Rozdział 6

ERRORS OF SCIENCE

Nauka, Naukowcy, Badacze – już widzą błędne założenia w nauce, lub brak nowych.  O tym się jeszcze głośno nie rozmawia, lobbyści działają na własną szkodę, ale spore grono zainteresowanych nowymi technologiami  – wykazuje inicjatywę pisania o tym. Jak się dowiemy pod koniec 2013 roku w tym projekcie, pojawiło się kilka postaci odczuwających informacyjną postać „ludzką”. Są to dane z lat 7otych, zaniedbane. ESLN je odzyskuje. To bezcenne. Zmierzamy do ery programowania nas samych nowymi narzędziami. Maszyny będą bilansowały rzeczywistość. Umysł będzie „odczytywany w systemie”.
Fizyka jest inna dla obiektów występujących w różnej skali wielkości. Pokazała nam to NANOTECHNOLOGIA. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/03/esln-prekursor.html
Funkcje „życiowe” i współistnieniowe, wzrostowe, samorodne, itp. dla małego atomu, embriona, człowieka, skały lub lodowca (czyli rożnych kwantów energii:  E=mc2) – wynikają z różnicy skali, różnych warunków fizycznych, zasad innych, – których nie unifikujemy i pozostajemy w myślowym ograniczeniu – czyli w postępowej pułapce.
Ten aspekt mylnego definiowania tradycyjnej „Fizyki” rzuca szereg błędnych analiz „naukowych”, co najgorsze ogranicza dostęp do wiedzy o tym, czego z całych sił od zawsze pragniemy się dowiedzieć – naszym istnieniu. Ponieważ zakładając takie, a nie inne zasady odrzucamy „rzeczywiste” fakty, odrzucamy otwartość z jednej strony, a poszukujemy, z drugiej. Absurd.
Otóż nie ma prawdy, tak długo jak długo pogrążać się będziemy w Starej Nauce i nie przyjmiemy Nowej Nauki jako fakt dalszej ewolucji na szczeblu jednostki inteligentnej. I tak długo, aż zrozumiemy, że pora na NOWE ZAŁOŻENIA.
Pojęcie „SKALI” to pierwszy najważniejszy czynnik, na którym koncentruje się Nowa Nauka. Przecież wyobraźmy sobie człowieka 1000 razy większego. Podlega on prawom innej fizyki – nie udźwignie własnej kończyny, będzie inaczej trawił, przyjmie inny metabolizm, będzie widział inaczej funkcjonujący dookoła świat – stworzy własny obraz fizyki.
Małe robaczki dźwigają 100 krotne ciężary przekraczające ich własne. Na fizykę i jej funkcjonowanie ma wpływ SKALA obiektu. Czyli do jakich dojdziemy wniosków z tej obserwacji?
NANONAUKA pozwala manipulować skalą. W Laboratorium ESLN będą uzyskiwane właściwości obiektu w małej skali i przetwarzaniu jej do skali ogromnych obiektów. Czyli obrazowo ESLN stworzy „robaczka” w skali człowieka, ale nie podlegającym prawom fizyki skali człowieka, czyli przyjętemu ciążeniu, ale zachowującego właściwości tegoż robaczka.
Oczywiście to zły przykład, bo nie mówimy tutaj o złożonym kwancie energii, ale o jednym z pierwszych elementów, które można już zakodować. Jakaś skala wielkości, dająca prosty w efekcie materiał o właściwościach antygrawitacyjnych czyli taki z nowym kodem informacji.
Nie sądźmy, że to ograniczenie twórcze, bo w ludzkiej twórczości coś takiego nie istnieje. Zmienimy poziomy (-300) wytwarzania materiału to zmienimy właściwości ciężaru. Bo sam ciężar jest wytworem grawitacyjnej mechaniki układu współrzędnych, przypisanej informacji.  W ogóle nauczymy się operować samymi informacjami, ale to z czasem. Trzeba będzie procesu jaki stopniowo da nam ten projekt. Jest to inne postrzeganie, zatem prostsze działanie. A układ współrzędnych jest tylko przyjętym założeniem kwantowym. Gdy zaczniemy myśleć skalą, zaczniemy dostrzegać inny wymiar naszego życia i funkcjonowania. Zaś czynnikiem łączącym szczeble wielkości i skali jest mechanika obrotu. Jedyna, jaką można było kiedykolwiek w najcudowniejszy sposób doskonale stworzyć.

Trzeba stać się czymś innym. Rozwinąć percepcję, zmienić punkt odniesienia, patrzenia, zmienić skalę.
UNIFIKACYJNA TEORIA OBROTU

Czyli jak kodować najmniejsze…
Panuje dzisiaj wiele poglądów myślowych tzw. „Nowa Nauka”, przybliżająca Nas nieuchronnie do przełomu technologicznego, ba! Do przełomu myślowego nad tym, co nas otacza. Nieuchronnie to, co do tej pory uznawaliśmy za fizykę podstaw – już nią nie jest i nigdy nie będzie. Albo odwrotnie – Ci, którzy nigdy się nie zgadzali z dotychczasową niewystarczającą Teorią Einsteina – znajdą poparcie własnych poglądów w materiałach, nad jakimi pracuje ESLN. Zresztą sam Einstein czuł, że wie więcej niż potrafi to zdefiniować, jego założenia były hipotetyczne. Zatem i dziś budując dalsze nowe założenia – zbudujemy nową technologię.
Zadaniem Laboratorium jest budowanie pojazdów komunikacyjnych z materiałów informacyjnych, – nie ze składników budowlanych nie ogólnie dostępnych, lecz z nowych technologii, wytwarzanych w ściśle chronionych i specyficznych laboratoriach gdyż tylko tam możliwe jest ich wytwórstwo i ochrona.
Zaczynamy:
Andrzej Ponimirski „DROGI W NIEZNANE”
“Pole grawitacyjne jest uniwersalnie przemienne, tzn. Zdolne do przeistaczania się w jakąkolwiek inną formę energii. Podlega ono równocześnie wpływom pól biograwitacyjnych innych organizmów i emitowanego przez nie promieniowania, jako że każda żywa komórka jest jakby nadajnikiem i odbiornikiem tych fal. Oddziaływaniem owych pól i przetwarzaniem ich grawitacyjnej energii w inną postać (np. W energię elektromagnetyczną, zmagazynowaną chemicznie energię termicznego ruchu cząstek czy nawet w energię mechaniczną) próbuje Dubrow tłumaczyć zjawiska takie jak mitoza, telekineza, postrzeganie pozazmysłowe.”
To fragment z książki – ale podobne fragmenty znajdziemy w wielu książkach. Literatura od lat porusza zaganiania związane z mechaniką działania ogniw atomowych, dotyka tematu kwantów energii, które powinny być najważniejszymi wskazówkami kierunku rozwoju i prac badawczych XXI w, ale tchórzowsko i asekuracyjnie nazywa je ”mistycyzmem” , „zjawiskami paranormalnymi” etc.
Doprowadziło to do blokady naukowej i w gruncie rzeczy do opóźnionych odkryć, które są w zasięgu ręki. Popełniono wielki błąd, unikając wiary technicznej, w rzeczy nienamacalne dłońmi.
Ponieważ czegoś nie potrafimy dotknąć, to nie potrafimy udowodnić – ta tendencja myślowa prowadzi nas wstecz, pozbawia ODWAGI TWÓRCZEJ, jednak co paradoksalne jednostki badające lub posługujące się „niewidzialną” energią, rozwijają wiedzę w dużym tempie i z niemałymi sukcesami dowodząc istnienia, jeśli nie czegoś co zobaczymy – to na pewno ISTNIENIA MECHANIZMÓW ZAPISYWANIA I PRZEKAZYWANIA INFORMACJI. Ale aby laboratoria zaczęły obcować z Nową Technologią muszą zacząć używać innych narzędzi, nie mikroskopów, nie skalpela, nie pęsety, nie menzurki, ale mózgu i bacznej obserwacji natury.
Naukowcy uzależnieni od dofinansowania rządowego i od wątpiących umysłów swoich darczyńców – niestety niewiele osiągną. Inaczej rzecz wygląda gdy w grę wchodzi wyobraźnia i kapitał majętnych prywatnych inwestorów może i wizjonerów,  marzycieli. I To oni właśnie mają władzę osiągania celu i wierzą w sukces.
Zatem ESLN stworzyło kompromis – potwierdza w prosty sposób istnienie specyficznej magnetyczno/mechanicznej właściwości materiału w którym “pływamy”. Czy efekt nazwiemy biopolem, czy telekinezą, czy lewitacją – będą to nazwy zawsze umowne. Ale to “coś”  – kwant energii – jest maszynerią zdolną przyjąć dowolną formę rozrostu w sposób naturalnie zakodowany w kierunku zależnym od  grawitacji ziemskiej. Jest w stanie posługiwać się skalą wielkości i budować jedno-formy z wielu form.
Zarówno, maszynerią niewidzialną o właściwościach odczuwalnych w swym skutku i efektach, jak i nawet widoczną jako kod informacji, jednak docelowo idącą ideą materializacji naszych twórczych i egzystencjalnych myśli.
ESLN zajmuje się czynnikiem wpływu informacji na materiał,  gdyż jako proces produkcyjny i budowlany jest w zasięgu ręki. I jest skierowany do tych jednostek i instytucji, które stać by sięgać po Nowe Technologie.

