Rozdział 4

OUTSMART GENETICS – Better understanding of human technology.  [archiwum, wstępne rozważania].

W 3 częściowej pierwotnej Teorii „Wpływ pola magnetycznego na rozkład atomów”, (czyli nowa nazwa: Wpływ Pola informacji na rozwój kwantów energii”) pojawia się akapit/rozdział, o tym, że aby dokonać pewnych odkryć materii, musimy ją przechytrzyć, jak uczeń, który przerasta mistrza. A ma to związek z myśleniem. Ma to związek z późniejszym programowaniem. To klucz. Powolutku wszystko zrozumiecie, to proces dla zmiany sposobu postrzegania rzeczywistości. „Czary mary”.
Dlatego  eksperyment myślowy ESLN nabiera tak wielkiego znaczenia. Staje się na oczach zainteresowanych, naukowym dowodem ewolucji myśli, wchodzi w świat technologiczny, a dalej i genetyczny. Rodzi się sam, konsekwentnie prowadzony.
Oto przykład z pewnego tekstu, cytat: „człowiek to tylko nosiciel wykształconych genów zakodowanych na przetrwanie”. „U podstawy każdego działania organizmu leży zatem egoizm genów, a zatem zapisana informacja jako ta trwała. Strach, nienawiść, miłość, agresja pojawiają się wtedy i w takim natężeniu, aby zaspokoić potrzeby genów. Odruchy samozachowawcze, rozmnażanie się i akty altruizmu musza być tak skomponowane, aby geny leżące u podstaw układów odpowiedzialnych za te stany mogły jak najlepiej się rozprzestrzeniać. Diaboliczna przebiegłość wszechpotężnego doboru naturalnego, ukrywa się w tym, że przeżywają i skutecznie rozmnażają się tylko te osobniki, których geny umiały odpowiednio zaaranżować życie emocjonalne organizmu będącego ich nosicielem”. (E. Wilson: Socjobiology: The New Synthesis).
Na czym zatem ma przebiegać ta nasza przebiegłość?
na przykład obserwujmy jakąś samotną dziewczynę:  reaguje jak każda przeciętna postać ludzka, z jakąś tam świadomością „ludzką”. Pragnie w życiu miłości. Dostaje miłość od przyjaciółki, od rodziny, od dziecka. Niestety ten rodzaj miłości jej nie zaspokaja, szuka dalej i rodzi dziecko, myśli, że to wystarczy jej do życia. Znów błąd, chwilowe zaspokojenie potrzeby – prokreacja. Nadal jej życie i stan emocjonalny są w rozpadzie. W wywiadzie mówi, że ona pragnie miłości, której nigdy nie zaznała, i tego typu informacje. Nie widzi innego sensu życia człowieka, gatunku, etc.
Ale to nie pragnie miłości. Miłość tak na prawdę nie istnieje w postaciowości. Ona pragnie mężczyzny – geny tego pragną. Jeżeli spotykamy dwie lesbijki to one analogicznie pragną dziecka – miłość to wykształcony cwaniaczy twór, przez nasze pierwotne geny. [Upraszczam tą filozofię].
Eksperyment myślowy, który daje wymierne obserwacje, w tym przypadku polega na tym, aby przechytrzyć geny i nie wmawiać sobie, że potrzebujemy miłości czyli mężczyzny, panować nad sobą. Tak na prawdę u podstaw tych pragnień leży kultura wychowania, wiary czyli kodowano nasze umysły. Dzisiaj ludzie komputerów nie mają podobnych odczuć, a dzieci wręcz rosną w mutanty. Miłość dostajemy często i jej nie odbieramy, jeżeli ona nie służy genom, naszym widzimisię, ideałom. Reszta to wpojona kulturowo spuścizna.
Pokolenia coraz częściej w cyklu rozwoju cywilizacyjnego stają się, równouprawnione, zajmują się pracą, awansują, rozwijają się. Kobieta i mężczyzna stają się jednym gatunkiem. Obcujemy z maszynami… Zatem co wymyśla inteligentna sub-materia, aby nie zatracić rozrodu? Co wymyśla zbiorowa cecha twórcza u ludzi? – Sztuczne formy zapładniania. Tak się zmieniamy, choć jeszcze nie rozumiemy, że za tym stoi PROGRAM POLA MAGNETYCZNEGO KWANTU ZIEMSKIEGO. Nasza produkcja technologiczna, fale, komunikaty, działania, wpływa na zmianę danych w polu, z tych danych replikują się nowe kwanty. To wszystko tu czytelnie wyprowadzimy. Umysł to właśnie ta strefa danych umiejscowionych w polu magnetycznym Ziemi, w POLU INFORMACJI.
Ta materia, która nas otacza ewoluuje. I wystarczy porównać plemiona, z cywilizacją. Tam się nic absolutnie nie wykształca po za symbiotyznym korzystaniem z sił i praw natury, nie wytwarza się technologii sztucznych, zatem nic nie zmienia umysłu. Spokój.  Nic nie narusza ekologii i odwiecznej natury.
Ludzie stali się ewenementem i nowym gatunkiem wkraczającym w technologię. To produkt. Czy to mamy przeznaczone „odgórnie” jako trwałe przetrwanie, czy my robimy to, bo tak chcemy akurat. A może idzie to w parze.
Przebiegłości potrzebujemy jedynie do odkryć badawczych, właśnie w tej chwili. Nie wiem na ile „jedni z drugimi” się prześcigniemy, zapewne nigdy, zawsze powstanie równowaga, ale będziemy jak zwykle mądrzejsi o nowe odkrycia i wiedzę.
Gdy ta sama dziewczyna poświęci uwagę nauce, rozwojowi i zapanuje nad pragnieniem „miłości”, uczucia – stanie się kimś innym i odczuje manipulację genetyczną gatunkiem ludzkim. Zapanuje nad sobą i pojmie, że modyfikacja jest kontrolą i myśleniem.
Nie istnieje coś takiego jak genetyczny postęp – chyba, że genetyka to INTELIGENCJA!  Stajemy się wówczas narzędziem jakiejś inteligencji, przemawia przez Nas kreując nowe pomysły i idee by w wytworzonym systemie technologii przetrwać.
My wtedy myślimy, że to Nasze pragnienia gdy tymczasem jest całkowicie odwrotnie (?)

