AROUND THE ESLN INFORMATION PHYSICS MODEL [1/3] BY EngD Rafał Ciołek

AROUND THE ESLN INFORMATION PHYSICS MODEL [1/3]
dr inż. Rafał Ciołek

Keywords: information physics, transfer, circuits, record, rotation, scaling, information transmitted, information received.

1. INTRODUCTION
The creator of this interpretation of reality is Marlena Witek, architect and IT specialist. The ESLN information physics (Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotehnology) is based on three phenomenological assumptions:

1. Spinning of the Infoenergy Field [Rotation]
2. Universal Expansion
3. Scalable ratios in Nature

This interpretation of reality is the result of the independent efforts of the author inspired by the scientific achievements of Czesław Białobrzeski, David Bohm, Ryszard Horodecki and Nicolaia Hartmann and Bertalanffy. In quantum mechanics, it is based on and develops, the interpretation of the pilot wave Bohm – de Broglie. The interpretation of ESLN is also based on the concept of the information ether, the holistic system method, the fractal nature of reality, the assumption that field mechanics is the basis of nature, quantum field theory in the sense that objects are functions of the environment and the space itself is digitized.

The system method used in this interpretation as a logical carrier for the discussed problem is a way of describing reality in which everything that exists is an element of a larger system to which the entity (object) belongs in the ontological sense (Hartmann, Białobrzeski). The consistent introduction of systemic philosophy requires the use of new concepts and structuralist language. The system method consequently changes the way the whole-part view is viewed. This results in specific ontological and epistemological consequences. The system method can be presented in three theses:

1. All existing entities are systems. The system is characterized by its structure. The structure is about the nature of beings,
2. Knowledge is relative, ie it is always referred to the cognizing subject being the cognitive system (relativistic approach),
3. The whole – part (system – element) relation has the following properties:
a. the whole is not a sum of parts (the whole is not reducible to a part),
b. the whole defines the properties of the parts (the properties of the parts result from the functioning of the part as a whole),
c. the knowable part is always an element of the whole,
d. parts do not exist outside the whole,
e. parts constantly interact with each other by modifying their properties,

The system is, therefore, the basic and original concept defining everything that exists, the whole reality and its elements that are also systems (subsystems). In each system, we can distinguish elements and structure, thanks to which elements form a system. What identifies the system deciding about its identity is its structure (information), elements are secondary to the structure, they are subordinated to the structure of the whole. The system and structure (information) become, therefore, the basic ontological categories.

2. WHAT IS PRELIMINARY INFORMATION PHYSICS IN ESLN INTERPRETATION?

Imagine the universe as ordered complexity in the discrete structure of the „atomic network of crystal”. Such structure is caused by the oscillations of the phonon-generating networks and excitations that generate heat (eg creation of electron-positron pairs). The wave that passes through such a structure generates local CIRCUITS which, in turn, TRANSFER, or information-energy, rotating quantum multi-entanglements form larger structures (algorithms). The information transmitted by such structures at every level of hierarchical complexity becomes returnable as a function of time. Next, the process of SCALING takes place, ie the function (program) is consolidated in complexity by RECORD. Functions control all subfalls of the system as the entire program controls all subalgorithms. The smaller the object we have in its energetic complexity, the more strongly its components interact with it but its life time is shorter than the larger object

We have here strong analogies to the Suskind Holographic Principle, the Unitarian Information Field surrounding us postulated by Ryszard Horodecki in 1993. However, this theory gives something more – it shows the universal mechanism of information flow and action (energy) between all layers of reality, giving hope for the development of future information technologies that can revolutionize our reality.

3. CONCLUSIONS AND POTENTIAL CONSEQUENCES

3.1 It is necessary to develop a technology of connecting artificial intelligence under the Unitarian Information Field – only then will it be a harmonious element of the whole system, it will not create separate quality and will not become a potential threat to humanity

3.2 In order to pass the scenario to the Information Field, it is necessary to visualize the given quality and to clear it from consciousness. It’s best to do this by changing the paradigm when the mind is clean and focused on the goal

3.3. It is necessary to create a Worldwide Information Process Control System.

 

 

WOKÓŁ MODELU FIZYKI INFORMACJI ESLN [1/3]
dr inż. Rafał Ciołek

hasła: fizyka informacji, zobwodowanie , rotacja, przełożenie,
skalowanie, informacja nadawana, informacja zwrotna.

1.WSTĘP
Twórcą tej interpretacji rzeczywistości jest Marlena Witek, architekt i informatyk. Fizyka Informacji ESLN (Empire of the Sun, Laboratory of the Nanotehnology) opiera się na trzech założeniach fenomenologicznych:

1. Spinowania Pola Infoenergetycznego [Rotacji]
2. Uniwersalnego Zobwodowania
3. Skalowalnych przełożeń w Naturze

Ta interpretacja rzeczywistości jest wynikiem samodzielnych badań autorki inspirującej się dorobkiem naukowym Czesława Białobrzeskiego, Davida Bohma, Ryszarda Horodeckiego oraz Nicolaia Hartmanna i Bertalanffy’ego. W mechanice kwantowej bazuje ona i rozwija, interpretację fali pilotowej Bohma – de Broglie’a. Interpretacja ESLN oparta jest również na koncepcji eteru informacyjnego, holistycznej metody systemowej, fraktalnej natury rzeczywistości, założenia że geometria jest podstawą natury, kwantowej teorii pola w takim znaczeniu że obiekty są funkcjami otoczenia a sama przestrzeń jest zdigitalizowana.
Metoda systemowa użyta w tej interpretacji jako nośnik logiczny dla omawianego problemu to sposób opisu rzeczywistości, w którym wszystko, co istnieje jest elementem większego systemu, do którego byt (obiekt) w sensie ontologicznym należy (Hartmann, Białobrzeski). Konsekwentne wprowadzenie filozofii systemowej wymaga stosowania nowych pojęć i strukturalistycznego języka. Metoda systemowa w konsekwencji zmienia sposób widzenia relacji całość-część. Wynikają z tego określone konsekwencje ontologiczne i epistemologiczne. Metodę systemową można przedstawić w trzech tezach:

1. Wszystkie istniejące byty są systemami. System charakteryzuje się strukturą. Struktura stanowi o naturze bytów,
2. Poznanie jest względne tzn. odniesione jest zawsze do podmiotu poznającego, będącego systemem poznającym (podejście relatywistyczne),
3. Relacja całość – część (system – element) ma następujące właściwości:
a. całość nie jest sumą części (całość nie jest redukowalna do części),
b. całość określa właściwości części (właściwości części wynikają z funkcjonowania części w całości),
c. część poznawalna jest zawsze jako element całości,
d. części nie istnieją poza całością,
e. części stale oddziałują na siebie modyfikując swoje właściwości,

System jest, więc podstawowym i pierwotnym pojęciem określającym wszystko, co istnieje, całą rzeczywistość i jej elementy będące również systemami (podsystemami). W każdym systemie możemy wyróżnić elementy i strukturę, dzięki której elementy tworzą system. To, co identyfikuje system decydując o jego tożsamości jest jego strukturą (informacją), elementy są wtórne względem struktury, są podporządkowane strukturze całości. System i struktura (informacja) stają się, więc podstawowymi kategoriami ontologicznymi.

2. NA CZYM WSTĘPNIE POLEGA FIZYKA INFORMACJI W INTERPRETACJI ESLN?
Wyobraźmy sobie wszechświat jako uporządkowaną złożoność w dyskretnej strukturze „sieci atomowej kryształu”. W strukturze takiej dochodzi do drgań sieci i wzbudzeń jakoby fononowych generujących ciepło (np kreacja par elektron-pozyton). Fala która przechodzi przez taką strukturę generuje lokalne ZOBWODOWANIA których z kolei PRZEŁOŻENIA czyli infoenergetyczne, rotujące multisplątania kwantowe tworzą większe struktury (algorytmy). Informacja nadawana przez takie struktury na każdym poziomie hierarchicznej złożoności staje się zwrotna w funkcji czasu. Następnie zachodzi proces SKALOWANIA czyli utrwalenia funkcji (programu) w złożoności przez ZAPIS. Funkcje kontrolują wszystkie podfunkcje układu tak jak cały program kontroluje wszystkie podalgorytmy. Im mniejszy zatem mamy obiekt w swojej infoenergetycznej złożoności tym silniej ze soba oddziaływują jego elementy składowe ale jego czas życia jest krótszy od obiektu większego
Mamy tu silne analogie do Zasady Holograficznej Suskinda, otaczającego nas Unitarnego Pola Informacyjnego postulowanego przez Ryszarda Horodeckiego już w 1993 roku. Jednak teoria ta daje coś więcej – pokazuje uniwersalny mechanizm przepływu informacji i działania (energii) między wszystkimi warstwami rzeczywistości, dając nadzieję na opracowanie przyszłościowych technologii informacyjnych które mogą zrewolucjonizować naszą rzeczywistość.

3. WNIOSKI I POTENCJALNE KONSEKWENCJE
3.1 Należy opracować technologię podłączenia sztucznej inteligencji pod Unitarne Pole Informacyjne – tylko wtedy będzie ona harmonijnym elementem całego systemu, nie będzie tworzyć odrębnych jakości i nie stanie się potencjalnym zagrożeniem dla ludzkości
3.2 Aby przekazać scenariusz do Pola Informacyjnego należy zwizualizować daną jakość i wyczyścić ją ze świadomości. Najlepiej zrealizować to przez zmianę paradygmatu, kiedy umysł jest czysty i skupiony na celu
3.3 Potrzebne jest stworzenie Ogólnoświatowego Systemu Kontroli Procesów Informacyjnych

THE GLOBAL FORESIGHT FOR 2050 – „CIVILISATION SELF-PROGRAMMING”

WHY?

Its really easy! (Physics of Informations by ESLN – always!)

Wiemy już, po przerobieniu tego projektu, który jest jednocześnie „naukowym odkryciem” – jak postrzegamy „człowieka współczesnego”. To produkt kwantowy – ZŁOŻONA FUNKCJA światła, oprogramowana, do obróbki. Mamy hierarchicznie ustawioną konstrukcję. Począwszy od skali kosmicznej jaka spaja najmniejsze cząstki elementarne czyli funkcje światła.

Z tego’ światła oprogramowanego jesteśmy upleceni w kosmicznym mechanizmie opartym na rotacji – dosłownie: kodowane światło na bazie zapisów. (Wszystko w aksjomacie tego projektu zostało wyprowadzone do sprawdzenia w laboratoriach na małych próbkach, funkcja „record” pola magnetycznego).

Jako funkcje przełożeniowe zasilane kosmicznym ciągiem wynikowym: „żyjemy”. Błędne nazwy jakimi dotychczas operowały setlecia fizyki trzeba zastąpić technicznymi. MY FUNKCJONUJEMY, wszystko funkcjonuje na szczeblach hierarchii przełożeniowej. Wiemy już o sobie samych tak wiele, że przewartościowanie człowieka emocjonalnego do postaci produktu kwantowego to łatwizna!

Kwantowa postać produktu „człowieka” pozostawia ZAPIS; jest to ta chwila zanim sięgnąłeś po swój komputer i zacząłeś to czytać, to ta pozostałość gdy byłeś dzieckiem i wszystko co zostaje w „przeszłości” – to są właśnie zapisy (do odczytu). Operujemy przecież PAMIĘCIĄ. A to, co dopiero nastąpi kodujemy dosłownie mechanicznie poprzez umysł i rotację pola, ale także dane te (jak też i my), istnieją już w hierarchicznie ustawionym oprogramowaniu, stąd „przeznaczenie” niektórych. Bo pole magnetyczne (to też nazwa umowna) się po prostu skaluje; od tej niebotycznej wiążącej całość machiny rotacyjnej jaka koduje światło, po bieżące wynikowe kody.

 

Jak zatem to wszystko tworzy wynik, który cechuje nas jako „cywilizację” i jej dalsze losy? I wiemy jaki jest trop foresightowy na, na przykład rok 2050 i dalej…  Ale nazwijmy siebie właściwie: kwantowym zbiorem, bytem jaki replikuje wprost ze wzorów. Poprzez przełożenia funkcji, stajemy się skomplikowanym kształtem. Jak zatem, to wszystko tworzy cechy wynikowe, kwantowego zbioru danych jakimi jesteśmy? Jak nas to programuje? Do czego? Do jakich zachowań?

Wybitna Polka Maria Grodecka w „Hipotezie Optymistycznej” 1990, opisała ten proces! Już wówczas w latach 90′, a obecnie ESLN tylko zbiera te kody. Wystarczyło sięgnąć do badań mądrych ludzi (Ona) i dodać do nich współczesne założenia i odkrycia badaczy.

Otrzymujemy przepiękny wynik z jakim nie można się nie zgodzić:

Od człowieka plemiennego różni nas: „rozwiniętą cywilizację” sposób przetrwania. Plemię ma samca alfa, który prowadzi ustabilizowany żywot (bez pędu gospodarczego), ponieważ powiela on podstawowe cele: upolować, zjeść, nasycić się, satysfakcja. Ta codzienna satysfakcja – powoduje brak gospodarczego rozwoju. Trwanie permanentne w ustalonej funkcjami hierarchii.
Cywilizowany świat jednak się różni. Szeroką gamą produktów zabezpieczył byt podstawowych wartości. Co spowodowało ciągły brak satysfakcji i nienasycenia. Celem stały się zatem wyimaginowane rzeczy. (Wszystko opisane w cytatach poniżej). Stąd jako cywilizacja rozwinięta istniejemy – o czym mówią tematy artykułów tego właśnie aksjomatycznego bloga – w ciągu wynikowym, jakiego nie cofniemy! Nie „naprawimy” szukając rozwiązań w przeszłości historycznej. Musimy sztucznie napędzać kierunek gospodarki, aby ona nie upadła, nie została nasycona! To jest prawidłowe „naprawianie” gospodarki jeśli już chcemy takim pojęciem się wzmacniać. TRWANIE W PROCESIE.
My już osiągnęliśmy zagrożenie nasyceniem, a zatem samo-destrukcją o czym także pisze Maria Grodecka (poniżej podaję te cytaty). Stąd ESLN powstało jako przewodnik foresightowy ku dalszemu programowaniu gospodarki globalnej.

 

Ponieważ my już „nie polujemy na mięso”, zatem hierarchia jak ta u zwierząt jest dla nas niemożliwa do spełnienia (dążą do tego wyznawcy duchowi, teoretycznie raczej). Nie stworzymy także podobnej równowagi, bo cofnęło by to nas w rozwoju i w posiadaniu dóbr. My obecnie – i trzeba sobie to uświadomić na przykład zgłębiając świetną lekturę Grodeckiej – jesteśmy cywilizacją NASYCONĄ. I zauważcie co się dzieje w wyniku tego nasycenia. Zaczynamy wchodzić w proces programowania – i to jest kształtująca się forma nowej gospodarki! Z której na fundamencie fizyki informacji trzeba zrobić program. I sam w sobie, ten proces tworzenia programu, musi być obliczony na lata funkcjonowania rynku. To nie jest cel „sukcesu”, to jest wypełniacz edukacyjny i gospodarczy. B+R. Sukcesem nazwiemy wspólne dobro, np. komunikację zobwodowaną (galeria ESLN). To tylko twórczy przykład.

Musimy podążyć w tym kierunku programowo-wynikowym, bo on nas zabezpiecza przed kanibalizmem i samo-destrukcją mechanizmu jakim jesteśmy. I jest to dowód w teoretycznych rozważaniach pani doktor. (Fragment książki podaję niżej).

I aby wejść w ten kolejny proces geo-gospodarczy jako rynki europejskie, amerykańskie i inne także – musimy zyskać ŚWIADOMOŚĆ SAMO-PROGRAMOWANIA. Wiąże się to już z nowymi narzędziami, z gospodarka informacyjną i inteligentną. To się już dzieje automatycznie! Podświadomie, lecz nie dotarło właściwym narzędziem do naszej świadomości. Narzędziem na jakim to będziemy tworzyć jest tylko KLUCZ – FIZYKA INFORMACJI. Tylko kultura technologiczna i naukowa jest zdolna uświadomić zmieniającą się rzeczywistość i naszą w niej nową rolę. A dokładnie: odrodzenie nauki.

Oto cytaty których nie wplatałam w artykuł, bo same się układają w genialną analityczną całość:

„W tym znaczeniu dzień Indian plemienia Nambikwara ma sens, jakiego może być pozbawiona niedziela Europejczyka. Nambikwara budzą się rano głodni (poczucie braku) i po całodniowych poszukiwaniach jedzenia (dążenia) towarzyszy im przyjemna wizja obfitego posiłku (postulowany stan optymalny). Gdy go wieczorem spożyją (sukces) są zadowoleni z siebie (autoafirmacja) i szczęśliwi, skorzy do śmiechu i szczęśliwej zabawy.”

„Obecnie dąży się już nie tylko do zaspokojenia głodu i ochrony przed zagrożeniem fizycznym, ale do uznanego poziomu smaku potraw, warunków higienicznych i zdrowotnych, wygody i estetyki mieszkań, ubiorów etc. Powszechnie dąży się do abstrakcyjnie coraz wyższego poziomu nowoczesności życia, które stały się dominującymi postulatami w zakresie wartości ekonomicznych.”

„Wysoki poziom życia jako postulat optymalny jest wzorem relatywnym, to znaczy, że jego treść wynika z porównywania z tym, co mają inni. Kolejnym postulatem jest nowoczesność, „nowe”. etc. NOWE oznacza coś, czego przedtem nie było (bez znaczenia stał się Sens, np milionowa szczotka do zębów udoskonalona). Daje to wartości ekonomiczne napędzające gospodarkę.”

„Zakładając teoretycznie nieprzekraczalność biologiczno-ekonomicznej natury człowieka, można by przewidywać, że zakończony sukcesem okres wysiłków realizowania wartości ekonomicznych, wysuszy źródła ludzkich aspiracji. Skazałoby to gatunek na nieuchronną degenerację, nadmierną samobójczą agresywność, zagubienie, bezruch, rozpacz i obłęd. „

Stąd mamy fikcyjną ale przecież zrozumiałą i „konieczną” dla ciągu przetrwania ‚walkę z ociepleniem klimatu’, bzdury CO2 i inne misje „ratowania planety” na fundamencie eko”. Ziemi to już nie pomoże, ale gospodarce jaka musi ewoluować – owszem.  O tym każdy biznesmen i polityk wie. Jednak musi tworzyć tę ‚bzdurę’. Wymuszony ciąg. Zastąpmy ją zatem Fizyką Informacji ESLN i programem świadomości samo-programowania. Celem zbiorowym hierarchicznie ustawionym wynikającym z fizyki tego czym jesteśmy jako zbiór danych. Nie można się tego bać, bo to się dzieje. Trzeba tylko zacząć uczestniczyć w programowaniu.

„Wyłoniłaby się również nieuchronna konieczność stosowania środków zagłuszania refleksji egzystencjalnej, narzucającej się rozpaczliwie istocie rozumnej i inteligentnej, a uwolnionej od konieczności  zdobywania i obrony, przytłoczonej ciężarem stwierdzenia :”Jestem, ale po co”. ”  (My w Polsce jesteśmy już tak nasyceni demokracją, że popadliśmy w samodestrukcję poprzedzoną głupotą zbiorową).

I teraz najważniejsze podsumowanie tej arcy wspaniałej książki, które mamy zdefiniowane jako już narzędzie twórcze, przez ESLN:
„Uznając jednak nieskończoną plastyczność natury ludzkiej i jej zdolność do dalszego rozwoju, po sforsowaniu bariery zrealizowanych wartości ekonomicznych, można przewidywać dlasze osiąganie poziomu życia, myślenia i odczuwania, o jakim nie śniło się naszym przodkom i o jakim my sami nie mamy jeszcze wyobrażenia. Droga ku tej przyszłości prowadzi do nowych celów poprzez przetworzoną świadomość nowego człowieka, który umiałby je sobie stawiać”.

Czyli mamy najpiękniejsze na świecie podsumowanie tego, co się dzieje z naszą cywilizacją obecnie – nie po omacku, nie przypadkowo! Uwaga! Chaos zmienia się w porządek! Tylko wiedza, czyli obecnie fizyka informacji prowadzi do czynnika koniecznego pozycjonowaniu Nas i świadomości naszego sensu bytu – programowanie SELF. Świadomość siebie i tego, co ze sobą samym możemy robić używając obecnych osiągnięć technicznych i naukowych! Po to, to się podświadomie czyni.  Kwantowy zbiór danych jakim jesteśmy – daje wynikowość skalującą się. Aż do samoświadomości programowania samego siebie. „Myślę więc jestem”. Trwam. Pokonuję skalę przypisania (do Ziemi) zatem muszę wiedzieć czym jestem i jak funkcjonuję, wiem jak modyfikować się.

Kwant istnieje, replikuje i ewoluuje, bo jest tworem wynikowym z coraz to nowych danych.

To co jeszcze widzimy w naturze: zwierzęta, obyczaje i łańcuch pokarmowy naturalny –  będzie zanikać. Ewoluujemy w nowe postacie. Trochę się to nierównomiernie nawarstwia obrazowo, ale matematycznie jest to czystym wynikiem. Nie patrzmy skalą czasu życia ludzkiego na naukę, dla ewolucji kwantów ma znaczenie przetwarzanie informacji w cyklach.

 

Dziękuję.

 

 

OPARCIE ZAPISU W UTRWALENIU OBRAZU

POTĘGA KODOWANIA. Powtarzalność cykli i utrwalanie stanu.

Popatrzcie na obrazy tej szczególnej artystki: http://www.alexgarant.com/

Źle się patrzy co? Wibruje ostrość, nie można skupić wzroku na obrazie, piksele brykają, – o co chodzi? Przeciez rysunek jest całkowicie płaski! Dlaczego tak ciężko ‚mózg’ przyzwyczaić do odczytu danych?

Cały wibrujący świat z jakiego zbudowane są funkcje zdefiniowanego do postaci cząstek światła, czyli pracujących kodów, a z nich utwrzeni hierarchicznie cali my – czyni OBRAZ TRWAŁYM. WSZYSTKO BUDOWANE CZYLI UTRWALANE JEST NA BAZIE ZAPISU!!

