Rozdział 13

RTM MEMORY  – MOON
strona:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Drucik-z-petelka,wid,10252775,wiadomosc_prasa.html
the same:
http://www.technologyreview.com/computing/21086/?a=f
Sama pamięć RTM ( Real Time Monitor) nie jest nowością.
Warto się  zainteresować  tematem ze względu na to, że IBM jest najbardziej zaawansowana w miniaturyzacji procesorów. Jest najbliżej kodowania kwantowego. [Dopisek 2014 Ale będą to programy algorytmiczne, które będą wpływać na proces stanu kwantowego.  Z czasem będziemy to fachowo nazywać. Na tym etapie jednego z pierwszych postów, jeszcze mamy pewne błędne założenia ze starej fizyki, tak to jest ze źle wpojoną nauką.]
To jedno z najważniejszych technologicznych celów. Tylko IBM będzie miało monopol na …na co? Na sprzęt podsłuchowy? Na chipy ludzkie? Bo ja mówię o drugim dnie technologii, nie o materiałach, telefonach i komputerach, kondensatorach, tranzystorach i bateriach, albo satelitarnym zasilaniu. O KODOWANIU. Złą strona każdych cudownych odkryć naukowych, tak zła jak tylko złą jest natura kwantów ludzkich.
Niebawem chip będzie wyglądał jak ludzka skóra i zostanie nam wszczepiony, podczas jakiejś akcji propagandowej typu „uwaga wirus, zaszczepmy się, to dla waszego dobra”. Nie wspominając o rzeczach nie widocznych dla oka.
Problemem podsłuchowym jest to, jak wychwycić istotne informacje z setek tysięcy jednostek. Są klucze, jeśli pojawiają się w jednym meilu trzy powiązane słowa, taki meil jest od razu namierzany. To może dotyczyć akcji banków, nielegalnych przelewów, Interpolu, śledztw itp. Ale to zabawa dla wariatów. Sama miniaturyzacja też nie jest genialnym rozwiązaniem problemu, jest tym czym jest. Problemy są INNE.
Kodowanie  metodą ESLN, poprzez pole magnetyczne, to nie  miniaturyzacja, ale system nowej kontroli, nowa fizyka. Nowe jestestwo, świata wokół nas który jest kloszem informacji jakie tworzą i spajają nasz ekosystem z nami. Kontrolowanie informacji. Dlatego laboratorium jest jedno, dlatego jest zmilitaryzowanie, dlatego jest bezcenne dla nowych technologii i niebezpieczne w rekach niepowołanych.  Jak wszystko inne na Ziemi. Wymaga „izby lordów”, ale nie takich z rodowodami durni z manierami – wymaga ludzi powołanych, lub predysponowanych ze względu na coś tam co opiszemy w procesie projektu.
Pewnie to etap SF na razie (na jakiś 2030 r), ale napiszę i o tym, żeby było wiadomo, jakie możliwości kryje Nowa Nauka. Wszystko w systemie pola magnetycznego. To co można wyczytać z artykułów w podanych linkach to zawsze rola namagnesowywania i polaryzowania materiału i innych mi nieznanych jeszcze ferromagnetyków, ferroelektryczność etc.

Oczywiście naukowcy pracują w skali nano. Ale dokładnie w sposób przełożeniowy, efekty kodowania uzyskamy w skali makro. Skala nano na makro.
Jeśli zakodujemy magnetycznie informację w kwancie energii, to on zdolny do przechowania tej informacji –  jest w stanie użyć jej, w dowolnym zadanym mu czasie i przełożyć na skalę znacznie większą, sobie podobną. Mało tego – może być przechowany gdziekolwiek w układzie współrzędnych. To jak hipnoza i atak w odpowiednim momencie. Brzmi groźnie? Lecz ten sam system może napędzać nowe pojazdy.
Jeśli kawałek czipa nazwiemy kawałkiem mózgu czipowego, to to, co zapiszemy w eterze [oprogramowana przestrzeń], w powietrzu jak w materiale kodowym – w prosty sposób przechwyci mózg chipa i odwrotnie, w ten sam prosty sposób mózg przetworzy dane i wyśle w eter, by coś sprowokować. Chodzi o powiązanie chipa z Polem informacji, eterem. Nie ma znaczenia wielkość, im mniejszy tym skuteczniejszy. W skali najmniejszej czas maleje.  Czip mózgowy dane przekaże do komputera centralnego czymkolwiek on będzie.
Część druga mojej Teorii rozwija myśl o składowych jąder kwantów jak Ziemia jako kwant jądro ze swoim polem magnetycznym. Wszystkie dane zapisuje jeden system – POLE WOKÓŁ KWANTOWE (magnetyczne, elektromagnetyczne).  Natomiast dane przechowuje określony czas, industrialne jądro kwantu, produkt zobrazowany.
Jeżeli istnieje przekaz genetyczny, który uczynił naszą egzystencję dostosowawczą, to jest on zapisem trwałym przechowywanym w jadrach kwantów. Stosownie do skali.
Tak to działa. Choć przedstawiam prosty model to z czasem się on nam technicznie uzasadni. Trzeba rozgryźć temat i potwierdzić. Podstawiać te założenia pod obecne problemy naukowe.
Dlatego jadra atomów są bardziej złożone (z jeszcze mniejszych „informacji” niż można zakładać i przypuszczać. Rozkładamy „atom” tradycyjny na dziwne elementy, nic to nie daje.
Natomiast każdy kwant ma cztery funkcje: Zapisu danych i przechowywanie danych, wysyłanie danych i odbieranie danych. [Kod czwórkowy]  Informacja nadawana jest zwrotną czyli Tandem. Jądro i Pole. Towarzyszy mu droga, czyli odzdziaływanie większego kwantu na mniejszy.  Istnieje hierarchia informacji!
Kodowanie atomowe zawsze przynosi efekty.
ESLN

http://www.esrf.eu/news/general/fruit/

 

 

A WHAT PEOPLE WANT
Why?
It’s the mind heals the soul and body.
It’s the mind, tells what and how to build.
It shows the mind of the things we do not know.
Just want.
BUT
People mention the organs, injuring the body.
People build the machine to know more, but we do not know.
They are born sick and poor.
People live for the money – paper….
The quest for life, paradoxically, leads to destruction. Deprive the mind and its strength, implantable  integrated circuits.
We forget that we are the most PERFECT MACHINES.
This is not a solution. Sew hand, which I need someone to take first.   You understand?
What people want?

 

 

Frightening. The human imagination.
Antigravity technology like nuclear fissure once, carries the risk of human imagination.
Of course we are talking about antigravity air hibernation. BUT, It’s only a matter of time when there are durable materials, or permanent coating.
Anti-gravity materials have been produced in secret laboratories, but are unsuitable for the time being. Restricts them to scale.
Encoding the atomic scale there is no limit.
Technologia antygrawitacyjna podobnie jak kiedyś rozszczepialność atomowa, niesie zagrożenia ludzkiej wyobraźni. To tylko kwestia czasu, gdy pojawią się materiały trwałe, lub powłoki trwałe. Na razie, rozmawiamy o anty grawitacji „powietrza w powietrzu”, a dokładniej anty magnetyczności powietrza. Anty grawitacyjne materiały już zostały wyprodukowane w tajnych laboratoriach, ale są na razie nieprzydatne. Ogranicza je skala. Kodowanie atomowe nie ma ograniczenia skali.

district_9_04
„District 9”.
http://features.cgsociety.org/story_custom.php?story_id=5302&utm_medium=main_image&utm_source=newsletter&utm_medium=main&utm_term=distric9&utm_content=imagelink&utm_campaign=2001022&referer=newsletter
http://www.vfs.com/blog/2009/08/31/behind-district-9-shawn-walsh-interview/

 

 