My wszyscy jesteśmy PROCESEM.

Rozdział 3

THE SYMETRY, ENCODING, ROTATION.  TEORIA SZYPOWA  [archiwum, wstępne rozważania].
http://www.youtube.com/watch?v=YDNbmniOr0E&feature=player_embedded
Uczestnicząc w tych eksperymentach doświadczamy zjawiska kodowania. Tak. Kodowania tymczasowego. Obraz się zmienia, światło się zmienia. Ale to jest właśnie informacja jaką odbiera mózg. Bodźce.
To, że kształt kuli (w dowolnej skali i umownej antygrawitacji, bo samolot, balon, ptak również pokonują siły ciążenia „jakoś”) jest kulą dowodzi symetrii w przyrodzie, dowodzi mechanizmu jakim posługuje się informacja, dowodzi zamknięcia informacji w skali kształtu (wielkość kwanta energii), dowodzi mechanizmu działania, zamknięcia w samo-wynikowości. I dowodzi znaczenia INFORMACJI W OBIEGU ZWROTNYM. I jeszcze wiele innych faktów transportu danych i odbicia, obwodowania, połączeń, wyników, powrotu itd.  To wszystko w tym procesie i rozdziałach – rozwiążemy, to nas doprowadzi do całkowicie nowej wiedzy, przemodeluje to człowieka. Dosłownie. Nie ma to nic wspólnego z tym na czym wzrastaliście, tamta wiedza to przeżytek – my tu zrobimy skok technologiczny.
Być może tzw. spin odpowiada za symetrię kwantu w stosunku do zewnętrznego otoczenia (większego kwantu w jakim funkcjonuje, a dalej ta budowla w swoim jeszcze większym otoczeniu. To co nam się wydaje symetrycznym bliźniakiem kwantu energii, to równoważąca się energia, która również jest informacją – ale zwrotną [ale ja w to wątpię].  (Spinotronika podlega nowym badaniom, jeszcze jest to etap rozważań).

Symetria ta jest specyficzna, bo zależy od obrotów, miejsca i punktu odniesienia –  jest to trudne do wyobrażenia sobie. To tak jakby wysyłać sygnały (fale), które się odbijają od „tła” wracają do Nas i na tej podstawie kształtują nasze punkty odniesienia i określają nasze miejsce w danym układzie przestrzennym. Tak się właśnie poruszamy. Informacja powracająca równoważy wyjściową. Ale ja muszę starą fizykę wymazać, bo ma błędy, ograniczające moje postrzeganie, zatem wnioski. Fala jak się okaże, nie jest falą w rzeczywistości.
Jeśli nie istniałaby symetria, nie istniałby punkt, obiekt, komunikat. Nie istniałaby informacja. Czas realizacji wysłanej informacji wskazuje na wielkość z jaką mamy do czynienia. Zatem czas jest składową skali wielkości. Dlatego umiemy i możemy stać, zachować równowagę, bo wysyłamy informacje i odbieramy również informację przetworzoną zwrotną.

Ta symetria jest działaniem i zderzeniem z punktami zbieżnymi, a nie jest jeszcze obrazem. W swoich badaniach ESLN nie posługuje się pojęciem symetrii (chociaż teoria obrotu miała swój początek w symetrii!), a pojęciem obrotów, rotacji i wirowości, przełożeń wg zasady autoanalizy informacji w cyklu obrotowym, bo jak wyżej napisałam symetria to informacja zwrotna, której istnienie jest nieodłączne z wysyłaniem i kodowaniem informacji, wszystko to zawiera Teoria Obrotu, która w zakresie inżynieryjnym jest bardziej przyswajalna. Z czasem poukładamy tą wiedzę, bo ona się skaluje i daje inne nazwy do innych celów, stąd błędy starej fizyki.
Oko ludzkie to twór, który nie pokazuje świata takim jakim on jest, ale deformuje go kodem w zależności od sposobu egzystowania, to narzędzie wybiórcze. Organizm (wzrok i widzenie) dostosował się do natury w zależności od jego roli, programu, do czego mamy służyć i jak mamy działać. A dlatego że oko czyta i odbiera informacje zwrotne ze swiatła, przetwarza je, być może i dlatego jest kuliste [?]. Hm…
MY jesteśmy zbudowania z Pola Światła, a to pole jest postacią INFORMACJI.