Rozdział 5

ENCODING OF THE ONE QUANTUM OF ENERGY  [archiwum, wstępne rozważania].
ESLN przekłada strukturę „wiary”, w postać kwantowego kodowania elektrofalowego [algorytmy] w cyklach czasu powtarzalnego, i skalowania.
‚Wiara” to system wysyłania i zapisywania informacji czyli kodowanie. To co wysyła mózg zostaje w systemie cyrkulacji obrotowej świata kwantowego i jego otoczenia – przetwarzane na zjawiska, obraz i ciało. (patrz grafika database) Teoria Obrotu mówi szerzej o założeniach tego ‚mechanizmu’. Istniejący „mechaniczny” system obrotów w świecie kwantów ma też kierunki wytworzone przez skalę wielkości, ale też kierunki przypisane.
Jednym z nich jest kierunek oddziaływania grawitacyjnego Ziemi i tym zajmuje się technologia ESLN. Na tym poziomie ESLN zajmuje się badaniem kodowania, powtarzalności, obserwacjami zmiany orbit i uzyskiwania nowych właściwości antygrawitacyjnych, których dalszym etapem na drodze trwałości jest „hibernacja”.
Odwieczna genetyka kodowania, ma zdolności przystosowawcze, dotychczas obserwowane z naszej ludzkiej skali. Chwilowe zmiany kierunków uzyskujemy poprzez trwałe wczytywanie danych w materiał, poprzez znane eksperymenty.
obniżanie temperatury zmienia kierunek Pola,  dostosowując materiał do nowego otoczenia w sposób naturalny, niestety potem w warunkach „normalnego otoczenia” powraca do pierwotnego kodu genetycznego. Hibernacja informacją, z tlenem/powietrzem spowoduje, że system ten się ” trwale zazębi”.
[singlepic=18,320,240,,]  [singlepic=23,320,240,,]

THE TIME IS A COMPONET THE SIZE SCALE.
Change of ownership at the time.

Pole wokół kwantowe, magnetyczne czy dowolnie nazwane, to jedyna miara wszechświata, im mniejsza skala tym większa możliwość manipulacji – naturalnego kodowania. Czas to składowa skali wielkości – tą wielkość tworzą realizujące się kody jakie tworzą funkcjonujący wszechświat i elementy.
To co nie jest możliwe w skali połączonych atomów, które związała informacja poprzez wieki, jest możliwe na najmniejszych kwantach, wolnych od zapisu. Lub dające się zapisać, bo taka jest ich rola.
Tylko względem pola magnetycznego obserwujemy zjawiska fizyczne. Czym jest czas? Czas jest drogą i sposobem kodowania – to jedyna funkcja czasu. (Jakaś składowa!) Chciałoby się rzec – MIARA WSZECHŚWIATA.
Zaczynając od czasu poprzez magnetyzm zobaczymy wszechświat – teoretycznie, bo życie [funkcja] człowieka jest za krótkie. Ale mamy możliwość zobaczenia tego w jednym atomie.

To DAR czasu. Mózg to dziwny złożony twór mechaniczny i dowiemy się tu o nim wszystkiego co tylko możemy [wiemy tyle ile mamy przeznaczone wiedzieć, i tyle ile odczytuje podświadomość, czyli mechanizm informacji zwrotnych], zmieniając technologię, wychodząc po za kwant ziemski, odbierzemy więcej informacji. Rozbudujemy mechanizm odbioru.

A THEORY OF ROTATION

Teoria obrotu, czyli model funkcjonowania wszystkiego, co w naturze stworzone, miała swój początek w prostej banalnej obserwacji.
Dwa wiotkie pręty, gdy je z osobna skręcić dookoła osi w lewą stronę, następnie razem spleść w prawą stronę – dadzą sztywną strukturę ponieważ zazębiły się ich kierunki obrotu,  nowa spleciona struktura dała wiązanie, dała nową własność materiału i zmieniła jego skalę.
Jednak na pewnym etapie skali i wpływów otoczenia, zacznie się zniekształcać i pełnić całkowicie fizycznie inną funkcję. Dobry kierunek wynika ze „startu”.
Skala wynikająca z zespolenia dwóch elementów tworzy jego nowe właściwości, wzrost i rozrost, sztywność i twardość etc.  Stanowi pion do pewnego momentu, a potem kolejny skręt, pod wpływem nowego ciężaru – czyli informacji jaka na niego wpływa z otoczenia.
Geniusz tego systemu polega na jego prostocie. To, co nie pozwala się obiektowi „odkręcić – rozpleść” wywołuje z kolei niewidzialne siły (rozkrętne), stale występujące w przyrodzie, i w jakiś sposób na swoje i dalsze otoczenie oddziaływające. Być może w dłuższej skali istnienia, tworzące mechanizm zamknięty, coś jak komputer do przechowywania danych.  To mechanizm równoważący wszystko to co powstaje w naturze. (Kolejne założenia).
Gdyby nie był to mechanizm nie istniałaby matematyka.  Jest to ciekawe zagadnienie, również zdefiniowane przez „Fizykę” Starej Nauki. Jednak tak jak stal rdzewieje, drzewo murszeje – i ta wzajemna skrętna zależność wiecznie trwać nie może – wszystko to jest żywe i współpracuje z innymi niewidocznymi siłami wszelkich tworów, obiektów w skalach. Wszystko podlega informacji, zmian i daleko idących sygnałów z kosmosu. Bo palnety to również kwanty energii wysyłające informacje.
Genetyka stanowi podstawę trwałości takich kodów, stanowi wiązanie i przechowywanie informacji – a to twór mechaniki już. Zobrazowanie informacji!
Teorię obrotu należy analizować w sposób PROSTY. Od prostoty dojdziemy do złożoności.
Oczywiście zależność ta jest opisana na przykładzie dwóch prętów, ale co się dzieje w strukturach łańcuchowych naszego DNA, czyli strukturach kodowych? Ta zasada jest analogiczna, doskonale sprawdza i zarządza złożonością budowlaną  człowieka. Wielokrotnie przywołuję obraz silnika samochodowego, czy również wizji Leonarda Da Vinci – świat atomów to świat mechanistyczny, ale zasilany  energią, której nie znamy, a której rozrusznikiem jest myśl, magnetyczna siła transpondowa, kwantowa elastyczność pracy, ale też posiada „łańcuch”, to o wiele bardziej skomplikowane.
Dopóki myśl nie „urwie” się z łańcucha, dopóty nie otrzymamy produktu. I to wszystko w jednym prostym zasadniczym mechanizmie – obrotowym. Ale mechanizm ten przechodzi ze skali w skalę, nie w taki prosty sposób jak sobie można wyobrazić. Myślowe obserwacje skali ludzkiej są złożone, trzeba być bystrym, cholernie pewnym siebie i konsekwentnym, żeby obserwować efekty. Trzeba ćwiczyć umysł uwalniając naszą energię –  ale jedno jest pewne – tak samo dzieje się w skali NAJMNIEJSZEJ jak i w naszej! W strukturach kwantowych, i w strukturach pośrednich i zapewne w skalach największych kwantów. Wszystko co stworzyliśmy ma początek w naturze, a natura to jedność konstrukcyjna.
Pomiędzy mną, a Bogiem ( do którego się modlimy) nie istnieje „nic”. To połączone „za rączki” maleńkie kwanty energii, przkazujące zakodowaną informację. Mechanika tego systemu jest złożona i wielowymiarowa, niemniej koncentrując się jedynie na kilku wyselekcjonowanych „kierunkach ruchu” najprostszych atomów – dokonamy kodowania naturalnego w granicach budowania nowych własności materiałowych.
Poczyniliśmy założenia i sprawdziły się.
ESLN jest Laboratorium technologii budowlanych materiałów KODOWANYCH. To, że obiekt sprawia wrażenie lewitacji nie jest lewitacją, jest umiejscowieniem materiału na odpowiednim poziomie zakodowanej przestrzeni GRAWITACJI – wg właśnie zaobserwowanych zasad ruchu obrotowego w strukturach najmniejszych kwantów – jest to materiał budowlany od podstaw!.
ISTOTNE jest zrozumienie tego „ruchu” przełożonego na skalę w jakiej funkcjonuje, łączenie poszczególnych szczebli poprzez zmianę orbit i kierunków, aż do otrzymania gotowego produktu.
Niekoniecznie w każdej płaszczyźnie wymiaru. Bo kierunkowi ruchu widzialnego obiektu towarzyszy przeciwny kierunek „niewidoczny”! Który odpowiada za zakodowaną równowagę. Jednak złożoność ta jest tak nieogarnięta nawet wyobraźnią jeszcze, że zajmowanie się nią pozbawiając się drogi eksperymentu byłaby błędem.