MOON? … this is „my” land.  [dialog z mojego facebooka]
Tell me whom he paid for these fires?
Who owns the moon?
Who Owns the Moon?
….or someone who invents a ship on the moon, acquires the right to it?
….and may the richest have the right to anything?
and may the richest have the right to anything? If so, we need to get them, so we did not take the moon…..selling all the land ..:(((((((
look…???????????????
http://www.luxuo.com/super-rich/abromovich-buys-100-acres-moon.html
comments:
Giovanni:
I know women who ask the moon, but it’s the first time I heard about a men that give them a pice of the moon… maybe I should stop writing poems and I shoul buy a star hahahahahahahahaha
I: maybe, maybe…..because poetry dies at 100%
Angie, [young mother]:
Hahhah some people is just sooo dumb!!! they would probably secure a space in heaven if they spent all that money on feeding and educating people in poor countries!! what a waste!!
„STATUS PRAWNO-MIĘDZYNARODOWY KSIĘŻYCA”    żródło: autor „Jakubczyk”.
W swoim referacie pragnę przede wszystkim zwrócić uwagę na zagadnienie poruszające prawo do Księżyca, kto tak naprawdę jest jego właścicielem. ONZ, niemiecki emeryt czy amerykański przedsiębiorca? Jednakże w ogólnym, powszechnym ujęciu wiadomo iż Księżyc jest dziedzictwem całej ludzkości, ale może on być eksplorowany przez prywatną firmę TransOrbital, na co zgodziły się amerykańskie agencje rządowe. Za rok na srebrnym globie wyląduje pierwszy prywatny statek kosmiczny. Firma czekała na werdykt 2 lata. W kolejce do uzyskania pozwoleń na misje stoi kilka następnych. Ostatni raz człowiek gościł na Księżycu 30 lat temu. Czy jednak amerykańskie agencje rządowe to właściwy adresat próśb? Do kogo tak naprawdę należy Księżyc??
W roku 1967 powstał Układ o przestrzeni kosmicznej. Podpisano go Moskwie, Londynie i Waszyngtonie. Ratyfikowała go też Polska. Drugi jego artykuł brzmi: ”Przestrzeń kosmiczna, w tym Księżyc i inne ciała niebieskie, nie podlega przywłaszczeniu przez żadne państwo ani w drodze proklamowania na nich suwerenności , ani przez wykorzystanie czy okupację, ani w jakikolwiek inny sposób”.
Srebrny glob zatem nie należy do nikogo, lub- jeśli ktoś woli- należy do wszystkich. Firma TransOrbital jeśli kogokolwiek powinna kogoś pytać o zgodę na lot na Księżyc, to chyba tylko ONZ. Są jednak na ziemi osoby, które mają inne zdanie na ten temat.
Jedna z to niemiecki emeryt Martin Jürgens z Westerkappeln w Westfalii. Twierdzi on, że jego rodzina od ponad 200lat jest w posiadaniu Księżyca. Dawny przodek Martina Aul Jürgens w roku 1756 otrzymał wieczyste prawa do Księżyca od króla Fryderyka Wielkiego. Jak twierdzi spadkobierca, król pruski tak właśnie uhonorował jego osiągnięcia.
W latach 80. w roszczenie praw do Księżyca owej rodzinie urosła prężna konkurencja. Jest nią Ambasada Księżycowa Denisa Hope. Amerykański biznesmen zawłaszczył sobie Księżyc, powołując się na zasady, w myśl których wchodzono w posiadanie ziemi na Dzikim zachodzie.-Jeśli jakaś nieruchomość nigdy do nikogo nie należała tak jak w wypadku Księżyca- należy zgłosić roszczenie własności do niej- wyjaśnia Hope. -Traktat z roku 1967 zabrania tego państwom, ale ja jestem człowiek prywatny. O takich prawo nie mówi ani słowa.
Roszczenie własności do ziemi należy zgłosić do odpowiednich władz lokalnych. Hope wykoncypował sobie, że najlepiej skierować je do władz amerykańskich, bo to właśnie Amerykanie byli pierwszymi ludźmi , którzy wylądowali na Księżycu.
Niewiele myśląc Denis Hope udał się do lokalnego urzędu w hrabstwie San Francisco z wnioskiem o przyznanie mu prawa własności do Księżyca. Po pokonaniu biurokracji, Hope dotarł do naczelnika urzędu, który zaakceptował i zarejestrował jego wniosek.
Następnym krokiem było podanie informacji o tym do publicznej wiadomości. Hope poinformował pisemnie m.in. Zgromadzenie Ogólne ONZ, rządy USA i ówczesnego ZSRR o tym, że po uzyskaniu prawa własności ma sprzedawać działki na Księżycu. Nikt nie zaprotestował. Hope tymczasem- żeby wszystko odbyło się legalnie- zastrzegł a w amerykańskim urzędzie patentowym prawa autorskie do pomysłu handlowania księżycową „ziemią”. Dziś jest największym właścicielem „pozaziemskim” na naszej planecie.
W Rio Vista w Sacramento w Kalifornii założył Ambasadę Księżycową przy której działa Księżycowa Agencja Obrotu Nieruchomościami. Biznesmen wszak nie po to zawładnął Księżycem, aby na niego patrzeć, podzielił jasną –atrakcyjniejsza- stronę satelity na 3 112 002 działki. Do tej pory skusiło się na nie tysiące klientów. Nic dziwnego skoro to prawdziwa okazja- cena półhektarowej posesji nie przekracza 30 dolarów.
Po otwarciu interesu w listopadzie 1980 Hope pierwszego dnia zarobił 700dolarów , po 6ciu dniach miał już 6tyś dolarów zysku. Z drugim pretendentem do Księżyca Martinem Jurgensem w roku 1996 wszedł na drogę sądową.- Król Fryderyk Wielki nigdy nie miał Księżyca, nie mógł go więc oddać- argumentuje.
Może zatem firma TransOrbital o zgodę na księżycową misję powinna pytać nie rządowe agencje USA, ale Denisa Hopa albo jakiegoś posiadacza księżycowej działki? Bo co będzie gdy prywatna rakieta wyląduje na czyjejś posesji? To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez właścicieli księżycowych działek. Księżycowy ambasador wyjaśnia, że jeśli TransOrbital albo inna misja znajdzie się na czyjejś parceli można obciążyć ją czynszem lub podać do sądu pod warunkiem naruszenia własności prywatnej.
TransOrbital powinna się nad tym poważnie zastanowić, skoro jej próbnik , który z orbity okołoksiężycowej będzie przez 90 dni fotografować powierzchnie z Srebrnego Globu, po zakończeniu misji ma się rozbić o księżycowy grunt. Denis Hope już swego czasu rządom USA i ZSRR wysłał rachunki na 55tyś dolarów każdy. Są to koszty zaśmiecanego przez owe państwa Księżyca. Do tej pory nie otrzymał pieniędzy ani odpowiedzi. Z prywatną firma powinno mu pójść łatwiej.

Rozdział 12

CAR OF FUTURE, BIZNESPLANY

 