Rzeczywistym naszym otoczeniem jest „ruch” i „przetwarzanie”. My ruchu nie dostrzegamy ponieważ skala w jakiej żyjemy narzuca nam pozorną statyczność, a sami jesteśmy przetwarzaczami informacji. Dlatego organizm musi się „urodzić” i wychować, kształtować, dorastać – by umieć funkcjonować w danej rzeczywistości. Krok po kroku zakodowywać od najmniejszego, skala po skali. Tak samo rzecz się ma z atomami i produktami otrzymanymi z nich. Ruch towarzyszy obrotowi i transportowanej informacji. Tempo informacji jest nieustanne i również  zależy od skali.
http://www.youtube.com/watch?v=94zahbsvGwI&feature=player_embedded

Filmy znajdują się na Youtube. Jest tam również kilka żartów przygotowanych przez złośliwców. Jakieś potwory wyskakujące pod koniec transu, ostrzegam. Jest to ciekawe również z punktu widzenia eksperymentalnego. Nie chodzi o makabryczność, ale o spotęgowany szok i zaskoczenie po krótkim relaksie, lub zaskoczeniu jeśli obraz nie kojarzy nam się z czymś złym. Ciekawe, bo zjawisko to, pokazuje jak coś stałego, niezmiennego (obraz, czynność, wpływ na myślenie) powoduje spokój, stan relaksu, natomiast ruch, zmiany, powodują brak punktu odniesienia! powodują nerwowość, zmieniają poczucie bezpieczeństwa nagłe informacje, a czy tak nie jest w naszym życiu? Pozbawieni dostrojenia, czasu na przyswojenie zmiany, zaczynamy negować, bać się i blogować nową wiedzę, a przecież fakt się pojawił jako nowa informacja. To będzie w projekcie maglowane. Patrzmy na siebie jak na kwant informacji, na produkt działania przetwarzający informacje – to eksperyment.

Skala pewnych zdarzeń – to już są badania psychospołeczne – przekłada się na sposób życia organizmów żywych. Jeżeli sięgamy po ekstremalne pragnienia zależne od nieprzewidywalnego otoczenia, to dla równowagi psychicznej, dla poczucia bezpieczeństwa, zakładamy rodzinę, budujemy dom, jest to dla nas fundament bezpieczeństwa – „stała informacja” pod kontrolą. Stwarzamy sobie punkt odniesienia, który będzie naszym stanem równowagi, stałością. Nie powiodą się nam plany zawodowe, to zawsze wrócimy w bezpieczne miejsce. Brak stabilnej rodziny od razu powoduje zaburzenia funkcjonowania. Każdy model u podstaw ma fizykę zachowań kwantów. Jest to FIZYKA INFORMACJI jaka nas kształtuje.

Widać na tym przykładzie jaką najważniejszą podstawą „myślowego” funkcjonowania jest punkt odniesienia. Czyli podstawa kodowania, odniesienie.  To jak źródło informacji, które również dostało jakiś rozkaz. I to projekt w kolejnych latach udowodni. [To fascynujące].
On istnieje w kwantowym świecie (w każdej skali)  i wykształcił się w człowieku poprzez skalę. A że człowiek współczesny stracił kontakt z przyrodą i otoczył się sztucznymi przedmiotami, informacjami i nie dostrzega niezwykłości chmur, nie rozumie, że Ziemia jest jego punktem statycznym, i on porusza się tak jak się porusza tylko z ziemią i jej systemami – chce zamieszkać na Marsie nie zdając sobie sprawy, że takim jakim jest ukształtowała go Ziemia, i na Marsie nie przetrwa. I tylko zabierając kawałek ‚Ziemi” znając jej mechanizm (powietrze, elastyczność, przeniesienie, powiązanie programowe), pozostanie takim kwantem jakim stworzyła go natura. Człowiek istnieje tylko tu i teraz. A jak się dowiemy w projekcie – człowiek replikuje wg wzoru z zapisów.
Ale jest na tyle cwany, że umie zbudować coś, co go zachowa w nowych warunkach. ESLN robi to samo, ale w odwrotnej skali, dlatego uzyskuje odpowiedzi na wszystko co jest nam potrzebne do przetrwania.
Ludzka krótkowzroczność, ukierunkowana jest jednak na wyniszczenie.  Rujnujemy Ziemię, czyli nasz punkt odniesienia – a może jest odwrotnie?  Dowiemy się rozszyfrowując znaczenie technologii jaką produkujemy pokoleniowo czyli kierunkowo.