 

Rozdział 4

OUTSMART GENETICS – Better understanding of human technology.  [archiwum, wstępne rozważania].

W 3 częściowej pierwotnej Teorii „Wpływ pola magnetycznego na rozkład atomów”, (czyli nowa nazwa: Wpływ Pola informacji na rozwój kwantów energii”) pojawia się akapit/rozdział, o tym, że aby dokonać pewnych odkryć materii, musimy ją przechytrzyć, jak uczeń, który przerasta mistrza. A ma to związek z myśleniem. Ma to związek z późniejszym programowaniem. To klucz. Powolutku wszystko zrozumiecie, to proces dla zmiany sposobu postrzegania rzeczywistości. „Czary mary”.
Dlatego  eksperyment myślowy ESLN nabiera tak wielkiego znaczenia. Staje się na oczach zainteresowanych, naukowym dowodem ewolucji myśli, wchodzi w świat technologiczny, a dalej i genetyczny. Rodzi się sam, konsekwentnie prowadzony.
Oto przykład z pewnego tekstu, cytat: „człowiek to tylko nosiciel wykształconych genów zakodowanych na przetrwanie”. „U podstawy każdego działania organizmu leży zatem egoizm genów, a zatem zapisana informacja jako ta trwała. Strach, nienawiść, miłość, agresja pojawiają się wtedy i w takim natężeniu, aby zaspokoić potrzeby genów. Odruchy samozachowawcze, rozmnażanie się i akty altruizmu musza być tak skomponowane, aby geny leżące u podstaw układów odpowiedzialnych za te stany mogły jak najlepiej się rozprzestrzeniać. Diaboliczna przebiegłość wszechpotężnego doboru naturalnego, ukrywa się w tym, że przeżywają i skutecznie rozmnażają się tylko te osobniki, których geny umiały odpowiednio zaaranżować życie emocjonalne organizmu będącego ich nosicielem”. (E. Wilson: Socjobiology: The New Synthesis).
Na czym zatem ma przebiegać ta nasza przebiegłość?
na przykład obserwujmy jakąś samotną dziewczynę:  reaguje jak każda przeciętna postać ludzka, z jakąś tam świadomością „ludzką”. Pragnie w życiu miłości. Dostaje miłość od przyjaciółki, od rodziny, od dziecka. Niestety ten rodzaj miłości jej nie zaspokaja, szuka dalej i rodzi dziecko, myśli, że to wystarczy jej do życia. Znów błąd, chwilowe zaspokojenie potrzeby – prokreacja. Nadal jej życie i stan emocjonalny są w rozpadzie. W wywiadzie mówi, że ona pragnie miłości, której nigdy nie zaznała, i tego typu informacje. Nie widzi innego sensu życia człowieka, gatunku, etc.
Ale to nie pragnie miłości. Miłość tak na prawdę nie istnieje w postaciowości. Ona pragnie mężczyzny – geny tego pragną. Jeżeli spotykamy dwie lesbijki to one analogicznie pragną dziecka – miłość to wykształcony cwaniaczy twór, przez nasze pierwotne geny. [Upraszczam tą filozofię].
Eksperyment myślowy, który daje wymierne obserwacje, w tym przypadku polega na tym, aby przechytrzyć geny i nie wmawiać sobie, że potrzebujemy miłości czyli mężczyzny, panować nad sobą. Tak na prawdę u podstaw tych pragnień leży kultura wychowania, wiary czyli kodowano nasze umysły. Dzisiaj ludzie komputerów nie mają podobnych odczuć, a dzieci wręcz rosną w mutanty. Miłość dostajemy często i jej nie odbieramy, jeżeli ona nie służy genom, naszym widzimisię, ideałom. Reszta to wpojona kulturowo spuścizna.
Pokolenia coraz częściej w cyklu rozwoju cywilizacyjnego stają się, równouprawnione, zajmują się pracą, awansują, rozwijają się. Kobieta i mężczyzna stają się jednym gatunkiem. Obcujemy z maszynami… Zatem co wymyśla inteligentna sub-materia, aby nie zatracić rozrodu? Co wymyśla zbiorowa cecha twórcza u ludzi? – Sztuczne formy zapładniania. Tak się zmieniamy, choć jeszcze nie rozumiemy, że za tym stoi PROGRAM POLA MAGNETYCZNEGO KWANTU ZIEMSKIEGO. Nasza produkcja technologiczna, fale, komunikaty, działania, wpływa na zmianę danych w polu, z tych danych replikują się nowe kwanty. To wszystko tu czytelnie wyprowadzimy. Umysł to właśnie ta strefa danych umiejscowionych w polu magnetycznym Ziemi, w POLU INFORMACJI.
Ta materia, która nas otacza ewoluuje. I wystarczy porównać plemiona, z cywilizacją. Tam się nic absolutnie nie wykształca po za symbiotyznym korzystaniem z sił i praw natury, nie wytwarza się technologii sztucznych, zatem nic nie zmienia umysłu. Spokój.  Nic nie narusza ekologii i odwiecznej natury.
Ludzie stali się ewenementem i nowym gatunkiem wkraczającym w technologię. To produkt. Czy to mamy przeznaczone „odgórnie” jako trwałe przetrwanie, czy my robimy to, bo tak chcemy akurat. A może idzie to w parze.
Przebiegłości potrzebujemy jedynie do odkryć badawczych, właśnie w tej chwili. Nie wiem na ile „jedni z drugimi” się prześcigniemy, zapewne nigdy, zawsze powstanie równowaga, ale będziemy jak zwykle mądrzejsi o nowe odkrycia i wiedzę.
Gdy ta sama dziewczyna poświęci uwagę nauce, rozwojowi i zapanuje nad pragnieniem „miłości”, uczucia – stanie się kimś innym i odczuje manipulację genetyczną gatunkiem ludzkim. Zapanuje nad sobą i pojmie, że modyfikacja jest kontrolą i myśleniem.
Nie istnieje coś takiego jak genetyczny postęp – chyba, że genetyka to INTELIGENCJA!  Stajemy się wówczas narzędziem jakiejś inteligencji, przemawia przez Nas kreując nowe pomysły i idee by w wytworzonym systemie technologii przetrwać.
My wtedy myślimy, że to Nasze pragnienia gdy tymczasem jest całkowicie odwrotnie (?)

My wszyscy jesteśmy PROCESEM.

Rozdział 3

THE SYMETRY, ENCODING, ROTATION.  TEORIA SZYPOWA  [archiwum, wstępne rozważania].
http://www.youtube.com/watch?v=YDNbmniOr0E&feature=player_embedded
Uczestnicząc w tych eksperymentach doświadczamy zjawiska kodowania. Tak. Kodowania tymczasowego. Obraz się zmienia, światło się zmienia. Ale to jest właśnie informacja jaką odbiera mózg. Bodźce.
To, że kształt kuli (w dowolnej skali i umownej antygrawitacji, bo samolot, balon, ptak również pokonują siły ciążenia „jakoś”) jest kulą dowodzi symetrii w przyrodzie, dowodzi mechanizmu jakim posługuje się informacja, dowodzi zamknięcia informacji w skali kształtu (wielkość kwanta energii), dowodzi mechanizmu działania, zamknięcia w samo-wynikowości. I dowodzi znaczenia INFORMACJI W OBIEGU ZWROTNYM. I jeszcze wiele innych faktów transportu danych i odbicia, obwodowania, połączeń, wyników, powrotu itd.  To wszystko w tym procesie i rozdziałach – rozwiążemy, to nas doprowadzi do całkowicie nowej wiedzy, przemodeluje to człowieka. Dosłownie. Nie ma to nic wspólnego z tym na czym wzrastaliście, tamta wiedza to przeżytek – my tu zrobimy skok technologiczny.
Być może tzw. spin odpowiada za symetrię kwantu w stosunku do zewnętrznego otoczenia (większego kwantu w jakim funkcjonuje, a dalej ta budowla w swoim jeszcze większym otoczeniu. To co nam się wydaje symetrycznym bliźniakiem kwantu energii, to równoważąca się energia, która również jest informacją – ale zwrotną [ale ja w to wątpię].  (Spinotronika podlega nowym badaniom, jeszcze jest to etap rozważań).

