki Państw. Wojsko nie działa w oderwaniu od Nas, mimo że żyjemy tym złudzeniem. Choćby ataki terrorystyczne, odzew na niewinnych mieszkańcach; pomyślcie. Ale to też świetne propagandowe narzędzie manipulacji.
Nowe rozwiązania, ożywiają/zmieniają gospodarkę, pobudzają wyobraźnię etc. Następują zmiany! Obecnie, makroekonomia świata, to efekty wojskowych symulacji. To przede wszystkim dziedzina finansowa wielkich scentralizowanych banków. Nanotechnologia również wywodzi się z badań wojskowych, paliwo, powszechny internet, materiały – po prostu wszystko. Bo to potrzeby przetrwania w ekstremalnych warunkach stworzyły np. sztuczne jedzenie. II wojna światowa dała początek niebywałym projektom po dziś dzień rozwijanym. Stąd również nanotechnologia.

2. „NAJLEPIEJ UFORMOWANE WOJSKO SPRAWIA WRAŻENIE, ŻE NIE MA ŻADNEJ ARMII”
No.
Ale tutaj dodam jedną ważną rzecz, dzisiaj wyznacznik rozwoju wojskowości: ŚWIADOMOŚĆ ZBIOROWA. I nie chodzi o religię, wiarę, czy przeszkolenie w myśl jednolitych zasad misji – nie. Chodzi o to, że jeden żołnierz jest wszystkimi, a wszyscy są jednym żołnierzem na polu walki. Jak? Dzięki satelitarnym systemom nawigacji, elektronicznym urządzeniom sterującym, wizjerom na lewe, lub prawe oko, 3D i wielu dziwnym technologiom jakie odkryjemy w trakcie tego projektu. Żołnierz ma wyświetlony co do 10 sekund obszar pokryty swoimi sojusznikami i wrogami, jak w grze komputerowej. Zawsze wie gdzie ktoś jest. Wie jak się poruszać na polu walki. Dostarczane wcześniej informacje, mają sprawić że zapanuje nad stresem, będzie doskonalszym zabójcą. Wie ile ma wrogów za fortecą. Rozrzuca czujniki, które zbierają dane z otoczenia. Obecnie problemem jest duży pobór energii dla takich systemów zasilania zamontowanych w mundurze i samo zasilanie. Nanotechnologia udoskonala te wady. Planuje się zasilanie baterii satelitarne, a w przyszłości połączenia mózgowe, a nie elektroniczne. Projekty obejmują system informacyjny (jest o tym program na Discovery Science i poważne badania Collective Consciousness, a ten polski blog rozwiązuje ten problem wprowadzając i wyjaśniając Fizykę Informacji, hm.. ten projekt budowany jest na błędach! Wyeliminujemy je i skoncentrujemy się na najwazniejszcyh priorytetach obronności i pozycjonowania.
http://www.plausiblefutures.com/2010/05/the-men-who-stare-in-peace-an-interview-with-dr-david-leffler/
Dlaczego jest to wszystko możliwe – bo liczy się informacja. Władza to informacja. Mając o wszystkim informację nie musimy „wstawać z łóżka”, zarządzamy przy pomocy instrumentów specjalnie do tego budowanych, z jednego miejsca możliwa jest obserwacja wszystkiego i walka bez naszego udziału. Tak się zmienia wojna.

3. „WPROWADZANIE WROGA W BŁĄD JEST ISTOTĄ WOJNY”
Dużo by pisać, ale ideą do której dąży wojskowy świat to holograficzny świat. Matrixa zna każdy. Nie pamiętam niestety linku do strony internetowej, na której widniało kilku żołnierzy siedzących przy stole. Wyglądali realnie, a nie istnieli. Również wartownik umieszczony na tle drzwi wyglądał realnie, a nie istniał. Podwojona, potrojona ilość wojska na poligonie, to najczęściej spotykane przykłady w internecie. Lecz nie o to w tym wszystkim chodzi, to tylko „ćwiczenia”. Holografia stwarza obrazy, które nie istnieją. Nie angażuje realnego sprzętu, oszczędza tzw „zachodu”. Efekt ten sam co fizyczne działanie [?]. Jedna wielka zmyłka i temu ma służyć technologia.