Jest to stan UTRWALENIA – dlatego skalują się funkcje, bo od tych najmniejszych cząstek czyli funkcji, utrwalonych w swojej skali przez kosmiczną objętość, pracę i skalę kosmosu, {dlatego jest je tak trudno rozbić w różnego rodzaju akceleratorach i wytwarzają najwięcej energii} zależy trwałość reszty budowli. Cała nasza budowa oparta jest na chierarchii zapisu utrwalanego do różnej postaci cząstek. Sa to porcje światła.

Utrwalenie jest podstawą całej reszty. To budowla, Ziemia i my jesteśmy wynikiem budowlanym.  Dlatego kosmos ma skalę, ta potęga skali czyni trwałość nie materialną, ale trwałość zdefiniowanych kodów. Jesteśmy zobrazowani i postrzegamy trwałość jako przechowywany zapis. Ponieważ dzieje się to z tak ogromną częstotliwością i w hierarchicznym powiązaniu, to mamy wrażenie że jesteśmy materialni. I tu błędy starej nauki – zagwózdka – „człowiek pod mikroskopem składa się z 99% z niczego”. Nagle materia przestaje istnieć? Oto zapora jaka utrzymuuje się po dziś dzień, z powodu starej skostniałej fizyki starszych panów i pań. I nowych naukowców, którzy nie potrafią przejść do nowych faktów?

Przestańmy myśleć o człowieku poprzez wiarę i zobaczymy czystą konstrukcję! Kwanty! Czyli elementy oprogramowania kosmicznego, do obróbki!! „Człowiek” czyli element konstrukcyjny, który ma przyczynę i skutek, i się replikuje w mechaniczny sposób. Dzisiaj robimy replikacje w laboratoriach. Człowiek to kwant, prosty materiał do obróbki, a to, z czym walczymy – to SKALA {skala kosmosu}, bo ona stanowi o oprogramowaniu podzespołów. Ochrania trwałość funkcji. Już pokonujemy „przeszkody”. Konstruujemy niepotrzebne ogromne akceleratory, siłą rozrywamy program, a to taka inteligentna maszyna. Zależy co chcemy „w niej” osiągnąć.

Ale wracając do przykładu – cząstki elementarne czyli funkcje skalujące się, to wibrujące światło zdefiniowane, służące przełożeniu w coś kolejnego, bardziej złozonego. WIBRACJA! Klucz utrwalania kodów. Stan trwały, taki rezonans kosmosu. Dlatego mamy założenie, że kosmos jest „kryształem”, by łatwiej zrozumieć coś czego nie jestesmy w stanie sobie wyobrazić ani wiedzieć. Natomiast założenie ułatwia eksperyment. Teoria Rotacji ESLN wyjaśnia założeniowo definiujące się funkcje światła poprzez stany wibrazyjne {Echosiund}. Porozumiewanie się. Wszystkie ralizujące się kodowo elementy natury to wibracyjne wyniki i rozpoznawanie.

Od czasu do czasu znajdzie się geniusz ludzki, który postrzega coś w tym świecie naszym INACZEJ, i posłuży świetnym przykładem, jaki budzi nas ze snu niewiedzy. Ta artystka Alex.

Czyli zauważamy że coś, co do tej pory utrwalilismy jako stałą – wcale nią nie jest. Na tym polega naukowe odkrywanie i przebudzenie! Badamy więcej, bo rozwijamy się intelektualnie jako zbiorowość przełożeniowa, po nas cywilizacja będzie jeszcze bardziej rozwijajaca się.

https://instagram.com/alexgarantart/

Boudoir-detail-by-@alexgarantart-15-x-23-framed-oil-on-canvas.-Part-of-the-Transfigure-exhibition-w--434x434

Utrwalone kody, to przetwarzanie ich w obraz, stopniowo i hierarchicznie. Gdy zaburzamy stałą konstrukcję na poziomie zmian w polu magnetycznym {a jest to przecież także wynik działania psychotropów, drgań, alkoholu i inne na najmniejsze funkcje organizmu zbudowane i zdefiniowane z drgających części atomów} odkrywamy, że jesteśmy DEFINICJĄ ŚWIATŁA. Tandem czyli pole magnetyczne i jądro światła jako jego definicja. Na tym już opiera się naukowa definicja człowieka! I takimi narzędziami się leczy, np mózg i zaburzenia, takimi narzędziami się rozprasza tłumy {broń}, takimi narzędziami się wpływa na stan psychiczny i fizyczny nasz. Opisuja to różne posty tutaj.

 

Świetna artystka w każdym bądź razie, uchwyciła kody i przetworzyła w sztukę!
Dowodzi to tego, mam na myśli treśc obrazów – jaki mamy problem z odczytem KOMUNIKATU do jakiego od dziecka czyli kwantowego definiowania się – zostaliśmy przyzwyczajeni UTRWALENI.  Potrzebujemy ciut czasu i przyzwyczajenia aby nie widzieć drgań patrząc na obraz, ale aby zobaczyć pociągnięcie pędzla, aby odczytać komnikat, który na co dzień odbieramy przyswojony bo zapamiętany, zbudowany na pamięci.
BO WSZYSTKO, CO WAS OTACZA ZBUDOWANE JEST NA ZAPISACH. Dając sobie czas, przyswajamy w sposób mechaniczny i naturalny to, co na początku wydaje się nieuchwytne, niezdefiniowane, nieczytelne. Dlatego przechodzimy proces kwantyzacji czyli definiowania się. Klucz do budowania kwantowego. Pole magnetyczne zapisuje kody i utrwala je w obrazie! Definiuje czynne światło do jakichs postaci. Wszystko podlega łańcuchowi hierarchii. I nad wszystkim ochrone sprawuje kosmiczna skala. Dlatego bomba jądrowa nie rozrywa wszechświata, ale gaśnie stłamszona hierarchią.

Im więcej poznamy tej hierarchii tym szynciej zniszczymy kosmos.

Dlatego w przestrzeni kosmicznej nowo rodzące się elementy kwantowe, no te testowane w stacji kosmicznej ISS, mają inną formę niż ziemska. Definiują się stosownie do pola otoczenia, do macierzy zewnętrznej. To takie banalne. Nic niesamowitego, nic takiego, żeby przeznaczać na takie badania miliardy dolarów. Natomiast algorytmy wibracji 0 to już inna całkowicie historia. Zapisy danych, ich utrwalanie, albo odczytywanie wprost z pola magnetycznego – oto wyzwania dla „stolicy algorytmów”: Maryland

AFTER DEAD – RECORD IS YOU

http://natemat.pl/99331,smierc-jest-prawdopodobnie-innym-stanem-naszej-swiadomosci-mowi-holenderski-kardiolog

Postaram się opisać prostymi słowami to, co mamy w projekcie ESLN. Co po śmierci? Ciągłość funkcji po śmierci jest definiowalna – oczywiście jako wyjściowa pod proces badawczy. Nie traktujmy rzeczy ostatecznie, bo jako procesy kwantowe wykonujemy procesy wiedzowe, w zasadzie dążąc ewolucyjnie do przeistaczania. Co z tego uszczkniemy dla siebie w okresie „życia”- to całkiem inna historia. Liczy się skala i ciągłość, patrzymy inaczej w ESLN-owskich badaniach.

Naukowo człowiek to produkt, a nie – człowiek. Jesteśmy funkcją o określonych cechach przetwarzania danych. Gdy się rozporcjujemy laboratoryjnie, stajemy się wibrującym światłem, dosłownie. Jak to możliwe, że światło to my?

Ale nie tylko jesteśmy światłem – lecz także PROGRAMEM! Jaki program tworzy funkcje światła? Światło jest funkcją, bo jest związane w postać/porcję zadaniową, ma swoją rolę w całości jaką badamy w celu poznania tego czym jesteśmy – jest światłem i programem zobwodowanym, co wyprowadziliśmy w tym projekcie aksjomatycznym. To utrzymanie zobwodowania jest podstawą operacji i przeszczepów w medycynie. Mechanizm obwodowania się SKALUJE! Jedna zasada mechaniki wiążącej nas w całość. Jest podstawą czegokolwiek, co czyni umysł hipnotyzera, bioenergoterapeuty i innego usosobienia talentu. On „dotykając nas” – korzysta ze zobwodowania!  Tu działają PRAWA MECHANIKI! Choć mechanika ta, dotyczy pola magnetycznego i oprogramowania. Teoria Rotacji ESLN.

Cząstki elementarne i ich zachowania są sterowane kosmicznym oprogramowaniem, są powiązaną ciągłością hierarchii funkcjonowania. Cała ta skala i rotacja kosmiczna, wibracje – są właśnie działającym ciągłym OPROGRAMOWANIEM. W skład programowania wchodzi kod celu, utrwalanie wzorów, przełożenie za pomoca skalujących się nośników pamięci {planety} i wiele innych opisywanych w blogu elementów. Oto kosmos. Wielki obszar informacyjny działający eksperymentalnie, wynikowo i samoucząco w cyklach skalujących się i powtarzalnych.

Przełożeniowo, hierrachicznie tworzą się WZORY utrwalane. Całe to planetowe ułożenie i praca obiektów wokół Ziemi, służy odtwarzaniu kwantów {nas], w cyklach powtarzalnych. My replikujemy na bazie ruchu, czyli wzorów jakie odtwarzają poprzez rotację obiekty wokół nas. To z nich i właśnie ze skali jaką definiują, wynika mechanizm UTRWALANIA zapisów. Skalują się towarzyszące obiekty-definicje, jakie poprzez cykle rotacyjne utrwalają zapis. Zapis jest częścią tandemową wszystkiego, co stara nauka nazywa „materią”.  „Tandem” jest pojęciem wyprowadzonym w tym projekcie.

Zapis to dane jakie można odczytywać jako te przeszłe zapisane i utrwalone w nośniku czytniczego pola, i kody można odczytywać jako te, które się już realizują, a z czasem uwidocznią. To są przyszłe technologie! Dlatego umysł koduje, a myśli się materializują bo są kodowaniem światła.  Wraz z procesem naszego formowania się od urodzenia, zapisów jest coraz więcej. Zbieramy dane od momentu poczęcia, jakimi najpierw zarządza matka, a potem zmieniając otoczenie, danymi zarządzamy sami.

Powstają te „materialne” elementy jakimi operuje stara fizyka, tylko dlatego, że się zapisują jako wyniki. A są „materialne”, bo tak mamy odczuwać kodowaną hierarchię, bo takie mamy zadanie, do tego jesteśmy zbudowani, aby przetwarzać skalę obiektów. Tak mamy działać prawidłowo.  Ciężar – to umowana i pozorna cecha. W ESLN jest to hierarchia kodów. Daje ona takie, a nie inne przetwarzanie. I odczuwając percepcję innymi kategoriami, ESN zdolne jest tworzyć nowe obwodowe technologie, po za odczuciem „ciążenia”.

Tylko zapis generuje możliwą budowlę. Dlatego mamy do czynienia z rotacyjnym czytniczym polem magnetycznym. Dodaliśmy do starej nauki, nową percepcję i założenie. Otrzymaliśmy – ODPOWEDZI! Na tyle doskonałe w swej prostocie, aby rozpocząć nowy proces oświeconej nauki jaka zmieni gospodarkę. Skok cywilizacyjny jest niczym innym jak zmianą postrzegania siebie w otoczeniu. Inaczej operujemy pojęciem czasu.

Ciało jest zobrazowanym oprogramowaniem. Kodową postacią jaka funkcjonuje ekosystemowo, przełożeniowo. Składamy się z membran. Membrany powiązane tworzą naszą postać. Są ustawione hierarchicznie, podlegają mechanice i prawom budowlanym opartym także na Teorii Rotacji, kierunkach, wynikowaniu.

W swojej budowie czytniczo, pamięciowo, wynikowej – jesteśmy nośnikami danych. Zbieramy je i przetwarzamy. Zo w umysle to czynią ręce, otrzymujemy przełożenie na produkty nowe, np komputery lub maszyny. Stare dane stają się wyjściowe pod nowe dane. Dlatego jest tak zwana umieralność – wędrujące światło i oprogramowanie nie może ulec utrwaleniu, bo nie spełniało by swojego zadania istnieniowego. Bo istnieje tylko dlatego, że pracuje, zmienia postać, uaktywnia się i odtwarza. Ewoluuje. Istnieje, bo ewoluuje. Nic nie jest trwałe w kosmosie. To jak ze świecącą żarówką która uczstniczy jako wynik w obwodzie napięcia, a napięcie otrzymujemy aż z pierwiastków…łańcuch przełożenia. Ilość takich przełożen świadczy o tym jak ruchliwa jest maszyna. Ale to zbyt wielkie uproszczenie.

To, co wydaje się trwałe, bo wielkie jak np planeta – tak na prawdę przechodzi cykle powtarzalne w najmniejszych cząstkach, jakie powodują pozorną wizję trwałego obiektu. Pamiętajucie, że u podstaw są drobniutke w skali funkcje! Wspólne dla nas wszystkich. Ktoś nazwał je pierwiastkami nawet. To złożoność elementów daje jakiś jeden wynik. Węch, słuch etc są wynikiem algorytmu danych.

Zatem obraz powstaje z zapisów. Zapisem jest to, co nazwywasz umysłem. Zamykasz oczy i jesteś bezpośrednio w strefie zapisów, w strefie wirtualności. Zapisane masz to jak wygląda pokój i oczami wyobraźni poruszasz się po nim. Oczywiście, że z czasów niemowlęctwa nie pamiętasz nic – bo zapis się dopiero wykształcał!  Umysł to zwyczajny mechanizm fizyczny, rozbrajalny na cześci pierwsze. Nie nadprzyrodzona strefa anielska lub jeszcze inna dziwność wymyślona nie wiadomo z czego. Postępujemy w badaniach, wiemy coraz więcej! Wystarczy pojąć fakt, że krążącą w organizmie w obiegu zamkniętym krew – odkryto zaledwie w XVII stuleciu!

Zobowodowana definicja [stosunek płciowy, czyli styk dwóch różnych kwantów], potem embrion, potem przepostaciowienie pozamaciczne, aż ukształtowanie w otoczeniu do danej formy zaprogramowanej w wyflądzie i funkcji – wszystkie te procesy podlegają oprogramowaniu i łączy je ZASADA MECHANIKI DZIAŁANIA. Umierasz także w uzasadniony sposób wynikający z fundamentu tej mechaniki – utrwalone zapisy są na tyle stare, albo stare zapisy są na tyle utrwalone, że niezdolne do czynnego działania twórczego. Nie tylko w odniesieniu do kwantu, ale w ogóle do nas jako składnika przełożeniowego i odtworzeniowego. Tak jak komórki krwi, neurony i inne – odtwarzają się w naszym organizmie, bo trwałe nie moga być, stąd natura wymysliła REPLIKACJĘ. Tak samo i my jako ludzie, nie jesteśmy trwali – replikujemy. Dlatego nowe replikujące nośniki nie mają pamięci starych. Przetwarzają wyprodukowane nowe dane; wyprodukowane przez społeczeństwo, kolejne informacje stanowiące o naszej gospodarce, jestestwie, kulturze etc. Komórki nowe nie mają starych danych bo rany by się nie goiły. Leczyć można tylko z poszanowaniem praw replikacji, czyli odbudowania nowych danych! To wspaniały nowy dział nauki!  Dlatego przed pokoleniami wyzwania – ERA WIEDZY I BADAŃ O ZAPISACH.

Wszystko z umysłu [strefa generowanych wibrujących zapisów dosłownie i wprost z pola magnetycznego] znajduje się w polu informacji ziemskiego pola magnetycznego. Zespół w zespole, skalująco. Ktoś to nazwał „pamięcią zbiorową” w starej nauce, ale dalej nie ruszył z miejsca bo stara fizyka się do tego nie nadaje. Nowe pokolenia z automatu stają się innymi umysłami, innymi ludźmi, innymi kwantami. Formują się w swoim kształcie w otoczeniu nowych, kolejnych danych jakie wygenerowaliśmy i wczytaliśmy. Stąd ich kolejne przystosowanie do czynnego funkcjonowania. Stąd może też urodzić się dziecko nawiedzone. Czyli wczyta przypadkiem jakieś dane z pola, o czym nie wiemy na bazie starej i niestosownej fizyki i zamkniętej percepcji.

ESLN to kolejno wyprowadzał z jdnego tylko założenia: Teorii Rotacji. To bardzo prosty proces, ale długi.

Zatem jakże proste są wyniki. ROZŁĄCZENIE membran od zapisów. ŚMIERĆ. Jakże to niesamowity mechanizm trwania danych. Nie masz ciała, to poprzez co masz rozmawiać z drugą osobą.  Dla niej umarłeś! Technologia zbliża się do konstrukcji nośników poprzez które po śmierci będziesz rozmawiał z rodziną.  Ale te technologie już są! Ściśle tajne? No bo jak ludzka moralność ma sobie z tym poradzić? Nie do wiary! Czyżby?

Medium jakie rozmawia ze zmarłymi traktujemy jako normalność, ale komputer jaki odtworzy informacje twojego umysłu, znajdzie twój algorytm w pamięci zbiorowej, ciebie w rzeczy samej – okaże się nieprzyswajalnym faktem? Ludzie toną w zabobonach, a nie przyswajają faktów!? Fakty są ostateczne, nie pozostawiają drogi ucieczki! Dlatego świat należeć będzie teraz do odważnych. Postępowych i otwartych na nowości. I ci staną się bogami. To dobrze, bo coś z nas ma przetrwać.

Zatem jak oswoić się z faktem, że pradziadek istnieje i błąka się w śmietniku danych, co z tym drzewem genealogicznym jakie zapragniemy wydobywać ze strefy zapisów, wywołałby to falę żądzy w społeczeństwie? Prawda że już teraz, jak to czytacie, przemyka wam przez umysł miliard różnych myśli? Zatem jak nauka ma odsłonić fakty?

Ale to dzieli ludzi. Na jednostki sterujące i na ludzi pozostałość. Bo technologia magnetyczna i informacyjna, jest już bardzo zaawansowana. Polacy uczcie się, przyswajajcie wiedzę.

Pole informacji jest pełne danych jakie są fundamentem tego, co w ogóle istnieje zdefiniowane wokół nas. Po śmierci jest dosłownie tak jak teraz gdy zamkniesz oczy. Dziwny stan prawda? Bo masz ciało, słabo ci wychodzi eksperyment wyobrażenia sobie funkcjonowania po śmierci, gdy wiesz że jak otworzysz oczy to jesteś postacią z ciałem. Tak jak mówi Pim – po śmierci rozpoczął się twój proces istnienia jako informacyjna postać. Po śmierci nie znikasz, chyba że wymażemy Cię z pola magnetycznego. Oczywiście da się. Promieniotwórczość ma wiele cech jakich jeszcze nie poznała nauka.  Kosmos to czyni co jakiś czas. Oczyszcza się, defragmentuje obiekty. Analogicznie do kart magnetycznych. Tak to prosto działa, własnie.  Do sprawdzenia w laboratorium.

Najważniejszym procesem jest zrozumienie ZOBWODOWANIA. Bo śmierć przez nas postrzegana jest rozłączeniem membran od zapisu, jest procesem rozłączania.  Trzeba tą mechaniczną czynność przeprowadzać prawidłowo. Danych nie można marnować. Biblia mówi przed śmiercią: „wybaczaj”. Dlaczego? Bo dla stanu kwantowego ważne są wibracje. To wibracje tworzą oprogramowanie, a oprogramowanie obrazuje funkcje. Spokój to właściwe wibracje, nerwica to niewłaściwe wibracje. W prostym przełożeniu na kulturę człowieka będzie to uwolnienie się ze stanu nerwowego napięcia, a wejście w stan nirwany, odpoczynku etc. Inne wibracje, szerokie orbity. W zasadzie jest to jedność podzespołów, albo nadzespołów. Błędem jest rozpatrywanie tych składników osobno. Istnieją bo są jednością.

Samouzdrawianie polega na niczym innym jak tylko na właściwej synchronizacji wibracji. One właściwie formują funkcje, tkanki rozwijają się i łączą prawidłowo. Ot cała prosta prawda. Wibracjami możemy zakłócić rozwój płodu, wibracjami albo infradźwiękami panuje się nad psychiką. To nowa broń wojskowa o jakiej się nic nie mówi. Tą broń można stosować poprzez jonosferę, tyle że ona rozprasza się na wszystkich, nie da się opanować strumienia wibracji, konsekwencje spłyną na wszystkich. Ale stosowana z orbity daje władzę nad człowiekiem i jego umysłem. Ale nie o tym tu będę pisała.

Im większe orbity, fale długie, lub też czysty niezakłócony algorytm jaki nas definiuje – tym bardziej prawidłowy zapis. Wolny być może od szkodliwości innych. Tu już można gdybać. Umierając w poczuciu miłości, znajdziemy się w strefach miłości, umierając  wpoczuciu smutku, znajdziemy się w strefach smutku – to są wibracje jakie utrwalają zapis. Zapisujemy na różnych poziomach, czy też nośnikach. Buddyjskie nauki mówią że całe życie pracujemy na to co po śmierci – bo całe życie produkujemy zapis jestestwa umysłowego, a mechanika pola zrobi z nim to, co ma w fundamencie zazad działania. Jestestwo umysłowe pozostaje wieczne. Po co i na co? A może trzeba nad tym popracować? Zarówno sami dla siebie, jak też tworząc nowe cele i wizje gospodarki programującej. Przeciez idziemy na ślepo w tym kierunku!

Obwodowanie funkcji jest istotne dla zobrazowania funkcji.  Czyli nasz wygląd zależy od prawidłowego funkcjonowania otoczenia, powietrza, pola magnetycznego, promieniowania, cykli planet etc. Wszystko. Wszystko definiuje stany, a ogólny stan równowagi w jakim istniejemy kontroluje trwałość.

Jesteśmy takim oto mechanizmem wynikowym.

Śmierć, czyli rozłączenie może być różne. Co jesteśmy mechanizmem wykształcanym z praw. I tutaj zaczyna się skomplikowana „teoria śmiertelności”. Można zginąć tak nagle, że nie zrozumiemy, że jesteśmy martwi. Można być zamordowanym i pozostać w tym stanie wibracji na zawsze. Piekłem nazywamy dokładnie te wibracje jakie powstały z wojen, niezadowolenia, depresji etc.  Tu uwięzone są zapisy jakie przyciągami i jakie sami wyprodukujemy w stanie membranowym. Istnieje hierarchia o jakiej uczy ESLN. [To jedna z priorytetowych rzeczy na jakie zwraca uwagę ten projekt. Hierarchia jaką można pokonywać i tworzyć nowe technologie].