Symetria ta jest specyficzna, bo zależy od obrotów, miejsca i punktu odniesienia –  jest to trudne do wyobrażenia sobie. To tak jakby wysyłać sygnały (fale), które się odbijają od „tła” wracają do Nas i na tej podstawie kształtują nasze punkty odniesienia i określają nasze miejsce w danym układzie przestrzennym. Tak się właśnie poruszamy. Informacja powracająca równoważy wyjściową. Ale ja muszę starą fizykę wymazać, bo ma błędy, ograniczające moje postrzeganie, zatem wnioski. Fala jak się okaże, nie jest falą w rzeczywistości.
Jeśli nie istniałaby symetria, nie istniałby punkt, obiekt, komunikat. Nie istniałaby informacja. Czas realizacji wysłanej informacji wskazuje na wielkość z jaką mamy do czynienia. Zatem czas jest składową skali wielkości. Dlatego umiemy i możemy stać, zachować równowagę, bo wysyłamy informacje i odbieramy również informację przetworzoną zwrotną.

Ta symetria jest działaniem i zderzeniem z punktami zbieżnymi, a nie jest jeszcze obrazem. W swoich badaniach ESLN nie posługuje się pojęciem symetrii (chociaż teoria obrotu miała swój początek w symetrii!), a pojęciem obrotów, rotacji i wirowości, przełożeń wg zasady autoanalizy informacji w cyklu obrotowym, bo jak wyżej napisałam symetria to informacja zwrotna, której istnienie jest nieodłączne z wysyłaniem i kodowaniem informacji, wszystko to zawiera Teoria Obrotu, która w zakresie inżynieryjnym jest bardziej przyswajalna. Z czasem poukładamy tą wiedzę, bo ona się skaluje i daje inne nazwy do innych celów, stąd błędy starej fizyki.
Oko ludzkie to twór, który nie pokazuje świata takim jakim on jest, ale deformuje go kodem w zależności od sposobu egzystowania, to narzędzie wybiórcze. Organizm (wzrok i widzenie) dostosował się do natury w zależności od jego roli, programu, do czego mamy służyć i jak mamy działać. A dlatego że oko czyta i odbiera informacje zwrotne ze swiatła, przetwarza je, być może i dlatego jest kuliste [?]. Hm…
MY jesteśmy zbudowania z Pola Światła, a to pole jest postacią INFORMACJI.

Rzeczywistym naszym otoczeniem jest „ruch” i „przetwarzanie”. My ruchu nie dostrzegamy ponieważ skala w jakiej żyjemy narzuca nam pozorną statyczność, a sami jesteśmy przetwarzaczami informacji. Dlatego organizm musi się „urodzić” i wychować, kształtować, dorastać – by umieć funkcjonować w danej rzeczywistości. Krok po kroku zakodowywać od najmniejszego, skala po skali. Tak samo rzecz się ma z atomami i produktami otrzymanymi z nich. Ruch towarzyszy obrotowi i transportowanej informacji. Tempo informacji jest nieustanne i również  zależy od skali.
http://www.youtube.com/watch?v=94zahbsvGwI&feature=player_embedded

Filmy znajdują się na Youtube. Jest tam również kilka żartów przygotowanych przez złośliwców. Jakieś potwory wyskakujące pod koniec transu, ostrzegam. Jest to ciekawe również z punktu widzenia eksperymentalnego. Nie chodzi o makabryczność, ale o spotęgowany szok i zaskoczenie po krótkim relaksie, lub zaskoczeniu jeśli obraz nie kojarzy nam się z czymś złym. Ciekawe, bo zjawisko to, pokazuje jak coś stałego, niezmiennego (obraz, czynność, wpływ na myślenie) powoduje spokój, stan relaksu, natomiast ruch, zmiany, powodują brak punktu odniesienia! powodują nerwowość, zmieniają poczucie bezpieczeństwa nagłe informacje, a czy tak nie jest w naszym życiu? Pozbawieni dostrojenia, czasu na przyswojenie zmiany, zaczynamy negować, bać się i blogować nową wiedzę, a przecież fakt się pojawił jako nowa informacja. To będzie w projekcie maglowane. Patrzmy na siebie jak na kwant informacji, na produkt działania przetwarzający informacje – to eksperyment.

Skala pewnych zdarzeń – to już są badania psychospołeczne – przekłada się na sposób życia organizmów żywych. Jeżeli sięgamy po ekstremalne pragnienia zależne od nieprzewidywalnego otoczenia, to dla równowagi psychicznej, dla poczucia bezpieczeństwa, zakładamy rodzinę, budujemy dom, jest to dla nas fundament bezpieczeństwa – „stała informacja” pod kontrolą. Stwarzamy sobie punkt odniesienia, który będzie naszym stanem równowagi, stałością. Nie powiodą się nam plany zawodowe, to zawsze wrócimy w bezpieczne miejsce. Brak stabilnej rodziny od razu powoduje zaburzenia funkcjonowania. Każdy model u podstaw ma fizykę zachowań kwantów. Jest to FIZYKA INFORMACJI jaka nas kształtuje.

Widać na tym przykładzie jaką najważniejszą podstawą „myślowego” funkcjonowania jest punkt odniesienia. Czyli podstawa kodowania, odniesienie.  To jak źródło informacji, które również dostało jakiś rozkaz. I to projekt w kolejnych latach udowodni. [To fascynujące].
On istnieje w kwantowym świecie (w każdej skali)  i wykształcił się w człowieku poprzez skalę. A że człowiek współczesny stracił kontakt z przyrodą i otoczył się sztucznymi przedmiotami, informacjami i nie dostrzega niezwykłości chmur, nie rozumie, że Ziemia jest jego punktem statycznym, i on porusza się tak jak się porusza tylko z ziemią i jej systemami – chce zamieszkać na Marsie nie zdając sobie sprawy, że takim jakim jest ukształtowała go Ziemia, i na Marsie nie przetrwa. I tylko zabierając kawałek ‚Ziemi” znając jej mechanizm (powietrze, elastyczność, przeniesienie, powiązanie programowe), pozostanie takim kwantem jakim stworzyła go natura. Człowiek istnieje tylko tu i teraz. A jak się dowiemy w projekcie – człowiek replikuje wg wzoru z zapisów.
Ale jest na tyle cwany, że umie zbudować coś, co go zachowa w nowych warunkach. ESLN robi to samo, ale w odwrotnej skali, dlatego uzyskuje odpowiedzi na wszystko co jest nam potrzebne do przetrwania.
Ludzka krótkowzroczność, ukierunkowana jest jednak na wyniszczenie.  Rujnujemy Ziemię, czyli nasz punkt odniesienia – a może jest odwrotnie?  Dowiemy się rozszyfrowując znaczenie technologii jaką produkujemy pokoleniowo czyli kierunkowo.

Mojżesz rzekł: „Jam to uczynił!”, na co Bóg się rozgniewał i go wydeletował. Ale może nam ktoś tą papkę profilaktycznie wmówił czyniąc masowo niezdolnymi władać samym sobą? – Na to wszystko są odpowiedzi w tym projekcie. Trzeba kolejno czytać.

Żyjemy w prowizorycznym świecie złudzeń na wielką skalę. Dom rodzinny jest naszą oazą, ale Ziemia na której stoi, się „wali”. Tego nie widzimy, nasze życie jest krótsze niż życie Ziemi, więc jakoś nam się uda przeżyć, inwestowanie to zabawa. Czytamy Biblię i jej nie rozumiemy. Katolicy są antysemitami ale modlą się do żydówki deformując ją na Polkę. HM… To jest właściwa wielkość człowieka, Bogacza, Biznesmena, Przedsiebiorcy, Przywódcy, Człowieka sukcesu?  Niezrozumienie. Cechuje nas brak rozumienia, dlatego staramy się poszukiwać, by rozumieć. W nauce doświadczamy dosłownie tego samego. Ale wypieramy jej dokładną połowę! To żałosne. Jak wiemy czym jest funkcjonowanie człowieka, to wiemy co jest po „śmierci”. Proste i trzeba to zaakceptować jako technologiczne i do poznania.