Mojżesz rzekł: „Jam to uczynił!”, na co Bóg się rozgniewał i go wydeletował. Ale może nam ktoś tą papkę profilaktycznie wmówił czyniąc masowo niezdolnymi władać samym sobą? – Na to wszystko są odpowiedzi w tym projekcie. Trzeba kolejno czytać.

Żyjemy w prowizorycznym świecie złudzeń na wielką skalę. Dom rodzinny jest naszą oazą, ale Ziemia na której stoi, się „wali”. Tego nie widzimy, nasze życie jest krótsze niż życie Ziemi, więc jakoś nam się uda przeżyć, inwestowanie to zabawa. Czytamy Biblię i jej nie rozumiemy. Katolicy są antysemitami ale modlą się do żydówki deformując ją na Polkę. HM… To jest właściwa wielkość człowieka, Bogacza, Biznesmena, Przedsiebiorcy, Przywódcy, Człowieka sukcesu?  Niezrozumienie. Cechuje nas brak rozumienia, dlatego staramy się poszukiwać, by rozumieć. W nauce doświadczamy dosłownie tego samego. Ale wypieramy jej dokładną połowę! To żałosne. Jak wiemy czym jest funkcjonowanie człowieka, to wiemy co jest po „śmierci”. Proste i trzeba to zaakceptować jako technologiczne i do poznania.

Jeżeli Nie jesteśmy emocjonalnie na coś przygotowani, to tak jakbyśmy nie byli zakodowani – czyli kodowanie emocjonalne następuje, w każdej najmniejszej jednostce czasu jaką przeżywamy.  Stąd im więcej doświadczeń, tym bardziej jesteśmy odporni i więcej potrafimy analizować czyli rozumieć. Czyli informacja tak pracuje i wykształca się na kontrastach stymulujących. Mamy zatem dwa rodzaje kodowania. (zaobserwowane na powyższym eksperymencie w filmie)
1. Zakodowanie (genetyczne) fizyczno-materialne:  długo czasowe.
2. Zakodowanie bieżące emocjonalno – nie materialne:  krótko czasowe.
Czyli rozumieć to należy tak, że jesteśmy nośnikami pierwszych kodów, skalują się one na bieżący czas. Czyli najpierw mamy przeznaczenie, kody duszy, potem kody społeczne, i na koniec te codzienne, które mówią czy chcemy mieć dobry czy zły nastrój, a drobne eksperymenty pokazują, że pewne rzeczy możemy zmienić. Tak jak hipnotyzer, ale tylko w pewnym zakresie właśnie tej hierarchii samoobronnej jaka każdego nas strzeże i ochrania. To aksjomat wyjaśni. Trzeba się nauczyć rozpoznawać warstwy kodowe, czy programowe.  Zatem jako ludzkość, też mamy jakiś program, też nas coś cyklicznie i wynikowo kształtuje.

Mechanika to mechanika.
TO BARDZO TRUDNY NOWY RODZAJ I SPOSÓB POZNAWANIA NOWEJ NAUKI. DLA WYTRWAŁYCH I SPOKOJNYCH I TYCH, KTÓRZY MAJĄ CHĘĆ NA NOWE TECHNOLOGIE. To droga do bycia Bogami, z czasem zrozumiecie dlaczego. Pamiętajcie, że wiedza to potęga.  A taka wiedza to sterowanie.

Kodowanie kwantów energii, to nadawanie im zapisu i wzorów, kodowanie celu, od którego następuje reakcja połączeniowa [rozwój „promieniotwórczy”]. Dalej mechanizm samo-twórczy sam zrobi swoje. To jak porozumiewanie się kwantów. Łączenie jest określone kierunkami przestrzennymi – który generuje CEL. Wzrost jest wkodowany ewolucyjnie i generuje go ruch. W taki sposób następuje przekaz informacji i rozrost form w przestrzeni elektromagnetycznej. [To wszystko rozszyfrujemy dalej, to zależy od całej budowy hierarchicznej naszych elementów konstrukcji Ziemi i nas]

POZIOMY SZYPOWA:
Poziomy poziomami – są to jakieś założenia, niepotwierdzone. (zakładając, że wszechświat jest logiczny, a taki nie jest ([to nam potem wyjaśnią założenia, co jest naturalne a co jest zaprojektowane i wykonane] potem zobaczymy trudność tej fizyki około 2013 roku, rozpoznając rzeczy sztuczne lub naturalne )
Robiąc założenia posługujemy się darem natury, konstruowaniem – budujemy piramidę zdarzeń jak z klocków – tworzymy wizję, teorię, budowlę inżynieryjną i tym podobne. Dodajemy takie „klocki”, jakie będą pasowały i zbudujemy „obraz” z naszej wyobraźni czy planów, ale najpierw musimy mieć obraz tego co chcemy.
Tyle, że w świecie widzialnym i namacalnym twory są i muszą być LOGICZNE, umiejscowione, dopasowane, wynikowe, natomiast wyobraźnia należy do świata NIELOGICZNEGO. Jak się okaże, to dlatego, że jest to świat wyników jakie wciąż na bieżąco wytwarzamy. Panopticon i synopticon.