W telewizji polskiej ostatnimi czasy poruszono bardzo ważny temat. Link poniżej.
http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,26281,news,,1,,samochody_przyszlosci,aktualnosci_detal.html#autoplay
Jednak ktoś próbuje przeskoczyć czas. (Zwłaszcza w Polsce).
Przeciwdziała to nudzie i rutynie, zmęczeniu, latom spędzonym w biurach, prozaicznemu życiu które twórców znudziło. Pieniądze przecież mamy, dość pieniędzy, ale duch wyobraźni i pragnień pracuje! Realna nanotechnologia wniosła nowe tchnienie w ludzkie wnętrze projektanta. telewizja działa jak fikcja, im więcej fikcji tym lepsza oglądalność.  Czy biznes też?
Co będzie w 2012, co będzie w 2030, co będzie w 2050?
ALE CO MAMY DZISIAJ?
Przede wszystkim interesuje nas kolejność, czyli teraz jutro, pojutrze, popojutrze itd.
Gdy rozpoczął się przemysł motoryzacyjny, czyli produkcja samochodów na większą skalę, to te pierwsze adresowano klientowi zamożnemu. Drogi proces produkcyjny, manufaktura, musiała znaleźć odzwierciedlenie w zwrocie finansowym. Kiedy klient zamożny się zaspokoił, a przemysł motoryzacyjny nadal funkcjonował, powstało zapotrzebowanie na klienta o mniejszym portfelu i zasobniejszym liczbowo, więc żeby produkcja samochodów się opłacała, cały proces wytwarzania musiał być tańszy. Firmy podzielono na głównych producentów i poddostawców zespołów.  Rozpoczęta kooperacja zaowocowała tańszą produkcją, większą ilością tańszych samochodów. Idąc tą ekonomiczną falą ZYSKÓW!!!!! (Pamiętajmy o tym zawsze), co obserwujemy:
Brak oryginalniejszych pomysłów zarządzania spowodował, że samochody zaczęły być dostępne dla każdego.
Dalej czasy się trochę pozmieniały, gusta się pozmieniały, a jedna przeciętna rodzina pozwalała sobie na dwa, a nawet trzy samochody. Wygoda, zaspokojenie i poczucie luksusu sprawia, że zaczynamy wybrzydzać. Ten czynnik znajduje odzwierciedlenie w designie, który w ostatnich latach kwitł na potęgę i urósł tak, że się dzisiaj zagubił się w tej wielkości. ( A zyski płynęły wielkie, bo inwestycje na matryce w pierwszych modelach, nie istniały, bo aut nie liftingowano, dalej matryce pozostały te same nieco ręcznie obrabiane).
Brakło czynnika rozwijającego. Czynnik estetyczno/pragnieniowy został zaspokojony. Najbogatsi z Moskwy dzisiaj informują ” Już nic mnie nie fascynuje, design nie szokuje”.
Bo stale pamiętajmy, że każdy przemysł stwarza i zaspokaja jakieś czynniki ludzkie.
Dalej, mamy te samochody, które się nie zdążyły zużyć, pozostałe po etapie wybrzydzania, trafiały w jeszcze tańsze ręce klienta, powstały projekty flotowe dla firm. Również ten cykl sprzyjał narodzinom nanotechnologii, bo skoncentrowano się na różnorodnych nowych pomysłach biznesowych, które przemysł samochodowy stworzył, jak tuning, lakierowanie, obicia, poduszki powietrzne, szyby, wszystko to co mogło powstawać osobno jako dodatek, wymiennik w samochodach. Tak rozszerzona działalność musiała przynieść światu odkrycia i rozwój, bo każdy we własnej firmie prowadzi specjalizacje i badania.
I mamy „dzisiaj”.
Dzisiaj mamy powrót do tego wyżej przedstawionego schematu ekonomicznego. Dysponujemy nowym produktem: napęd hybrydowy i napęd elektryczny. Napęd elektryczny sprawdził się jako przystępny, bardziej zrozumiały dla klientów, i ten w pierwszej kolejności wejdzie masowo na rynek.  Zatem czyż nie celowe było doprowadzanie firm kooperujących do upadłości? Teraz są przejmowane za bezcen przez silne marki. BMW, Porsche, Volgswagen (wykupujący np. Karmanna z wszystkimi patentami!) i inne. Przyszłość napędu należy do gospodarki zasilanej energią słoneczną i wiatrową, należy do Państw z Sieciami Energetycznymi. Elektryczność to wygoda i większe możliwości miniaturyzacji (nano), baterie będą wymienne na stacjach, nikt nie będzie tracił czasu na ładowanie ich w garażach, będą małe i lekkie, produkt cudowny.
Ponieważ zysk z własnej produkcji będzie we wczesnym etapie nowej technologi samochodowej większy. I nie chodzi o samochody z tkanin, z materiału! (jak to w materiale telewizyjnym). To są concepty z wykorzystaniem nowych technologii, które służą z oswojeniem, przygotowaniem sobie rynku i pewnym behawioralnym i podświadomym przygotowaniem klienta na to że „stwarzamy, żywe pojazdy” bo nano jest wrażliwsze.  Zatem niezwykłe tranzystory, powłoki z nanourkami, będą reagowały na podmuch, temperaturę, będą zmieniać kolor.
Biotechnologia zmieni genetycznie powlokę w „żywy materiał”. Do ludzkiej podświadomości docieramy poprzez odczucia i pragnienia najprostsze. Trudno pokazać, że samochód jest jak coś żywego, ma masę czujników i karoseria jest jak „skóra” jeśli patrzymy na statyczna bryłę.
Ale Bardzo prosto jest to pokazać, za pomocą samochodu Gina. Pewne części nadwozi będą elastyczne, głównie te dachowe, ale to wszystko to marynata dla przyszłych pojazdó magnetycznych i antygrawitacyjnych – bezpiecznych ze względu na bezpieczną infrastrukturę. Geniusz zespołu „psychologów” w BMW jest fantastyczny. Widać, że ich to bawi. Doceniajmy to, że w sile zespołu tkwi większa inteligencja, niż w waszych pojedynczych umysłach Polaków.
Potem znów rozpocznie się kooperacja, a potem znów kolejne zaspokajanie czynników.
TYLKO ŻE AŻ 3 RAZY SZYBCIEJ! w krótszych czasookresach. To kołowrót zdarzeń, przetwarzanie informacji, które mają genezę.
Ma to związek z przeludnieniem i z większą liczbą ludzi zamożnych niż w latach 50tych w stosunku do żebraczej masowej siły roboczej pozbawionej rolnictwa i hodowli, borykającej się z siłami natury. Istnieją tajne plany ratunkowe – likwidacji populacji ludzkiej przez government, i proszę się nie dziwić. Porusza tą kwestię wielu ciekawych specjalistów na swoich blogach. I nie dotyczą one rąk do pracy, gdzie za dolara pensji, wydobywa się surowce, diamenty i inne, kosztem kalekiego życia. Nie dotyczą tych… którzy dostarczą własnych organów do badań. Ale tych pozostałych, „zwyczajnych”. Dlaczego? Czy to jest informacja wyssana z palca?
Ale wracając, istnieje coś takiego w biznesie jak „zarządzanie ryzykiem”. Biznesplanów zatem powstaje wiele dla jednej  firmy – które określają strategie rozwojowe najbliższe – ale wizja wizją. Powyższy powrót do historii to „warstwa” podstawowa biznesplanu, tradycyjna geneza i baza zachowań, na którą nakładamy inne warstwy obecnej sytuacji gospodarczo politycznej: pierwszy decydujący to rynek zbytu. Na przykład – już wiemy, że do tej pory Chiny, były wspaniałym rynkiem zbytu dla Porsche. Ale warunki społeczno – gospodarcze się tam zmieniają. Zbyt duża różnica klasowa, przeludnienie, dysproporcje w ilości kobiet i mężczyzn, (mężczyzn przewaga), powodują narastający konflikt, bo siła i przetrwanie rodzin zależało od nich właśnie, a teraz młody mężczyzna traci pracę (kryzys) i dodatkowo nie może znaleźć żony. Ma dostęp do mediów, turystów i poznał świat na tyle, żeby domagać się swoich praw, których jest świadom.
Kto wie, czy konflikt nie przerodzi się w bunt, a bunt w ataki. Nie jest to pewny rynek na przyszłość, dlatego duzi producenci koncentrują się teraz na  Ameryce Północnej, Singapurze, Monachium. Gdzie liczba spokojnych, zamożnych, światłych na ekologię i elektryczne samochody jest znaczna? (Temat wspaniały, ciekawy i wart przeanalizowania). Chiny za to mają ogromne biliardowe rezerwy pieniężne, które mogą znaleźć różne przeznaczenie zależne od postępujących wydarzeń, wewnętrznych państwa i zewnętrznego handlu.
Kolejna warstwa to np: Indie i tamtejszy zaczynający kwitnąć rynek motoryzacyjny. Hindusi od lat eksperymentują by zalać swoją ludność tanimi samochodami zastępującymi bicykle. Wykupili licencję na samochody napędzane powietrzem, MDI mającej siedzibę we Francji. Hindusi wykupowali przez zeszły rok, firmy od Niemców (ciekawe, że wiele z nich to „moto”), kilka z nich miało produkcję w Polsce. Upadłość pozostawia drogocenne tereny w rękach hindusów.  Chyba, że dalej są przejmowane, nie mam dalszych danych. To kwitnący rynek, zapraszający Japonię do współpracy. ŚWIAT SIĘ ZMIENIA.
Jeśli w biznesplanie ujmiemy tanie auta dla każdego, to nie opłaci się dużym firmom produkcja masowa niedrogich wyposażonych technologicznie pojazdów masowo, oczywiste. Średniak nawet nie zakuma całej tej „miłości” dla nowej cudownej technologii w „naszych cudownych projektach”. Więc go umniejszamy, nastawiając się na zysk w jakimś czasookresie biznesplanu. Prędzej czy później, pójdą w odstawkę Państwa, które nie nadążą za utechnologicznianiem energetycznym i innym. (Polska jest takim krajem).
Umniejszamy, ale nie skreślamy, bo kolejna warstwa to mafia paliwowa, która przecież żyje prowadząc własną politykę. I a nuż auta na powietrze nam nie zagrożą.
Nowe współczesne fabryki Japońskiej Hondy, BMW, wyprzedzają w tej chwili fabryki stare. Można zakładać, że jako pierwsze zdobędą pozycje lidera na rynkach dotyczących ograniczenia emisji spalin.
Samochody elektryczne to dostępność do gospodarki energetycznej, tam gdzie inwestuje się w odnawialne źródła, tam trafią odpowiednie produkty, „a skoro takie mamy to pomanipulujmy tym trochę” – myślą giganty. Tam jest taniej i rentowniej.
A do tego wszystkiego – jest jeszcze rynek surowcowy, inwestycyjny. (np. Chiny, Rosja.)
Dyplomacje i interesy to wielka praca, sztuka i wizjonerstwo.
[[[ Na tyle jest to obecnie skomplikowane i nawarstwione, że programy i dyskusje o wizjach przyszłych samochodów, właśnie mają na celu okiełznanie, i w miarę ustabilizowanie tematu, to gigantyczna kooperacja z wieloma podmiotami. To jak nadbiznesplan w podbiznesplanach, dwie tendencje opracowywania strategii na raz. I jeśli ktoś chce szansę na wystartowanie ze swoją „wizją przyszłości” to nastał najlepszy krótki czasookres” by zaistnieć na mapie osobliwości rozpoczętej NOWEJ ERY, Arka jest mała. ]]]] Teraz kształtują się nowe przepisy standaryzacyjne.
Warstwa w biznesplanie to również polityka Państwowa mająca na celu usprawnienie gospodarki wewnątrz. Ważą się losy Opla, bo Amerykanie chcą go wykupić/wykupili, ale Rosji zależy na fabryce Opla, bo były by to miejsca pracy, zyski i jakieś tam inne czynniki (ciekawe rzeczy w prasie, mówiące o miejscach pracy anglików w wykupionych fabrykach, odsyłam bo tu nie zamieszczę).  Taka polityka nie jest niestety przewidywalna, I sąsiedzkie wpływy, i walki polityczne decydują o negocjacjach i decyzjach. Relacje dyplomatyczne z wszelkimi aspektami typu bezrobocie, zatrudnienie, zyski – przekładają się na obecną decyzję prezydenta Obamy czy zachować Opla czy sprzedać. To już nie kwestie czysto finansowe, że: Nas stać na wykup i damy więcej. Bo o stosunki pokojowe między mocarstwami trzeba dbać również.
Takie scenariusze to FORESIGHT. (nie ma polskiego odpowiednika)
(Już nowa wiadomość Opel będzie amerykański).
A warstwa pt: kataklizm, którą biorą pod uwagę najwięksi i najbogatsi….wszystko się sumuje na słowo „przetrwanie”.
W biznesplanie potrzebujemy być najbardziej pewni w danym okresie czasowym na co możemy liczyć. Dalekowzroczność sprawia, że żeczy są wieczne i niezniszczalne, stałe i bezpieczne dla tego, kto tak myśli, krótkowzroczność wręcz odwrotnie. Należy się interesować kreatywnie całym światem i całą gospodarką. Ponieważ najbardziej krótkowzroczny jest pojedynczy konsument, to najbardziej dalekowzroczne są organizacje światowe, zadbajmy o siebie w dwóch skalach, makro i mikro.
Nowością są dodatkowo działania promujące nowe wydobycie gazu ziemnego w USA, odrodzenie wydobycia węgla. Brazylia, Afryka Zachodnia i Zatoka Meksykańska ukrywają największe rezerwy ropy. Wszystkie nowe odkrycia wiążą się z nowymi technologiami wydobywania. Te nowe technologie posiadają pojedyncze firmy. Wszystko dyktują pieniądze. Rynek samochodowy będzie ewoluował zależnie od gospodarki paliwowej. Napęd elektryczny to też polityka uniezależniająca. Dlatego powstał.
Ktoś ważny i mądry przesłał mi motto, którym się podzielę i towarzyszy ESLN już stale.
MYŚLMY GLOBALNIE, DZIAŁAJMY LOKALNIE
PS. polecam 2012, wyciągajmy wnioski nie powiem „moralne” , ale chociaż odrobinę rozsądne.
http://arendarski.blogbank.pl/2009/05/12/wielkie-znaczenie-malych-firm/
A ESLN WIZJA 2025 JEST PROSTA –
LUDZIE ZAMOŻNI ODCINAJĄ SIĘ OD LUDZI SKROMNIEJSZYCH. BUDUJĄ MURY WOKÓŁ DOMÓW, WYBIERAJĄ ZACISZNE MIEJSCA, INWESTUJĄ W OCHRONĘ. NIE BĘDĄ CHCIELI RÓWNIEŻ PORUSZAĆ SIĘ SAMOCHODAMI WŚRÓD PLEBSU, DROGAMI WŚRÓD PLEBSU.
ANTYGRAWITACJA TO PROPOZYCJA DLA NICH? Czy dla każdego? ESLN ma już plan tej polityki. I widzę ostatnio światło w tunelu dla lepszej gospodarki dotyczącej wszystkich Krajów.
http://www.przewody.pl/news/index_news.asp pod tym linkiem doskonale newsy.