Jeżeli Nie jesteśmy emocjonalnie na coś przygotowani, to tak jakbyśmy nie byli zakodowani – czyli kodowanie emocjonalne następuje, w każdej najmniejszej jednostce czasu jaką przeżywamy.  Stąd im więcej doświadczeń, tym bardziej jesteśmy odporni i więcej potrafimy analizować czyli rozumieć. Czyli informacja tak pracuje i wykształca się na kontrastach stymulujących. Mamy zatem dwa rodzaje kodowania. (zaobserwowane na powyższym eksperymencie w filmie)
1. Zakodowanie (genetyczne) fizyczno-materialne:  długo czasowe.
2. Zakodowanie bieżące emocjonalno – nie materialne:  krótko czasowe.
Czyli rozumieć to należy tak, że jesteśmy nośnikami pierwszych kodów, skalują się one na bieżący czas. Czyli najpierw mamy przeznaczenie, kody duszy, potem kody społeczne, i na koniec te codzienne, które mówią czy chcemy mieć dobry czy zły nastrój, a drobne eksperymenty pokazują, że pewne rzeczy możemy zmienić. Tak jak hipnotyzer, ale tylko w pewnym zakresie właśnie tej hierarchii samoobronnej jaka każdego nas strzeże i ochrania. To aksjomat wyjaśni. Trzeba się nauczyć rozpoznawać warstwy kodowe, czy programowe.  Zatem jako ludzkość, też mamy jakiś program, też nas coś cyklicznie i wynikowo kształtuje.

Mechanika to mechanika.
TO BARDZO TRUDNY NOWY RODZAJ I SPOSÓB POZNAWANIA NOWEJ NAUKI. DLA WYTRWAŁYCH I SPOKOJNYCH I TYCH, KTÓRZY MAJĄ CHĘĆ NA NOWE TECHNOLOGIE. To droga do bycia Bogami, z czasem zrozumiecie dlaczego. Pamiętajcie, że wiedza to potęga.  A taka wiedza to sterowanie.

Kodowanie kwantów energii, to nadawanie im zapisu i wzorów, kodowanie celu, od którego następuje reakcja połączeniowa [rozwój „promieniotwórczy”]. Dalej mechanizm samo-twórczy sam zrobi swoje. To jak porozumiewanie się kwantów. Łączenie jest określone kierunkami przestrzennymi – który generuje CEL. Wzrost jest wkodowany ewolucyjnie i generuje go ruch. W taki sposób następuje przekaz informacji i rozrost form w przestrzeni elektromagnetycznej. [To wszystko rozszyfrujemy dalej, to zależy od całej budowy hierarchicznej naszych elementów konstrukcji Ziemi i nas]

POZIOMY SZYPOWA:
Poziomy poziomami – są to jakieś założenia, niepotwierdzone. (zakładając, że wszechświat jest logiczny, a taki nie jest ([to nam potem wyjaśnią założenia, co jest naturalne a co jest zaprojektowane i wykonane] potem zobaczymy trudność tej fizyki około 2013 roku, rozpoznając rzeczy sztuczne lub naturalne )
Robiąc założenia posługujemy się darem natury, konstruowaniem – budujemy piramidę zdarzeń jak z klocków – tworzymy wizję, teorię, budowlę inżynieryjną i tym podobne. Dodajemy takie „klocki”, jakie będą pasowały i zbudujemy „obraz” z naszej wyobraźni czy planów, ale najpierw musimy mieć obraz tego co chcemy.
Tyle, że w świecie widzialnym i namacalnym twory są i muszą być LOGICZNE, umiejscowione, dopasowane, wynikowe, natomiast wyobraźnia należy do świata NIELOGICZNEGO. Jak się okaże, to dlatego, że jest to świat wyników jakie wciąż na bieżąco wytwarzamy. Panopticon i synopticon.

I jak się okaże – to jest nieprawdą, świat myśli choć chaotyczny i oderwany od rzeczywistości – jest ścisłą mechaniką działania, można nim zarządzać hierarchicznie – ale po co> To się dowiemy.

Zatem słuchajmy się założeń, postępujmy twórczo podążając za „nielogiką naszego mózgu” naszej wyobraźni/podświadomości”, a otrzymamy produkt czyli „logikę naszych rąk” – KODOWANIE. Trzymając się jakichkolwiek wytworzonych założeń otrzymujemy zawsze „coś” – czyli następstwo tego mechanizmu intuicyjnego. Jeśli coś jednak będzie całkowicie nie do zrealizowania, dosłownie nie do zrealizowania – otrzymamy bliski mu substytut lub informację o tym – bo podlegamy programowi, który to realizuje. Na tym, polegają konstrukcje technologiczne wzorowane na naturze.  Natura to doskonały oryginał, a proteza to ludzka technologia, produkt skopiowany naszymi możliwościami. Bacznie coś obserwujemy i analogicznie konstruujemy kopie natury. Stwarzamy sztuczny świat!
Ja patrząc na chmury, stworzyłam ich kopię – pojazd ESLN. I teraz go skonstruuję. [w każdym razie na tymetapie tak to wygląda].

Eksperymentujmy zatem kontynuując piramidę Szypowa: (znajdziecie w internecie te poziomy)
– dołóżmy do tego wykresu kierunki. Kolejno ich ilość to: 12, 10, 8, 6, 4, 2, 1. Każdy nie parzysty, to PION. Jeżeli mamy 7 – jest to 6 kierunków „kształtowania” + 7 pion.
Zakładamy, że poziom 1S (Szypowa) to miejsce zakodowania (kwant lub mniejsza składowa atomu (tunel kwantowy)).
Poziom 2S to 2 pierwsze bieguny od których zaczyna zakodowana świadomość. (Stąd też być może ludzki dualizm).
Poziom 3S to 4. Te „dodatkowe” dwa kierunki odpowiadają za efekty tzw „łamania próżni” i wiele innych zjawisk słabych oddziaływań. Tu mają początek wszelkie obserwacje jakkolwiek dające jakiekolwiek odpowiedzi. I nasza metafizyka!!! (Dla pasjonatów: „Łączenie” mechanizmu pomiędzy myślą, a rzeczą z niej otrzymaną).
Poziom 4S to 6 kierunków. I tutaj pojawiają się cząstki elementarne (nazewnictwo wg tradycyjnej fizyki). I wszystko się powoli klaruje. Im więcej kierunków wyboru tym większa różnorodność kształtów. Zaczynają się budować jakieś formy, plazmy, twory. 6 to minimum płaszczyzn, by zaczęła się budowa symetrycznej struktury geometrycznej, a więc przypisanej grawitacji. W tym też przedziale mamy zwrot w skali, lub przełożenie skali z ziemskiej na kosmiczną. (budowa naszego mechanistycznego wszechświata). Istnieje teoria Elektrycznego kosmosu, która jest dość zawiła i postrzegana „ludzko”. Ciepłe jest ciepłe, zimne jest zimne, a mokre jest mokre, i słońce również wg tych zasad funkcjonuje. Jest inaczej. „Nasza ludzkość”, zamyka nam oczy na wiele zjawisk, które nie są „tak oczywiste”! Masy naukowe na siłę chcą uznawać, że coś jest takie i już inne być nie może ( i to jest błędne założenie dla badań, dla odkryć. Zauważcie jak bardzo jest to logiczne myślenie! Jeżeli pierwsze założenie ukierunkowane jest na cel pod nazwą „poznajmy to” – to nasze czyny (budowanie) nie może dążyć do zakończenia. W innym przypadku odkrycie naukowe musiałoby zostać uznane za zakończone i wówczas nie może stanowić bilansu otwarcia „kolejnych badań” pierwszego założenia!!!!) . Bzdura. Kto to jest NAUKOWIEC?
6 to liczba tego co widzimy, co jest formą, postacią i obrazem – 6 rozpoczyna rozdział niezmienny – efekt zakodowania.  Tylko „siłą” można zmieniać formy zbudowane w 6 kierunkach. Myślę na głos…
Dalej:
Poziom 5S to 8. Gazy zmieniają stan skupienia, nie zmieniają jednak liczby cząstek. Nie mogą bo to jest jedyny przedział w jakim może istnieć forma cząsteczki, jako jakakolwiek cząsteczka stanowiąca substancję. Prawdopodobnie osie cząsteczek ( te nazwy na prawdę ograniczają moją wyobraźnię), po rozpadzie (nie-symetria) nie znajdując symetrii grawitacyjnej – po prostu wariują. Te niesymetryczne formy twórcze mają największe znaczenie dla nowej technologii antygrawitacyjnej – one są substancją konstrukcyjną, którą będziemy kodowali.  Z tego wniosek, że im więcej symetrii czyli mniej osi tym mniej grawitacji. (??)
Poziom 6S to 10.  Ciecz – bardzo dziwne coś. Ale w tym układzie Tablicy Szypowa jakże logiczne. Najważniejsze jest to, że ciecz stanowi formę pośrednią pomiędzy ciałem stałym, a gazem – organizmów żywych – myślących.
Poziom 7S to 12. Człowiek. Ciało stałe. (Albo wcale nie stałe) ale unormowane osią grawitacyjną i przypisanym kodem „rozrodczym” ksztaltującym, budującym itd..
Pamiętajmy, że cząsteczki połączone, czy składniki połączone nie tworzą już substancji, materii itd o kodach odwracalnych. To mechanizm zazębiony, ma kierunki, on myśli bo został skonstruowany w określonej kolejności. Hibernacja pozbawia myślenia, to najbardziej zagadkowa z tajemnic wszechświata.
Materiałem pierwotnym do obróbki – jest industrialna budowa jednego atomu (nazwa umowna „atom”), który cechuje również te 7 poziomów, ale jest to za bardzo skomplikowane dla mnie by opisać i chyba niepotrzebne do budowy nowych materiałów antygrawitacyjnych.  Kształt komory kodującej zbudujemy analogicznie do założeń. (Database ESLN)
I teraz trochę.. fantastyki???
Gdyby istniało więcej płaszczyzn niż 12, zapewne istniałyby jakieś istoty nadludzkie. Jeżeli 12 dzielimy na trzy (trójca święta itd)  otrzymujemy 4 czyli sfera duchowości i naszej metafizyki.
Na pół – to otrzymamy 6, stąd twórcze zdolności człowieka!
Dzielimy na 4, to otrzymujemy 3, czyli 2+1, świadomość przypisaną sile (BÓG). I tak dalej można się w to bawić – zawsze się poukłada:) A jeżeli zawsze się poukłada, to należy być optymistą bo to znaczy, że wszystko się dzieje wg myśli naszych – no bo się układa;)