I jak się okaże – to jest nieprawdą, świat myśli choć chaotyczny i oderwany od rzeczywistości – jest ścisłą mechaniką działania, można nim zarządzać hierarchicznie – ale po co> To się dowiemy.

Zatem słuchajmy się założeń, postępujmy twórczo podążając za „nielogiką naszego mózgu” naszej wyobraźni/podświadomości”, a otrzymamy produkt czyli „logikę naszych rąk” – KODOWANIE. Trzymając się jakichkolwiek wytworzonych założeń otrzymujemy zawsze „coś” – czyli następstwo tego mechanizmu intuicyjnego. Jeśli coś jednak będzie całkowicie nie do zrealizowania, dosłownie nie do zrealizowania – otrzymamy bliski mu substytut lub informację o tym – bo podlegamy programowi, który to realizuje. Na tym, polegają konstrukcje technologiczne wzorowane na naturze.  Natura to doskonały oryginał, a proteza to ludzka technologia, produkt skopiowany naszymi możliwościami. Bacznie coś obserwujemy i analogicznie konstruujemy kopie natury. Stwarzamy sztuczny świat!
Ja patrząc na chmury, stworzyłam ich kopię – pojazd ESLN. I teraz go skonstruuję. [w każdym razie na tymetapie tak to wygląda].

Eksperymentujmy zatem kontynuując piramidę Szypowa: (znajdziecie w internecie te poziomy)
– dołóżmy do tego wykresu kierunki. Kolejno ich ilość to: 12, 10, 8, 6, 4, 2, 1. Każdy nie parzysty, to PION. Jeżeli mamy 7 – jest to 6 kierunków „kształtowania” + 7 pion.
Zakładamy, że poziom 1S (Szypowa) to miejsce zakodowania (kwant lub mniejsza składowa atomu (tunel kwantowy)).
Poziom 2S to 2 pierwsze bieguny od których zaczyna zakodowana świadomość. (Stąd też być może ludzki dualizm).
Poziom 3S to 4. Te „dodatkowe” dwa kierunki odpowiadają za efekty tzw „łamania próżni” i wiele innych zjawisk słabych oddziaływań. Tu mają początek wszelkie obserwacje jakkolwiek dające jakiekolwiek odpowiedzi. I nasza metafizyka!!! (Dla pasjonatów: „Łączenie” mechanizmu pomiędzy myślą, a rzeczą z niej otrzymaną).
Poziom 4S to 6 kierunków. I tutaj pojawiają się cząstki elementarne (nazewnictwo wg tradycyjnej fizyki). I wszystko się powoli klaruje. Im więcej kierunków wyboru tym większa różnorodność kształtów. Zaczynają się budować jakieś formy, plazmy, twory. 6 to minimum płaszczyzn, by zaczęła się budowa symetrycznej struktury geometrycznej, a więc przypisanej grawitacji. W tym też przedziale mamy zwrot w skali, lub przełożenie skali z ziemskiej na kosmiczną. (budowa naszego mechanistycznego wszechświata). Istnieje teoria Elektrycznego kosmosu, która jest dość zawiła i postrzegana „ludzko”. Ciepłe jest ciepłe, zimne jest zimne, a mokre jest mokre, i słońce również wg tych zasad funkcjonuje. Jest inaczej. „Nasza ludzkość”, zamyka nam oczy na wiele zjawisk, które nie są „tak oczywiste”! Masy naukowe na siłę chcą uznawać, że coś jest takie i już inne być nie może ( i to jest błędne założenie dla badań, dla odkryć. Zauważcie jak bardzo jest to logiczne myślenie! Jeżeli pierwsze założenie ukierunkowane jest na cel pod nazwą „poznajmy to” – to nasze czyny (budowanie) nie może dążyć do zakończenia. W innym przypadku odkrycie naukowe musiałoby zostać uznane za zakończone i wówczas nie może stanowić bilansu otwarcia „kolejnych badań” pierwszego założenia!!!!) . Bzdura. Kto to jest NAUKOWIEC?
6 to liczba tego co widzimy, co jest formą, postacią i obrazem – 6 rozpoczyna rozdział niezmienny – efekt zakodowania.  Tylko „siłą” można zmieniać formy zbudowane w 6 kierunkach. Myślę na głos…
Dalej:
Poziom 5S to 8. Gazy zmieniają stan skupienia, nie zmieniają jednak liczby cząstek. Nie mogą bo to jest jedyny przedział w jakim może istnieć forma cząsteczki, jako jakakolwiek cząsteczka stanowiąca substancję. Prawdopodobnie osie cząsteczek ( te nazwy na prawdę ograniczają moją wyobraźnię), po rozpadzie (nie-symetria) nie znajdując symetrii grawitacyjnej – po prostu wariują. Te niesymetryczne formy twórcze mają największe znaczenie dla nowej technologii antygrawitacyjnej – one są substancją konstrukcyjną, którą będziemy kodowali.  Z tego wniosek, że im więcej symetrii czyli mniej osi tym mniej grawitacji. (??)
Poziom 6S to 10.  Ciecz – bardzo dziwne coś. Ale w tym układzie Tablicy Szypowa jakże logiczne. Najważniejsze jest to, że ciecz stanowi formę pośrednią pomiędzy ciałem stałym, a gazem – organizmów żywych – myślących.
Poziom 7S to 12. Człowiek. Ciało stałe. (Albo wcale nie stałe) ale unormowane osią grawitacyjną i przypisanym kodem „rozrodczym” ksztaltującym, budującym itd..
Pamiętajmy, że cząsteczki połączone, czy składniki połączone nie tworzą już substancji, materii itd o kodach odwracalnych. To mechanizm zazębiony, ma kierunki, on myśli bo został skonstruowany w określonej kolejności. Hibernacja pozbawia myślenia, to najbardziej zagadkowa z tajemnic wszechświata.
Materiałem pierwotnym do obróbki – jest industrialna budowa jednego atomu (nazwa umowna „atom”), który cechuje również te 7 poziomów, ale jest to za bardzo skomplikowane dla mnie by opisać i chyba niepotrzebne do budowy nowych materiałów antygrawitacyjnych.  Kształt komory kodującej zbudujemy analogicznie do założeń. (Database ESLN)
I teraz trochę.. fantastyki???
Gdyby istniało więcej płaszczyzn niż 12, zapewne istniałyby jakieś istoty nadludzkie. Jeżeli 12 dzielimy na trzy (trójca święta itd)  otrzymujemy 4 czyli sfera duchowości i naszej metafizyki.
Na pół – to otrzymamy 6, stąd twórcze zdolności człowieka!
Dzielimy na 4, to otrzymujemy 3, czyli 2+1, świadomość przypisaną sile (BÓG). I tak dalej można się w to bawić – zawsze się poukłada:) A jeżeli zawsze się poukłada, to należy być optymistą bo to znaczy, że wszystko się dzieje wg myśli naszych – no bo się układa;)