THE MOON
http://pimpinprettyjunk.files.wordpress.com/2009/07/moon_sam_rockwell1.jpg

 

Rozdział 11

MAGNES BUDOWA  Superconductivity

http://www.sciaga.pl/tekst/33976-34-nadprzewodnictwo_i_nadprzewodniki
„Zjawisko nadprzewodnictwa zostało odkryte w 1911 r. przez holenderskiego fizyka Heike Kammerlingh Onnes’a w trakcie badań własności rtęci w temperaturze –269 st. C. W temp. 4, 2 K nieoczekiwanie opór elektryczny drutu wykonanego z zestalonej rtęci po prostu zniknął. Prąd płynął bez strat energii. Ustalono, że poniżej pewnych krytycznych wartości temperatury, natężenia pola magnetycznego i gęstości prądu półprzewodniki tracą całkowicie oporność elektryczną. Wewnątrz tego charakterystycznego obszaru materiał posiada oporność elektryczną właściwą równą zeru. W sąsiednim, przejściowym obszarze parametr ten szybko wzrasta w miarę zwiększania wspomnianych trzech wielkości. Na zewnątrz tego obszaru materiał zachowuje się jak zwykły przewodnik o oporności właściwej niezależnej od pola magnetycznego i gęstości prądu.
Nadprzewodnictwo rtęci okazało się nietrwałe. Pole magnetyczne wytworzone przez prąd płynący bez oporu powodowało zanikanie tego zjawiska. Ta jego wrażliwość, podatność na swoje własne pole magnetyczne była i jest nadal jedną z trzech przeszkód w rozwoju badań nad samym zjawiskiem i nad jego zastosowaniami. Wkrótce okazało się, że nie tylko rtęć, ale i inne metale i ich stopy mają własności nadprzewodzące poniżej pewnej temperatury, nazwanej temperaturą krytyczną Tc.
„Jest to brak teorii, która by wyjaśniła nadprzewodnictwo w zadowalający sposób.”
Załóżmy, że materiał nie ma znaczenia, a znaczenie ma informacja zawarta w polu magnetycznym, orbity magnetyczne o określonych kierunkach kodowanej informacji. Te informacje zbudowały materiały w naturze.
Przecież wszystkie reakcje chemiczne, dowodzą, że nie istnieje jeden określony materiał. Jeżeli w skali cząstek zachodzą zmiany, poprzez znane nam metody rozkładu. To w skali mniejszej, poprzez nieznane nam jeszcze metody modyfikowania pól magnetycznych kwantów energii (bo zmiana skali to zawsze zmiana fizyki) – możemy odkryć, że istnieje jedynie informacja. To jakaś katastrofa naukowa. Skoro kiepska nauka mówi, że wszystko jest atomami, to jaki mają problem? Skąd niewiadome?

Nie, nie nie nie nie – to trzeba obalić, to kpina, błędy i absurd. Niezdolni do myślenia zamknięci w błędach. Przepraszam.
Jeżeli obniżona temperatura pozbawia „myślenia”, kodowania, bo materiał zachowuje się dziwnie – czyli lewituje, albo nadprzewodzi, to znaczy, że tak jest. Że materiał nie istnieje. Istnieje informacja w nim i wokół niego. Ona tym steruje, zawarta jest w otoczeniu zmiennym. To są w ogóle nasze sztuczne wymuszone działania – nieprawdziwe dla stanu naturalnego!  Nazywanie rzeczy w jednej skali nie może się odnosić swoim stanem do innej. Co różna rzeczywistość. Błędnie nazywamy i przenosimy elementy badane w nowe środowiska. To nie jest odkrywaniem prawdy o nas, ale zabawa klockami.

Już w trzeciej części mojej teorii z 2006 roku, podaję jako fakt inteligentnych (atomów) kwantów energii, ich naturalną zdolność zakodowywania się.
Przetrzymywanie w określonych warunkach, „informacji magnetycznych” pozwoli zaobserwować czy daje to efekt zmian. Obniżanie temperatury przy założeniu, że Pole Magnetyczne jest informacją o stanie materii o jej wielkości, jest dowodem o przystosowywaniu się do „nowych” ekstremalnych warunków” dotychczas nieznanych w przyrodzie. Zawsze odwracalnych bo steruje tym kosmiczna skala. Dowodzi inteligencji. Tu jest jakaś wielka naukowa pomyłka i tą pomyłkę rozszyfrowaliśmy w procesie tego projektu! Czymś innym są klocki, a czymś innym jest natura zespolona. I to są święte słowa Petera Jakubowskiego!

Jeżeli człowiek się przystosowywuje, a jest przełożeniem skali, to (atom) również, czyli każdy kwant energii w dowolnej skali. Ale to adaptacja tymczasowa. „Żyjemy” bo trwamy w ciągłości przełożeniowej. Genetyka w obecnych eksperymentach tą ciągłość przerywa, bo o niej nic nie wie, nie wie że człowiek to funkcje powiązane, dosłownie matematyczne.

ESLN mówi: materiał nie istnieje – istnieje informacja, która kształtuje materiał.
Prąd wzbudzony w nadprzewodniku będzie płynął wiecznie – nawet gdy wyłączymy jego źródło” – Bo nadaliśmy mu tor informacji, ale nie będzie miał celu i oporu przepływu tej informacji. Prąd elektryczny to informacja o czym nic nie wiemy! Postać informacji zawierającej jakieś kwanty elektronowe, jakieś odpowiedzi.