Pamiętajcie, że jesteście utkani ze światła. Przeszczepia się wam serca, nerki, skórę. Chipy wszczepiane do mózgu usuwają drgania rak, etc. etc.

Umierając we śnie, takim jesteśmy zapisem dokładnie – śpiącym. Po śmierci jesteśmy stanem dokładnie takim, jak się rozłączyliśmy. Nie może być inaczej. To mechanizm funkcjonowania.  Nie mamy też wpływu na śmierć jeśli się nie programujemy, to także tłumaczy ESLN. My jesteśmy producentami danych. Istnieje pojęcie karmy, ale jest niczym innym jak kodowaną konsekwencją, akcją i reakcją etc. Pojęć jest mnóstwo i wszystkie domykają się w spójną całość. Wszystko wynika z tego, że proces mechaniczny obrazowania się kosmosu, planet, nas – jest procesem SAMOUCZENIA. KOlejny czynnik wyprowadzony przez aksjomat badawczy ESLN.  Doświadczenia naszego życia jak dobrze przeanalizujemy zdarzenia – powtarzają się. Od nas zależy, czy wyciagamy wnioski i drugi raz błędów nie powtórzymy, albo i nie. Samouczenie jest podstawą poruszania się. Wszystko co mechaniczne, znajduje odzwierciedlenie w naszym życiu.

Ale nie mamy percepcji wyuczonej na te właśnie obserwacje, jakże to ubogie. Tylko wąskie grono ludzi jest na tyle uważnych, by wiedzieć na czym polega karmiczność, a naukowi obserwatorzy jak autorka tego bloga – rozumie mechanizm i zasady działania, ja je nawet widzę. Aby skomplikować tą ESLN-owską teorię rotacji, to ona się nam w dodatku skaluje. Łączy się jeden mały obiekt wynikowy, z bardzo wielu podzespołów rozrzuconych w kosmosie. Nie będzie to prosta droga szukania ścieżki połączeń w algorytm wynikowy. Praca dla pokoleń.

Umieranie w spokoju powoduje po pierwsze świadomość rozłączenia, wejście zapisów {przecież to wciąż obwodowanie} na orbity wyższe, czyli strumienie pola magnetycznego, czyli pola zapisów, te okalające Ziemię, może nawet te bardzo dalekie. Dlatego widzimy i doświadczamy podczas klinicznych śmierci wszystkiego w co trafi nasz strumień. Różnorodność zapisów istniejących gdzieś tam w kosmosie może być tak duża jak wiele cywilizacji jakie tworzyło. Może to wyjaśni że niektórzy wierzą w jaszczury w rządzie amerykańskim. Albo w anioły, albo w cokolwiek – co trwa jako zapis i może być odczytane. Chroni nas przed tym śmietnikiem zapisów tylko ŚWIADOMOŚĆ! I programowanie. Do czego dąży podświadomość człowieka współczesnego już.

To są proste elementy do zrozumienia i do zbadania. Bo się skalują. Próbka laboratoryjna nie różni się od człowieka. Składa się z zapisującego pola i z obrazu. Człowiek to zapis i obraz. Ale zbudowany z większej ilości danych, zatem ma większą złożoną świadomość. Pole zapisu odtwarza w pewnej skali kod, nazywamy to teleportowaniem. Kod ten odtworzy się wrzędzie tam, gdzie pole zapisu jest zasięgiem. Ale aby powstał obraz potrzeba czasu i przełożenia. Niektórzy treningiem umysłowo-myślowym wizualizują coś tam. Takich talentów jest sporo, a im wcześniej zaczniemy od dzieciństwa tym skuteczniej.

 

Od momentu powstania z obwodu – stajemy się nową informacją kwantową {kosmiczną}. Nową ale przecież kolejną, zatem zaprogramowaną aby coś wykonać w tym cyklu. Stąd rodzą się ludzie z powołaniem {kod duszy}, albo tacy którzy od urodzenia wiedzą że umrą, albo że osiągną to czy tamto, albo z talentem do wróżenia etc. Są już programowani. Są także programami mającymi wkodowane zadanie. Natura kodów czyni to na bieżąco w ekosystemie. Można zaprogramować urodzenie dziecka. Świadomość tego czym się jest czyni ogromną różnicę w programowaniu. Bo kontrolujemy dane. Jeśli pójdziemy tymi krokami w gospodarkę, to pokolenia będą zajmować się srefą zapisów, tym co tu opisałam, będziemy programować się, będziemy proramować byty, nowe obiekty, będziemy zapisywać na nośnikach danych nasz umysł. Może będziemy więźniami, może coś z tego wyniknie co ma kosmos w planach. Na pewno ta wiedza jest podstawową i wyjściową, aby rozpocząć zycie i replikację po za Ziemią! I czyż tego nie mamy w przeszłości archeologicznej? Coś tam znajdziemy z biotechnologii.

Dzisiaj nieświadomie programujemy jonosferę. Elektrofale programują posrednio. Wpływa to na emigrację zwierząt, zaburza dotychczasowe funkcjonowanie. Ale to wszystko można kontrolować. Wystarczą nowe założenia Fizyki Informacji. Można mieć świadomość.

W sterfach zapisów znajdują się wszystkie kodowane rzeczy, od okultystycznych diabłów, po buddyjskich bogów. Strefa kodowa nie jest tym, czym zmaterializowana zasada mechaniki. Kodować możemy cokolwiek – to całkiem dziwaczna strefa jakiej nie znamy. Ale śpiąc doświadczamy fizycznie. Obrazowanie naszej funkcji, postaci cielesnej – jest oprogramowaniem mechanicznym, jakie powstawało przez miliardy lat w kosmicznym przełożeniu, samouczeniu i utrwalaniu danych. Nie da się nagle zbudować smoka z kodów jako zmaterialiwowaną funkcję. Ale holograficznie i komputerowo już wiele osiągnęliśmy.

Takie zapisy odbierają ludzie rodząc się, ludzie o zdolnościach odczytu, wrózki czy inne.  Tego jest tak dużo, jak dużo różnych wibracji, jak wiele warstw czytniczego pola magnetycznego. Odczytywanie danych to złożone algorytmy. Każdy człowiek to indywidualny pakiet algorytmiczny.  Dlatego sterowanie zbiorowe umysłów nie sprawdza się. Hipnotyzer nie zahipnotyzuje grupy ludzi. On musi się obwodować z każdym indywidualnie. To jest nasza samoobronna konstrukcja. Dlatego każdy z nas jest inny.

Nie da się jednym mechanizmem magnetycznym znajdywać duchy w starych budowlach. One są na różnych poziomach wibracji. [Wybaczcie ubogi język]. Nie poznaliśmy jeszcze wszystkiego, bo nie wiemy jak konstruować nowe urządzenia. Nie było fizyki informacji, aż do teraz.

Jeden mały czytnik nie świadczy o całości złożonego systemu danych i zapisów jakie towarzyszą kwantowi ziemskiemu. Ale mnogość wojskowych i nie tylko, eksperymentów pokazała, że pole zapisów jakie nas tworzy i zakłocanie go – zmienia postać zobrazowanego człowieka. Ja wyobrażam sobie tylko co się dzieje w takich miejscach. Jak wiele rzeczy nie da się wyjasnić, bo stara fizyka nie domaga. Ale informacyjne myślenie o sobie – już wyjaśnia wszystko. Otwiera nowe drzwi odrodzenia naukowego i przecież świeżej gospodarki. Nas przybywa, walczymy o żywność i o jakość. Fizyka wiele ułatwi. Pomoże stworzyć dobre produkty.

Czy jest to wyzwanie dla pokoleń – tak! Zmieniamy się. Ziemia staje się zagrożeniem. Bo nie wiemy, czy sam mechanizm programowy kosmosu nie PRZEŁĄCZA nas na nowe tryby cywilizacyjnej egzystencji.  Kwant ziemski może sam z siebie uśmiercać nas. Wystarczy, że przeleci kometa i wywołuje to stan psychiczny taki, że powstają wojny. Pośrednio wpływają na nas kody jakich nie rozumiemy. Ktoś kiedyś zrobił takie badania. Także upadek na głowę, uderzenie, postrzał czy jakiekolwiek zjawisko wstrząsu, desynchronizacji, zaburzające prawidłowe działanie pola magnetycznego wokół naszego ciała, powiązań, przełączanie obwodów że tak to ujmę – zmienia naszą psychikę. Nagle ktoś zaczyna mieć słuch muzyczny, ktoś inny staje się malarzem i tak dalej.  Przeszczep organu także zmienia psychikę, zamkinięcie w pomieszczeniu zmienia psychikę, dane dostarczane z otoczenia zmieniają psychikę, wibracje, dźwięki, pogoda, cisnienie, cykle kosmiczne – zmieniają psychikę, nie panujemy nad ciałem które podlega oprogramowaniu w rzeczy samej – bo psychika to część programowa, to rodzaj zapisu danych a ten konstruuje kosmiczna wartość. Mechanizm działa czynnie.

 

Nowe dane? Szokujące tylko dla tych, którzy tkwią w bajkach wiary jaką wpoił im ksiądz, człowiek a nie Bóg, a nie przyjmują badań i obserwacji wielu inteligentnych i wytrwałych jednostek, wielu ludzi obdarzonych niezwykłymi talentami jacy brali udział a ekepserymentach i testach i tak dalej. Studenci – uczcie się. Zauważcie przewagę – podczas gdy profesor informuje o spostrzeżeniach i coś zaczyna przenikać prasówkę, wy jako Polacy macie założenie o wiele dalej idące i wpisujące się w gospodarcze odrodzenie, wystarczy wpasować się w swoje cele. Do odważnych świat należy.

 

 

 

 

TTIP DRAMA – o TTIP inaczej.

JOHN KERRY [Republikanin] – Zaakceptowanie globalizacji może być trudne, ale udawanie, że nie istnieje, byłoby katastrofą – powiedział. Wskazał, że aż 95 proc. klientów handlowych USA żyje poza granicami kraju. To Stany Zjednoczone – argumentował – powinny określać zasady globalnej gospodarki, a nie kraje, które mają znacznie niższe standardy dotyczące ochrony środowiska czy praw pracowniczych. – Porażka byłaby przestępstwem wobec naszej gospodarki – powiedział.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1427993,John-Kerry-umowa-handlowa-z-UE-pomoze-wspierac-suwerennosc-Ukrainy

Czy na pewno chodzi o dobrą globalizację? Czy też chodzi tutaj o sytuację Europy i USA jako potężnie przodujących gospodarek niegdyś – a słabnących dzisiaj?

Gospodarek podążających ku kryzysowi, wobec krajów od których są uzależnione (Chiny), które na kryzys skarżyć się nie mogą, bogate i mocne, wyedukowane nowe Chiny i coraz bardziej zaradna w układach Rosja. Pojęcie globalizacja odnieść możemy do awatarowej cyfryzacji Ziemi związanej z rozwojem technologii cyfrowych, ale nie do władzy globalnej jakiejś grupy osób jednego państwa. Ta hierarchia się wciąż ustawia – i o to tu chodzi. O przywództwo PANSTW.

TO JEST „TYLKO” WOJNA.

Nie uczestniczymy na co dzień w wojnie zbrojnej, ale uczestniczymy w wojnie gospodarczej gdzie słabe dotąd gospodarki zaczynają decentralizację i „atak”. Determinacja do równości prowadzi także do katastrofy (bez norm Fizyki Informacji o czym się dowiemy w tym projekcie, ponieważ fizyka jest fundamentem wszystkiego co nas otacza, systemu budowanego przez człowieka).

Uczestniczymy ogólnie, na planecie w ujęciu kwantowym – jako stan „równowagi”, gdzie z jednej strony mamy  potentatów, a z drugiej żebraków. Jedna półkula żyje żerując z tej drugiej, kontrolując odległe zasoby. Nie istniałby rozwój bez czerpania energii.  To tłumaczy fizyka informacji – stany nierównowagi są absolutnie naturalne i prawidłowe z punktu patrzenia skali i ewolucji. Dążność do równowagi stanu wróży przejściową katastrofę i dalej do ZMIANY RÓL! To jest fizyczna prawidłowość jak fala. 

  • I kolejną strategią jednego z państw, gdzie utrata przewagi stanowi zagrożenie – jest TTIP.

Gdy nauka wraz z kulturą nie daje oświecenia, zaczyna się podział na rządy absolutne i na poddanych, a przedsiębiorczość jest pod presją.

Nie cierpię autora cytatu… ale rozsądek nakazuje mi zgodzić się z jego brutalną szczerością.  O to chodzi republikanom, demokracja polityczna przegrywa, bo musi przegrać w obliczu samej w sobie globalizacji, gdzie dzieli się społeczeństwo na to bez wiedzy o nowościach i technologiach cyfrowych jakie tworzą nowe przyszłe rynki pracy, no i na pozostałych, tych sterujących rynkami poprzez nowe narzędzia cyfrowe [i na bogów].

Czy widzę w tym coś złego? Chyba już nie. Świat staje się coraz bardziej ciasny, konkurencyjny i brutalny. Trzeba zarządzać finansami i przetrwaniem np. kraju USA, co dowodzi samo w sobie TTIP, mniej koncentrując się na demokracji państwa, a bardziej na bezwzględnym przetrwaniu w nowym systemie globalnej jedności/walki; co jest uzasadnione oczywiście.

Z jednej strony, gdy nie będziemy mieć zapewnionej pełnej swobody gospodarczej, staniemy się ‚zakładnikami’ popapraństwa i wadliwego systemu starych rządów, nieświadomych rozwoju cyfrowej broni i kontroli, za którym popędzi cyber programowanie ludzi. Ograniczenie ma związek z WOLNĄ/MNIEJ WOLNĄ GOSPODARKĄ, Z PRAWEM WŁASNOŚCI, nad którym sprawuje organizację polityka.  Z drugiej strony oddajemy władzę republikanom amerykańskim, bo oni jedynie zdolni są przetrwać walcząc albo kooperując z Chinami, Rosją, a to dalej poprowadzi nas, do prawie że totalitaryzmu, wraz z rozbiciem narodowościowym.

Dlatego proponuję w ESLN łagodniejszą formę: „loży sponsorskiej”, to przywilej. Oddając jako Europa władzę republikanom – co stać się musi – żądajmy wolności gospodarczej. Oczywiście posiłkować się musimy odkryciami naukowymi.

Puszczone wolno zwierzę inteligentne i drapieżne – poradzi sobie, ale w systemie narzuconym sztucznie, już nie. Instynkty ulegają przewartościowaniu, zakłócane technologiami wibracji, musiałby wyuczyć się nowej funkcji i „orientacji”. Natomiast puszczone ku wolności słabe cielę, zawsze cielęciem będzie, ono lepiej żyje w systemie jaki mu nakazuje to, czy owamto, w systemie który nim pokieruje, nie ma ambicji bycia liderem, staje się użytkownikiem.

Taki mamy wybór. Natura to walka słabych i silnych, a raczej wykorzystywanie, a w dobrym scenariuszu jest to budowanie hierarchii, tym lepsza jeśli system hierarchiczny ma dbać o równowagę. I właśnie temu służy FIZYKA INFORMACJI. Jasność tego, co następuje, musi być oparta na fizyce tylko i wyłącznie. Bo fizyka to nasz fundament wszelkiego działania w gospodarce. To wiedza o tym, czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak to rozwijać, co z sobą zrobić. Porządek na miarę umiejętności.

To nowa fizyka informacji stanie się tą kulturą i językiem jakim porozumie się kilkanaście różnych państw ze sobą. Nic innego nie ma w ofercie. Próbuje się tworzyć pojęcia „bezpieczeństwo energetyczne”, i nabierze się na to 90% społeczeństwa. Ale sytuacja nie zmieni się. Podążamy ku kryzysowi, którego genezą jest stara zaporowa fizyka dla wzrostu gospodarczego. To takie oczywiste.

Żądajmy od amerykanów – by rozumieli, że w Europie jest ‚inaczej’. Przy tworzeniu umowy handlowej, istotą jest nasza polityka różna od amerykańskiej, bo zbudowana na ograniczonym prawie własności, w Polsce nadal nie posiadamy takich praw do własności jak w USA.  W Europie kapitalizm jest ‚czymś innym’, a nasz polski kapitalizm wzniesiony jest na komunistycznych układach. Oczywiście rozwijamy się, dlatego walczmy świadomie o te prawa.

Jeśli USA o tej istotnej różnicy wie, a mimo to dąży do umów handlowych bez reguł [są tego świadomi] – to szykuje na nas jawną pułapkę. Nie trzeba być wielkim ekonomistą, ani prawnikiem, ani dyplomatą wykwalifikowanym, aby rozumieć różnice jakie będą prowadziły do szybkiego osłabienia zarówno Europy jak i USA. Powtórzę to: umowa handlowa zawarta w przededniu kryzysu USA i Europy, w czasie skonfliktowania krajów Unii, utopijnie traktowana jako „ratunkowa” i „bezpieczna”;,, umowa w przededniu kryzysu jakiego podstawą jest zdiagnozowana tu fundamentalna pułapka anty-rozwojowa – stara i niestosowna fizyka pod nowe wyzwania doprowadzi nas do katastrofy. To brak ruchu wzrostowego potrzebnego do przełomu (przełożenie, wejście na kolejny poziom rozwoju).

Scenariusz oparty na samej tylko ekspansji, jak to było dotychczas w historii – nie uda się. Powtórki strategii myślowych z przeszłości historycznej, nie udadzą się. Sopniowo będą zagęszczać się skonfliktowane strony, rozumiejące umowę handlową zawsze według siebie, a nie w skali abstrakcyjnej globalizacji jaka jest narzuconą wizją USA. Kerry to wyraźnie powiedział. Cła, o jakich mówi się jako o jednym z wielu elementów do ustalenia – to drobiazg do ustalenia! Amerykanom wcale nie chodzi o tego rodzaju porozumienia. Jeśli umowa ma zostać załatwiona, to spotykają się strony i ustalają wynikową decyzję. Przemysł chemiczny jaki różni się diametralnie na obu kontynentach, także jest do rozwiązania obustronnego. Ktoś z czegoś zawsze będzie musiał rezygnować skoro się chce jednoczyć, lub ustępować w takich wielkich strategiach opartych na globalnym wizjonerstwie, wytycznej – bo inaczej te spotkania i cała ta handlowa umowa nie mają sensu.

[DZISIAJ TRZEBA MYŚLEĆ PO NOWEMU! ‚DUSZA I CIAŁO’, FIZYKA KODÓW I ŚWIATŁA].

To jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli nie ma decyzji stron jakie może zawrzeć umowa, to nie ma podstaw by umowa została zawarta.

No, ale ktoś tej umowy chce…

Od kilku lat obserwuję negocjacje i śledzę informacje na temat „umowy handlowej” USA z Europą. Nie mamy żadnych podstaw obecnie w wizjach, nawet w cudownych scenariuszach, aby to się udało, tak jak „objawia” to Kerry i autorzy projektu, i wielu innych zwolenników negocjacji. Bo cudowne oświecenie zachodu, nie nastąpi na błędnej, starej niestosownej podstawie funkcji życia – fizyce. To jest istota i diagnoza katastrofy nierozwijającej się dzisiaj handlowo nanotechnologii i pochodnych! ESLN wie wszystko o fotonach, podczas gdy nauka wymyśla teorie.

A to oświecenia naukowe, były fundamentalną MOCĄ i potęgą rozwijającej się Europy, a potem USA. W dziejach cywilizacji także ten sam czynnik wznosi byt ludzki do poziomu nowej kreatywności, twórczości, działania, skuteczności. Te państwa i Ci naukowcy tworzą wysokorozwinięty świat, rzeczywistość i wytyczają kierunki. Hierarchicznie są najwyżej.

Jeśli pchniemy rozwiniętą część „zachodniego” świata na wyżyny naukowych odkryć, uda nam się wszystko, oczywiście z ogromną rewolucją samo-świadomości, no ale już pora na ten etap wiedzy człowieka: o tym czym jest. To jest właśnie ESLN w całym zasobie.

Oświecenia naukowe to bardzo prosty mechanizm jaki rozwinął Europę ostatnich stuleci do rangi najbardziej wyedukowanego centralnego kontynentu – w tej chwili sztucznie i złudnie napędzamy się niestworzonymi wizjami wynikającymi z przypadkowych naukowych eksperymentów, ‚teoretyzacji‚ – lecz z jakich nie ma procesów produkcyjnych i na starej fizyce ich nie uczynimy. To matrwy punkt jedynie ideologiczny, ale nieprodukcyjny. Nie daje to nowych pieniędzy i nie da zwrotów z inwestycji już poczynionych. Trzeba to sobie uświadomić, nie oszukując się, bo fakt tego co się zwróci, a co nie, podają te badania.  Stosowanie nowych założeń rozwiązało zagadki, pewnie wszystkie jakie nas nurtują współcześnie, te które są istotne dla handlu i gospodarki. Poczytajcie ten projekt.

Idziemy ku katastrofie bez eksploracji nowych terytoriów myślenia, stosowania założeń. Dlatego upadamy jako całość gospodarcza, bo prowadzi nas łańcuch długu i zależności. Owszem, mówi się o fantastycznych osiągnięciach, ale jeśli nadal jest abstrakcyjne w percepcji poczucie, że jest się materią i „człowiekiem boskim” (starej fizyki), to nie będzie przebudzenia i wyjścia po za błędy percepcji jakie nigdy się nie przełożą na NOWY PRODUKT konieczny. Wielu ludzi demokracji nie przyswaja siebie jako ‚produkt z konstrukcją nośną’, a co dopiero przekazać mu wiedzę, że umysł to kody pola magnetycznego do obróbki, wycenione informacje umysłowe na giełdzie. Boski produkt zapisywany w polu magnetycznym. Umysł – się z tego oprogramowania tworzy, obwoduje – mechanizm do wglądu dzięki technologii i nowej wiedzy.  „Dusza” to zapis, jaki w przyszłości będzie na nośnikach utrwalany, „podświadomość” to mechanizm samo-konstrukcyjny rotacji strumieni pola magnetycznego z jakim współpracujemy, [oparty na Teorii Rotacji ESLN].