Dopisek 2014 (materiał w opracowaniu, niestety należy uruchomić własną wyobraźnię, dokładniej nie jestem w stanie sprecyzować, poruszam się z myślami, intuicyjnie, dopiero w 2014 roku robię ewaluację, jednak już wiele rzeczy się pięknie domyka).
TEORIA PRÓŻNI FIZYCZNEJ SZYPOWA
Współczesne nauki ścisłe odrzucały, jak dotąd, istnienie jakichkolwiek wpływów na istoty żywe energii promieniowań geopatycznych i energii kształtów negując często sam fakt ich istnienia.  Lobbyści blokowali twórców, genialne umysły i niezależność. W obawie o co?  Ta blokada dzisiaj doprowadza nas do katastrofy, kanibalizmu – co wykaże błędna fizyka sterująca błędnie technologiami na wielkie manowce.

[Dzisiaj umysł to wirtualna strefa przetwarzana w komputerowe mózgi, podświadomość to pracujący mechanizm pola magnetycznego i informacji zwrotnych, a świat metafizyki i bajek przestał istnieć – są brutalne fakty. INŻYNIERYJNA RZECZYWISTOŚĆ. Zapis jaki nami rządzi. Jesteśmy, bo się zapisujemy, to tu całkowicie i niepodważalnie udowodnimy.]
Z punktu widzenia fizyki, bardzo czytelnie, w swojej pracy Teoria próżni fizycznej przedstawił genezę tych zjawisk Giennadij Szypow.
Szypow wskazuje na role dwóch nieuwzględnianych dotychczas przez fizykę poziomów – świata materii subtelnej i wyższego świata duchowego. Czyli fizyka współczesna zaczyna wkraczać na obszary zarezerwowane dla duchowych mistrzów dalekiego wschodu, a w obszarze działania kultury zachodu dla obśmianych wszechstronnie przez naukę parapsychologii, radiestezji i bioenergoterapii, które właśnie z tych poziomów korzystają.
Zdaniem Szypowa do znanych nauce czterech poziomów rzeczywistości – ciała stałego, ciekłego, gazowego oraz poziomu cząstek elementarnych, czyli plazmy – należy dodać trzy dalsze poziomy – próżni fizycznej, pola świadomości (pierwotnego pola torsyjnego) oraz pola absolutnego „NIC”
Na poziomie Absolutnego „Nic” – poziomie super-świadomości – rodzą się idee. Idee są przenoszone jako informacja za pomocą wirów pierwotnego pola torsyjnego do poziomu próżni fizycznej, gdzie wywołują pojawienie się potężnej, niewyczerpalnej energii. To na poziomie pola świadomości (pierwotnego pola wirowania), pojawiają się myśli jako samodzielne struktury polowe. Próżnia wzbudzana przez informację rodzi materię niewidzialną, materializującą się na poziomie dla nas widzialnym.
Wg teorii próżni fizycznej Wszechświat powstał najpierw jako gigantyczne pole informacyjne. Dzięki holograficznej strukturze Wszechświata pytanie otrzymuje odpowiedź w każdym dowolnym punkcie pola. Możemy podłączyć się do dowolnego punktu kosmicznego pola informacyjnego, aby uzyskać wiedzę o całości (Kronika Akaszy?) Ponieważ my również jesteśmy holograficznymi cząstkami Wszechświata zawieramy więc całą wiedzę o nim. Czyli fotografia np. twarzy człowieka zawiera w swoim wtórnym polu torsyjnym całą, pełną informację o sfotografowanej osobie. Działając więc określonym, uruchomionym np. mentalnie, polem torsyjnym na fotografię twarzy możemy nie tylko odczytać, na jakie schorzenia nerek czy wątroby dana osoba cierpi, ale i informacje o jej obecnych i przyszłych losach.(analiza psychometryczna w radiestezji!!!)
O wirowaniu elektronów fizycy wiedzieli od dawna, nie przypisywali mu jednak żadnego istotnego znaczenia. Tymczasem wtórne pole torsyjne, wywołane wirowaniem elektronów, czyli pole świadomości na poziomie materii jest wytwarzane przez wszystko, co istnieje od poziomu elektronu poczynając. Wszystko wypromieniowuje to pole, którego charakterystyka jest zależna od poziomu świadomości obiektu. Pola te oddziaływają na siebie niosąc swoje informacje. Działanie to może być negatywne lub pozytywne (czyż nie o tym właśnie mówi sztuka Feng Shui i radiestezja(promieniowanie kształtu), czy nie tego dowodzi leczenie homeopatyczne gdzie pole torsyjne związku leczniczego jest przenoszone na wodę). W takim razie znaczy to, że mamy naturalną zdolność odbierania i dostrajania się do energii zgodnych wibracyjnie z naszym, osobniczym wtórnym polem torsyjnym a to tłumaczy też zdolność do mentalnego zabezpieczenia przed negatywnym promieniowaniem np. geopatycznym. Skoro zatem wiara to energia, to czy można się dziwić, że czyni cuda? Czy można się dziwić efektywności treningów świadomości (np. Metody Silvy z jej Laboratorium) uczących spełniania w myślach wydarzeń, które mają się dopiero stać. Ale równocześnie tłumaczy to niepowodzenia badań laboratoryjnych osób o zdolnościach „paranormalnych”. Negatywne podejście prowadzących badanie, generuje pole zakłócające mogące uniemożliwić uzyskanie jakichkolwiek efektów w sferze energii subtelnych..
Człowiek posiadający samoświadomość może swoją świadomością sterować, czyli modyfikować swoje pole torsyjne i wpływać na pola torsyjne innych, zgodnie ze swoją wolą. Jeżeli tak, to myśl jest twórcza nie tylko w przenośni, a więc i jej jakość ma ogromne znaczenie. Jeżeli jeszcze w dodatku istnieje samodzielnie, niezależnie od swego twórcy, to jak ogromna jest odpowiedzialność człowieka za jego myśli. Czy to nie tłumaczy prawa karmy, czyli zależności losu człowieka od poziomu etycznego, jaki reprezentuje w życiu już od poziomu myśli poczynając? Tłumaczy również od tysięcy lat przekazywane przez gnostyków opinie o tzw sferze odbić czyli odpowiednikowi naszego ziemskiego świata w swerze materii subtelnych. Powstaje on w wyniku myśli zbiorowości ludzi na temat sfer duchowych i istot je zamieszkujących. Personalizacja w myślach takich istot powołuje je do rzeczywistego życia i nadaje im taką moc jaką im przypisują ludzie. Jeżeli będzie to, wsparte świętym obrazem, wyobrażenie Boga, to taka istota się pojawi ze zdolnością do działań, jaką ludzie jej przypisują. Stąd chyba obięty przykazaniem, a usunięty z ewangelii, zakaz czczenia obrazów świętych. Chodziło o to by nie mnożyć fałszywych bytów w sferze odbić.
To świadomość jest pierwotna względem materii i to właśnie świadomość tę materię rodzi. Mówi to nie filozofia dalekiego wschodu, ale fizyka – czy to nie piękne?