„Nadprzewodniki mogą więc służyć do konstrukcji silnych i nie wymagających dużej energii elektromagnesów – na przykład takich, które są potrzebne do uniesienia pociągu nad torami. Jest zdumiewające, że poruszające się w zorganizowany sposób elektrony mogą unieść i zawiesić ciężki pociąg nawet 30 centymetrów nad torami.”
To tak jakbyśmy zamiast widocznych dla oczu materiałów konstrukcyjnych – używali informacji. A informacja w sposób bez ciężarowy, bez masowy, bez temperaturowy, etc jest w stanie zmieniać wszystko! Dopisek 2014 – Działa, ale dowiemy się że działa gdy jest ZOBWODOWANA! Natura obwoduje programy.
To nie jest fantastyka, to jest wykorzystywanie czegoś w innej skali, do naszej skali, zasady mechaniki są jedne i te same, niepoznane bo stara fizyka ma błędy! Dlatego wydaje nam się abstrakcyjne to co nowe. Nie umiemy wyjść z błędów. Z percepcji naszej skali do innej.  Ale to tylko mechanika. Elektrony jak w opisie nie widzą „ciężaru”. One dostają informację zawartą w Polu magnetycznym, obwodują bo kodują. To jest ta potęga! Tym jesteśmy my ludzie też. Ciągłość wynikowa. Nieustanna praca i analiza zmiennych.

MAGNETIC FIELDS AND ENCODING
Najprościej jak się da, to Teoria Obrotu mówi właśnie o tym, że Pole magnetyczne, które wychodzi z jądra i wchodzi z powrotem do jądra, wykonując przy tym ruch okrężny – ono przechwyci informacje w polu, zbada je, wyjściowa = zwrotnej. To samo-wynikowość. Twórczość, postaciowanie.  Jest to drogą kodowania. Ścieżki ocierają się o siebie nadając na płaszczyznach jak dyski CD ale tu mamy 3D, przechwytują informacje, przekazują je sobie i tak porozumiewa się świat. Fala to nasz sztuczny twór, w naturze to rotacja. Prosty mechanizm! Tam gdzie się równoważą w jądrze, odbieramy inne własności antygrawitacyjne [database ESLN] Ruch jest Informacją jednocześnie.

To co widzimy w uproszczonym modelu jednego atomu, [próbki światła złożonej z systemów wyrwanych z całości], ten prosty schemacik zasady pracy pola informacji spajającej całość, kodującej jąderko, nie zmienia się w żadnej skali, aż do ziemskiej i zapewne dalszej.

My działamy identycznie, nie ważne z ilu membran się składamy, umysł odbiera wirtualny świat danych i kodujemy, ciało to postać realizowania odbieranych danych. Zadaniowy kwant sterowany.

To pole jest przekaźnikowe, separuje produkt jaki jest wynikiem tworu z kodu.  W układzie współrzędnych powstają różne funkcje do zadań specjalnych i to tu badamy. Czytnicze pole magnetyczne jakie tworzy z zapisów i danych. Wirujące dane wciąż i wciąż świeże, tu i teraz.

magnetic-mechanism

To ta sama Teoria Obrotu, zasada, która generuje zmaterializowany świat, dotyczy Kwantów Energii w każdej skali! Można w laboratorium badać małą próbkę, a otrzymać wielki wynik dotyczący nas.

Przecież prosty eksperyment z opiłkami żelaza, http://aneksy.pwn.pl/podstawy_fizyki/?id=760 mówi tak wiele, że nie trzeba słów. Istnieje mechanizm przyciągania, który jest ścieżką informacyjną, formą, mechanizmem, tworem. Jeżeli zamiast żelaza, jest człowieka magnetyczny umysł i wszystkie jego myśli – to, to samo będzie przyciągał. Tak będzie budował się jego świat naokoło głowy [ciała]. To są informacje. Tak działamy. I tak jak powstała budowla z opiłków żelaza, tak powstają i nasze obrazy z myśli. Tylko my nie jesteśmy opiłkiem i żelazem, ale złożonym ze wszystkiego co w otoczeniu tworem wieloskładnikowym zatem przyciągamy wielo-składnikowość.

Cali jesteśmy właśnie taką „trwałością”, czyli pracujące pole magnetyczne strumieniowe, czytnicze, hierarchiczne, – spaja nas. Ile w nas elementów systemowych, porcji światła, skali, jakkolwiek swój skład nazwiemy – tyle samo warstw pola magnetycznego, które to dźwiga i „skleja”. Cała Ziemia, układ słoneczny i wszechświat właśnie trzymają nas w kupie.  To takie proste do pojęcia! Trwamy w stanie tu i teraz. Zapis nas utrwala. Myśli są takim samym mechanizmem, właśnie tej niewidocznej wirtualnej programowej przestrzeni, TO WYNIK. Nadawanie i odbieranie= kodowanie. Przełożeniowo skala po skali łączące się elementy z wypadkowym wspólnym polem informacji. [Umownie przyjmujemy, że to pole magnetyczne].

1094995_556600241072182_593178323_n

To mechanizm złożony i bardziej poznany dowodowo, niż kiedykolwiek dotąd! Nasze Pole Magnetyczne zawsze jest przy nas, dlatego zawsze do nas powrócą nasze myśli ze wszystkim tym co zbiorą po drodze orbity. Bo nas konstruują. Tak się to formuje w naturze!

A ta cała nowa wiedza posłuży dalszej, to fundament nowego świata informacji.

ARTIFICIAL INTELLIGENCE 2045 – RAY KURZWEIL

Na pewno ważną rzeczą w przewidywaniach Raya jest przyspieszenie postępu. I należy sobie zdać z tego sprawę. Nie ma planów i projektów długoletnich – są działania tu i teraz – jeśli chcemy mieć coś do powiedzenia pierwsi, a nie ostatni.
Ten materiał znalazłam w necie, po tym jak dostałam dzisiaj informację z zagranicy o tym człowieku, i o tym, że jest popularny w Kanadzie i Stanach, jest poczytny i coraz bardziej popularny.
http://www.youtube.com/watch?v=cc5gIj3jz44

Niewyobrażalne skutki postępu
Dlaczego wcześniej nie dostrzegaliśmy tego przyśpieszenia tak wyraźnie? Bo postęp wykładniczy opisuje charakterystyczna krzywa, która bardzo długo jest płaska. Przez długi czas, dziesiątki milionów lat ewolucji biologicznej i późniejszej hominizacji, niemal nic się nie działo. Ale w pewnym momencie linia prosta gwałtownie zakręca i rwie do góry niczym rakieta po włączeniu dopalaczy. Z rachunków Kurzweila wynika, że właśnie przechodzimy przez ten punkt wygięcia.
Ciągle jednak nie rozumiemy doniosłości tego procesu, bo nie potrafimy analizować natury postępu. To, że komputery pracują coraz szybciej, cieszy nie tylko graczy potrzebujących coraz bardziej wyrafinowanych efektów specjalnych. Głównym odbiorcą mocy obliczeniowych są dziś biolodzy, którzy wykorzystują je do analizy struktury DNA i białek po to, żeby lepiej i szybciej wyjaśniać kolejne tajemnice życia. To zaś umożliwi projektowanie nowych, coraz skuteczniejszych terapii i doprowadzi w konsekwencji do rozwoju medycyny spersonalizowanej. Już niebawem każdy będzie mógł poznać swoje DNA i wynikające z genetyki predyspozycje do chorób, niedługo później wady grożące fatalnymi skutkami będzie można naprawiać.
Nakręcany rozwojem informatyki rozwój biologii i chemii działa zwrotnie, bo dostarcza nowych materiałów niezbędnych do projektowania jeszcze szybszych mikroprocesorów, pojemniejszych pamięci i szybszych magistral przesyłających dane. Postęp napędza postęp, a za węgłem czyha kolejna rewolucja związana z rozwojem nanotechnologii. Oto inżynierowie, wyposażeni w wiedzę płynącą ze współczesnej biologii, chemii i fizyki, która odsłania się dzięki coraz potężniejszym komputerom, zyskują możliwość projektowania obiektów technicznych na poziomie atomowym.
Co z tego wynika? Kurzweil wyliczył, że już pod koniec obecnej dekady największe superkomputery zyskają moc obliczeniową porównywalną do zdolności przetwarzania danych właściwej ludzkiemu mózgowi. Kilka lat później będziemy zdolni do symulowania funkcji mózgu w komputerze. Jeszcze zanim dociągniemy do 2020 r., podobne możliwości obliczeniowe zyska laptop wart tysiąc dolarów. Nie minie kolejnych dziesięć lat, gdy pojedynczy laptop będzie dysponował mocą połączonych wszystkich ludzkich mózgów na Ziemi.
Nie chodzi jednak tylko o szybkość. Rozwijane równolegle (dzięki coraz doskonalszym komputerom) badania nad mózgiem doprowadzą do reverse engineering, czyli odtworzenia i rekonstrukcji jego funkcji za pomocą maszyny. Nadejdzie epoka uduchowionych maszyn, jak zapowiada tytuł bestsellera Kurzweila z 1999 r. („The Age of Spiritual Machines”). Znowu jednak nie chodzi o to, że pojawi się obdarzone świadomością urządzenia. Kurzweil zwraca uwagę na czekające nas dwa przełomy, które opisuje w swoich dwóch ostatnich najważniejszych książkach: „Fantastic Voyage” i monumentalnej „The Singularity Is Near”.
cały tekst tutaj.
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/212554,1,kurzweil-ray.read

 

A największym przełomem będzie ESLN, bo to program odebrany z otoczenia. Bo bez fizyki informacji jaka deletuje błędy starej fizyki, nie będzie żadnego z opisywanych przełomu. Dlatego ich wciąż nie ma, bo są błędy wiedzowe. Ile to już trwa?