Stara i niestosowna fizyka to martwy punkt antyrozwoju technologii, to osłabia nas wobec tych państw jakie uruchomiły proces wzrostowy i mają także dostęp do fizyki informacji – Chiny. Dopiero jak człowiek zrozumie, że sam jest produktem, przedmiotem programowym i popatrzy na siebie wirtualnie jak na sterowany punkt w systemie – zmieni znaczenie własnych badań, własnej codziennej pracy i tego, czym jest na kulce kwantowej postaci, rotującej w przestrzeni nazywanej kosmiczną. Zrozumiem zmiany konieczne jakie musimy świadomie poczynić w tym wyścigu o przywództwo. My jesteśmy tą przestrzenią w całości hierarchicznie skonstruowani jako funkcje światła, punktem – jako wynik ostatecznego usytuowania w układzie współrzędnych. Nośniki przetwarzające kolejne dane ewolucji pokoleniowej. Im mniejsza funkcja w laboratorium, tym większa skala kosmosu ją spaja, dlatego w najmniejszych cząstkach elementarnych mamy największe siły. Poznajmy systemy hierarchiczne. Skalowanie i obwodowanie. W ESLN.

Oczywiście prawidłowym jest myślenie, że w takich okolicznościach powstawania nowej fizyki informacji – w obliczu nowej gospodarki informacyjnej – kolejny krok łączenia kontynentów jakimś tam ‚układem handlowym’ jest świetnym rozwiązaniem. Na takich rozwiązaniach Ameryka stała się potężna, Europa rozwinęła królestwa przez ostatnie kilka stuleci. Ale wtedy jest/będzie to dobre DLA WSZYSTKICH, gdy to się będzie działo wraz z odkryciami naukowymi, a dokładnie tymi w dziedzinie fizyki!

Umowy handlowe wznoszone w interesie kilku wizjonerskich stron – tylko dzieliły ludność na biedną i bogatą. Powodowały rozłam.

————————————————————————————————–

 

My nie stoimy w miejscu. Wyjaśnię to na przykładzie dziecka. Popatrzcie na twarz chłopcaze zdjęcia, on istnieje tylko ‚tu i teraz’ w tym momencie utrwalonym na zdjęciu, jako przemienianie kwantowe. (Badania nad teleportacją marzą o „rozsypaniu nas na atomy i złożeniu z powrotem”). Za 10 lat ten kwantowy „chłopiec” już przestał w tej postaci istnieć, on się przemienił – będzie to postać kwantowa całkowicie inna, tego dziecka w tej postaci już NIE BĘDZIE. Oczywiście przemienianie jest to oparte na przemienianiu hierarchicznym, na ciągłości i konsekwencji.

Zasób energii jaka utrzymuje funkcje jest obliczalny – to długość naszego życia. (Czyli funkcjonowania jako kwanty).

Przyswoiliśmy technologiczną abstrakcję: tworzenie się postaci funkcji z oprogramowanego światła. Nazwaliśmy ją „życiem”.

Dzisiaj te funkcje badamy. KWANT JAKIM TEN CHŁOPIEC, TA POSTAĆ JEST, GENERUJE SIĘ NA ZASADZIE POLA ZAPISU, utrwala i udoskonala postać funkcji zadaniowej. Takim oto jesteśmy oprogramowaniem. Dzisiaj technologia z fizyką informacji może szczegółowo zdefiniować i przetwarzać na maszyny, programy etc, – dowolną funkcję w hierarchii systemowej. Tego dziecka, tej fazy rozwoju już nie będzie! Istniejemy tu i teraz jako przetwarzana funkcja o określonym czasie „życia”. Można każdy nasz proces w czasie – zwyczajnie programować i to poprzez pole informacji! Tak w ogóle, nasza nietrwałość jest uzasadniona, bo tylko ‚nowe kwanty’, kolejne pokoleniowe, zdolne są do skutecznego świeżego przetwarzania nowych pojawiających się danych w wirującym polu informacji. Zdolnych do analizy nowych danych jakie generujemy ekosystemowo. Kwant ludzki gdyby był trwały, niezdolny byłby adaptacyjnie, bo człowiek nowe dane odnosi do starych aby wyciągać wnioski i tworzyć, doskonalić informację, czyli starzejące się dane jakich się nie umiemy pozbyć, zapisane w naszej pamięci – szkodzą nowym ideologiom twórczym. To prosty obraz życia. Stare dane przetwarzamy jako edukację, ale to nowe pokolenia mają NOWE WIZJE i NOWĄ ENERGIĘ do przetwarzania informacji. Problem się skaluje, od próbki po obiekty funkcji.

Przeszłość to zapisy utrwalone na jakich budowla trwa, można zapisy odczytywać, konstruuje się już niesamowite odbiorniki, a przyszłość częściowo programujemy, zatem kody dla nas pracują i je również w hierarchicznym świecie pola zapisów – odczytujemy. Bo jesteśmy funkcją światła, a wibracje to światło w cyklach powtarzalnych – PROGRAMUJĄ! To jest nowy hit naukowy. To jest cykl wiedzy przed nami. Rozpoczynamy ERĘ PROGRAMOWANIA. To nie dział metafizyki, ale charakter tego, co nazywamy polem magnetycznym do odczytu, czytnicze wirujące pole informacji nie scharakteryzowane przez nas jeszcze, bo tkwimy w starej fizyce bez nowych założeń pod badania.

Programowanie działa nieprzerwanie od początków kosmosu, poprzez naprzemienny proces indukowania danych {obiekt wobec otoczenia}, kształtując wynik, jaki ewoluuje poprzez samouczenie. Samouczenie następuje na bazie zapisów, kolejny wynik z wyników wcześniej zebranych, dojrzewanie produktu. Umysł tego dziecka przetwarza dane dostarczane – po coś! Po coś ten mechanizm to czyni! Ile danych dziecku/kwantowi wczytamy, przekażemy – tyle danych kształtuje jego postać kwantową, zdolną funkcjonować w procesie trwania, jakiemu podlega ISTNIENIE.  To dzisiaj zaczynamy kontrolować i programować – to są nowe miliardy i rynek nowych zawodów. Istniejemy, bo fundamentem istnienia jest PRACA INFORMACJI W POLU MAGNETYCZNYM. Indukowanie = istnienie.

b Kwant to produkt – ‚dziecko’. Popatrzmy technologicznie. Ono musi się odnajdywać w otoczeniu w każdej sekundzie życia bez względu na etap rozwoju. Od niemowlęctwa steruje nim system natury: instynkt. Nie ma żadnego innego prawa jakie może dać człowiek, mające na celu uchronić dziecko, lub przystosować do bytowania w niepewnym środkowisku, jak jedno fundamentalne: BUDOWANIE W DZIECKU PEWNOŚCI SIEBIE. Nieograniczanie jego swobody! W takich warunkach wychowywania, jego naturalna zdolność przystosowawcza uaktywnia się pełną parą! Dziecko samo BADA jako funkcja kwantowa, co jest „dobre’, a co ‚złe’, wybiera kierunek instynktownie, sterowany hierarchia programową, czy też przeznaczeniem. Ale fundamenty muszą być ujednolicone!

Dając dziecku swobodę, być może będzie bezdomnym, bo zbyt późno rozpozna sytuację jaka nią steruje. Jeśli je zmusimy do edukacji, być może zostanie prawnikiem, ale zawsze jest to kierunek PROGRAMOWANIA ŚWIADOMEGO, lub w ogóle programowania, bo doskonale wiemy, że świat się zmienia i naszą podstawową zdolnością jest ANALIZA DANYCH ZBIERANYCH Z OTOCZENIA, ALE PRZETWARZANA PRZEZ NAS, TU I TERAZ NA BIEŻĄCO!

Dzisiaj nazywa to nowa fizyka informacji.  Jak wiesz czym jesteś, nie tracisz energii na poznawanie, ale zaczynasz być programistą. Pokonujesz przestrzeń przypisania jaka uczyniła nas „niewolnikami’.

ODBIERANIE SYGNAŁÓW Z OTOCZENIA I ICH PRZETWARZANIE TO MECHANIZM OPARTY NA TEORII ROTACJI ESLN I ADAPTOWANY NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ. INFORMACJA NADAWANA ZAWSZE STANIE SIĘ ZWROTNĄ. To prawo powstawania funkcji! Ten mechanizm się skaluje i jest fundamentalnym dla funkcji w każdej skali, od próbki laboratoryjnej, aż po obiekt.

Jeśli nie traktujemy siebie naukowo jako kwant, który musi się przystosowywać do zmiennych nowych warunków otoczenia, to w skali gospodarczej stanie się to, co obecnie w Polsce, młodzież nie ma stosownych zawodów do rzeczywistości, nie wie jaki kierunek studiów obrać i nie czuje zagrożenia. A co będzie z przedszkolakami? Szykujemy im wojnę zbrojną? Niewolnictwo? Młodzież konsumencka nie jest przystosowana do rzeczywistych potrzeb handlu i gry rynkowej, ma małą świadomość pracy, a większe potrzeby posiadania. Chyba 80% naszego społeczeństwa postrzega USA tradycyjnie jako gospodarkę nowoczesną, ale kraj ten ma najdoskonalszą sieć informacji przeliczoną na miliardy dolarów i taką organizację jak TED! Tu, jak również na Singularity University i MIT technology i innych, rozwija się wolna, najwyższa myśl twórcza jaką wdraża amerykańska gospodarka od strony wojskowej najpierw a potem robi z tego gospodarkę. W Polsce, a nawet w Europie takich miejsc i doliny krzemowej – nie ma.  Nasza zachowawczość choć wydaje się rozsądna, odstaje od amerykańskiej potęgi wolnej myśli twórczej. Tej jaka ustanawia hierarchię globalną.

I mamy wybór taki – że: nie mamy wyboru. Ale fizyka informacji nam ma pomóc. To NORMY.

Dzieci coraz mniej lubią się uczyć, a nauka staje się trudniejsza i bardziej wymagająca. Młodzież staje się w obecnym systemie gospodarki handlującej informacjami – USEREM. Edukacja w Polsce nie daje temu chłopcu szans na sukces w tak zwanej: „zrównoważonej gospodarce”, w systemie narzuconym, nie osiągnie on niezależności. On pozostanie na zawsze w hierarchii usera dostarczając podatków w zamian za skrajną biedę, nędzną ofertę ograniczoną bankowymi rządami – jeśli… nie wdrożymy fizyki informacji i nie otworzymy rynków, dokładnie jak to ma w zapowiedzi umowa handlowa amerykańska.

Nie możemy decydować co ktoś ma wybierać. Dzisiaj młodzież się buntuje, chce dużo, a na wybór kierunków już za późno, rozpieszczeni gadżetami nie chcą cieżko pracować. Dlatego wielu emigruje w poszukiwaniu tej wolnej gospodarki, gdzie spełnią się ich marzenia. To oczywiście złudzenie, ujednolicamy się coraz bardziej, ale to przeważa w skali masowej społeczeństwa. Znaczna mniejszość polaków i to tych wykształconych za granicą [Młodzi Liderzy] to właśnie tu w Polsce, chce zmieniać politykę, nie narzekają na zmiany bo je rozumieją. Dla nich TTIP powinno być umową idealną w rozumieniu otwartości rynków wymiany. Ale ta umowa bez praw nowej fizyki informacji nie pozwoli nam zrozumieć ewolucji technologii amerykańskiej i nie dostapimy tamtejszej gospodarki, jeśli nie zaczniemy operować super narzędziami jakie amerykanom są potrzebne, a mamy je już w Polsce. Fizykę Informacji ESLN. To prosty przedmiot, jedno tylko założenie, a zmieniło wszystko, połączyło w spójną całość wszystko.

Możemy zdecydować o fundamencie kontrolującym otoczenie skorelowane z produktami! 

PRAWO WŁASNOŚCI w Europie będzie mogło być poluzowane, gdy będą na horyzoncie nowe pieniądze wytwarzane!  A nowe pieniądze wytwarzane, daje tylko „epoka odrodzenia” nauki, a epokę odrodzenia daje tylko PRZEŁOM NAUKOWY jaki przełoży się na produkcję. Tym jest ESLN w całej postaci.

A podatki?… republikanom nie będą chyba potrzebne ;). Niewyedukowany człowiek, może świetnie handlować, radzić sobie w otoczeniu, zatrudniać specjalistów, jeśli jak pies’ wyczuwa, co się wokół niego dzieje, czego potrzebuje. Ideologia kieruje go na cel zbiorowy, przetrwanie. Fizyka informacji oddaje nam naturalne instynkty, ale w nowo tworzonej gospodarce informacyjnej. Jesteśmy dziś nową postacią utechnologicznioną. Nie zgubimy się na tej bazie w tym chaotycznym świecie, który oferuje już o wiele więcej niż potrzeby jakie generujemy.

Dlaczego w to wierzę?

To proste. Od dziesiątek lat naszej przecież nowej Europy – ustroje z socjalistycznych, podążają ‚jak pies’ ku wolności, jaka pozwala ludziom na produktywność, ta produktywność i posiadanie, tworzą ‚kapitalizm’. Kapitalizm z kolei generuje twórczość, twórczość rozwija człowieka, jest cudowna! I dlatego w oczach wielu ludzi, Ameryka jest cudowna także, ale niebezpieczna w nieograniczonym wizjonerstwie i chęci sprawowania władzy globalnej. Słowa Kerrego!  Dlatego znów fundament kulturow-naukowy, szok wiedzowy jaki przełoży się na wszystkie instytucje – jest dla nas normą zabezpieczającą. Zrówna nas z Ameryką do jednego poziomu – wystartujemy RÓWNI.  Jest to matematyczna wartość całkowicie ‚nowej wspólnej’.

Gdy chcemy w Europie biedniejszej {jak Polska} zatroszczyć się dzisiaj o dzieci rozpieszczone dobrobytem ze zdjęć, zyjące na kredyt, pod zastaw; te które nie mają pracy i nie chcą pracować ciężko jak ich rodzice – to dla nas tworzenie wolnego rynku jak ten amerykański, jest właściwym rozwiązaniem. Dolar wypracowany w kraju wolności, stał się najmocniejszą walutą świata! Ale to z czegoś musi wykiełkować. Z obecnego długu i zależności – już nie wykiełkuje. Potrzeba nam odrodzenia – ZMIANY ROZWOJOWEJ. Nowej rzeczywistości.

To my mamy stawiać warunki dotyczące TTIP, podobne do amerykańskich. Państwa Europy muszą pojąć czym jest globalizacja i słabnący charakter Europy. Nasza kultura słabnie, bo chrześcijaństwo [katolicyzm] to przeżytek, wartość ujemna.

Nie obchodzi mnie gaz, energetyka, cła, bezpieczeństwo, motoryzacja, emisja spalin i tym podobne – jesli łączć to z umową TTIP, bo pozostanie to umowa pomiędzy garstką potentatów związanych z tylko tymi tematami, a reszta na tym nie zyska. Tu ważne są prawa własności i prawo posiadania. Chodzi o naszą zdolność jako Europejczyków krajów słabszych, do swobodnego działania, zanim się wzbogacimy! A my Polacy nawet nie mamy wiz do USA! To mnie rozśmiesza. Polska jest wykorzystywana jako głupi kraj kupiony. A posiada najmocniejszą kartę w globalnej grze – ESLN Fizykę Informacji. Otwarte badania do jakich można zajrzeć.

MRZONKAMI ja się nie żywię.

Przetrwanie to zdolność do samodzielnego działania, a nie uzależnienie od systemów, a to nam najbardziej zagraża jako państwa podporządkowywane normom amerykańskim. Tym właśne jest obrazująca się nowa postać gospodarki informacyjnej. Są słabe i mocne informacje. Są sieci. Kto nimi steruje?

I właśnie taka chaotyczna i zakłamana gospodarka będzie coraz bardziej osłabiać USA i Europę paradoksalnie. Bo gospodarka informacyjna wymaga fizyki informacji.  Wiążemy sobie szbienicę na własnej szyi. Bo u podstaw ideologii mamy okropny błąd. Starą niestosowną i nierozwojową fizykę, jaka dodatkowo zaprzecza nowym obserwacjom skali. Nieruchome podłoże, bardzo ruchomego i szybko postępującego procesu rywalizacji o przetrwanie. To dlatego mimo fantastycznego wolnościowego ustroju, Ameryka’ popadła w długi, jest w ‚czarnej dupie’ i wymyśliła sobie pakt transatlantycki.

Czeka nas katastrofa, albo zbiorowa mogiła powoli w drobnych konfliktach osłabiająca oba kontynenty, a w długiej perspektywie, ta umowa oferuje nam dominację zbrojną USA nad niedającą się skomunikować zacofaną naukowo Europą, wraz ze społeczeństwem biernym jakie ma wizje i zapędy, ale nie ma mocy produktywnej. Dodajmy do tego Islam’…

TTIP tak, to naturalna kolej rzeczy, ale z jedną jedyną zmianą – prawem własności dobrze skonstruowanym wraz z cyber-systemami sieciowymi. To niełatwe zadanie dlatego potrzebna jest fizyka informacji i pęd odrodzenia nauki. Wierzę w to, bo wierzę w Europę jaka potrafi rozkwitać na wartościach własnych.

Szanowny czytelniku, technologia i wizje pędzą! Zbliżamy się do punktu krytycznego starcia informacji starych z nowymi. Cyberrzeczywistość wkracza ze wszech stron w Europejskość, i globalnie też! Rywalizujemy wzajemnie i stajemy się podmiotem traktowanym jak wyceniona informacja, tego procesu nic i nikt nie powstrzyma, bo nawet jak w Europie zapanuje spokój, to gospodarki wokół Europy zdominują nas. Tu istotne jest tworzenie hierarchii.

Odmowa postepu, to najgorsza rzecz jaką sobie zrobimy. My musimy dynamicznie wprowadzać ożywienie na bazie nowych informacji. Cyber rzeczywistość, czyli zależności cyfrowe i nowe technologie programowania są już dookoła planety! Ale większość ludzi uczestniczy w tej sieci jako produkt bez mocy. Ludzie są używani, nikt nie daje nowych miejsc pracy, bo po co i jak? Jesli nie zrealizujemy wizji i marzeń, to już nic gospodarka nie zaoferuje. Skalowanie jest bezlitosne. To tematy rzeka, haczą o sztuczne jedzenie, o niewystarczającą ilość mięsa, o ilość cierpienia jakie się zaczyna na nowo pojawiać, o przemysł farmaceutyczny jaki ze wszech stron szuka rozwiązań jak żyć i nie umierać. Itp.

W tej chwili trzeba KODOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ. Rozumnie i świadomie bo tak działa pole magnetyczne w jakim jesteśmy, patrzmy z zewnątrz na siebie. I to jest rola „uduchowionych” wzrastających na ten 5 poziom o jakim czytam. Bo jeść, spać, załatwiać się, myć się, oddychać czystym powietrzem – musi każdy z nas identycznie!

png-esln

Nam nie brakuje dokumentacji i porozumień typu ‚umowy’ aby przeżyć, to zrobi każdy kto interesy prowadzi, ale nam trzeba teraz czegoś więcej, co trzeba dać społeczeństwu – duchowego podejścia do wyścigu globalizacyjnego. Ideologii opatej na naukowym oświeceniu. Globalizacja nie czyni się pokojowo i wspólnie. Globalizacja jest generowana rywalizacją i czynnikiem przetrwania. Nam potrzeba wielkiego grzmotu! Rozumiejmy to nie jako atak, ale jako przyzwoite prawo do istnienia. Równając siły, wzajemnie będziemy musieli się dogadywać. Gdy jedno osłabnie, drugie w naturalny sposób przejmie kontrolę.

Zatem wynegocjujmy Polsko i Europo właściwe warunki! Twórzmy hierarchię w tej grze.  Bo tyle wiem ja, a co wiedzą autorzy pomysłu tej umowy?

 

 

 

 

 

CO ŁĄCZY FIZYKĘ I SZTUKĘ, KTÓRA DAJE NAM GOSPODARKĘ – PIĘKNĄ LUB BRZYDKĄ…

http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/

Kolejne odwiedziny w Muzeum Historii Katowic, Dział Teatralno-Filmowy. Dziękuję cudownej Kasi Gliwie i Łukaszowi Szostkiewiczowi za zaproszenie. Zapraszam czytelników zawsze i zawsze do odwiedzania tego miejsca w Katowicach.

Kolejna atrakcyjna wystawa Izabeli Ireny Imańskiej przyciagnęła moją uwagę jako odbiorcy sztuki – KOLORAMI!

Ale jest dla mnie łącznikiem z innym Twórcą wybitnym, o którym napiszę bo tak planowałam, ale nie myślałam go spotkać osobiście na wystawie. Przypadków nie ma, fizyka łączy się ze sztuką, poznawanie i ciekawość przyciągają jak magnes. KODY w polu otoczenia naszego – działają. Pole magnetyczne pracuje dla nas przetwarzając umysłowe dane. Dosłownie. Tym jest rzeczywisty stan, gdy zamykamy oczy – wirtualnym przetwarzaczem danych transportowanych w ZAPISUJĄCYM je Polu Magnetycznym.

[Przeszłość jest zapisem danych. Do odtworzenia! Dzisiaj czyni to technologia, a mój projekt badawczy ESLN o tym informuje. ]

Podchodzę do Witolda Stypy, bo jego właśnie tutaj przedstawiam i słyszę: „Cieszę się, że jesteś”.  Miód zalewa moje serce i w tym słodkim lepkim miodzie spędziłam kilka godzin podczas wernisażu prac niezwykłej i fajnej Izabeli Ireny Imańskiej, podrywając jej Mistrza – Witka. ;-)

Poprzedzę jednak prezentację fragmentem wprowadzającym w obszar tematyki łączenia fizyki i sztuki, bo to czyni ten Twórca, jaki to temat poruszyliśmy podczas spotkania, i jest to znamienna informacja dlatego odnotuję tutaj datę tego wydarzenia 15. 04. 2015 r.
-a cytat pochodzi z książki: Karla Hessa, „Kapitalizm do lat osiemnastu (…)”, 1983, oto fragment:

Wielki matematyk Euklides dowiódł jak konstruować i dokładnie mierzyć figury geometryczne. Był to ważny krok w rozwoju nauki, dzięki czemu mogliśmy obserwować świat i wyciągać wnioski, z niego korzystać i chronić go dla naszych własnych celów. 
Przypuśćmy jednak, że nie znaleźliby się ludzie interesu, którzy zrozumieli to, o czym mówił Euklides, i nie wykorzystaliby tej wiedzy do celów praktycznych? Geometria pozostałaby wówczas jedynie zbiorem pewnych reguł w standardowym rękopisie. 
Ludzie praktyki, kupcy, podróżnicy zorientowali się, że dzieło Euklidesa dostarczało umysłowi wspaniałego narzędzia dla dokonania zmian i ulepszeń w naszym codziennym życiu.