Można by wrzucić teorię próżni fizycznej Szypowa do szuflady z napisem „poronione pomysły” gdyby nie jeden problem – TO DZIAŁA. Pomijam tu potwierdzenia, jakich dostarcza „pozanaukowa” wiedza. Rzecz w tym, że Szypow sprawdza to z powodzeniem doświadczalnie. Instalacje cieplne o sprawności 500%, różnice jakościowe w strukturze metalu wytapianego w obecności generatora pola torsyjnego o pobieranej mocy 10 miliwat! i takie samo oddziaływanie ludzi o zdolnościach paranormalnych odtwarzających mentalnie działanie tego pola, odkrywanie złóż metali z fotografii terenu. My naprawdę nie musimy wierzyć, że energie, których obiegiem w naszym otoczeniu zajmuje się Feng Shui, istnieją. Tak najzwyczajniej jest. To prawda, nie wszyscy to akceptują, bo wszyscy mamy założony „energetyczny filtr siatkowy”. Od jego gęstości zależy zdolność asymilacji nowych idei. Im mniejsze „oczka”, tym łatwiej nam „wyłowić” przyjąć koncepcje sprzeczne z naszym światopoglądem, tym większe zmiany są przez nas akceptowane i czasem asymilowane.
Im szybciej współczesna nauka przyjmie i zaakceptuje prawa obiegu energii, którymi się posługuje Feng Shui i radiestezja, a o których zaczyna mówić współczesna fizyka, tym więcej zyska ludzkość. A trzeba zdążyć przed totalną katastrofą ekologiczną, do której świat zmierza potulnie słuchając koncernów energetycznych. W ich interesie nie leży propagowanie urządzeń o sprawności powyżej 100% gdyż jest to czysta strata. Większy zysk przynosi totalna eksploatacja paliw tzw. naturalnych od drewna zaczynając na uranie kończąc. Świat z przerażeniem patrzy na szkody, które powoduje użycie energii jądrowej a przecież wiemy tylko o fizycznym wymiarze. Współczesna nauka nic nie wie o destrukcji w wymiarze astralnym i eterycznym, bo dla niej one nie istnieją. Ale czy to, że nasz odbiornik radiowy nie odbiera programu telewizyjnego dowodzi, że taki nie istnieje? Apoloniusz z Tiany w dziele Nkthameron napisał w roku 19 n.e. „Nauka, którą ludzie nazywają nuklearną, ciąży nad ludzkością niczym najstraszliwsze zagrożenie. Czy wierzycie w to, że byłoby możliwe wyeliminowanie tego straszliwego niebezpieczeństwa jedynie poprzez zakaz broni jądrowej? Lub przez porozumienie? Z pewnością nie! Czyż każdy naród i każdy kraj nie szuka nowych źródeł energii potrzebnych dla utrzymania się przy życiu? Wiedzcie, że to przede wszystkim pokojowe zastosowanie fizyki jądrowej spowoduje zalew ludzkości straszliwymi skutkami tejże, jak to się zresztą zdarzało w przeciągu lat gwiezdnych”. Czyli mamy powtórkę z rozrywki. Być może jest też za późno by coś zrobić. Jeżeli spojrzymy jak powstawał materialny świat to stwierdzimy, że na początku istniały lekkie i łatwo łączące się elementy jak wodór, tlen, azot i węgiel. W końcowej fazie tworzenia pojawiły się ciężkie elementy. Te najściślejsze są tak ciężkie, że same z siebie rozpadają się i promieniują, są radioaktywne. Na końcu stworzenia, w jego najbardziej zmaterializowanym stanie stoi więc proces samozniszczenia, z promieniowaniem niszczącym życie. Z tą częścią materii, która stoi krótko przed swoją śmiercią, nasi naukowcy rozpoczęli próby rozpadu atomu, aby wykryć wieczną energię konieczną do zrealizowania idei wiecznego raju na ziemi – ze śmiertelnym promieniowaniem. Może i nieznacznie jak twierdzą naukowcy, w wyniku tych eksperymentów, podniesione zostało tzw. promieniowanie tła, ale zostało ono przeniesione z zewnątrz do wnętrza organizmów żywych. Żeby być zdrowym nie wystarczy zdrowa żywność, ponieważ do wnętrza roślin dostają się radioaktywne cząstki uwolnione przez człowieka. Co posiada przemianę materii, może promieniować od środka na zewnątrz. U końcowego konsumenta – a jest nim zawsze człowiek – grupują się promieniujące nukleoidy degenerując struktury genetyczne i niszcząc system odpornościowy. Można więc powiedzieć, że naukowcy przyśpieszyli śmierć naszą i całej materii.
Historyk tradycyjny nie jest w stanie zaobserwować prawidłowości funkcjonowania świata gdyż dysponuje zbyt wąskim przedziałem czasowym. To badacz ezoteryczny może śledzić historię ludzkości w różnych okresach rozwoju mierzonych w latach gwiezdnych zwanych platońskimi (rok gwiezdny – ok. 26.000 lat). Dostrzega fakty o wiele bardziej oddalone w czasie. Ten, kto potrafi czytać w Księdze Akaszy, księdze życia ludzkości i Ziemi zapisanej w materii subtelnej, nie bazuje na racjonalnych koncepcjach historii, lecz na zrozumieniu i penetracji świata przyczyn, posiada więc znajomość ogromnych zniszczeń atomowych, które miały miejsce w historii naszej planety. Ten zapis w materii subtelnej lub inaczej kosmiczne pole informacji, może stać się szerzej dostępne dzięki mechanizmom opisanym przez teorię Szypowa

[Dopisek 2014 – te wczesne posty mnie prowadzą, nas prowadzą, potem wiele rzeczy odrzucimy, a zostaniemy tylko przy wnioskach, bez analiz. Cierpliwości.]

Rozdział 2

RÓWNOWAGA KWANTU ZIEMSKIEGO   [archiwum wstępne rozważania].

 

Coding weather. Movie Upadek Majów.

I was not quite the surprise discovery. I am happy that after me, lived great people, with feelings and knowledge. Also today, we observe a similar relationship. How many people are aware of coding?

Niestety usunięto ciekawy film w internecie, pokazywał uczonego, który zainteresował się czymś w rodzaju kodowania Ziemskiego. To znaczy, że jeżeli po jednej stronie półkuli nastąpią jakieś zjawiska atmosferyczne, to w określonym odstępie czasu, znajdą swoje następstwa po drugiej stronie półkuli.  [To Ziemska forma równoważenia ekstremalnych zjawisk, coś jak podział kuli ziemskiej na + i – działające naprzemiennie, a jak się dowiemy w trakcie procesu badań ESLN, jest to naturalny system samoobronny róznoważenia i wynikowości jaka nas tworzy]. Tak było w kulturze Majów, która to utonęła w zabobonach, a wykończyła ich poważna susza, poprzedzona tak obfitymi opadami, że aby sobie z nimi radzić, budowano głębokie baseny, gromadzące opady. [Wiele z następstw można było przeanalizować patrząc na poprzedzające zjawiska w drugiej części Kuli Ziemskiej]. Niestety tej jednej suszy nie przewidziano.

Dzisiaj Naturics.de bada te zjawiska i są one … proste do przewidzenia. Mój wujek dostaje arytmii serca na dzień, dwa przed trzęsieniami ziemi np w Chile.  Jak to wszystko powiązać? Bardzo prosto, uczy o tym ten cały projekt który jest procesem rozumienia jak działają informacje, bo nimi jesteśmy dosłownie. Jak utkane funkcje algorytmiczne.