Rozdział 10

Hinduizm pomocą w Nowej Nauce.

 

[Dopisek 2014 – początek tego projektu i dla mnie był zaskakujący, pisałam tak jak prowadziły mnie informacje zwrotne, nic  na siłę. Okazało się, że nic nie dzieje się bez przyczyny gdy chcemy osiągnąć cel. Nadal się uczę! To ciągła obserwacja, przestrzeganie zasad. Ale to co wydawało się ciekawostką, okazuje się fundamentem głębokiej wiedzy i doświadczenia tej wiedzy. Dzisiaj w 2014 czuć znaczenie ukrywania ważnych informacji przez buddyzm, o tym że umysł jest wieczny, że kodowanie nazywane życiem ma znaczenie po śmierci, że można umysł programować, że czeka nas o wiele więcej niż się spodziewamy, że steruje nami mechanizm etc etc – ta wiedza jest ale uważana jest za mistyczną – ESLN zrobiło coś niesamowitego, opisało to jako mechanizm i to się sprawdza. Łączy się z technologią najstarsza wiedza na planecie! Staje się wiedzą techniczną! I co ciekawe, nawiązałam kontakt z Panem z filmu poniżej.]

Rysunek na dole przedstawia:

„Skupiona i oczyszczona świadomość ma władzę nad światem formy. Wyższa piramida symbolizuje stan sawiczara, na który składają się boskie i subtelne światy pięciu tanmatr, niższa piramida symbolizuje poziom światów złożonych z 5 mahabhut /wielkich elementów/. Biała linia wychodząca ze środka małego okręgu i dążąca w dół oznacza panowanie świadomości w granicach tego, co najmniejsze i tego, co największe. Wewnętrzny i zewnętrzny okrąg określa relację świata tanmatr do świata mahabhut. Tanmatry są zasadami, z których rozwijają się mahabhuty. Relację tę symbolizują dwa okręgi. Biała barwa okręgów wskazuje, że tylko świadomość oczyszczona i skupiona panuje nad tymi dwoma poziomami rzeczywistości”.
Nie przypadkowo właśnie ten symbol trafił do mnie.
Tutaj więcej: https://www.flickr.com/photos/ijogapl/878104495/
Otwartość umysłu na sam umysł czyli myślenie, daje wiele wskazówek, które odniesione do świata kwantowego, tworzą w Nowej Nauce ścieżki poznawcze. Konstruktorzy tworzyli i tworzą dzieła w oparciu o naturę. Podglądając żywe organizmy powstaje biotechnologia. My w ESLN podglądamy nasze myśli, eksperymentujemy, widzimy efekty – powstaje nowa technologia konstrukcyjna.
Fajne to jest.

 

Powyżej link, do mojego ulubionego astrologa. I pewien cytat z meila:
India Vedic Astrology is the origin of all knowledge about Astrology and Astronomy in the Western World. So in the ‚West’ it has become very ‚general’ and without the support of bona fide scriptures. In Vedic Astrology the way the chart is calculated according to Date/Time/Place of Birth is very precise. So maybe you will notice that you have a different sign, then according to WA.
From India, Vedic astrology spread to the Persians, and from the Persians to the Babylonians, and from them to the Greeks, Romans, and Egyptians. With the rise of Islam the Arabs learned astrology from both the Greek Hellenistic Astrologers on one side and Vedic astrology from India on the other side.
In the West astrology has had its difficulties. Periods of time when it was in favor, and times when it was politically out of favor. During the Dark Ages it practically disappeared from Europe and reappeared during the Renaissance.
It disappeared during the so-called „Age of Reason” in the 1600s only to reappear again in the last 120 or so years. This fractured history of Western astrology has not helped the continuity of learning or building up of experience over the ages.
Consequently Western astrology is fraught with many lacunae; blank spots, missing parts, and discontinuities. By contrast, Vedic astrology has an unbroken tradition over 5000 years long. And, its practitioners reap the benefits of such a long unbroken tradition such as a large body of classical literature whose content is understood by its practitioners.
Best regards
Prahlad Narasingh
And about vehicles:http://www.bibliotecapleyades.net/vimanas/esp_vimanas_2a.htm
TM – Transcendentalna Medytacja to zjawiska, które praktykuje Wojsko Amerykańskie, może inne również. To poważne rzeczy, ich potęgą jest fakt, że masowo są uznawane za brednie, a rozwój może być niebywały.  A podświadomość, znaki zodiaku, symbole i wiele takich banałów i bzdurek – już zainicjował Hitler i dowiódł ich działania. To doprowadziło do rozwoju.

8781044958859d6a9fco1
oto Moja Mandala:
„Od najmniejszego atomu do największej wielkości jej panowanie.,,”

 

NIE ZIGNORUJEMY TYCH ZNAKÓW, to są rzeczy najważniejsze – to jest informacja zwrotna jaką odbieramy poprzez zmysły, jakich nie potrafimy używać, jesteśmy tępymi narzędziami [masowo i społecznie].
http://www.plausiblefutures.com/2010/05/the-men-who-stare-in-peace-an-interview-with-dr-david-leffler/
ESLN wykorzystuje Podświadomość w projekcie kodowania kwantowego. Patrz Database.

Rozdział 9

SPINOTRONIKA

MAN CONSISTS OF INFORMATION – PYRAMID

UWAGA: W DOBIE POSTĘPU BADAWCZEGO ZASTĘPUJEMY SŁOWO ATOM – KWANTEM ENERGII.!  [data zmiany 15.01.2011]
Dlaczego nie odkrywamy czegoś od razu? Bo tego czegoś nie ma. My to dopiero stwarzamy. Jeśli będziemy wytrwali – odkryjemy.
Jest tak, bo tworzymy Świat materii odczuwalnej i widocznej  – „rękoma” ale wydobywamy wiedzę poprzez umysł, moc magnetyczną, która ma zapisane wszystkie dane jakie przenosimy w duszy. Oto Nowy Świat.
Energia, Pole Światła, Pole Informacji etc, (nazwa umowna, bo to nie materia, a jakieś zjawisko, zachowanie, funkcja) z której, buduje się rzeczywistość wokół nas, posługuje się dziwnym tworem: to galaktyczny skład/budowa kwantów, (po staremu, atomów) połączonych oddziaływaniami. Sam kwant jest skończony, natomiast wyrywając z niego fragment jak to robi stara fizyka – powstaje kostka budowlana nie mająca znaczenia dla naszych badań.