Dopisek 2014 (materiał w opracowaniu, niestety należy uruchomić własną wyobraźnię, dokładniej nie jestem w stanie sprecyzować, poruszam się z myślami, intuicyjnie, dopiero w 2014 roku robię ewaluację, jednak już wiele rzeczy się pięknie domyka).
TEORIA PRÓŻNI FIZYCZNEJ SZYPOWA
Współczesne nauki ścisłe odrzucały, jak dotąd, istnienie jakichkolwiek wpływów na istoty żywe energii promieniowań geopatycznych i energii kształtów negując często sam fakt ich istnienia.  Lobbyści blokowali twórców, genialne umysły i niezależność. W obawie o co?  Ta blokada dzisiaj doprowadza nas do katastrofy, kanibalizmu – co wykaże błędna fizyka sterująca błędnie technologiami na wielkie manowce.

[Dzisiaj umysł to wirtualna strefa przetwarzana w komputerowe mózgi, podświadomość to pracujący mechanizm pola magnetycznego i informacji zwrotnych, a świat metafizyki i bajek przestał istnieć – są brutalne fakty. INŻYNIERYJNA RZECZYWISTOŚĆ. Zapis jaki nami rządzi. Jesteśmy, bo się zapisujemy, to tu całkowicie i niepodważalnie udowodnimy.]
Z punktu widzenia fizyki, bardzo czytelnie, w swojej pracy Teoria próżni fizycznej przedstawił genezę tych zjawisk Giennadij Szypow.
Szypow wskazuje na role dwóch nieuwzględnianych dotychczas przez fizykę poziomów – świata materii subtelnej i wyższego świata duchowego. Czyli fizyka współczesna zaczyna wkraczać na obszary zarezerwowane dla duchowych mistrzów dalekiego wschodu, a w obszarze działania kultury zachodu dla obśmianych wszechstronnie przez naukę parapsychologii, radiestezji i bioenergoterapii, które właśnie z tych poziomów korzystają.
Zdaniem Szypowa do znanych nauce czterech poziomów rzeczywistości – ciała stałego, ciekłego, gazowego oraz poziomu cząstek elementarnych, czyli plazmy – należy dodać trzy dalsze poziomy – próżni fizycznej, pola świadomości (pierwotnego pola torsyjnego) oraz pola absolutnego „NIC”
Na poziomie Absolutnego „Nic” – poziomie super-świadomości – rodzą się idee. Idee są przenoszone jako informacja za pomocą wirów pierwotnego pola torsyjnego do poziomu próżni fizycznej, gdzie wywołują pojawienie się potężnej, niewyczerpalnej energii. To na poziomie pola świadomości (pierwotnego pola wirowania), pojawiają się myśli jako samodzielne struktury polowe. Próżnia wzbudzana przez informację rodzi materię niewidzialną, materializującą się na poziomie dla nas widzialnym.
Wg teorii próżni fizycznej Wszechświat powstał najpierw jako gigantyczne pole informacyjne. Dzięki holograficznej strukturze Wszechświata pytanie otrzymuje odpowiedź w każdym dowolnym punkcie pola. Możemy podłączyć się do dowolnego punktu kosmicznego pola informacyjnego, aby uzyskać wiedzę o całości (Kronika Akaszy?) Ponieważ my również jesteśmy holograficznymi cząstkami Wszechświata zawieramy więc całą wiedzę o nim. Czyli fotografia np. twarzy człowieka zawiera w swoim wtórnym polu torsyjnym całą, pełną informację o sfotografowanej osobie. Działając więc określonym, uruchomionym np. mentalnie, polem torsyjnym na fotografię twarzy możemy nie tylko odczytać, na jakie schorzenia nerek czy wątroby dana osoba cierpi, ale i informacje o jej obecnych i przyszłych losach.(analiza psychometryczna w radiestezji!!!)