4. „IDEAŁEM JEST PODBIJANIE WROGA BEZ WALKI”
Nanotechnologia niesie ten pożytek, że Państwo które się chwali zaawansowanymi technologiami, odstrasza potencjalnych wrogów. Jednak kto podbija „wroga”? Proszę Państwa, mówimy wciąż o GOSPODARCE. Globalizacja to toczące się wojny o dominację. Jeśli ktoś spodziewa się III wojny światowej, to właśnie w takiej formie. Nawet mrówka, może zawładnąć światem, jeśli jej pozycja okaże się strategiczna. Globaliści’ też walczą między sobą, nie licząc się z mniejszymi. USA, Rosja i Chiny…

5. „WOJSKO REDUKUJE ŻOŁNIERZA”
Zaopatrzenie to są koszty, leczenie – koszty, ofiary – koszty, rodziny to też koszty. Generalnie żołnierz to koszt! Po co komu koszty, jak można inaczej. A chodzi wybiórczo o kontrolę i władzę. Nanotechnologia to nie klonowanie jak się większości wydaje, to nie inwestowanie w ilość kosztów. Nie jest to nawet technologia leczenia, naprawiania etc. To technologia, która tworzy „SPECJALISTÓW” JAK ROBOTY NAJWYŻSZEJ KLASY. Minimalizuje poprzez doskonałość, technologia jako lepsze narzędzia walki.  „Redukuje” się człowieka do autonomicznych systemów molekularnych. Inwestuje się w systemy wczesnego reagowania, 100% controll, i co kto jeszcze zamarzy w temacie, dzisiaj widać nas z góry, i steruje się nami z góry jeszcze zanim będzie wojna, dlatego jak będzie wojna będzie ona projektem o wiele wcześniej wszczętym.  Teraz wojsko to BIOTECHNOLOGIA, mieszanka człowieka i maszyny. Pytam kolegi zaawansowanego w temacie co to jest? Odpowiada – coś tak bardzo groźnego, że jeśli ktoś nad tym pracuje to dokładnie wie w jakim celu zmierza.”

6. „JEST NIEUCHWYTNY DO TEGO STOPNIA, ŻE PRAWIE NIE MA POSTACI”
Zaciekawił mnie ostatnio „a military soldier augmentation programme”. Jeśli wojsko szkoli i produkuje specjalistów, to przecież muszą być lepsi od Rambo i prawie tak dobrzy jak Terminator. Nanoreaktywne systemy napędowe mięśni, to już początek super żołnierza. Pisze się, że to mundur będzie stanowił powłokę ochronną człowieka. Taki batmanowy kombinezon. Uderzony, kopnięty żołnierz nie odczuje bólu, bo nanoreaktywne sztuczne mięśnie już wszczepiane pod skórę, będą szukać „pomocy” w innych partiach do tego przeznaczonych. Nanomuscle już zostały opracowane jakiś czas temu. Nie wiem o co chodzi dokładnie link tutaj: http://teslaschool.org/news/nano-tech-godzilla/
Tego w internecie jest trochę. Cytuję po angielsku:
It is by no stretch of the imagination that we can extrapolate on how the materials enhancement applications of Nano-technology can be assimilated into a military soldier augmentation programme. Nano-technology affords the field operative various tools & abilities that could greatly increase the success of mission objectives & decrease the risk of danger to a soldier’s life. Technologies such as nano-reactive muscle propulsion systems could be designed into a soldier’s uniform that speed muscle responses to aid movement in pursuit & capture, & impact during unarmed combat. Nano-fibers could be built into the fabric of the uniform that could not only insulate from the cold & ventilate heat, but could penetrate sub-dermally to heal broken bones &form a thin membrane like a cast around the injury. Carbon fiber nano tubes being fugitive, that is unfixed, could cluster to form a protective casing like a shield to deflect projectiles & prevent the penetration of bullets. This virtual exo-skeleton made from artificially engineered materials that bend light around 3 dimensional objects & sound suppression technologies, render its wearer invisible to all electrical forms of detection as well as the human eye. With the addition of a headgear unit that encapsulates all the advantages of x-ray, infer-red & night vision, GPS satellite navigation & fractal macro & micro zoom technologies the nano-technologically advanced super soldier surpasses any in military history.
Specjalista żołnierz, to człowiek wyposażony w „super drugą skórę” i „czapkę niewidkę”, są już materiały plastyczne. Ale przecież to śmieszne jest myślenie. NANOTECHNOLOGIA to armia niewidzialnych żołnierzy, bakterii, wirusów, szczepionek, lekarstw, systemów molekularnych czyniących spustoszenie lub przeprogramowanie ale czy kontrolowane?