W większej skali są to cząsteczki, bakterie, człowiek, etc ale to są cegły, ciało, membrany – substancja budowlana. Natomiast Pole Magnetyczne generuje informacje i to, jak te cegły się będą łączyły w sposób naturalny, do czego będą przynależeć, co będzie fundamentem, i aż z tego wszystkiego rodzi się człowiek. Bo przecież czynimy połączenia laboratoryjnie. Układamy cegły (atomów) w poprzek, wzdłuż i z tego samego atomu układanego inaczej, powstają przeciwstawne materiały. Bo ich Pola Magnetyczne mają kształt! Z tych samych cegieł zbudowane są wszystkie organizmy żywe, martwe i tak różne.
Zwiększmy teraz skalę.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/03/esln-prekursor.html

magnetar-sgr_1806-20_108536main_neutronstar-print1-efb92d46c6b3c903bd059bfcc1d2e1c0

Pole Magnetyczne jest jak obracająca i nagrywająca taśma stale i stale przetwarzająca dane. Magnetofonem zaś, jest całość – Jądro z Polem.  Taśma „żyje”, bo zmienia i przetwarza zapisane na niej dane. Jeszcze jest coś jak Eter, który myśli i rozkazuje. Eter to całe oprogramowanie jakie z tego wynika.
Magnetofon jest magnetofonem spełnia jakąś kompletną niezależną rolę w gospodarce informacji. Dlatego istnieje na przykład białko/enzym – różne inne części magnetofonu, które łączy go w całość, która ma funkcję końcową,  całościową. [Dopisek 2014, dowiemy się, że także funkcje zasadnicze mają funkcje przełożeniowe]
To jest różna rola tworów w różnej skali. Każdy ma zadanie i przekazuje informacje w swoisty sposób, jest swoją własną funkcją i to dosłownie. Ale to wciąż materiał budowlano konstrukcyjny. Tutaj w klockach nie ma filozofii „istnienia i powstawania”. Żadnych tajemnic nie odkryjemy w takich próbkach i atomach. Możemy je tylko rozdrabniać i oglądać przez mikroskopy, tworzyć jakieś nowe elementy martwe. I nic z tego nie wyniknie dla wiedzy o nas.
Tak w prosty sposób można wyjaśnić i zobrazować rolę Pola Magnetycznego wokół jądra energii, które zarządza samym jądrem. Pole jest tym co tworzy jądro.  Oczywiście białko/enzymy muszą być małym robotem, więc są to nie „atomy”, a połączone cząsteczki/aminokwasy, coś złożonego, czyli bardziej złożone jest to, co ma większą skalę wielkości no i wykonuje większą i różnorodniejszą pracę, ma więcej przełożeń. (To jest bardzo ważna wskazówka).
No bo przecież inteligencja magnetyczna nie jest materiałem budowlanym i nie sczepi swoich części magnetofonów, bez systemu połączeń, musi używać również urządzeń do tego zbudowanych.  To trochę tak, jak z dwiema firmami, jeżeli nie znajdą czegoś wspólnego co je połączy, nie zaczną ze sobą kooperować. (Może dlatego człowiek jest symetryczny, zasada skali [?]). Naprzemienność zdarzeń znajdujemy wszędzie dookoła. Nawet odbicia lustrzane atomów to naprzemienność zdarzeń.
Jeśli ktoś zainteresuje się budową aminokwasów to zobaczy inteligencję jaka sprawia, że one funkcjonują reagując na otoczenie. Człowiek zbudowany jest właśnie z przez inteligencję. Reszta jest martwa, to cegły. ( W uproszczeniu, ale to wszystko rozszyfrujemy).
Jeżeli wymyślimy sobie cel – to ta inteligencja go dopiero stworzy, albo na ten cel zareaguje. Inteligencja Pola Magnetycznego, albo Inteligencja Magnetyczna – Inteligencją jest cały mechanizm, a nie jego składowe.
Umysł to większa skala dowodzenia potrzebami. W trzeciej części Teorii jest taka informacja, „że cel mamy również zapisany”. To co wyobrażamy sobie, jest nam z góry dane, odkrywamy a i owszem, ale jesteśmy sterowani. [Dopisek 2014, to też rozszyfrowaliśmy, bo istnieje HIERARCHIA KODÓW, zatem programów jakie się realizują i nas prowadzą].
Fajnym przykładem jest obejrzenie w przyspieszonym tempie budowy małej piramidy z kulek. Układając kulki w stos, rękoma, wykonujemy nimi ruchy. W tempie przyspieszonym zobaczymy stateczną piramidę z kulek i jakąś chmurę szumu wokół niej – te nasze ręce, których nie widać w przyspieszeniu, które wykonały w czasie jakąś pracę, odpowiadają za efekt budowlany, to konstrukcja nośna jak pole magnetyczne jakie tworzy z kodów budowlę, poprzez inną rotację, skalę i przełożenie,  a także mechanizm odczytu, widzimy tylko to co mamy widzieć! Taką funkcją jesteśmy! Zapamiętajcie ten opis, bo on pokazuje nas w systemie.
Oprócz tego, nasz mózg wydaje decyzje dłoniom, ale mózg wyda decyzja na podstawie tego co odbierze z otoczenia.
My jesteśmy piramidą i buduje Nas magnetyzm zawarty w kwantach energii, które są składową powietrza.  To skomplikowane nawet dla ESLN, dlatego to są badania, obserwacje i eksperymenty myślowe, proces jaki zapoczątkowaliśmy. Każdy może go wykonywać. Przejdziemy proces symulacji, aby rozwikłać te zagadnienia. Będziemy wszystko wiedzieć. To KOD CELU.

Jeżeli ktoś lubi fantastykę, bo wciąż wytyczam granicę pomiędzy faktami na które Nas stać, a fikcję czyli spekulacje „co dalej”, to powiem rzecz taką: Jeżeli inteligencja magnetyczna „poszukuje”, jeżeli jest to fantastyczna inteligencja, która znalazła kooperanta – wodę, tlen, produkty itp. Czyż sama nie dąży do uczestnictwa w poznawaniu „świata” i stwarzaniu?  Wszystko żyje w symbiozie, jeżeli My tacy jesteśmy to materia magnetyczna też, bo nas stworzyła, wszechświat jest takim tworem jaki chce poznawać – musi trwać. Od skali do skali. I tak jak w teorii part 1,2,3, są kreatywne jednostki i niekreatywne. Wszystko zależy od zapisu.

Dopisek 2014 – Ale to wszystko będziemy wiedzieć! Na to wszystko są już odpowiedzi !]
Wiemy, że wciąż powstają na Ziemi coraz to nowe organizmy, ze swoim DNA. Czyli?

THE-SYSTEM

INFORMATION ESLN

Rozdział 8

Cell division from the outside.

Podział komórki z zewnątrz.
Załóżmy, że komórka która ulega mitozie na dwie komórki – nie dzieli się. Gdyby tak było, nie dochodziłoby do różnic powstających z nich organizmów. To oko ludzkie odbiera taką kolejność. One się replikuję, odtwarzają ze wzoru. Sposób myślenia jest tu kluczem do fizyki informacji.
Załóżmy, że mnożąc się, jej budowa powstaje z przekazywanej zewnętrznej magnetyczno/korpuskularnej drogi informacji. Nie sądzę, że coś rodzi się od środka. Z zewnątrz przychodzą wszystkie kody mówiące o stanie rzeczy. Zewnętrznym światem płodu jest jego matka/człowiek, czyli organizm komórkowy. I to zakodował system genowy, program – wszystko powstaje w oparciu o jakiś program.  {[Dopisek 2014, teraz już mamy bardzo czytelny obraz takiego programu i rozumiemy jego działanie]
Takie neutrino pokonuje wszechświat przenikając wszystkie struktury żywe i martwe w szybkim tempie. {A dowiemy się z czasem, że ono niczego nie pokonuje!!]

Zapewne nie odkryliśmy wielu innych niewidocznych najmniejszych składowych industrialnego świata separowanych cząstek. Pamiętajmy, że im mniejsza skala tym mniejszy czas. Coś co stanowi składową komórki może powstawać w takim tempie, że nie zobaczymy pojedynczego elementu, a jedynie już efekt, komórkę. Nie zobaczymy czynnika zewnętrznego jaki powoduje podział.  To jak z tymi rękami, których nie widać.  Rozdział 9
Jak to wszystko udowodnić ? [Dopisek 2014 – Uda nam się to na nowych założeniach. Informacja nas tworzy, tworzy wzory i ma działanie].
ESLN to eksperyment czasowy. Powtarzalność zjawisk w nowych środowiskach naturalnych. Przecież jeżeli płód wczesny nie znajdzie się w inkubatorze, zapewniającym mu warunki maciczne, nie rozwinie się. Czyli stale mówimy o środowisku. Kosmonauta traci mięśnie. Poławiacze diamentów deformują kończyny. Odbudowujące się DNA, w pewnym momencie straci punkt odniesienia. Czyli polu magnetycznemu nie dostarczymy informacji źródłowych. Zmieniając otoczenie, przerywamy program właściwy… to wszystko tu rozszyfrujemy powolutku idąc tymi rozdziałami!