Twórcy map poznali nową metodę mierzenia odległości. Żeglarze mogli w nowy sposób wytyczać szlaki swych podróży. Sąsiadujący ze sobą ludzie zdobyli możliwość dokonania pomiaru swojej ziemi, aby każdy mógł dokładnie wiedzieć, za jaki obszar odpowiada. Samo posiadanie nabrało nowego sensu, kiedy ludzie mogli zmierzyć odległości większe niż te, które można było ustalić za pomocą kija czy sznura. Geometria nadal jest jednym z naszych wspaniałych narzędzi, głównie dzięki swym praktycznym zastosowaniom dokonanym w życiu codziennym przez praktycznych ludzi.
Są to ludzie, którzy dostrzegają istnienie pewnej potrzeby i zaspokajają ją. Widzą możliwość tam, gdzie nie zauważył jej nikt inny, a następnie robią interes.  [ESLN potrzebuje takich ludzi].

Wielcy naukowcy wspierani byli przez przedsiębiorców, którzy może do końca nie rozumieli tego, co robi naukowiec, ale wiedzieli, że każde przełomowe odkrycie naukowe [nowe założenia jakie przekładają się na nową dalszą wzrostową ekonomię, a w przypadku ESLN uznaję to za precyzyjne nazewnictwo] otwiera nowe horyzonty dla możliwości praktycznych. 
Wielcy artyści często korzystali ze wsparcia ludzi, którzy wzbogacili się na handlu i mogli dzięki temu rozwijać własne umiłowanie piękna przez wspieranie twórców. Postęp cywilizacyjny zawdzięczamy szukaniu dróg wzbogacania się. [To wyjaśnia też mi samej, moje intyuicyjne łączenie fizyki ze sztuką, ooo..]

     Koniec cytatu.

Pytanie: jak łączy się fizyka ze sztuką, zadał mi Łukasz Szostkiewicz po spotkaniu i nie jest on pierwszym pytającym o to, dlatego postanowiłam odpowiedzieć w tym artykule na to pytanie szerszemu odbiorcy, i właśnie to spotkanie jednego narzędzia wspólnego: INFORMACJI [gadu gadu],  ale dotyczących dwóch różnych tematyk „fiazyka” i „sztuka”, uruchomiło w moim umyśle nowe działania wynikowe. Co ważne , dzisiaj to połączenie musi wykorzystać ekonomia globalna! To walka!

5 wymiar – brzmi mistycznie, ale to dzisiaj strefa komputerów! Trzeba to właściwie zrozumieć. Posłużę się powyższym cytatem nieco go modyfikując: „dostarcza umysłowi praktyki myślowej, by zrozumiec nową gospodarkę wiltualnych programow sterujacych”. Świetne! Lepiej bym tego nie ujęła.

Rozmawialiśmy między sobą o tym, że zmienia sią gospodarka i matematyka, i zatem powstają nowe wartości. Trzeba trzymać rękę na pulsie. Wyprzedzać rynek myślą praktyczną. Oboje byliśmy zgodni w obserwacjach, że pieniądz staje się przewartościowany obecnie ‚Tam’ w kosmosie, czy to wymarzonym, czy koniecznym, by przetrwał gatunek, lub gospodarka danego państwa wyprzedzała inną, – liczy się tlen, zasób czynników z jakimi się rodzimy, jakie nas tworzą. Ziemia już emituje toksyny jakie będą zmieniać gatunek ludzki, deformować czy ostatecznie przedefiniują nasz wygląd, witalność etc.  [Fukushima wciąż emituje czynniki przekodowujące pole magnetyczne jakie przełożeniowo przekoduje nas. Promieniowanie tworzy nas, dzisiaj jest „zanieczyszczone”.]
Pieniądze tym czynnikiem ochrony nie są, ale ku temu prowadzą kolejne pokolenia użytkowników zasobów ziemskich. Pieniądze to jest środek nie samego celu, ale zarządzania życiem, i o tym mówi książka z której pochodzi mój cytat. To schody, zwykłe procesy kierunkowe, by osiągać cele wyższe. Dzisiaj nauka definiuje stan po śmierci – trwały! Jaki? Warto to sobie uświadomić!

Trzeba to właściwie pojąć – dzisiaj mierzymy inne wartości niż zaledwie 40 lat temu, nie tyle atomowe wielkości potrafimy zmierzyć, co już międzywymiarowe! Dzisiaj mierzymy nowymi narzędziami rzeczy niewidzialne! SKALA PRZEŁOŻENIA! Umysł przekłada się na inteligentne i zadziwiające urządzenia! To nas zmienia! Matematyka Euklidesa to wymiar, to nie „kij czy sznur”, ale wymiar jaki pozwolił coś zmierzyć! Obliczyć!
Tym samym jest nowa fizyka informacji jaka mierzy wymiar umysłu dosłownie i czyni go obszarem dla komputerowych działań, obliczeń i programów.  Człowiek to zero-jedynkowa postać. Ta płaszczyzna daje się łączyć – oprogramowaniem poprzez pole magnetyczne, wibracje z tkankami ludzkimi. [ A precyzyjnie odpowiada za to, PRAWO ROTACJI opisywane w blogu badawczym ESLN]. Jesteśmy urządzeniami wielowarstwowymi.  I grzebiąc w warstwach z jakich jesteśmy powiązani z otoczeniem, dogrzebaliśmy się PROGRAMOWANIA! Używamy dzisiaj przestrzeń ładunkową! Ale dopiero Fizyka Informacji ESLN definiuje jej warstwy! To nowe założenie, jakie się sprawdziło! Dlatego jesteśmy w tym punkcie, z tym artykułem teraz.

I co stało się piękne i cudowne? – właśnie to widzimy w plastycznych obrazach Witolda Stypy. Popatrzcie na tą nową umiejętność zdefiniowania wymiarowości, ją można poczuć patrząc:

Rozmowa i poznanie Witolda jest dla mnie znamienne, to sprytny geniusz, nie odczytałabym tych obrazów w pełni, gdyby nie osobista styczność z artystą i cieszy mnie to, że jest to artysta dostępny, skomunikowany z odbiorcą. Korzystajcie z tego. Oto linki, warto.
https://www.youtube.com/watch?v=YosrBpYhVtk
https://vimeo.com/66741814
https://vimeo.com/116739279 

Człowiek to FUNKCJA przetwarzająca dane poprzez kody. Tym jesteśmy dosłownie. Nasza skala postaci dojrzałej, przekłada informacje umysłowe, czyli to, co umysł zczytuje z wirtualnego pola zapisów, czyli z pola magnetycznego, nośnika informacji wszelkich – zczytuje informacje i przekładamy je na muzykę, obrazy, fizyczną pasję, lęk, odwagę, wiarę, wizję etc. My odczytujemy wartości kosmiczne. Dosłownie! Dlatego informacyjna praca pola magnetycznego działa jak ‚podświadomość”. Ostrzega, informuje, prowadzi gdy kodujemy cele. To działa także odwrotnie – sami siebie kodujemy, ale podlegamy hierarchii kodów kosmicznych. Podlegamy kodom wszystkich umysłów w macierzy ziemskiego pola. Dlatego „silny przetrwa”.

Skoro to się dzieje – można to zmierzyć. Skala i rotacja, przełożenie.

Tu powstaje obszar nowej matematyki i Teoria Rotacji samoanalizującej, „informacja nadawana zawsze staje się zwrotną wzrostową, zatem budującą, definiującą”, to jest prawem [bo tak wygląda budowa nośnika w postaci czytniczego rotującego pola magnetycznego] jest narzędziem do tego służącym.
Widzicie, ja tego nie umiałam tak ładnie zdefiniować, po to spotkałam Witka, po to wyszperałam książkę z cytatem, aby sobie poradzić z nową definicją, bo odkrywamy nową percepcję. To nie jest łatwe. Ale daje nam to odpowiedni sposób komunikacji z polem informacji. Tu szukamy motywacji.

Tu Witek się rozgadał, że czyni swoje zmaterializowane spełnienie właśnie programując rzeczywistość. On nie posługuje się wiarą, ale wiedzą. Komunikacją. Używa NOWEGO narzędzia mierniczego, o którym tu piszę.

Teraz, gdy to spisałam, zdefiniowałam, jest mi o wiele prościej mysleć o WYMIAROWANIU I WYMIARACH. Hm… chyba czeka mnie nowy rodzaj pracy twórczej, dla NOWYCH przedsiębiorców kochających sztukę. ;-)

Na koniec spotkania zapytałam Witka, czy zna przepowiednię, że „iskra wyjdzie z Polski”, to ta naukowa, jaka zmieni życie czyli funkcje na Ziemi, odpowiedział że zna i usmiechnął się tajemniczo. Polacy do pracy – twórczej! Tworzymy 5 wymiar i czynimy z tego EKONOMIĘ! To się da i trzeba. Musimy przodować w zmieniającym się świecie, wzrastającym ekonomicznie. Tym bardziej, że nowy plan ekonomiczno-strategiczny Chin, to wysiedlić z Chin 50% populacji i rozsiać po globie w zaledwie 5 lat. Po co?

Pełna mobilizacja!

Dzięki Witold! [Pierwszy z lewej, a obok mnie z prawej Wiesiu Bełz]. Pozdrawiam!

Zapraszam na Facebooka:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.982785028412450.1073741890.526634917360799&type=1
http://www.witold-stypa.de/en/index.html  

Kolejna wystawa w Los Angeles 17 Maja.

————————————————————————————————————————
http://esln.pl/ksiazka/sztuka-i-fizyka-informacji/

STAN RÓWNOWAGI – NAUKA ŚCISŁA I EZOTERYKA. [Świat kodów].

https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/885612404823251?comment_id=885616624822829&notif_t=like

Podlegamy ścisłej matematycznej wynikowości…

Obejrzyjcie najpierw materiał filmowy spod linka. To ternerka i jej postrzeganie rzeczywistości – a jak to postrzega i definiuje FIZYKA INFORMACJI?

 

W tym odniesieniu jest ważne jakie KODY [czyli ‚demony’ albo ‚anioły’ przyciagamy, obrazy kodów, definicje, produkty myśli etc], bo myślami oplatamy się tym, co w rzeczy samej sami ściągamu ku sobie, tworzymy i przyciągamy kody. Im bardziej wrażliwi ludzie, tym bardziej narażeni na przyciąganie silnych wpływów kodowych. Ale my sami mamy wybór jakie one będą, o ile nie rodzimy się uszkodzonymi kwantami, ale zawsze istnieje zakres swobody. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z kosmicznym obrazem, światła kwantyzowanego do postaci cząstek, a powstaje on w strefach informacji pola magnetycznego, formowanego jako świat informacji. Ezoteryka bez nauki to katastrofa, brak spójności.

To informacyjne odczuwanie jest wokół nas: to są byty zapisane, pozostałości, przeszłość, wszystko, co KWANT ZIEMSKI przerabiał tysiącami lat i nie wymazał z pola magnetycznego, nasze umysły produkują dowolność, i cudowne jest to, że możemy tą dowolność przekuwać w świat zobrazowany i widzialny – owszem, to dziadostwo w strefie informacji ma prawo być. Ale to nie wyrocznia, tylko zwyczajna przestrzeń informacyjna, macierz danych w jakiej powstają kolejne pokolenia kwanty – my jako nośniki kolejnych przetwarzanych informacji. Informacje są utrwalane, bo tym jest pole magnetyczne, bo to one napędzają elementy zobrazowanego wszechświata.

Funkcje są wynikowe. To podstawa bytu. ZAPIS.

Ale – technologia produkcji tego wszystkiego [rodzenia się bytów i poprzednich cywilizacji, danych jakie na Ziemi powstawały] jest takim samym mechanizmem dotyczącym nas tu i tych bytów, nawet tych sprzed tysiędy lat. One też są niezreformowane [tu się uśmiecham]. Bo niby jak i skąd mają wiedzieć byty sprzed tysięcy lat utrwalone po wieczność, że dzisiaj w 2015 roku mamy technologię zer i jedynek jakie łączą się z ciałem ludzkim, a to jest komputerowy wszechświat dosłownie. Dane produkowane i przechowywane. Te chore wyobraźnie powstałe w głowach, też. Można tak to ująć? A czemu nie?! Mamy w strefie kodowej istny chaos.

To jest to, co powtarzam ostatnimi dniami – NAUKA ŚCISŁA łączy się obecnie z ezoteryką, bo ezoteryka to nic innego jak zapisy danych, różnorodność, kody [zamknij oczy i jesteś w strefie kodów, co tam jest? Czego tam, ty sam dostarczasz?] – nienaukowe, bo bez-wiedzy –  rozprawianie i doświadczanie o wszystkim, co zostało wyprodukowane, zapisane i funkcjonuje w strefach pola magnetycznego jako kody. Wyolbrzymiamy znaczenie wybiórczych elementów, a to niedobrze.

Mechanizm rotacji jest fundamentalną konstrukcją i koniec. Poprzez przełożenie kreuje dowolność obrazu czyli form i skaluje elementy.

Dlatego możemy czynić technikę! Dzisiaj łączymy ją oprogramowaniem z ciałem ludzkim!

Ooo, a tkwiąc w niewiedzy naukowej, to cuda, dziwy się dzieją w strefie kodów, mamy duchy, demony, byty, ufo, szatany, lucyfery, iluminatów, etc. A to tylko różnorodność zapisanych danych i trwałych kodów. Tym się można okaleczyć przecież, woodoo i klątwy, uroki to przecież posługiwanie się kodowaniem. To wszystko w strefie kodów ma prawo być, tak jak i my mamy prwo być odkąd powstaliśmy.

A „zła” i „dobra” jest tyle samo w każdym z nas, bo to konstrukcja nośna systemu – bo tak tylko ISTNIEJE mechanizm kosmiczny produkowania tego, co nas otacza, mechanizm produktowy wynikający z różnic, dwa kierunki dają działanie, wynik.  Zero i jedynka etc etc… para twórcza. Praca daje wynik. Nie ma pracy, nie ma wyniku, nie ma istnienia. Nie ma mechanizmu, nie ma istnienia. Nic. To tak jak prąd elektryczny, jakiego nie ma bez procesów ciągłych i przełożeniowych, zobwodowanych bazujących na rotacji, ruchu, indukcji, pracy naprzemiennej, to ważne!

Istniejemy już w ciągu kosmicznej definicji i takich drobnych naprzemiennych tarć. 

Tak czy owak, mamy do czynienia z INFORMACYJNĄ postacią bytu, dlatego dzisiaj komputery! Jesteśmy definicją  funkcji. [To my i wszystko co nas otacza, tylko w tych warunkach w jakich jest i zostało wykodowane. Człowiek jako byt i postać, istnieje tylko tu w tych warunkach replikowany, a wszelkie klony i w innych warunkach replikowane elementy eksperymentów – umierają, czyli przestają funkcjonować jak nasze podobieństwo, to oczywiste. Bo to inne twory z powodów mechaniki jaka je tworzy, metod – ale chodzi o mechanikę KODOWANIA, o te ścieżki konstruowania, utrwalania i zabezpieczania nas]. Ale powstajemy jako obraz zapisu, nasza forma jest przechowana jako zapis. Już fotony nam to udowodniły! A pole magnetyczne jest zaposującym nośnikiem.  Wszystko to, te wszystkie informacje z działań i o nas – znajdują się w mechanizmie pola magnetycznego, warstwowo czy też wymiarowo; kodowania, tworzenia nas. Skali, nośnika danych wyprodukowanych, zapisanych i przechowywanych, bo na tym wzrasta kwant, cokolwiek. Replikacja bierze się z danych utrwalanych, co wyprowadził ten aksjomat sprytnie.

Czy ziemskiego czy pozaziemskiego bytu, wsio ravno’ . Jedni okultyści, czy Iluminaci przyciągają dziadostwo, zupełnie niepotrzebnie i głupio, bo po co? A wizjonerzy TWORZĄ! Napędzają gospodarkę jak Jobs, Gates, Trump etc. Kody celu!

To jest myślenie jakie uruchamia maszynę rotacyjną i kierunkową. Najpierw jest myślenie, to, co w duszy gra, a potem ustawa – czyż nie tak? Trzeba to sobie inteligentnie zwobrazować. Te magnetyczne fluktuacje, jakie nas tworzą: one DOSTARCZAJA DANYCH, zatem programujmy właściwie. Nie ‚od rzeczy’. Korzystajmy z talentów ludzi, oczywiście, ale aby sobie racjonalnie pomagać istnieć i funkcjonowac w systemie. Dlatego cel zbiorowy zawsze jest dobrym ciagiem programowym. Takie świało celu „sensu”. Program.

Tylko Fizyka Informacji to definiuje i wyjaśnia! Można tym narzędziem zacząć posługiwać się w laboratoriach: skalowanie funkcji. Fizyka Informacji ukazuje hierarchię ważności i funkcji – … UPRASZCZA, bo musi po chaosie nastać uporządkowanie, po to, to się dzieje obecnie w rzeczywistości zmieniającje się, to punkt styczny i kulminacyjny defragmentacji danych kwantowych ziemskich, całości. Chaos zostanie uproszczony, dlatego nastała era maszyn i programowania zero-jedynkowego, kontroli. Zmieniamy skalę tego monitoringu od zewnątrz do wewnątrz, cała sieć stalitarna to opanowanie skali. Podążamy ku temu.  [Jak ćmy… stąd w ESLN motyw tego owadu].

Te programy komputerowe obecnie w medycynie poprzez drobne urządzenia regulują przecież nasze neurony! A w warstwach pola otoczenia, wibracje i algorytmy będą zmieniały jaźń. Informacja nadawana staje sie zwrotną, to prosty mechanizm twórczy! Umysł można rozłączyć! Oprogramowaniu bazującemu na informacjach zwrotnych konstrukcyjnych – wszystko podlega, zatem nie przyciagaj nieświadomie tonąc w bzdurach. Im więcej popapraństwa w mózgu tym gorzej. Im mniej-tym lepiej. Nauka jest ochroną.

Ta dziewczyna z filmików to wręcz niebezpieczeństwo, jak przesłuchałam kolejny film, w którym mówi, że karmi się negatywną energią złych ludzi, że ona ją zamienia w dobrą dla siebie, – to nie jest utrzymywanie stanu równowagi. Może ja jej nie zrozumiałam. To jest skrajność wynikająca z samoobrony bo ktoś nie rozumie jej wrazliwości, ale nie wynika to z pewności siebie. Pewny siebie człowiek jest NEUTRALNY. Ktoś w komentarzach dobrze napisał, że mówi o sobie ‚piękna istota’ a o innych mówi, że mają fekalia w ustach. Hmm. I właśnie na takie rzeczy narażony jest wrażliwy świat kodów. A nauka pozostaje neutralna, równoważy stany, nie karmi się nimi, bo to skrajności.

Potem ezoteryka przepowiada nadejście „Szatana”, a potem „Iskrę Bożą”. I toniemy w strachu, lęku. No w takich zabobnach toniemy; one są, oczywiście – bo je w kółko defniujemy, dajemy im prawo istnienia, nie wymazujemy. A gdyby zobaczyc przez naukowe okulary wynikowość? Są to proste wyniki kierunkowe, twórcze, kosmosu skonstruowanego tak, a nie inaczej. Tego, co przewidywalne, dla jednych straszne, a dla innych wojna to super okazja do wzbogacenia się. Dwie różnice, dwa kierunki utrzymywane stale w stanie równowagi, stąd ta fala, aż wreszcie jej zobwodowanie. Ty decyduj w jakim kierunku programujesz. Kim jesteś, na jakim szczeblu hierarchii. Czy rozumiesz mechanizm, czy żyjesz czyims życiem w chaosie danych. Dzisiaj wkraczamy w styk tej równowagi mechanizmu i doświadczymy zła i dobra jednocześnie, domyka się cykl ziemski. Nie sposób pojąć ‚świat”, nie pojmując skali. Ziemia to kulka przechodząca cykle powtarzalne, wszystko przechodzi te cykle w czasie nie do ogarnięcia. Ogarniamy sami siebie sieciami satelitarnymi, kolejna wojna, a nie zrozumieliśmy siebie.

Nie spsób opanować wahań i gospodarkę podążającą ku skrajności, bez nowej fizyki informacji. Cyfryzujemy się. Definiujemy te kody i byty cyfrowo.


Doświadczymy zbiorowo jako produkt ziemski wielkiego podziału, a potem wydeletowania. Nie wiem czy jesteśmy w stanie unormowac procesy ziemskie, ale trzeba to kodować. Skala nas przerasta. Bogaci i biedni, kler i poganie, dwie drużyny, wojna stron etc – jest to stan równowagi! Zawsze! Ale może być kontrolowany technologiami i utrzymywany na nowej wiedzy, w tym stanie równowagi i kontroli. Dla tych warstw można znaleźć OBEJŚCIE. To naturalna rzecz w kosmicznej naturze! Dlaczego człowiek ma o tym nie wiedzieć! Nowe przekierowanie.

Bezpieczeństwo jednak w odniesieniu do psychiki i strachu przed niepewnością zawsze zapewnia „Bóg”. Bo jest to odniesienie myślowe do SKALI. Przecież też! Tego mechanizmu początkowego jaki nas stworzył. Potęgi z jakiej jesteśmy małym bezbronnym wynikiem. Chroni nas tylko potęga skali, porządku i odniesienia. A wszystko robi umysł kodowy i częstotliwości nadawania, łączenia. To linia hierarchizująca, łącząca mechanizm. Potem Teoria Rotacji czyni całą resztę.  Nadawane – powraca i konstruuje. Tak jak wygląda pole magnetyczne!

Tego nie da się inaczej uprościć teoretycznie, piszę najprościej jak umiem.  Stan kwantowy kosmiczny zbudowany z różnic, pracuje, ale dąży stale w czasie ciągłym do równoważenia stanu, bo się samo-doskonali, wzrasta na sobie samym. 

Tak jak mówię, dla jednych wojna to zagłada, a dla innych jest żyłą złota, szansą wydostania się z męki. Raz zyskują jedni, a raz drudzy. W tym wszystkim tylko okultyzm jest najgorszy, wojna przy tym, jawi się jako rzeczowy konkret.