Można powiedzieć publicznie, że USA np. nie potrzebuje wojska:- „jesteśmy narodem pokojowym”. Co by się za tym kryło? – Inna broń. Niewidoczna sterowana i monitorowana. W każdym człowieku i nie tylko. Nad tym pracuje teraz „wojsko” i tak ono się kształtuje dzięki nanotechnologii. Gdzieś jeszcze się strzelają, gdzieś jeszcze się kopci, bo duzi chłopcy lubują się w tym, bo jeszcze nie możemy iść na całość. To już pozostałości tradycyjnych wojen. To już są sztuczne twory gospodarcze.  A pamiętać należy, że broń trzeba testować i kto wie czy Korea Północna nie ma w rękach amerykańskiego wynalazku magnetycznego? Specjalnie podrzuconego by użyć go na Rosję? Ukrainę? Spielberg w „wojnie światów” zdradza te realne strategie, wcale nie postrzegam fantazji ludzkiej za nierealną. To wcale nie fantazja, bo za bardzo się układa i obrazuje w rzeczywistości. Spielberg jest bardzo dobrze poinformowany, ciekawy wizjoner. A mi daleko jest do wiary w nierealne bajki. To wciąż gra wojenna jakiej nie widzimy, a jaka musi być przecież. Dlatego potęgi w ogóle są.  Amerykanie nie tyle potrafią używać mediów, co urealniać szaleństwo. Pobili Japonię, bo traktują się jak potęgę. Dolar im w tym pomaga.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2601437/North-Korea-strike-U-S-nuclear-attack.html

7. „ARMIA POZOSTAJE W GOTOWOŚCI WIELE LAT, ABY W JEDNYM DNIU WALCZYĆ O ZWYCIĘSTWO”.
To trudne zagadnienie, jednak koncentrując się na nanotechnologii, mamy teraz okres B+R rozwinięty na szeroką społeczną skalę (zasilający pośrednio budżet wojska), potrwa wiele lat, zobaczymy kto zwycięży. Wojna będzie już skutkiem wcześniejszych gier za którymi stoją przecież konkretne nazwiska graczy.

[ESLN nie jest ani dobre ani złe, jest RÓWNOWAGĄ, to krok do największej wiedzy jak ktoś wiedzę lubi, do nowych wspaniałych projektów. Chciałabym, żeby to był krok do opamiętania. Zamiast zwykłej wojny, można mieć gwiezdne wojny, ale jak dojdzie do zwykłej to pożegnamy się z kosmiczną].

8. „KTO PRAGNIE POKOJU, A NIE STAWIA ŻADNYCH WARUNKÓW – PRZYGOTOWUJE PODSTĘP”
Nie należy tego zdania rozumieć dosłownie. Manipulacja wojskowa jest dalekosiężną grą. Na szczęście nanotechnologia wciąż pojawiająca się, kształtująca (graphen odkryto zaledwie niecałe 3 lata temu, a będzie podstawą nano-procesorów) jeszcze nie wykształciła na makroskalę manipulacji. Nanotechnologia nieodłącznie wiąże się z hasłem – zagrożenia. Po prostu dokonujmy dobrych wyborów jako konsumenci i producenci. A najlepsza jest wiedza i spokojna obserwacja. „Armia która uniknęła 100 chorób, ma pewne zwycięstwo”

9. „NAJWAŻNIEJSZĄ UMIEJĘTNOŚCIĄ W PROWADZENIU WOJNY JEST ATAKOWANIE PLANÓW PRZECIWNIKA”
Tym punktem domykamy dział nanotechnologi – INFORMACJA. Bez informacji nie istniejemy (ESLN database). Otacza nas Pole Światła (naturics.de), reszta to porcje energii z których jesteśmy uformowani. Nanotechnologia jeszcze Polem Światła nie operuje, jeszcze niewiele pojmuje, ale z cząsteczek, z kwantowych nośników energii – buduje piątą erę telekomunikacyjnych systemów sieciowych/satelitarnych. Nawet może i 10-tą. Pełen podgląd, monitoring i przesył danych. Wiecie zapewne więcej ode mnie drodzy czytelnicy na ten temat, tu jestem laikiem na razie. [Na razie. ]

„Krótko mówiąc, trzeba przeprowadzić wywiad, dokonać oceny zdobytych informacji i działać na ich podstawie. Dowodzenie i podejmowanie decyzji nie może odbywać się w próżni. Nie może podlegać emocjom, optymistycznym poglądom i nacjonalistycznej euforii”.
„Ten kto prawdziwie pozna armię, nigdy nie pozwoli się zwieść co do czasu wykonaniu ruchu i nie zabraknie mu wiedzy pozwalającej określić, kiedy rozpocząć działania”.
„Jeśli znacie wrogów i znacie siebie, możecie osiągnąć zwycięstwo”.