Rozdział 7

ONZ KOPENHAGA (filozoficznie)
28b39ae109848a7d78e9d85b6805c9ef

http://www.europarl.europa.eu/news/public/focus_page/064-65646-334-11-49-911-20091130FCS65642-30-11-2009-2009/default_pl.htm
Jeszcze nie mam wystarczających informacji o wszystkim co ma dotyczyć szczytu. Nie wszystko też mnie interesuje. Najważniejsze jest to, co przemknęło mi przed nosem tutaj:
http://energetyka.wnp.pl/biedni-spieraja-sie-z-bogatymi-o-pieniadze-w-kopenhadze,96213_1_0_0.html BIEDNI I BOGACI
Nie wierzę w porozumienia, zacofane kraje Afrykańskie, które rozpowszechniają handel ludzką tkanką na cały świat, zresztą ich polityka też nie jest „godna człowieka”, laboratoria, wojsko itp, malejące środki, które nie wystarczają na edukację, a może celowo nie wystarczają na edukację. No można uruchamiać wyobraźnię. Analizując koło się zamknie. Nie ma rozwiązań innych po za cyfryzacją i kontrolą tego co jest. Globalizacja jest brutalnym prawem jakie zbudowaliśmy na takiej a nie innej fizyce, draństwie i zwierzęcości. Nie jesteśmy wcale cywilizowani.  Pcha nas „pragnienie”, „ego”, „dusza”… do różnych czynów. Walczymy między sobą, zarażani otoczeniem i zmiennymi.
1. Podobają mi się –  WIATRAKI
POZYSKUJĄCE WODĘ Z POWIETRZA
POMPUJĄCE WODĘ Z GRUNTÓW
PRODUKUJĄCE PRĄD
EKOLOGICZNE, CZYSTE I PIĘKNE
MOGĄ SPEŁNIAĆ WIELE INNYCH FUNKCJI  [niestety szkodzą ptakom, owady stają się bezkarne – podobno tak jest]
2. Podobają mi się  – KOLEKTORY
KOLEKTORY SŁONECZNE
NATURALNE ŚWIATŁO W PIWNICY
ENERGOOSZCZĘDNOŚĆ
ENERGIA ODNAWIALNA I PRZETWARZALNA [też powodują spustoszenie w faunie]
3. Podoba mi się POJAZD ESLN
PIĘKNY
EKOLOGICZNY, NIE NARUSZAJĄCY NATURY
CICHY, DELIKATNY, SUBTELNY
PRAKTYCZNY – POKOJOWY  – [ale ta sama technologia może być wykorzystana w niecnym celu, dowiecie się wszystkiego i na tym się skupimy]
4. Podoba mi się pojazd NANOLUNG
CZYŚCI WODY
UZDATNIA
NIE NARUSZA BIOTOPU
NIEDOSTRZEGALNY   [fikcja…]
Zamiast stale słyszeć o rachunkach, kosztach, eksploatacji, odpadach itd.  Zróbmy to i już (pozbądźmy się starych technologii i opłat) i zajmijmy się EDUKACJĄ i ludźmi – ŁADEM PRZESTRZENNYM I PORZĄDKIEM. Nazywamy się mądrymi?  Nie robimy tych rzeczy, które można.  Zwykła propaganda, kultura na innym, wyzszym poziomie może spowodowac to samo, co marketing aby omamić społeczeństwo. Tak samo można promować dobrą politykę, jak złą. Ale pieniądze lepiej się zarabia na „jeleniach” dlatego na Ziemi jest jak jest i będzie.

Chyba, że na prawdę wraz z fizyką informacji, dowiecie się, że tak dłużej nie można, że rozwój, światłość, wieczność i wiedza – wymagają od nas CELU,  a cel musi być intencją. Zła intencja to złe samo-kodowanie. No teraz streszczać nie będę, w trakcie procesów, wyklaruje nam się nowy ‚żołnierz”.. to dziwny będzie proces…
Wtedy będzie dobrze. W każdym bądź razie dobrze KIERUNKOWO.  Bo „dobrze” może oznaczać po prostu właściwy kierunek technologiczny, czy realizację przeznaczenia jakie mamy w oprogramowaniu ziemskim.

Bo w tej chwili nic do niczego nie dąży, A PROGRAM „Polepszenie…” jest pomyłką lub przykrywką. Stan faktyczny się pogarsza i żadna inna metoda etapowych działań nie usunie problemów. Które dla jednych nimi są, a dla innych przecież NIE SĄ! Stale narastające zamówienia na broń mechaniczną  i handel nielegalny nigdy nie znikną, to zawsze będzie bo to napędza obecną gospodarkę – chyba że zmieni się fizyka, bo na starej fizyce powstała gospodarka.

Stale rosnące pragnienie pieniądza (akcja) i szukanie chorych sposobów wydawania (reakcja). Rodzenie nie zapewniające bytu nowo narodzonym dzieciom na Ziemi. (Czemu sprzyja źle ‚wymyślane” prawo.)
Rozłam pomiędzy: bogatymi a biednymi, technologiami a zacofaniem, nachapaniem się, układy – prowadzi do nieuniknionych programów wojennych, depopulacyjnych, innych. Ten rozłam narasta coraz szybciej, kontrast staje się widoczny globalnie. Nic na razie tego nie zmienia i nie zmieni, bez największej na świecie samoświadomej regulacji prawa. Szybki rozwój technologii i potrzebnych składników do badań, powoduje zagrożenia egzystencjonalne, ciągnące tasiemca konsekwencji.
Co by nie przeczytać – nie ma to sensu.
Ps: Ktoś kto przebywa tylko w swoim jumbo jet, hotelu *******, i kurortach wypoczynkowych – ma w dupie ONZ i działania: ratunkowe, naprawcze, ekologiczne, jakiekolwiek po za własnym interesem. To ludzkie…
Patrząc w przyszłość: widzę moje dzieci na tle pięknych przyjaznych białych budynków, białych technologii powiązanych z zielonym krajobrazem i błękitem nieba, świeżymi owocami, czystym górskim, morskim rześkim powietrzem…  Wszystko jest technologicznie wspaniałe jednolite, ale kolorowe, jak być powinno, w danej kulturze państw.
UTOPIA?  PROGRAM DĄŻENIA DO RÓWNOŚCI – równowagi? [Nie mam dzieci…]
To po co komu religia, nauka w szkole i te wszystkie organizacje? Widzimy własny czubek nosa, jedynie prawa fizyczne  (równowaga i kodowanie) jakoś dają temu jeszcze radę, o czym niewiele osób wie. Ale czy program równości miałby sens, jest ‚sprawiedliwy”?  Nie. Nie ma on sensu, bo nie o to chodzi. Jesteśmy różni w swoim własnym gatunku.
Czy są na tym szczycie jajogłowi, którzy myślą globalnie, a działają lokalnie? Róbmy tak, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Powinien powstać właśnie teraz jeden wielki globalny Biznesplan dla świata (NIE NORMA), przecież się jednoczymy tak? Mamy niezwykłą technologię tak twórczą, jak i niszczącą w swoim zapotrzebowaniu. Taka regulacja celów, działań i naszych zobowiązań – tych prawdziwych. Plan ponad planami w imię którego funkcjonuje cała reszta. Plan równoważący zapędy w imię rozsądku, wtedy nie umrzemy z braku O2.
Jedne surowce się wyczerpują, inne się pojawiają – to w dalszym ciągu wolna amerykanka i rywalizacja, biznes pieniądzotwórczy. W dalszym ciągu krwawy kapitalizm występujący na tej planecie. Zero dobrych rozwiązań dla ogółu. SPRZEDAJEMY KSIĘŻYC.
Komu służy zlot OCIEPLENIE GLOBALNE? Skoro taki plan ratunkowy nie powstaje? Fizyka jest ograniczana do nietwórczych lobbystów. Służy tylko prywatnym interesom, budowaniu gniazda z własnym gównem.
Czystym powietrzem oddychamy wszyscy, na razie jesteśmy przyzwyczajeni do temperatury 36,6 stopni Celsjusza. Ale tak globalnie nie myśli współczesny biznesmen, on nic nie będzie ratował, bo to nie ma sensu, liczy się wypchany portfel. Tylko, że się przeliczy jak się dowie, że ciało umiera, a umysł żyje wiecznie w tym co za życia naprodukował. Biznesmeni nie troszczą się o nic. To niewolnicy samych siebie. Oni budują oazy bezpieczeństwa i technologię produkcji powietrza w zamkniętych przestrzeniach, zamiast oddychać cudownym Ziemskim tlenem. To kosmiczne dziadostwo jest realne dla współczesnego biznesmena, a nierealne jest dbanie o czystą ekologiczną naturę Ziemi.
Zmienił się obraz świata. I wiele z tego co istniało jeszcze „wczoraj”, miało jakiś sens – JUTRO przestanie istnieć, bo opłacać się będzie coś innego. Globalizm i kapitalizm to jedno prawo – zysku bezwzględnego i alienacji, bo tracimy z oczu jednostkę, bazujemy na kiepskich założeniach, wielu świruje, a jeszcze więcej się zabija samobójczo. Budujemy z mrówek wielkie olbrzymy destrukcji… Działania takich organizacji olbrzymów, mają ponad globalne znaczenie.
Te króliczki w pracy Nicolas’a Lesaffre obrazują nie wesołe różowe króliczki, ale ludzi, którzy żyjąc i pracując na niższych szczeblach dla gigantów, tracą z oczu walkę tych gigantów. A gigant rośnie i jak jest potworem, to stwarza potworny świat. Może wszyscy jesteśmy potworami?  Zobaczymy co z tego wyjdzie.  Idziemy kodami do wyniku.

 https://www.behance.net/Gallery/DURACELL-PRINT/344846

Duracell bunny by Nikopicto