O wirowaniu elektronów fizycy wiedzieli od dawna, nie przypisywali mu jednak żadnego istotnego znaczenia. Tymczasem wtórne pole torsyjne, wywołane wirowaniem elektronów, czyli pole świadomości na poziomie materii jest wytwarzane przez wszystko, co istnieje od poziomu elektronu poczynając. Wszystko wypromieniowuje to pole, którego charakterystyka jest zależna od poziomu świadomości obiektu. Pola te oddziaływają na siebie niosąc swoje informacje. Działanie to może być negatywne lub pozytywne (czyż nie o tym właśnie mówi sztuka Feng Shui i radiestezja(promieniowanie kształtu), czy nie tego dowodzi leczenie homeopatyczne gdzie pole torsyjne związku leczniczego jest przenoszone na wodę). W takim razie znaczy to, że mamy naturalną zdolność odbierania i dostrajania się do energii zgodnych wibracyjnie z naszym, osobniczym wtórnym polem torsyjnym a to tłumaczy też zdolność do mentalnego zabezpieczenia przed negatywnym promieniowaniem np. geopatycznym. Skoro zatem wiara to energia, to czy można się dziwić, że czyni cuda? Czy można się dziwić efektywności treningów świadomości (np. Metody Silvy z jej Laboratorium) uczących spełniania w myślach wydarzeń, które mają się dopiero stać. Ale równocześnie tłumaczy to niepowodzenia badań laboratoryjnych osób o zdolnościach „paranormalnych”. Negatywne podejście prowadzących badanie, generuje pole zakłócające mogące uniemożliwić uzyskanie jakichkolwiek efektów w sferze energii subtelnych..
Człowiek posiadający samoświadomość może swoją świadomością sterować, czyli modyfikować swoje pole torsyjne i wpływać na pola torsyjne innych, zgodnie ze swoją wolą. Jeżeli tak, to myśl jest twórcza nie tylko w przenośni, a więc i jej jakość ma ogromne znaczenie. Jeżeli jeszcze w dodatku istnieje samodzielnie, niezależnie od swego twórcy, to jak ogromna jest odpowiedzialność człowieka za jego myśli. Czy to nie tłumaczy prawa karmy, czyli zależności losu człowieka od poziomu etycznego, jaki reprezentuje w życiu już od poziomu myśli poczynając? Tłumaczy również od tysięcy lat przekazywane przez gnostyków opinie o tzw sferze odbić czyli odpowiednikowi naszego ziemskiego świata w swerze materii subtelnych. Powstaje on w wyniku myśli zbiorowości ludzi na temat sfer duchowych i istot je zamieszkujących. Personalizacja w myślach takich istot powołuje je do rzeczywistego życia i nadaje im taką moc jaką im przypisują ludzie. Jeżeli będzie to, wsparte świętym obrazem, wyobrażenie Boga, to taka istota się pojawi ze zdolnością do działań, jaką ludzie jej przypisują. Stąd chyba obięty przykazaniem, a usunięty z ewangelii, zakaz czczenia obrazów świętych. Chodziło o to by nie mnożyć fałszywych bytów w sferze odbić.
To świadomość jest pierwotna względem materii i to właśnie świadomość tę materię rodzi. Mówi to nie filozofia dalekiego wschodu, ale fizyka – czy to nie piękne?
Można by wrzucić teorię próżni fizycznej Szypowa do szuflady z napisem „poronione pomysły” gdyby nie jeden problem – TO DZIAŁA. Pomijam tu potwierdzenia, jakich dostarcza „pozanaukowa” wiedza. Rzecz w tym, że Szypow sprawdza to z powodzeniem doświadczalnie. Instalacje cieplne o sprawności 500%, różnice jakościowe w strukturze metalu wytapianego w obecności generatora pola torsyjnego o pobieranej mocy 10 miliwat! i takie samo oddziaływanie ludzi o zdolnościach paranormalnych odtwarzających mentalnie działanie tego pola, odkrywanie złóż metali z fotografii terenu. My naprawdę nie musimy wierzyć, że energie, których obiegiem w naszym otoczeniu zajmuje się Feng Shui, istnieją. Tak najzwyczajniej jest. To prawda, nie wszyscy to akceptują, bo wszyscy mamy założony „energetyczny filtr siatkowy”. Od jego gęstości zależy zdolność asymilacji nowych idei. Im mniejsze „oczka”, tym łatwiej nam „wyłowić” przyjąć koncepcje sprzeczne z naszym światopoglądem, tym większe zmiany są przez nas akceptowane i czasem asymilowane.