10. „TRZEBA POSZUKIWAĆ AGENTÓW PRZECIWNIKA, KUSIĆ ICH ZYSKAMI, NIE WYPUSZCZAĆ Z RĄK”

Jak widać, gdy mówimy o wojsku, nie koncentrujmy się na nano-gadżetach – głównie to gospodarka i działania polityczne, i finansowe i jakieś budowanie sobie pozycji globalnej.

Kiedyś Tadeusz Jelec (Jaguar) powiedział: -„Nasze samochody „projektują” księgowe”.

ENTJ – opracowanie Agnieszka Raś PR.

https://www.youtube.com/watch?v=sIaxSxEqKtA Ciekawe przesłanie.

Poniżej coś znalazłam w internecie, bardziej szczegółowego, ale sprzed roku. http://nextbigfuture.com/2009/05/super-soldier-2030.html

Collective Consciousness 
A pro po tego tematu i kontroli żołnierzy, jest jeszcze bardzo wiele tematów związanych z wojskowością, [w zasadzie to wszystkie].  Wiemy już, że DNA reaguje na wszystko co robi jego właściciel, nawet oddalając próbkę z jego ciała o pół Ziemi. Stąd fascynacje sterowania ludźmi, ale jeszcze nie ma wiedzy jak to działa, są tylko eksperymenty, dlatego konstruujemy sztuczną inteligencję, i robimy to na poziomie jawnej gospodarki. ESLN ma wiedzę jak to działa, ale zmienia to całą fizykę jaką operujemy. Zmienia to nas wszystkich. I tak to miało być. Poszukuje się fizyki informacji dlatego właśnie – wcale mnie to nie zdziwiło…  Ale jedna strona użyje nową wiedzą negatywnie, a druga pozytywnie. Walka nigdy się nie kończy. Ale może świadomości nam przybywa by wybrać dobry kierunek. Inaczej nie poznamy życia wiecznego w zapisie.

 

 

 

Post 22

TECHNOLOGIE ZMIENIAJĄ ŚWIAT NA LEPSZE

Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zorganizował wspaniałą konferencję i wystawę poświęconą technologiom, które są przyjazne. Odpowiedziałam na zaproszenie organizatorów, bo znam idee jakie promuje Zamek. Pierwszy raz tam byłam i jestem pod wrażeniem całej inicjatywy. Zapraszam do promocji tego miejsca, które może się stać znaczące w Regionie, a nawet w Polsce. Jest to wspaniałe miejsce do prezentacji nawet bardzo dużych projektów! I przy okazji ciepłe i przytulne. Oby przetrwało także bez dofinansowań.

http://www.zamekcieszyn.pl/pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1300&Itemid=51

Mój wykład poświęcony zaledwie namiastce nanotechnologii, nie udał mi się tak, jak chciałam, bo zaatakowała mnie ciężka angina. Szczęśliwa jestem jednak, że udało mi się przetrwać panując nad atakiem kaszlu. Niemniej wykład jest on-line w pigułce. Ale poznałam to miejsce i gorąco reklamuję. To miejsce potrzebuje zaangażowania młodych ludzi, którzy chcą rozwijać karierę naukową w Polsce.

Temat konferencji trochę mnie przestraszył, bo nie uważam wcale, że technologie zmieniają świat na lepsze tak całkowicie (okazało się, że większość z Nas ma takie obawy, ale staramy się by technologie były dobre, w każdym razie młodzi ludzie przepełnieni są tymi ideałami, zwłaszcza w designie),- przecież tak przyjemnie jest leżeć na zielonej trawie, gapić się w niebo i nie mieć problemów. Ale świat jest jaki jest i są jednak takie technologie, które w tym świecie, pomagają najbiedniejszym krajom [choć w to nie do końca wierzę, dobra gospodarka dba o swoich obywateli, reszta ma służalczy charakter dla biznesu surowcami], które chronią, które dostarczają wiary w marzenia. Choćby medialne nagłaśnianie kontrowersyjnych tematów, być może odmieni los wielu kobiet, mężczyzn, dzieci krzywdzonych poprzez kulturę na świecie i w tym również pomaga technologia. Wystawa właśnie to pokazała. Pokazała młodych, twórczych ludzi, ciekawe barwne rzeczy, które nas otaczają bez szkody. To wszystko w Cieszynie.

Ale czy technologia, aż taka zaawansowana jak nanotechnologia? Co ta nowość niesie wraz ze sobą?