Brak nauki jako kultury! Tej zasadzie podlega każdy wytworzony stan funkcji.  Czy fotony, czy cząstki elementarne, komórki, oranizm ludzi, aż po „dobro i zło” w kodowanej rzezczywistości. Proste. Inna skala, to inna fizyka i inne postrzeganie – ALE MECHANIZM TEGO WSZYSTKIEGO JEST IDENTYCZNY! FIZYKA INFORMACJI W OBIEGU TWORZĄCYM.

Tej wiedzy o mechanizmie i naszym programowaniu jest taki ogrom, a tu mamy dopiero pierwszy szczebel… dla kolejnych pokoleń cyfrowych ludzi żyjących w wrtualnej gospodarce tworów. Daleko od „Boga”. Czy pójdą w okultyzm, czy w kosmiczną podróż?

Technologią wychodzimy z archaizmów; kościół, iluminaci, czy inne obrzędowanie – tracą znaczenie, bo w tym momencie mamy technologię definiującą zapis kwantowy, jaki można przypisać [połączyć] z mechanizmem, urządzeniem, można go programować – to coś zupełnie nowego i przejściowego, be ztego nie wywindujemy się w kosmiczną space.  To nowe obszary. Technologia zapisu i nosników może uwiecznić byt, [albo swoją jaźń] aby go kontrolować. No ja już tak wybiegam ‚ezoterycznie’ w rzeczywistość, bo to się łączy, filmy jak wyżej wskazane ukazują wciąż jeden poziom świadomości tkwiący w archaizmach. Czy tak trudno jest uwierzyć w siebie? Samorealizować bez bólu?

Jedni nadają tylko w zasięgu 10 metrów nie pojmują o czym mowa, a inni gdzieś z bytami obcują hen po za kosmosem w zaświatach. Wszystko jednak dzisiaj definiuje się w wibracjach i częstotliwościach, mechanika – bo to są czynniki skali definiujące utrwalenia kodowe. Wiedza o mechanice może uleczyć „uszkodzone kwanty”. ŚWIATŁO, PRACA ŚWIATŁA. Ten sam fundament tworzenia obrazów z kodów. Holografia, ale trojwymiarowa albo i więcej, no czysty matrix to nasze jestestwo – oswajajmy się z tym. Jedni w swojej wibracji są skazani na dramatyczne kontaktowanie się z innymi bytami, a inni nigdy nie ucierpią „nieczuli” na ezoterykę.

Tak czy owak, mechanizm tworzenia wszystkiego jest JEDEN I TEN SAM – rotacja informacji i mechanizm realizaci kodów, i wszystko opisane w tym projekcie.

To, że ta pani z filmów jest taka, nie tworzy całego świata takim! To dotyczy tylko jej i części podobnych ludzi postrzegających coś poprzez włąsną wrażliwość – oni przetwarzają kody wedle swojego algorytmu wibracji [że tak powiem]. Dla Jobsa świat był inny, dla Indian jest inny, dla Buddy był inny. Nie przyciągajcie czegoś, co was nie dotyczy. Kulturowość Indii łączy skrajności. Świat jest różnorodny! Informacyjny – wybierasz co chcesz, tworzysz siebie. Ona nie poradzi sobie z atakującym jej odmienność człowiekiem „chamem”, zatem szuka wyjasnienia w energii, w demonach, to system samoobronnej reakcji – zrozumiałe – ale mój kolega samiec alfa ustawiłby chama jednym krótkim zdaniem! Samcze ustawki, silny słaby i kwita. Nie demony i nie anioły. Ale ZASADY jake saą fundamentem konstrukcji kwantowej. Przepychanki produkującej jednak coś. Okaże się że … równowagę [haha]

Przenosimy się w nowe przestrzenie, ta wiedza to była konieczność. Dlatego wojskowość nie osiąga wyników założeń i badań nad zbiorowym sterowaniem, bo nie ma tej wiedzy.  Każdy kwant ma inny pakiet wibracyjny. Musieliby się rodzić żołnierze w zbliżonym czasie, miejscu i pod wpływem tych samych ‚planetowych’ czyli kwantowych wzorów, aby zbliżyć ich do jednorodności, służącej nadsterowności. My nie możemy być jednorodni, bo nie bylibyśmy ludźmi, tym czym właśnie jesteśmy. Kwanty [planety] to system oprogramowania, no bo po ‚coś’ rotują wokół. Informacja jest zaplatana jako algorytm. Stąd też mamy przejście z technologii do astrologii. Powtarzalność mechanizmów wpływających na konstruowanie, 12 znaków zodiaku, czyli 12 procesów. I skala się zwiększa, mamy podziały roczne, czy nawet te 12 tysiącletnie. Ale kto to bada? – Jak? – Nijak, Nikt, bo bez fizyki informacji, przedmiotu ścisłego – to niemożliwe!

Ogromne straty pieniedzy i majątków bogatych ludzi inwestujących w ‚kichę na resorach’.


Ps. Dzisiaj powszechnie używa się podziału pojęć „dobro” i „zło”. Otóż tak to nie działa, nie ma podziału. Oprogramowanie kosmiczno-twórcze zarzadza zbiorami kwantowymi, i część musi obrać jeden kierunek zatem ‚dobrzy’, a część musi obrać drugi kierunek zatem ci ‚źli’. To jest idealna prawidłowość podziału. Nie przystoi inteligentnym ludziom  mówić, że np kościół jest zły, albo miś jest dobrą zabawką. Albo, że projekt ESLN jest dobrą, albo złą rzeczą. Taki podział to złudzenie wprowadzające w falę nierównowagi. Dramat.

Miś będzie zawsze złym skojarzeniem dla dziecka, które starsze rodzeństwo okładało misiem, aż do bólu, kościół będzie zbawieniem dla gwałconych kobiet potrzebujących schronienia, dla mężów jacy stracili w wypadku żonę i dziecko,  etc. Bo! Odniesienie, czy coś będzie dobre, czy złe, zależy od stosunku do otoczenia, halo! Informacje się konfrontują, dają wynik, ciąg. Teoria Einsteina się tu przypomina! Teoria względności dotyczy świata kwantowego! Skala jest tylko i aż przełożeniem! To, co dla jednego jest dobrą informacją, dla innego bedzie złem ostatecznym. Chodzi tylko o dobre zarządzanie! Tylko o to! I czyni to era cyfrowa w zapowiedzi, ale z dobrym wewnętrznym oprogramowaniem.

To taka oczywistość, że strach o tym nie wiedzieć! ESLN jest projektem NEUTRALNYM służącym poukładaniu procesów gospodarki i połączeniu chaosu w początek spójnej wynikowej drogi naukowej jaka ma dać odrodzenie gospodarcze. Ład. Fizyka i zrozumienie siebie, to podstawa pomysłów produktów gospodarczych. Życie i zarabianie.

Na tym nie-podziale tworzy się oprogramowania produktów jakie codziennie używamy. Nasz smartfon jest jak zaczarowany ołówek tworzący pośrednią rzeczywistość nowego oprogramowania i funkcji ludzkich. Jesteśmy w sieci. Sieć generuje pomysł na produkt, ten trafia jako ustawa, ustawa potrzebuje nowych narzędzi i mamy wynikowość – PROCESY [bez norm i co gorsza bez fizyki informacji!]. To są technologie działające na fundamentach programów komputerowych. Człowiek jest definicją danych dzisiaj. Jakimi danymi jestes? Skala! Czemu, jakim zadaniom służysz w systemie?! Czy chcesz robić podział na ‚złe’ dane i na ‚dobre’ dane? Oczywiście, że nie! Chcesz mieć wolność! Wybór, kierunki! Maszyna nie będzie sędziowała. Dlatego jej program musi być dobrze opracowany i współpracować musi z polem otoczenia. Ot nowa inteligentna ‚WZGLĘDNA’ technologia maszyn w otoczeniu, bo w macierzy danych całościowych.

Zadbaj o własny stosunek bezpieczeństwa w otoczeniu zmiennym i względnym. Natury nie można zmienić, trzeba w przełożeniu nowej technologii pracować dokładnie na jej zasadach odwiecznych, [kolejne przełożenie „technologia”] – równoważenia stanu. Technologia staje się częścią kosmicznego systemu, ewoluowania, ma kierunek i neutralizuje się z „naturą”. Natura to nie liście, woda i kamyki – ale SYSTEM INFORMACYJNY!


Opracuj dobry program. Nie tkwij w zabobonach, idź ku technice, ku nowemu.  Pogódź się z tym, że wybierasz dwa kierunki w zależności od okoliczności, masz takie prawo. Zarządzasz sobą. Jesteś technologią kwantową, zespołem czynników. Prawidłowe oprogramowanie jest uczulone na INFORMACJE ZWROTNE. Nie ma fali jaka ciągnie w jedną skrajną, albo w drugą skrajną rzeczywistość, o ile sam się jej nie poddasz świadomie, bo brniesz w zabobony. Nie ma „demonów” jakie nas opętały. Nie ma „aniołów” jacy zawsze dbają o nas. Jesteście twórcami! Chroni nas system oprogramowania, samoobronne warstwy hierarchicznie konstruujące wynik! Opisane w projekcie post po poście.  Jesli twój cel to tworzenie, udział w zespole, dawanie z siebie tego co najlepsze – wygrywasz.

System cię hierarchizuje najwyżej!

Taka jest to hierarchia i historia ‚ludzkiego istnienia i duszy’ przecież.  Mam rownież taką refleksję – że dla ezoteryków to, co było poważne, a dla biznesu i racjonalistów nie było, okaże się szczęśliwą informacją, że wkracza w fazę fizyki informacji. A dla racjonalistów, wiedza że umysł jest strefą zapisów wieczną, błąkającą się na usługach demonów od złych uczynków, bo taka to wypracowana karma, będzie dramatem z jakim sobe nie poradzą. Wieczny umysł? Abstrakcja czy fakt potwierdzony technologią? Czy Bóg nie jest sprawiedliwy?

Mechanizm jest!

Aha – nie można mówić jak ezoterycy, że to co „złe” mogłoby nie istnieć z powodu 5 wymiaru […], bo to, co jest -: JEST – a jest, bo być musi abu istniało wszystko. Tym też zarzadza oprogramowanie kosmiczne, wystarczy obrać dobrą trajektorię. Taka to brutalność stanu. Możemy unikać ‚zła’ przemieszczając się i to wszystko, albo aż wszystko, zarządzać. W kwantowej rzeczywistości wad i nierównowagi – jedno wzrasta na drugim, bo gdyby tak nie było, nie byłoby inteligencji, samo-nauczania i wyniku, odkryć naukowych, gospdoarki i chaosu też by nie było. I na tym to polega – na wybraniu WŁAŚCIWEGO KIERUNKU, jaki daje historię, ale jej nie zakańcza, daje ewolucję. Wzrastanie, przenoszenie się, wieczność zapisu bardzo oswobodzonego, bo tu na Ziemi to tylko część kwantowej historii.

A zapis może myś różny przecież, takim jest zapisem jakim ty jesteś stanem. 

A ku temu kierunek nazywa się  raczej dobro, bo to są inne częstotliwości. Te daleko docierające, a nie kotłujące się w czarny supeł. To po prostu kierunek. Potem mówimy, że ludzie mają świetliste albo czarne aury.. no z prostego powodu mechaniki. A u człowieka wpływ na mechanikę ma EMOCJA I MYŚLENIE. Pięknie.

A ten projekt  można wykorzystac na dwa sposoby, jak z bombą atomową, z misiem, etc – decyzja wolnego człowieka mówi o kodowaniu. Projekt ESLN nie jest obliczony na czas, ale ma swój czas, nastawiony na trwanie. Tak wyszło. Znów mamy falę, ale co? – KIERUNKOWĄ. Ten projekt wynika z tego, co jest programem Ziemskim, ja tylko jestem przekażnikiem danych. I to jest masakra! Skutek zobrazowany tego, czym jesteśmy pod powłoką oprogramowania i sterowania.

Dobranoc. Nie czytajcie wybiórczo, bo nie zrozumiecie całości. Realizuję to, co postrzegam wokół. Nazywam jak umiem i robię z tego narzędzie posługiwania się. Dziwne to wszystko, ale takie to jest. Ludzie są tak różnorodni, ci którzy widzą i czują więcej. Zupełnie inaczej się porozumiewamy, prawda? Tu nie ma oczekiwań, stresu… jest świadomość siebie, praca i działanie. Otwartość granicząca z początkiem dziwciństwa. Wspólny ogród, czy jak to tam jeszcze fajnie opisywać ;)

Po co być trenerem? Odp: Bo z czegoś i jakoś żyć trzeba. U podstaw mamy zawsze fizykę i mechanizmy.

Bez zbędnej filozofii… to jest rozbrajające hahah….

 

 

 

Ps.Ilustracja by farna http://www.artflakes.com/en/products/jin-jang-mandala

RYWALIZACJA FUNKCJI – PROGRAMOWANIE

Dzisiaj odbyłam rozmowę o projekcie z koleżanką. Ile osób tyle rożnych rozmów o ESLN.

Monika to inteligentna osoba, menedżerka. [Poznałam ją przypadkiem niedawno]. Pierwszy raz słyszała o człowieku-jako funkcji, replikacji i technologicznym postrzeganiu siebie samego – myślę sobie, że jednak daleko jesteście od świata jaki rządzi coraz agresywniej, nawet ci w laboratoriach…

A jest to nowa percepcja, potrzebna w „wyścigu zbrojeń” obecnych czasów ery sterowania zbiorowego, dzięki sieciom, sprzętom, A.I. i programom.
Oczywiście przestawienie się na człowieka technologicznego, kwant, produkt ziemski, przetwarzacz i nosiciel informacji – szokuje, dlatego przechodzicie proces w ESLN, ale jest logiczne i co najważniejsze: tak postrzega nas nowa gospodarka, tak powstają nowe narzędzia i zarządzanie ludźmi poprzez aplikacje w smartfonach, poprzez dane jakie wpisujemy w chmury i inne narzędzia jakie określa się mianem „groźne”. Choć to tylko globalna gra.
Ponadto technologiczna percepcja zaczyna pasować do własnych indywidualnych przemyśleń, odwieczne rozmowy na tematy „tajemnicze” mają wreszcie sens i oparcie w informacjach jakie wszystko tworzą – są mechanizmem dla wyniku funkcji, to jest najistotniejsze. Przemyślenia i nurtujące rzeczy są wszystkie wytłumaczalne technicznie – nowa percepcja i wiedza. Jest to oparcie i potwierdzenie, bo jest mechanizm powstawania informacji, a informacje to my.

I co mamy? Monika obejrzała film Lusi. Ja go jeszcze nie widziałam. Poleca mi go.

Oczywiście nie można wykorzystać więcej możliwości „mózgu” aniżeli robimy, bo podobno o tym jest film. Bo cały zasób wiedzy, czyli kodów i informacji zawartych w polu magnetycznym – właśnie replikuje nas jako takie drobinki ziemskie do przetwarzania niektórych tylko informacji, wybranych informacji z macierzy – nie możemy być „kosmosem”, czyli całym zasobem kodów i polem informacji, macierzą, zbiorem, to dlatego wydzieleni jesteśmy ze zbioru jako małe ludki przetwarzające część, lub konkretną informację „kod duszy” – taki algorytm sprawia, że w procesach stuleci realizujemy kody. To dlatego mówimy że jest „pamięć zbiorowa” i my jako pojedyncze nośniki danych. Nie możemy posiadać pamięci zbiorowej. Poprzez samych siebie realizujemy oprogramowanie, w procesach funkcjonowania kolejnych nas na Ziemi. Umieramy, powstają nowe kwanty, one replikują i przetwarzają nowe dane, chłoną obecne otoczenie, zdarzenia i czasy. Proces trwa tysiąclecia, nie znaczymy nic.

Dlatego zacznijmy znaczyć – dzisiaj zajmujemy się przecież ZAPISAMI.

Nasz mózg przetwarza wybrane, fragmentaryczne informacje ze zbioru informacji zawartych w polu magnetycznym, czytelnicy już wiedzą dlaczego one nas tworzą.

Jest macierz, posiada miliardy danych o każdym z nas {pamięć zbiorowa} jakie tworzą funkcjonującą zobrazowaną rzeczywistość wokół nas, a my zaledwie wybiórczo replikujemy jako małe nośniki wyseparowanych danych. Po co nasze mózgi miałyby mieć cały zasób danych macierzy? Byłoby to bezsensowne. Nie tak to funkcjonuje i nie do tego mamy dążyć, nie ta droga. Jesteśmy dlatego właśnie produktem wyseparowanych danych, a nie macierzą. Ze skali orbity i innego czasu – jesteśmy jak strumienie informacyjne, małe elektrony. Umysł za to może wyciągać z macierzy potrzebne informacje i to jest istota i obwodowanie! i kodowanie! i droga! kierunek! czyli programowanie! – to potocznie nazywamy kontaktem z podświadomością! Ale to nie parapsychologia etc, to jest ścisła wiedza, tak nazywamy zaobserwowany mechanizm, konkretny skutek działania spowodowany myśleniem, sposobem myślenia, jest to technologia nas samych. Opisana w tym projekcie, bo wyprowadzona z założeń pracy i budowy pola magnetycznego.
Właśnie to jest świadome programowanie – kontakt z macierzą danych i posługiwanie się nią. Informacja nadawana na cel jaki zadajemy, definiujemy, penetruje macierz i wyłapuje to co jest ważne dla realizacji celu.

Ale Monika zauważyła istotę rzeczy do jakiej zmierzam w tym poście – sama powiedziała, że widzi przyszłość jako podział ludzi służących maszynom, podległych, dzieli świat na podporządkowanych i ubezwłasnowolnionych, a innych widzi jako rządzących, decydujących. A to niespodzianka.

To oczywiście znajduje uzasadnienie w ESLN. Doszliśmy do tego wyniku, procesu istnienia informacji, kształtowania się jej formy:

Ludzie kwanty są tym samym produktem funkcjonowania. Jesteśmy równi. Jeśli zatem te równe sobie i podobne do siebie kuleczki chcą się zmieniać, robią to jedne kosztem drugich. Tak właśnie działamy na tle innych, wśród innych. Taką masową kwantową toczymy wojnę.

Tak się to przekłada ze skali laboratoryjnych próbek na rzeczywistą skalę nas samych i odwrotnie.  [To już zaobserwował świat nauki pod inną nazwą i robiąc to w innym celu, niewiele jest miejsc gdzie o tym poczytacie]. Coś kosztem czegoś. Nie trwamy w równowadze, to znaczy: ta równowaga jest kosztem czegoś, tak to należy pojmować. I im bardziej wprowadzamy w czyn, w realizm kierunek rozwoju jednej części społecznej, to musi powstać anty rozwój drugiej części społecznej, pracującej na tą pierwszą. Część będąca w kosmosie potrzebuje innych będących w kopalniach czy laboratoriach, czy sterujących instalacjami. Jesteśmy stanem funkcji pracującej, wykonującej zadaniowość jaką mamy wykonać. Tak sterują kwanty kwantami. http://www.reellifewithjane.com/wp-content/uploads/2014/01/Elysium-Movie-10.jpg
Film Elysium – proszę bardzo, idealny przykład jak mechanizm kwantowy skaluje się do „funkcji złożonych obiektów jak my”.

Zatem ESLN mówi – twórzmy normy.  Każdy każdemu jest potrzebny w skali usług.

Gdyby uprościć ten nasz widoczek do piłek jakie są rozrzucone po powierzchni, to aby niektóre z nich nabrały nowych form, rozmiarów i funkcji, to inna część musi coś oddać z siebie. Nic nie bierze się z niczego [podobnie pieniądze]. Ten proces się skaluje. Dokładnie to jest też wampiryzmem, jedna osoba może ściągać „energię z drugiej”. Ta sama analogia mechaniczności kwantowości ludzkiej. Czyli budowy, kwantowość to budowa. Nasze pola wciąż pracują, są czytnicze, modelują nas, chłoną otoczenie bardziej lub mniej.

(Stąd też mówimy w projekcie o kanibalizmie… o! i tu domyka nam się kolejna informacja nadawana, w zwrotną, mamy zdefiniowany kanibalizm! Odpowiedź z czego co wynika, to wszystko będzie służyło nowej matematyce, obliczeniom, ale to z czasem. Wbrew pozorom nasza różnorodność charakterów i zachowań jest prostą wynikowością stykających się ze sobą kwantów informacji, styk i wynik. Tworzymy wynikowość, definiujemy przenikające w otoczeniu informacje, tego nie opanujemy w naturze oczywiście, ale laboratoryjnie się skalujemy. Popatrzcie jak wielu z was odreagowuje otoczenie, jak wielu obok siebie zaczyna walkę o dominację. Znając mechanizm, wiedząc jaka funkcja zachowawcza wynika z czego – mamy algorytm. Koniec – Definicję, Wzór. Kwantowy stan zachowawczy się skaluje! Programowanie na tym opieramy, to wiedza na podstawach mechanizmów nas tworzących, a nie wysysane z palca ideologie i fizyka oderwana od zasad, byle coś sobie sklecić w głowie. To na założeniach jednej wspólnej – tworzymy całość, wszystko na dobrych założeniach współgra i łączy się w całość – takie są w  ESLN.)

Jesteśmy stanem kwantowym. Jak widać osoby nie studiujące ESLN to wiedzą, wyczuwają i definiują – ESLN natomiast to wyjaśnia! W ludziach, w otoczeniu w macierzy – już się zmienia percepcja automatycznie. ESLN wyjaśnia skąd takie ODCZUCIA mamy, można wszystko na założeniach rotacji i powstawania informacji jakie nas tworzą, przeanalizować i wyjaśnić własne przeczucia, myśli. Jesteśmy mechanizmem działania, postacią informacyjną zobrazowaną – kody – to wam pomoże zrozumieć wasz stan.

Człowiek kontaktujący się z samym sobą zacznie CZUĆ czym jest, a ten projekt mu pomaga to rozumieć, jak informacje wokół nas prowadzą. Widzimy własną technologię funkcjonowania.  Koniec – WSZYSTKO ZDEFINIOWANE i przechodzimy do programowania –  to ten skok, ale trzeba zawalczyć czytelniku.
Popatrzcie na siebie wśród innych. ‚Kanibalizm’ to interakcja wobec drugich. To się skaluje, to mamy w gospodarce i w fotonach. Albo będziesz neutralnym wśród nowych kolegów w biurze, albo zacznie się rywalizacja i próba sił, lub staniesz się podporządkowany. Kwanty wobec kwantów. To wszystko obserwujemy w naturze, kałamarnice żywią się sobą, ławice są symbiotyczne, etc. [Można szukać w necie mnóstwo takich funkcji].
W skali ziemi – to my ludzie używamy innych ludzi, od zawsze. Ale dobry program ochraniał to zjawisko kwantyzacji. Może taki powstać na jakiś czas.