Im szybciej współczesna nauka przyjmie i zaakceptuje prawa obiegu energii, którymi się posługuje Feng Shui i radiestezja, a o których zaczyna mówić współczesna fizyka, tym więcej zyska ludzkość. A trzeba zdążyć przed totalną katastrofą ekologiczną, do której świat zmierza potulnie słuchając koncernów energetycznych. W ich interesie nie leży propagowanie urządzeń o sprawności powyżej 100% gdyż jest to czysta strata. Większy zysk przynosi totalna eksploatacja paliw tzw. naturalnych od drewna zaczynając na uranie kończąc. Świat z przerażeniem patrzy na szkody, które powoduje użycie energii jądrowej a przecież wiemy tylko o fizycznym wymiarze. Współczesna nauka nic nie wie o destrukcji w wymiarze astralnym i eterycznym, bo dla niej one nie istnieją. Ale czy to, że nasz odbiornik radiowy nie odbiera programu telewizyjnego dowodzi, że taki nie istnieje? Apoloniusz z Tiany w dziele Nkthameron napisał w roku 19 n.e. „Nauka, którą ludzie nazywają nuklearną, ciąży nad ludzkością niczym najstraszliwsze zagrożenie. Czy wierzycie w to, że byłoby możliwe wyeliminowanie tego straszliwego niebezpieczeństwa jedynie poprzez zakaz broni jądrowej? Lub przez porozumienie? Z pewnością nie! Czyż każdy naród i każdy kraj nie szuka nowych źródeł energii potrzebnych dla utrzymania się przy życiu? Wiedzcie, że to przede wszystkim pokojowe zastosowanie fizyki jądrowej spowoduje zalew ludzkości straszliwymi skutkami tejże, jak to się zresztą zdarzało w przeciągu lat gwiezdnych”. Czyli mamy powtórkę z rozrywki. Być może jest też za późno by coś zrobić. Jeżeli spojrzymy jak powstawał materialny świat to stwierdzimy, że na początku istniały lekkie i łatwo łączące się elementy jak wodór, tlen, azot i węgiel. W końcowej fazie tworzenia pojawiły się ciężkie elementy. Te najściślejsze są tak ciężkie, że same z siebie rozpadają się i promieniują, są radioaktywne. Na końcu stworzenia, w jego najbardziej zmaterializowanym stanie stoi więc proces samozniszczenia, z promieniowaniem niszczącym życie. Z tą częścią materii, która stoi krótko przed swoją śmiercią, nasi naukowcy rozpoczęli próby rozpadu atomu, aby wykryć wieczną energię konieczną do zrealizowania idei wiecznego raju na ziemi – ze śmiertelnym promieniowaniem. Może i nieznacznie jak twierdzą naukowcy, w wyniku tych eksperymentów, podniesione zostało tzw. promieniowanie tła, ale zostało ono przeniesione z zewnątrz do wnętrza organizmów żywych. Żeby być zdrowym nie wystarczy zdrowa żywność, ponieważ do wnętrza roślin dostają się radioaktywne cząstki uwolnione przez człowieka. Co posiada przemianę materii, może promieniować od środka na zewnątrz. U końcowego konsumenta – a jest nim zawsze człowiek – grupują się promieniujące nukleoidy degenerując struktury genetyczne i niszcząc system odpornościowy. Można więc powiedzieć, że naukowcy przyśpieszyli śmierć naszą i całej materii.
Historyk tradycyjny nie jest w stanie zaobserwować prawidłowości funkcjonowania świata gdyż dysponuje zbyt wąskim przedziałem czasowym. To badacz ezoteryczny może śledzić historię ludzkości w różnych okresach rozwoju mierzonych w latach gwiezdnych zwanych platońskimi (rok gwiezdny – ok. 26.000 lat). Dostrzega fakty o wiele bardziej oddalone w czasie. Ten, kto potrafi czytać w Księdze Akaszy, księdze życia ludzkości i Ziemi zapisanej w materii subtelnej, nie bazuje na racjonalnych koncepcjach historii, lecz na zrozumieniu i penetracji świata przyczyn, posiada więc znajomość ogromnych zniszczeń atomowych, które miały miejsce w historii naszej planety. Ten zapis w materii subtelnej lub inaczej kosmiczne pole informacji, może stać się szerzej dostępne dzięki mechanizmom opisanym przez teorię Szypowa

[Dopisek 2014 – te wczesne posty mnie prowadzą, nas prowadzą, potem wiele rzeczy odrzucimy, a zostaniemy tylko przy wnioskach, bez analiz. Cierpliwości.]