Każdy ma swoje zdanie na ten temat. Lecz jest jedna bardzo ważna prawidłowość – trzeba chcieć wiedzieć więcej. Czasy się zmieniły i życie się zmienia. Cyfrowość powstaje z naszej aktywności, a nawet z naszej manipulacji. To sobie trzeba mocno uświadomić. Kiedyś mogliśmy żyć 50 lat w niewiedzy, oglądając lokalne wiadomości i realizować pomysły, teraz już nie. Obserwują nas satelity. Za chwilę będą nas używać jak pionki na planszach. Planując swój rozwój, należy myśleć 3 kroki do przodu. Zresztą dlaczego mamy być w czyichś rękach. Polak wciąż narzeka: „państwo mi nie daje..” No i nie da, bo nie taka jest jego rola.  Państwo zabiera, bo jest utrzymywane z podatków, a w chwili zagrożenia dogada się z biznesem prywatnym i będzie na jego usługach. Natomiast brakuje symbiozy, kooperacji, porozumienia, brakuje wiedzy i samorozwoju, że takie piramidy padną, i dla wszystkich oddychających wspólnym tlenem, będących powiązanym polem informacji wspólnym – kiedyś nie będzie azylu.
Teraz działania rozwojowe to polityka globalna i częste zmiany, trzeba się interesować wojskowością. Podlegamy przepisom Unijnym i światowym, które się teraz unifikują bez naszego udziału. Trzeba się samemu zacząć orientować w tym wszystkim, co do naszego Kraju nie dociera oficjalnie, politycy nie są najmądrzejsi, ale to coś zaczyna nas przenikać strefą nieba, to dla państwa Polskiego jest bardzo niebezpieczne. To już nie dział łapówek, bo chipa może dostać sam biorący i być kontrolowany. Od tych przepisów i znajomości rynku, zależy powodzenie naszej inicjatywy.

Zmieniają się narzędzia szpiegowskie, kontroli i wojenne. Na bardzo innowacyjne, jak manipulacja jonosferą. Aż strach myśleć.

W swoim krótkim zaledwie 20 min. wykładzie, chciałam zwrócić uwagę na kilka istotnych tematów: KLIMAT, ENERGETYKA, OGNIWA PALIWOWE, WIELOFUNKCYJNE MATERIAŁY INTELIGENTNE, RFID, BEZPIECZEŃSTWO, MONITORING, PRZECIĄŻENIE STREFY KOMUNIKACYJNEJ, NAWIGACJA SATELITARNA, PIĄTA GENERACJA TELEKOMUNIKACYJNYCH SYSTEMÓW SIECIOWYCH TCP/IP (na co już brakło mi czasu).

Te tematy wiążą się z jednym – z podporządkowaniem, coraz bardziej,- systemowi globalnej unifikacji,potrzebom nadrzędnym. Na tej podstawie widać jakie firmy globalnie będą stanowiły potęgę. Niektóre działają bardzo dyskretnie np IBM. Inne nabywają metamorfozy jak Facebook i Microsoft. Czy tego należy się bać czy nie, zależy od świadomości pojedynczej jednostki – już pojedyncza jednostka w fizyce informacji stanowi ogniwo inicjujące, tego musicie się nauczyć rozpoznawać w sobie.

Ale są też nadzieje: „widzenie” prowadzi do „działań”. Nawiązując do konferencji ‚Technologie zmieniają świat na lepsze”, – Jeśli loty orbitalne będą powszechne, to nagle odczujemy to zagrożenie – bo zobaczymy jaką kruchą powłoką osłonięci jesteśmy od wszechświata. Ziemia to mała kulka. Informacje generowane nie znikają, kodują nas. Zielona rewolucja będzie tym efektywniejsza im więcej nam się pokaże „realnej prawdy”, nie należy tego dosłownie traktować jako ekologiczne zbawienie. Nie wystarczy tylko nawoływać do ukrytego rozsądku – chcecie to i dajcie. UE stawia na wiedzę. To dlatego, że pozycja „mocnego pieniądza” już się deformuje ekspansją gospodarczą, demokoratyzującą się i kapitalizującą. Na razie tak przez skórę czuję co się tam wyprawia. Nie każdy kto ma pieniądze jest Einsteinem, a jak się okaże w 2013 – nie jest zdolny do bycia nim [nie taką ma rolę].
„Daleko od problemów” – to pozostawianie je jak raka – problemy się rozszerzają jak wszechświat, taka to struktura wzrostowo-kodowa materii. A potem nie da się nic uczynić ratunkowego.

„Mądry Polak po szkodzie” –  a strateg żaden. Oby to nie było proroctwem.

https://plus.google.com/photos/108566003568511945441/albums/5528351407546340753?banner=pwa