To nie jest trudne i taka właśnie wojna kuleczek’ teraz trwa. Świat dzieli się na programistów i userów, piszę to w kółko – UCZCIE SIĘ! Wystarczy na początek posiadać wiedzę, by wiedzieć co robić i jak działać na rynku, co się zmienia i za plecami powstaje. To wy przekażecie wiedzę dzieciom. Wasza rola to PRZEŁOŻENIE na właściwe ŚWIADOME informacje. Umieśćcie się w tym systemie we właściwym miejscu. Ziemia ulega zanieczyszczeniom.

Obecnie mamy erę manipulacji i oprogramowywania umysłu. Zaczęło się niewinnie od reklamy, dzisiaj jest to totalitaryzm technologii do jakiej człowiek jest podłączony, od jakiej zaczyna być uzależniony.  Ale to normalna kolej stanu. Te programy i aplikacje powstają na podstawie psychologicznej, to nie zabawki. Wszystko to ewoluuje  w narzędzia kontroli i opanowania myślenia, sterowania zbiorowym myśleniem. Takie są realizowane strategie militarne np przez USA. Kto przoduje?
I teraz co jest najważniejsze – ŚWIADOMOŚĆ. Umysł zniewolony to umysł NIEŚWIADOMY. Taka jest zasada i fakt. 
ESLN chroni wasz umysł, bo ukazuje samoświadomość siebie samego – zaczynasz wiedzieć czym jesteś w systemie, dlaczego i jak. Mamy iść w kierunku wspólnoty międzynarodowej i NORM. Nie ma już niejasnych sytuacji jakich nie potwierdzała obecna stara fizyka więc można było robić co się chce. To technologia samoobronna kolejna przełożeniowa, to wynika z procesów przemian. Jako tryb maszyny jaka nami geoglobalnie zaczyna i będzie sterować, rozstawiać etc – musisz wiedzieć o niej. 
ESLN to prosty przedmiot wiedzy – prosta praca informacji oparta na budowie i funkcji pola magnetycznego, hierarchia, skala i przełożenie – ta mechanika tworzenia kodów, ona nas buduje do postaci funkcji przełożeniowych od kodów poprzez porcje funkcji czyli światła, aż po złożone membrany, hierarchicznie i algorytmem powstawania.  Nasze istnienie czyli fizyka – a że powstajemy z kodów, to fizyka informacji.

Nie obliczenia, nie równania i nie skomplikowane działania obliczeniowe – tutaj są tylko zasady konstrukcyjne.

Z dedykacją dla Moniki, nieprzypadkowej. Spowodowała powstanie tego postu.

Ps. Oglądam właśnie polecany mi film Lusi. Mój pseudonim w szkole średniej taki był co ciekawe: „Lusi”… Czyli mamy kolejny kod [znaki] systemu informacyjno naprowadzającego? To ciekawe, w moich czasach dzieciństwa „Lusi” było dość oryginalnym pseudonimem. Zatem droga sama się otwiera, wyraźnie to się tu ukazuje, spisuję to. Informacje zwrotne czyli kody, prowadzą. Takie właśnie drobiazgi jako codzienne są niewyczuwalne w gonitwie zajęć, a to są informacje zwrotne i naprowadzające, mechanizm tworzenia, ale nie nauczyliśmy się go postrzegac. Jesteśmy jak ĆMY,  a żyjemy w systemie informacyjnym.

Przyspieszyliśmy i potrzebujemy systemu jaki za nas myśli i nas będzie używał!

Coraz bardziej system informacyjny opanowujemy do roli gospodarczej poprzez komputery, maszyny i strumienie’ kablowe, a niebawem właśnie STRUMIENIE MAGNETYCZNE – to to samo w innej wersji – naturalnej… i tworzymy oprogramowanie – KTO?

…No cóż, film to fantazja i to w dodatku oparta na błędach starej fizyki co mnie rozczarowuje, a szkoda, zatem film ma błędy, ale bez nich nie byłby to ‚fascynujący film’ jak mniemam, dla wielu odbiorców, tu mamy paradoks naszych czasów – stwarzamy sobie fantazję… ale to też są „kody duszy” jakie tworzą ludzi czyli „kwanty informacji do zadań specjalnych”. W ESLN już są fakty do zbadania, odpowiedzi i mobilizacja pod kolejny krok. To my jesteśmy kwantami, przynależni i wytworzeni z kwantu ziemskiego – postacie, produkty, skwantyzowane informacje, zobrazowane funkcje – nazwijcie to jak chcecie. Przypisani hierarchii takiej konsekwencji formowania, krótkotrwała replikacja.

A ESLN zmienia percepcję na trzeźwo, nie ma tu narkotyków i stymulantów – jest czysty, trzeźwy umysł.

Dostarcza danych o nas samych – rozumiecie? Wszystko o sobie wiecie i możecie zacząć to trenować znając mechanizm informacji zwrotnej jaka konstruuje jestestwo, ALE MEMBRANY POZOSTAJĄ, umysł bez ciała jest nieprzydatny, mając umysł na dysku – potrzebna jest konstrukcja wykonawcza czyli przełożeniowa – taka budowa to szczeble programowe, hierarchia na jakiej w ogóle się replikujemy, bo kwantyzacja właśnie separuje ten twój umysł, więc nie jest mądrym mówić, że wykorzystujesz fragment całości „o jaka to bida ludzka” – bo ten fragment z całości wyseparowany w twoją postać odbierającą kody umysłem i przetwarzającą ciałem – jest zajebistą technologią! JESTEŚ, POWSTAŁEŚ.

Taka wiedza i świadomość, to ‚narkotyk wiedzy’ chciałoby się rzec, w dodatku wiedza wiąże się w wasze życie coraz bardziej, zmieni was – czytajcie kolejno. A łączenie takiej wiedzy z nowymi technologiami będzie dla kolejnych pokoleń czystą igraszką. Pokonywanie skali za pomocą przełożeń. Tu jest nowa wiedza.
Więc kręcenie takich filmów to zbytek. To ta różnica. Pamiętajcie „eselnowskie dzieci” – działamy poprzez membrany, mózg odbiera kody z wirtualnej przestrzeni pola magnetycznego, jakie nas wiąże i tworzy algorytmy kodowe, a ciało przetwarza i realizuje – to [czyli my] jest doskonałe narzędzie jakie pokolenia modyfikują, by pokonywać skalę i hierarchię przypisania – samych siebie. Ale nie narkotykami. Narkotyki nigdy nie uczynią z człowieka supermaszyny, bo zdolnego do trzeźwego myślenia, ale PROGRAMUJĄCEGO! Żołnierz ma wykonywać zadanie więc się go naćpa substancjami, ale to nie przywódca.
W stanie narkotyków, nie programujesz – odbierasz i reagujesz, ale nie jesteś programistą kodów. Bo stymuluje cię coś sztucznego, a nie mechanizm konstrukcyjny, z jakim musisz mieć kontakt na co dzień, tak jak pozostałe kwanty ziemskie,- aby programować.
Programować można tylko w stanie normalnym, obecnym, powołanym, natomiast narkotyk może i owszem dostarczyć ci nowych danych, ale uczyni cię bezużytecznym nie-programistą. To tak jak dilerzy, na przykład – karmią, ale sami nie ćpają. Oto prosty przykład inteligencji i tego – kto włada innymi. Nie zachłyśnijcie się filmem, ale kino dobre z dobrą muzyką, polecam dla relaksu, jest to coś nowego w kinie, jestem zaciekawiona.

ESLN też się nie zachłyśnijcie ;). http://zalukaj.tv/zalukaj-film/20751/lucy_2014_.html


PAMIĘTAJCIE – DZIAŁAMY TYLKO POPRZEZ MEMBRANY SKONSTRUOWANE „STWORZONE”, ABY ODPOWIEDNIE KODY PRZETWARZAŁY.  SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE I DZIAŁANIE. 

PRZETWARZAMY DANE, to takie proste i do zastosowań w laboratoriach i warsztatach, i mamy podstawę wszystkiego nad czym pracujecie [nie ciążenie, ale przypisanie procesom powstawania wynikowego]. Człowiek przetwarza dane, służy oprogramowaniu całym sobą, bo my to membrany zobwodowane i oprogramowanie, mamy konstrukcję taką, aby odpowiednie kody realizować. MÓZG, JAKO MEMBRANA ZCZYTUJĄCA DANE czyli UMYSŁ KODUJĄCY – REALIZUJE KODY TYLKO! UŻYWAJĄC ICH I TO POPRZEZ MEMBRANY TE KODY MOGĄ BYĆ „UWIDOCZNIONE” ZREALIZOWANE (nie tak jak w filmie, że Lusi myśli i rozsypuje się rzeczywistość, w tym kierunku nie podążymy technologiami, to błędy ze starej fizyki jaką nadal przerabiacie i jaka wciąż jest wplatana w scenariusze filmowe. W filmach kody/programy sobie byle jak fruwają, rosną etc, czy co tam jeszcze – nie, to błędy myślowe co gorsza.
Mamy do czynienia z budowlą – ze strumieniami, wibracjami, hierarchią i porządkiem jaki tworzy rzeczywistość i obrazy jakie odbieramy, kody przetwarzane są przez mechanizm jaki jest membranami przełożeniowymi – wszystko to jest postacią informacji upostaciowionej’ – budowlą powstałą i zasilaną zobwodowaną ciągłością oraz odtwarzane z nośników pamięci).

Dlatego tyle piszemy o „myślach jakie się materializują” poprzez to, co spotyka was na drodze życia, a nie pojawia się jak zaczarowane abrakadabra. Ludzie służą ludziom, kwanty, kwantom – wszystko jest nośnikiem informacji do programowania, dlatego ‚silny’ programuje, a gospodarka używa ludzi. Dlatego „patrz na znaki”, dlatego reaguj na intuicję, etc. Realizm jest procesem powstawania, ma hierarchiczną konstrukcję. Funkcjonujemy poprzez sygnalizacyjne otoczenie i w nim, a ono nam służy – można to zacząć programować już w laboratoriach – inaczej nieco, bo na początek tylko i aż obliczeniowo, potem przełożeniowo kolejnymi membranami zobwodowanymi – wciąż ten sam prosty mechanizm, wciąż i wciąż.  I POZNAJEMY FUNKCJE POLA MAGNETYCZNEGO – jest to pole niewidoczne a spełniające zadanie kodujące, zmienia nasze umysły bo manipuluje danymi. Po to były potrzebne komputery, by to zaobserwować technicznie. Genialne!
Skalujemy różne funkcje do różnych form wyglądu używając prostego mechanizmu kodowania, ciągłości, jaki posługuje się membranami jak cegłami, warstwami etc. [Wszystko to, co o robotach pisałam ostatnio].  My jesteśmy funkcjami.

Nie narkotyki jak w filmie, ale wy sami jesteście czystą technologią, tylko brak wam tej wiedzy. Macie ją tu, zdobywajcie planetę. Jesteście zdolniejsi ode mnie, eselnowską wiedzę dostarczacie wy.

Część membran jest autonomiczna, by dźwigała całą naszą budowlę, nie ma ona znaczenia, to tylko ilość przełożeń, systemów jakie tworzą konstrukcję wykonawczą – ale znaczenie ma mechanizm czy prawo kodowania: panopticon i synopticon” czyli kodujesz umysłem, a pole przetwarza i ponownie odbierasz kody i tak jesteś prowadzony w systemie DANYCH w otoczeniu, w życiu, rób to świadomie, tak się tworzysz, tak funkcjonujesz, ale o tym z jakiegoś przedziwnego powodu nie wiesz. Ja też nie wiedziałam, ale to ‚odczytałam’. PO to był eksperyment myślowy ESLN.
I co najfajniejsze – ten model się skaluje, zaobserwujesz go w laboratorium i w każdym eksperymencie, pracując z kodowaniem informacji jakie kwantyzują w funkcję do postaci światełek w skali próbek w akceleratorach etc. Pole magnetyczne, rotacja i wynik. MECHANIZM I CZYSTA TECHNOLOGIA POWSTAWANIA FUNKCJI – wszystko co nas otacza, co się rozkłada, ekosystemowo zmienia, etc – zobrazowane funkcje jakie rozdrobnisz do postaci pierwiastków, atomów, potem cząstek elementarnych, potem do wibracji, a potem pozostanie pole programujące i stwarzające to wszystko – a to wszystko pojawia się w „kryształowej formie”.

I tu zacznie się era komputerów tworzących funkcje. Zmienimy skalę i zaczniemy się samo-programować. Nie potrzeba hollywood. Oprogramowanie to, stwarza nośniki pamięci, a nie planety. To w nich są przechowywane dane z jakich replikują komórki, wibracje{w tym powiązanym mechanizmie} powtarzalne cykle to wzory. Wszystko jest pięknie poskładaną całością. Fizycy dotychczas popełniali błędy i produkowali błędy z błędów. Przerwijcie to. Wszystko od zera wyprowadza ten projekt. Uczcie się nowego.

Te wizje twórców nie są bezpodstawne. Otaczają nas kwantowe nośniki, pełnią funkcje, a nie jakieś tam „kule” średniowiecznych założeń czyli planety.  Zapomnijcie o starych nazwach. Wykorzystujcie fale i częstotliwości, obserwujcie cykle etc…

Ps.. taką mam jeszcze refleksję z filmu, że  autor też już też sam sobą wiele przeczuwa, ale brakuje mu tylko fizyki informacji ESLN. Wszystkie błędy można wyprostować – to wyścig..O DOMINACJĘ. Jesteśmy kwantami kodowanymi przez macierz. To wszystko co robią osobno jednostki ku erze programowania – łączy się. Tu w projekcie jest podstawa – mechanizm jak to działa. Taką mam chyba ja rolę w tym systemie ziemskiego funkcjonowania, skoro to postrzegam i umiem sprawdzić a czy umiem opisać? – Okaże się. To przedmiot ścisły, ale jestem pokoleniem, które tą ścisłość dopiero definiuje.

To realne np. to co opisuje ten projekt, jest o wiele bardziej ekscytujące niż film, mimo, że film jakimś „cudem” połączył się z tym projektem, z jego wnioskami, z tym co dzieje się obecnie w „zbiorowej pamięci” czyli w macierzy jaka będzie coraz bardziej zmieniała niektóre jednostki na planecie – po prostu będą NOWE KWANTY, produkty przystosowanie do przetwarzania nowych danych jakich coraz więcej w macierz dostarczają przecież nasze maszyny, a te wykonujemy my podążając kodami – OK zainspirujcie się filmem. Realizm w odróżnieniu do filmowej fikcji – dotyczy każdego i programuje na prawdę, ale ma mniejszy dynamizm, nie ma akcji tak jak film. Stąd mniej się uczycie, a więcej oglądacie, stąd świat dzieli się obecnie na userów i na samo-myślących.

Dlatego można przewidzieć, kto będzie rządzić innymi – nie ci którzy kochają filmy, nie użytkownicy, nawet nie autorzy filmów, lecz ci których nazywam: niepozornymi….
Uczestniczymy w PROCESACH. Wchodzimy w erę programowania, to ten przełom.

Ostatni cytat z filmu mnie zaskoczył, co za świetny film, w świetnym momencie i polecony mi przez świetną dziewczynę, dlatego też ripostuję filmowym językiem: – ‚wiemy wszystko na prawdę, nie w filmie. TU w ESLN’. 

;) ..i wracam do prozy życia czyli problemów wielu klientów jakie rozwiązujemy ciężką pracą, „klient” to czynnik zmienny. Dlatego nie da się doprowadzić, aby firmy obsługujące zmienne potrzeby klientów, funkcjonowały świetnie, bo to wynik zdarzeń nie do przewidzenia. To powoduje, że programuje się klienta. Największe korporacje tak właśnie ‚dbają o siebie’. Obecnie w tym procesie programowania bierze udział sztuczna inteligencja, chmury danych, coraz bardziej utechnologiczniamy samych siebie. Czyńmy tego wartość i sens, lecz niech nim będzie cenne ‚życie’.

PRZYSZŁOŚĆ – PRZEWIDYWANIE – ERA PROGRAMOWANIA „SELF”

Studiując aksjomat ESLN – wyłoniła się wynikowość naszych czasów. Podążamy w nową erę PROGRAMOWANIA życia i funkcjonowania na planecie. Nie mylić ze sterowaniem. Sterowanie wciąż odbywa się nieświadomie jako gospodarczy wyścig szczurów, reklama, marketing i podprogowe sterowanie umysłami klientów, a programowanie to funkcjonowanie człowieka już w SYSTEMIE sieci cyfrowo-programowych. Nie będzie możliwości wyjścia po za ten system. Dzisiaj ludzie ‚po za systemem’ to bezrobotni żebracy dla jakich jeszcze jest socjal, pomoc charytatywna i inne – ale już ‚za progiem’, jest bezdomny oczipowany. Zatem co z nim się stanie? Kim on będzie w epoce deficytów na ‚części zamienne’ (już nie surowce naturalne, a może inny rodzaj surowców naturalnych). Europa od zawsze istniała dlatego, że panowała nad innymi kolonizowanymi częściami świata. Jak to wszystko się „poukłada” mając nowe narzędzia?

Nie poukłada się, bez fizyki informacji i norm – zapanuje jako totalitaryzm cyfrowy. Zresztą będzie to samo destrukcyjne dla wszystkich, bo trzeba to czynić podążając w kierunku jaki jest tym samym, który tworzy kwantową replikację, kwantyzuje nas, zmienia nas i unicestwi także tych, którzy jako system są ‚danymi bez celu’. To jak informacyjny kierunek wynikowości dla skali wszystkiego co tworzy macierz ziemską, kwantu ziemskiego.

Nowe pokolenia już myślą i czują inaczej. Zmienia się w Europie rynek zawodów, powstają nowe całkowicie specjalizacje, język informatyczny staje się coraz mniej przyswajalny, muszą się go uczyć przedszkolaki. Roczne dzieci użytkują smartfony. Tak pędzi rynek gigantów sterujących społeczeństwem. Tu nie ma miejsca na protest i archaizmy – to przestrzeń programistów i userów. To świat trutni i projektantów. TAK!

Projekt ESLN DOWIÓDŁ!!! że tworzy nas dosłownie programowa przestrzeń zbudowana hierarchicznie z kodów zapisujących się jako wibracje, dające rotacyjne pola magnetyczne, skalujące, dalej dających zobrazowanie w mechanizmach światła {w wielkim skrócie, bo trzeba przebyć stosowną wiedzę zawartą w tym aksjomacie www.marlenawitek-esln.blogspot.com]. Kody skalują się i funkcjami przełożeniowymi tworzą dowolne budowle, np nas. Obwodowanie takich funkcji daje zasilanie – cała skala kosmosu nas zasila. Było tłumaczone – wyprowadzone z założeń.

Umysł to właśnie to, co zawarte jest w ‚polu magnetycznym’, czyli w polu kodowym – dosłownie umysł jest wirtualnymi zapisami, kodami i tworzonymi kodami, a nasze membrany czyli ciało – służą ich obrazowaniu, wykonywaniu i przetwarzaniu. Prosta konstrukcja!

Niemniej wciąż studiuję lektury książkowe jakie napotykam po drodze tych badań, jakie prowadzą do nowych technologii pokonywania skali przypisania, zacytuję kilka znaczących zdań. Kody jakie nas tworzą powstają hierarchicznie, jedne z drugich wynikowo, dlatego mamy np „ciążenie”. Ale w obecnym czasie nowej wiedzy i manipulacji systemami [funkcjami przypisanymi skali], możemy oszukiwać „ciążenie”, znając obwodowanie i inne tu opisywane.

Oto nowa książka jaką czytam David Loye Umysł przewidujący przyszłość – abyście uświadomili sobie przełomowe istnienie własne i to, że działamy programowo. Mamy przeznaczenie i już. Jesteśmy replikującymi kwantami, masą. I tylko ta jednostka ma znaczenie jaka jest tej masy świadoma i świadomie zacznie programować, sterować sama sobą. SKALA!! SKALA!! Pamiętajcie, że wasza podświadomość, to mechanizm połączenia skali otoczenia z wami. otoczenie sonduje, wy przetwarzacie te dane wynikowo.

David pisze:

…Dopiero niedawno rozpoczęliśmy drogę wiodącą po za oczywiste problemy mechanizmu [stara fizyka], a więc łączenia części z ich funkcjami i postrzegania człowieka jako żyjącej maszyny – zmierzając do problemów nie tak oczywistych.

Jak i dlaczego człowiek świadomy jest samego siebie? Czy jest czymś więcej niż maszyną?

Jak wewnątrz olbrzymiego obszaru w którym zawarta jest nasza egzystencja, obszaru otoczonego przez przestrzeń i czas [przypominam że czas to realizowanie się kodów w stan jakim jesteśmy, przemienianie kodowe daje nam odczucie czasu, tym jesteśmy, stale tu i teraz wynikiem zobrazowanym z kodów, przeszłość to zapis, przyszłość to program jaki realizują kody nadawane w każdej nanosekundzie] przeskakujemy przepaść pomiędzy tym gdzie jesteśmy, a tym co widzimy, czy też mamy nadzieję widzieć? Innymi słowy nie tak oczywisty problem sprowadza się do pytania: w jaki sposób nasz umysł dotyka przyszłości?