 

 

Magnetosphere of Earth in 2012

„Budowa amerykańskiej bazy kosmicznej to element testowy nowej broni tzw „pogodowej”, „magnetycznej” (inni używają nazwy Haarp), a przy okazji też miejsce pomiarów CME słońca”.  Takie informacje znajdziemy w  Internecie.
Zanim zaczniemy prowadzić propagandę, warto sobie uzmysłowić, że broń staje się bronią dopiero w rękach ludzi i jeśli jest to prawda… na pewno jest używana już od dawna.
Nazwijmy to coś „urządzeniem”, które tak po prawdzie możnaby skonstruować w mieszkaniu – i pojawiały się w polskich wiadomościach takie migawki, więc nie zaskakuje mnie wcale istnienie tego urządzenia w wojskowości. Znałam inżyniera, który robił magnetyczne cuda.
Ono może posłużyć być może do napędu pojazdu ESLN, stąd moje zainteresowanie urządzeniem, to nas do czegoś doprowadzi. W końcu coś mnie ściąga’ informacyjnie.
Ogromne jest zainteresowanie zjawiskiem magnetosfery Ziemi, ciekawe… jakby nic innego nie było ważniejszego do robienia na tej planecie potrzebującej tak wiele… to sugeruje z kolei, że wojskowe poczynania i idee zatoczyły krąg, który przeciętnej jednostce społecznej nie mieści się w głowie.
Wyścig zbrojny o władzę i wiara w projekcję przyszłości, [bo innego powodu nie ma], popycha ludzi do tak dziwnych poczynań jak budowa tej bazy ISS, [sięganie „dna” kosmosu], jakby ludzie chcieli znaleźć poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzi tam, gdzieś w czymś czego nie znają, i tam gdzie nie ma bezpieczeństwa, dziwne – albo – mają informacje takie, jakich nie ma przeciętny człowiek, a nawet nieprzeciętny, też ich nie ma… Swoją drogą pozdrawiam kosmonautów, bo ciężko pracują i to chyba są bardzo niebezpieczne warunki pracy..[?]
Szaleją’ gdzieś tam podczas, gdy rozwiązania mamy tutaj i tylko tutaj – w GŁOWIE.  W sobie, jako że jesteśmy kwantami przerabiającymi informacje.
Historia pokazuje naocznie przyczynowość rozwoju nauki i technologii. Odkąd pojawiło się radio, potem telewizja, zaczęła się konkurencja, kto silniejszy, kto ma większą władzę ten jest większy, kto więcej cwaniaczy ten ma dużo i szybko. Naprzeciw temu stała władza i mądrość umysłu z maleńkimi budowlami, twórcze jednostki inicjujące nie mające nic wspólnego z giełdą’. Gdzieś po drodze zaczęło się to łączyć i modyfikować. Dodajmy do tego politykę i mamy mieszankę wybuchową, nie potrzeba nam już żadnej broni.
Obraz świata zstępującego, w wąskim kręgu Nowej Nauki, to połączenie i wielkości, i mądrości, kierunku – inaczej się nie da.
Dobrze – natury ludzkiej nie zmienimy, system jaki jest, też nie ulegnie zmianie, ale trzeba sobie uświadomić, że magnetosfera Ziemska to nie niezniszczalne Pole Siłowe, że ludzie to nie zwyczajne bezwartościowe mrówy, że o to wszystko trzeba zadbać, bo braknie komuś poklasku dla swojej manii wielkości. Wszystkich łączy nas to samo powietrze i przenikający oddech – i – transfer magnetycznych informacji z każdego mózgu, do pola i na powrót do mózgów.
Bo ludzkie ego, ludzkie popędy, ludzka głupota w parze z ciekawością, sprowadza i wytwarza bardzo złe rzeczy, obiera zły kierunek nie wzrostu – lecz samo-destrukcji. Kodowanie atomowe to nieskończone pasmo, fala skutków ubocznych wielu działań badawczych i eksploatacyjnych. Wszechświat jest jedną wspólną częścią – jednolitością wynikową -, zależną od siebie, przenikającą się na wskroś. Nawet to, że rakieta startuje i robi rysę, potem „dziurę” w atmosferze Ziemi jest ze szkodą dla niej. Ziemia jest maleńka.
Pamiętam wiele nauk szkolnych, jedna mówi „okno w dachu to dziura, a dziura zawsze dziurą będzie ze wszystkimi tego konsekwencjami”.  Podobnie szwy w ubraniu są słabymi punktami, podobnie nano pęknięcia w silniku samolotu itd.
Od czegoś, coś, ZAWSZE MA SWÓJ POCZĄTEK. To jest kodowanie.
Bardzo dużo jest w internecie spekulacji o 2012, że „coś” się zdarzy.  Jest głoszona wiadomość, że Słońce w tym okresie jest we wzmożonej aktywności fluktuacyjnej, są spekulacje, że coś się stanie z naszą magnetosferą. Sądzę, że magnetosferze Ziemi Słońce nie zagraża, jeśli się zdarzy promieniowanie korpuskularne słońca (bo cykle plam są powtarzalne i przewidywalne), będziemy musieli przeczekać następstwa tego promieniowania na spokojnie i rozsądnie – z wiedzą na ten temat, bo nic nie poradzimy i żadne wielkie Państwo, czy organizacja, również. Jeśli Amerykanie będą chcieli wykorzystać tą „przykrywkę” dla jakichś eksperymentów [czytam o spekulacjach] to można obawiać się nie tyle zjawiska zakłóceń radiowych, obniżenia sprawności ruchowej, osłabienia itp, ale konsekwencji późniejszych wynikających z nieprzewidzianych skutków kodowania „ludzkiego”….no nie wierzę w spokój – a procesy rządzą się swoimi prawami jakich nie znamy.I wcale się nie zdziwię, gdy „ktoś” zatrzęsie Ziemią, wywoła falę uderzeniową z jej wszelkimi NIEPRZEWIDZIANYMI następstwami, po to TYLKO, żeby potem powiedzieć: MY się WAMI zaopiekujemy bo MY jesteśmy najlepsi i jedyni. Oczywiście, żeby coś takiego zrobić trzeba najpierw stworzyć strategiczne miejsce…
Ale to ESLN będzie strategiczne i taki ma cel, bo uświadomi wielu jednostkom i podmiotom, że chaos naukowy, pęd ludzkiej zachłanności, absurdyzm wielu zjawisk społecznych  w życiu codziennym i także strategicznym – niesie za sobą konsekwencje KODOWE. I on sam w sobie jest takim kodem zbliżającym nas do finału – sprzężenia sygnałów zwrotnych z wyjściowymi w kończącym się cyklu Ziemskim. Jest o określony czaso-okres powtarzalności kodów w wymiarze historycznym. [Kurcze co ja piszę? Wyjaśnimy to wszystko, zdanie po zdaniu]
Zagrożenia funkcjonowania. Mój przyjaciel mówi: przetrwają najbogatsi. Ale nie ma on racji. Na wsi gdzie wypoczywam – po wielu dżumach i epidemiach w historii – przetrwali najwięksi bandyci, złodzieje, pijusy i brudasy, zahartowani na niedogodności życia. Nie rządzą, mają jedynie swoje poletko. Albo inaczej – KAŻDY ZAWSZE PODLEGA SKALI HIERARCHII PROGRAMÓW NADRZĘDNYCH.  KAŻDY JĄ MA, a tą największą można sterować – każdy może, ale musi wiedzieć jak i to również tworzy się po to, by przetrwać…
Wystarczy popatrzeć na ludzką wyobraźnię filmową, a film to substytut tego, co się chce na prawdę, tego co przenosi człowiek poprzez siebie na innych. Dalej kody idą w Świat. Programują.
Jednak też, uznaję naród Amerykański, jego jednostki, za inicjujące i wybitne, takie które mają moc tworzenia, natomiast Nową Naukę zostawimy nieco innej grupie – Wam.
(Pole Magnetyczne to pole zakodowanych/zapisanych informacji, można kodować ludzkie umysły.. z kosmosu, jeśli tylko znajdziemy falę informacji, a jak się okaże dalej w badaniach: ALGORYTMY, CZĘSTOTLIWOŚCI).
23 i 24 lutego 1956 roku wypowiedziało się na temat wielkich wybuchów gazu na słońcu Obserwatorium w Greenwich. Uspokojono, że po za zakłóceniami fal radiowych innych zmian nie będzie…otóż nie. (wkrótce więcej materiałów)
Image Hosted by ImageShack.us
To be aware of the devastating consequences.
Na obrazie:
Sekwencja ukazująca zakłócenia w ziemskim polu magnetycznym, które wywołały załamanie się sieci energetycznej Quebecu (awarii jednej z hydroelektrowni) podczas Wielkiej Burzy Geomagnetycznej, 13 marca 1989. Animacja pokazuje szybkość zmian pola mangetycznego w nanoteslach na minutę, między 7:40 a 8:00 czasu uniwersalnego tego dnia. Awaria i zaciemnienie nastąpiło o 7:45, po 90 sekundowych zakłóceniach nad hydroelektrownią.
materiał pochodzi z:
Wpisany przez Hubert Bartkowiak,