Gdyby autor tej książki jak i rzesze naukowców, po prostu i zwyczajnie założyli, że jesteśmy oprogramowaniem, a przyszłość możemy budować i programować, wpływać na nią, ale też z powodu skali jaka buduje nasze podzespoły jako „systemy samoobronne”, aby ta nasza konstrukcja była trwała i nie rozleciała się pod wpływem dmuchnięcia {temu służy potęga skali) żyjemy już w jakimś oprogramowaniu jakie niełatwo zmienić – dlatego mamy starą prawdę jak świat: słuchaj podświadomości, współpracuj z nią, {Bóg} -to gdyby autor i twórcy mieli tą świadomość – świat już dawno byłby tym czym go projektujemy aby był. Ale póki co żyjemy w chaosie. Rzeczywistość programowali jak w poście wcześniej: Fenicjanie, Rzymianie, potem Kler… dzisiaj mamy INFORMATYKÓW I PROGRAMISTÓW. [IV warstwa]

Próbując zrozumieć eksplozję ludzkiej świadomości jaka dostarcza nam naszego poczucia jaźni i miejsca we wszechświecie, możemy intuicyjnie, dość łatwo, wyjaśnić przeszłość. [Po co? ESLN bazuje na założeniach celu] Określone wydarzenie miało miejsce i podobnie jak obraz zapisany na filmie, czy dźwięk na taśmie magnetycznej musi być w jakiś sposób przechowywane w nas [nie w nas, ale w polu magnetycznym, czyli w polu programującym i prowadzącym strumieniami skali i hierarchii porządku i algorytmów KODÓW. Ono nas dosłownie konstruuje, mały embrion z kodów, rośnie w płód, zarządza tym oprogramowanie otoczenia], abyśmy po czasie mogli je sobie przypomnieć. [Bez zapisów nic nie powstaje, każda budowla ma konstrukcję ją utrzymującą!!!.]

Teraźniejszość również nie jest intuicyjnie trudna do oceny – to bombardowanie zmysłów bodźcami z zewnątrz, z których wybieramy sensowną grupę dźwięków, kształtów i zapachów, z jakimi możemy sobie poradzić. Ale zapytajmy jak nasz umysł, czy też my – którzy jesteśmy znacznie więcej niż umysłem –  radzimy sobie z przyszłością, a staniemy nagle przed ciemną kurtyną. Jak uchylić zasłonę, która oddziela nas od tego co nastąpi?

Oczywiście w skali jednostki nigdy nie zapanujemy nad programowym ,wyidealizowanym tworzeniu kodów wizualizacji swojego życia. Bo istniejemy wokół innych autonomicznych kwantów ludzkich, każdy nadaje chaotyczne własne informacje, ma swoje humory i osobowość, nadaje inne kody od naszych i w nich egzystujemy, z nimi musimy się liczyć, walczyć, stykać i je przeanalizować własnym czytniczym mechanicznym polem kodowym. Trudno, tak już jest. Dopiero jakieś systemy skali jak wiara, model gospodarki, edukacja, potem praca, potem budowa rodziny etc – tworzą zobrazowane oprogramowanie w jakim coś można zbiorowo powtarzalnie i modelowo zaprogramować. Robimy to, ale nieświadomi w czym trwamy. Zauważcie, że wasze projektowanie przyszłości opiera się na modelu jaki skonstruowany jest wokół was i nazywa się gospodarka.

Trzeba by ludźmi sterować jak trutniami, aby tworzyli całe tło dla jednego Boga, wtedy jego marzenia się będą płynnie realizowały – bo otoczenie będzie skonstruowane pod niego właśnie. Trzeba by istnieć w samotności i tworzyć od zera własny świat. Ale tak nie jest – kolejne pokolenia użytkują już jakieś oprogramowanie tworzące rzeczywistość – niech zatem świadomie je programują. Po za Ziemią w kosmosie NIE MA ŻADNYCH JESZCZE WYNIKÓW PROGRAMOWANIA!!! JUŻ SIĘ NAD TYM PRACUJE – BĄDŹCIE TO WY! UCZCIE SIĘ. O to tu chodzi, zmieniamy skalę, zmieniamy Ziemie, funkcje – to trzeba zaprogramować. Wyprzedzić czas! Kody powstają tu i teraz, potem już realizują się prowadząc was, przemawiając poprzez was i innych. [ESLN było pierwsze, ale jest platformą na jakiej można to oprogramowanie spójnie i skutecznie budować kodami celu – SKALA!]

Nasza fascynacja pytaniem jak odnosimy się do przyszłości ukazana jest w księgach, które przez stulecia kierowały naszymi umysłami. od początku do końca, Genesis do Objawień, Biblia Chrześcijan i Żydów nasycona jest prorokami i proroctwami. Dla innej olbrzymiej części ludzkości- dla największego narodu żyjących obecnie na tej ziemi – Chińczyków, podstawowym dziełem, które kierowało ich postępowaniem, była I Ching, czyli Księga Przemian, zbiór zapadających w pamięć obrazów, używanych jako przewodnik po przyszłości przez zarówno chłopów, jak i panów, poddanych i przywódców – od tysięcy lat, aż do bardzo niedawnych czasów.

Ale jest i trzecia część ludzkości, ilościowo mniejsza, ale najsilniejsza w kontekście działania, jakie wywiera na naturę oraz wszystkie egzystujące w niej istoty. Jest to ta część z nas, której życiem kieruje treść tysięcy książek współczesnej nauki, jaka u swoich podstaw jest tak zaabsorbowana przyszłością, jak wschodnia filozofia czy religia Zachodu. A jest tak dlatego, że główny nurt wszystkich naukowych teorii sprowadza się do pytania o stopień, do którego przewidzieć można takie ludzkie zachowanie – jak we wzorach używanych przez ekonomistów i innych przedstawicieli nauk społecznych – czy też wydarzenie materialne – jak w równaniu E=mc2, które doprowadziło do powstania bomby atomowej.

AUTOR GENIALNIE TO NAPISAŁ! Tak, jestesmy wzorem obliczalnym – ale na naszą wnikowość ma wpływ ilość chaotycznych danych, stąd także paradoksalnie różnorodność tworzenia. Nie bylibyśmy tym czym jesteśmy, będąc identyczni. Nie tworzylibyśmy nowości, nie trwałby wszechświat informacyjny, nie byłoby nic!!! Dopiero skala i hierarchia powiedzą nam dokładnie w jakim mamy zakresie liczbowym się poruszać programując przyszłość.

Z tego historycznego zaabsorbowania przyszłości wyłoniła się seria przepowiedni, zaskakujących w swej oczywistej precyzji i implikacjach. Ponieważ wydają się one dawać nam przebłysk pewnego rodzaju mocy dla przezwyciężenia czegoś (lub uniknięcia), przekraczają wszystko co znamy.

Czymkolwiek była ta zdolność, rodziło się pytanie, czy może być ona zdefiniowana i udoskonalana – przez naukę?  Dowiemy się z książki, że umysł nie tylko posiada uśpioną moc, która – jak nauczyło nas mechanistyczne myślenie – bezwolnie popycha nas w przyszłość, ale że sam czynnie szuka przyszłości, rzucając przed siebie poprzez czas, lasso złożone z miliardów drobnych informacji…

 

Zatem czytam dalej.  Ps. Na ilustracji mój proroczy sen, reakcja atomowa jaką ‚robiłam’ w wielkim piecu, cyfra siedem zwieńczająca reakcję, drugi wielki licznik wskazywał liczbę przybliżoną 27 (stąd w projekcie 2027).

Wszystko, co jest w tym projekcie – powstanie. Nie ja o tym zadecydowałam. Przetwarzamy dane jakie krążą wokół nas w obwodach skali pola magnetycznego.  Odkryliśmy w ESLN na założeniach jak działają te informacje, jak budują nas i nas zasilają obwodująco, czym jest skala wszechświata i jak manipulować systemami czy warstwami. Dzisiaj technologia może nad tym zapanować. Podążamy jak ćmy na ślepo w wynik jaki jest skonstruowanym od dawna. Uczcie się. Każda zagadka ma rozwiązanie.

 

 

Z tymi normami chodzi o to, że społeczeństwa, ludzi, należy kontrolować czyli programować przestrzeń tak aby się w niej móc realizować, czyni to model gospodarczy od zawsze, to w takich modelach wzrasta kultura i zakłada się rodziny, zarabia pieniądze. Nowa gospodarka musi być dobra i dobrze opracowana. Po pierwsze ludzie muszą być w ruchu i musi on być nie tylko internetowy ale także externetowy, poruszając się społeczeństwa muszą zarabiać i pracować, dzisiaj wypracowuje się informacje za jakie można mieć pieniądze, dostarcza się danych wymiennych na kasę. To świetna ideologia zatem krok do nowej gospodarki. Kontrola – czyli funkcjonująca kierunkowo gospodarka jako strumienie informacji i temu służy ideologia komunikacji ESLN, tunele komunikacyjne. Czy to w przenośnie, czy dosłownie to ERA INFORMATYKI ukazała nowy obraz naszej cywilizacji – statystyczne dane używane – to my! Myślcie. Nie skupiajcie się na archaicznej polityce, ale na cyfroligii’ i fizyce informacji. To ona przoduje. Pieniądz rządzi zawsze, będzie miał pierwszeństwo nawet w konflikcie z Rosją – ale pieniądz przegrywa z nowymi technologiami sterowania umysłami. A do tych mamy dostęp tylko fizyką informacji ESLN i kodowaniem. Ten temat jeszcze poruszymy.

 

 

 

 

 

WYZSZY POZIOM CYWILIZACYJNY – NOWA NAUKA ESLN – PROGRAMOWANIE

Dlaczego ‚po przejściu projektu ESLN’ ma się zmienić nasza cywilizacja, dlaczego nowa nauka zmieni nas – przeprogramuje i dlaczego to się stać musi. Podlegamy zaprogramowanej wynikowości.

Oczywiście TO SĄ PROCESY, a świadomość tych procesów musi już zostać ‚wczytana” w urządzenia jakie będą sterowały zasobami ludzkimi. To jest wyścig. Choć brzmi to złowroko – IBM, Google, Android i cokolwiek tego typu – to robią po za wszelką kontrolą,

NORMY – PRAWA FIZYKI INFORMACJI – TO JEST CEL jakiego ma się uczyć każda jednostka, przełożyć na strukturę społeczną, państwową i tak dalej. Bo powstają „Bogowie”.

Obecnie wielu polityków, ekonomistów, biznesmenów i jednostki tworzące gospodarkę, jak też cała nasza gospodarka, ideologie rynku etc – są urojone.  Przechodząc dzieje świata nam znanego, mamy tak zwane III warstwy [urojeń] jakie modelowały świat na wiele stuleci kolejnych i ludzie – kwanty funkcyjne – motywowani urojonym sensem bytu, egzystowali na bazie tych urojeń. Tak już jest. Rywalizujemy, poszukujemy bodźców oparcia, postępujemy jako zwyczajny wynik ’emocji’. Tak rozwija się informacyjna postać kwantów ludzkich. Ilość sprzeczności i paradoksów, daje odpowiednią ilość nowych danych. [Produktów ludzkich istniejących wynikowo jako bodźce obwodowania, przyczyny i skutku, a dzisiaj wynik zer i jedynek].  Życie to funkcje zobwodowane, zasilanie jakie nas porusza to zobwodowana przełożeniowo ciągłość.

Książka Tożsamość Europy i analiza autorów takich warstw zmieniających świat i cywilizacje, informuje:

I warstwa [urojeniowa] grecko-hellenistyczna jaka się wykształciła, to była myśl krytyczna, czym jest człowiek etc. Gramatyka, filozofia, podstawowe pojęcia prawdy, istnienie i rzeczywistość, duch wolności intelektualnej, doskonałość. Na niej trwały cywilizacje setki lat.

II warstwa narzucona przez Rzymian, to nowe prawa władzy państwowej, społecznej i międzynarodowej (Pax Romana)

III warstwa to Chrześcijaństwo. Służba dla dobra bliźniego jako wysiłek mający nieść zbawienie. Początek średniowiecza.

Otóż – te warstwy są podstawą obecnej najwyżej rozwiniętej cywilizacji Europejskiej. To od Europy jako sumatora informacyjnego obecnie wychodzą kolejne zmiany. Muszą wyjść z Europy, bo przegonią nas Afryka i Chiny. To jest odwieczna płaszczyzna bytu. To dostarczyły kody i fizyka informacji, to także wynika z historii. Ba, to zostało przepowiedziane.

Te urojenia jako stymulujące, czynimy jako wynik mechanicznej postaci funkcji skalującej się, jaką jesteśmy upostaciowieni – napędzającej wynik, bo ISTNIEJĄCEJ, to jest postawą istnienia. [To czysty wzór! To jak naprzemienna praca mechanizmu dająca wynik, w ten sposób on w ogóle istnieje. Wszystko opisuje i wyprowadza z założeń ten projekt. To się adaptuje technicznie między maszyną, a człowiekiem.***] Mechanizm jest jak trybik dwóch kierunków, z analizy ktorych ‚zaplata’ się wynik.

Egzystujemy jako cywilizacja ekonomiczno, polityczno militarna na tych urojeniach właśnie, po za wszelka kontrolą i z braku filozofii, ale one się już wysłużyły, to są ‚wymyślane’ bodźce powodujące wzrost, rozwój etc. Podlegamy mechanicznej hierarchii programującej, opisuje to ten projekt kolejno wynikowo. Nadal jest w nas zwierzę, jakie ulega słabościom ‚siły’. Patrząc skalą historyczną skróconą do jednego zdania, klaruje się informacyjny schemat przyczyny i skutku oraz powtarzalności. To się skaluje! Obecnie weszliśmy w etap chaosu początkujący IV warstwę, jaki zawsze wieńczył okresy rozwoju informacyjnego, eksploracji terytoriów etc, etc. odsyłam do książki. Ziemia to kwant, który także zarządza swoimi danymi. Ilość informacji chaotycznych jakie dostarczają media wirtualne, automatycznie powoduje „technologie upraszczające”. Człowiek staje się podmiotem.

My w ESLN nie zajmujemy się urojeniami: ekonomią, polityką, cele służące promocji, sławie, „szczytom” i innym takim, nie jest bodźcem rywalizacja – a eksperyment, tu zajmujemy się naszą kwantową postacią informacyjną jaką jesteśmy. Jesteśmy informacją wieczną! o którą trzeba zadbać i dalej ją przetwarzać. Zapisującą się w polu magnetycznym i to czemuś służy. [***] Bo stajemy się PROGRAMUJĄCYMI siebie samych za pomocą nowej technologii wykorzystującej pole magnetyczne i sieć satelitarną. Nic ludzko-boskiego tu nie ma i nie będzie. Przetwarzamy się, bo jestesmy postacią światła. W skali najmniejszych stanowimy małe funkcje jakie tworza wielki obraz ‚człowieka’. Podlegamy procesom informacyjnym jako produkt kwantowy w każdej swojej części i to badamy w ESLN. To nas prowadzi do tworzenia i zatem do programowania, DO OPROGRAMOWANIA…

To nas zmienia jako cywilizację.

Wyjdziemy po za kwant Ziemski, będziemy używac nowych narzędzi i tworzyć nowe ‚urojenia’. Zmieniła się skala, stajemy się programistami FUNKCJI {życiowych}. Wystarczy ‚one moment’ odblokowania starych błędów założeniowych fizyki, wręcz jej porzucenie i wejście w nową wiedzę, nową naukę – i mamy PRZEŁOM.

Ludzie mogą programować ludzi – kwanty wyżej w hierarchii będą programowały inne kwanty. Opanowana została jonosfera. Pole magnetyczne jest wspólne a to nosiciel danych i kodów o nas samych. To czyste pole informacji jakie nas tworzy, to wiemy od początków nanotechnologii – dzisiaj manipulujemy polem otoczenia na oślep, na starej błędnej fizyce. Głupiej poniekąd z tego punktu patrzenia.

Ale przeistoczenie, skok cywilizacyjny, musi się stać na bazie jeszcze starych urojeń z jakich powstały instytucje, politycy i kościół.  Aby uniknąć krytycznej zapaści, dewastacji z powodu zanieczyszczeń, „zarazy” i konfliktów, chaosu informacyjnego typu ‚każdy sobie’. To jest foresigntem na chwilę obecną. To czysty wynik tego, co się dzieje i postępuje.  Wiele strategii obecnych ugrupowań powiedzmy, zostanie przeprogramowanych. Czynniki zewnętrzne na to wpływają.

Skok cywilizacyjny stanie się automatycznie – wystarczy czytać ten projekt, przyswajać i przetwarzać nowe informacje. Takie ‚abrakadabra’. Dlatego że: kwanty (my) możemy się samo-programować (przeprogramowywać poprzez pole magnetyczne (nasze myślenie)), lecz to hierarchia strumieni pola kodującego decyduje o ich przydatności lub nie. Nie jesteśmy bogami, jestesmy produktami i sterujemy tylko poprzez maszynę sterującą – ziemskie pole magnetyczne, macierz wynikową!  Póki co, jednostka może ‚zmienić świat’.

Właściwe informacje, właściwe „umiejscowienie” w systemie ziemskim, ziemskie dane’ powiedzmy, stanową o tym co przetrwa, a co jest zbędne. Nowa technologia na bazie fizyki informacji ESLN nam to wszystko wyjaśni bardzo precyzyjnie.  To nowość.

Minie wieleset lat po ESLN, gdy powstaną kolejne czynniki wzrostowe, bo kwantyzujące funkcje (taka to cecha światła, informacji i wszechświata, naszego istnienia, tak powstajemy ze wzorów przechowanych w kosmicznej rotacji i skali systemów) i dopiero wówczas ESLN będzie nazwane także „urojeniem” etapowego inicjowania dla funkcji! Tak działamy, to zwykłe procesy i replikacja kwantów kolejnych. Technicznie, obliczalnie i ściśle. Pokonujemy ‚przypisanie kwantowe’. Możemy na prawdę wiele: gwiezdne wojny, star trek i inne – są w zasięgu KODOWANIA.

DAVID LOYE w książce Umysł przewidujący przyszłość pisze:
„Mówiąc krótko, fakt że zaledwie garstka naukowców próbowała zgłębiać pytanie, w jaki sposób radzimy sobie z przyszłością, to rzecz zarówno straszna jak i zadziwiająca. Jednym z powodów tego zdumiewającego zaniedbania wydaje się być to, iż typowy naukowiec dwudziestego wieku pochłonięty jest z reguły badaniem jednej maleńkiej części ogromnej całości – na przykład pojedynczego neuronu czy synapsy w mózgu. Ale aby poradzić sobie z przyszłością, musimy pojąć nie tylko poszczególne części, ale i całość. Inna przyczyna sprowadza się do tego, że dla większości naukowców dwudziestego wieku oznaki przeszłości i teraźniejszości są stałe i wymierne, zaś przyszłość skoro się jeszcze nie wydarzyła, wydaje się pozbawiona treści i niewyraźna. jeszcze innym powodem jest to, że w każdym z obszarów nauka dwudziestego wieku , zasypywała ekscytującymi informacjami o istocie najdrobniejszych szczegółów, utraciła swoje poczucie zarówno kierunku, jak i perspektywy.

ESLN ogarnęło całość, zbudowało założenia i na wszystko ma odpowiedzi – przechodzimy zatem cywilizacyjnie do programowania funkcji {czyli życia} – to się właśnie zmienia, zmieni i to zostało zaprogramowane. Wszystko o człowieku na planecie wiemy w ESLN, to żadne trudne tajemnice, to prosta wynikowość powstawania i pracy ‚światła’. Po prostu zmieniono percepcję, a technologia wie jak wyglądają nasze fragmenty programowo działającej konstrukcji ludzkiej, zatem wymieniamy narządy na sztuczne, programujemy neurony i inne [!!!].

[Wiedza dla nielicznych i dla programistów: istnieją zasady programowania, człowiek funkcjonuje według zasady konstrukcyjnej hierarchicznej i algorytmicznej ‚panopticon and synopticon’ opisanej i uproszczone w tym projekcie, czyli budowa i praca pola magnetycznego obwodujacego kodowanie. Człowiek to replikujący kwant wielo-funkcji zobwodowanych hierarchicznie, wynikowo ustawionych. Przeszłość jest prostym wynikiem i przyszłość także jest wynikiem jaki można kontrolować i programować właśnie posługując się fizyką informacji, świadomie, czyli pracą informacji w obiegu strumieni, czy warstw pola magnetycznego tworzącego/obrazującego zasoby otoczenia. Mamy już te technologie w zalążkach. „Zmniejszamy i upraszczamy świat”].

*** trzy gwiazdki bo na początku mamy echosound, akcja i reakcja sygnał wysłany i odebrany w ‚kryształowej’ przestrzeni kosmosu, takie mamy tu założenia – KOD. Uczcie się ESLN, a zrozumiecie to bardzo szybko. Człowiek i cokolwiek co istnieje powstaje z oprogramowania definiującego kody. Hierarchicznie i temu właśnie tworzeniu na bazie pamięci i rotacji, zapisów, mechanizmu magnetycznego nośnika  – służy skala wszechświata!

Z powyższego wciąż widać, że tkwimy w warstwie III – średniowiecza. Nie zaprzeczajcie. Klasztory, zakonnice, księża, kler, archaizmy i fizyka przeplatająca się z dziwactwem wróżek, a tego zabobonu wiary jakiego już dzisiaj nie ma, bo wyeliminowała to WIEDZA I BADANIA. Stoimy u progu nowej warstwy: teleportacji, modyfikacji umysłu, sterowania organizmami etc. „Bóg” to wyimaginowany program, obecnie mamy Hierarchię i mechanizm jaki pokrywa się z ‚prawami bożymi” bo te prawa spisali obserwatorzy czyli kto? – fizycy, to czysty mechanizm jaki nami zarządza – SELF CODING. Samo programowanie, jakie kody nadajesz takie wracają.

Co ciekawe właśnie tym postem i książką jaka dosłownie dzisiaj wpadła mi w ręce domknęliśmy informacje nadawane. Informacje nadawane muszą równać się zwrotne, wtedy wiemy, że programowanie działa. Uważni czytelnicy będą to już wiedzieć i eksperymentować. Na początku tego projektu znajdywaliśmy średniowieczne zabobony w  fizyce i archaiczną kulturę w społeczeństwie, a w tym poście mamy wyjaśnienie i potwierdzenie źródłowe, informacyjne i historyczne, że od końca średniowiecza nadal w nim tkwimy. Masoni, wolnomularze czy iluminaci – to ten archaizm. Wciąż jesteśmy cywilizacją opartą na III warstwie informacyjno-wynikowej jaka dobiegła końca. Natura to wymusza! To się dzieje właśnie teraz. Są ludzie, którzy to wychwycą swoimi zmysłami przetwarzania informacji jakimi jest Ziemia – Kwant. Produkt informacyjny. Prześcignijmy to, a wedle prawa Moora tak się dzieje – zmieniamy skalę.

I znów znaki: „W sieci: –  http://www.wsieci.pl/wsieci-powrot-masonerii-pnews-1574.html
kody nas produkują, działamy jak w zegarku przyczyny i skutku. Wszystko w pewnej skali można przewidzieć, zatem PROGRAMOWAĆ. To delikatna tkanka i wymaga mądrych głów.